Uszeregowanie znanych zespołów

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Powerslave100
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 117
Rejestracja: pt maja 10, 2024 7:10 pm

Re: Uszeregowanie znanych zespołów

Post autor: Powerslave100 »

Page to nie dość, że dzieci lubił to jeszcze żonę z tymi gruppies zdradzał. Wiedza ta była powszednie znana i typ żadnego problemu z kobietami potem nie miał. Chyba jeszcze z trzy żony obskoczył. Większego oburzenia u puci pięknej nie było.
Bowie? Ewidentnie gościu chory psychicznie, także tu bardziej to jakoś zrozumiałe. Swoją drogą tak przehajpowana postać w muzyce, że szok. Ilu to ja ostatnio fanów i fanek jego spotkałem w różnych dyskusjach. Oczywiśćie motywy społeczno-obyczajowe nie mają z tym absolutnie nic wspólnego, chodzi tylko o muzykę.....Tam zielony jestem w tej postaci, ale jak pytałem o film Labirynt to ci wielcy fani nawet nie wiedzieli co to jest. To tak jakby fan Queen nie znał Nieśmiertelnego, a fan Turnerówki Mad Maxa dwójeczki. Pewnie dlatego, że Labirynt to film fantasy a nie o nietolerancji. Wtedy by znali.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12230
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Uszeregowanie znanych zespołów

Post autor: Schizoid »

Dlaczego Bowie niby przehype'owany?

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Powerslave100
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 117
Rejestracja: pt maja 10, 2024 7:10 pm

Re: Uszeregowanie znanych zespołów

Post autor: Powerslave100 »

Na tej samej zasadzie co Freddie w połowie lat 90. Nagły wzrost popularności artysty spowodowany jakimś faktem nie wynikającym z samej muzyki. 20 lat temu się z ludźmi dużo częsciej o muzyce rozmawiało (siłą rzeczy) i fanów Bowiego się raczej nie spotykało. Teraz co drugi to Bowie to, Bowie tamto. Nie odbieram mu muzycznie choć to co słyszałem to trochę takie kuglarstwo. Dużo słyszę podrabiania Stonesów i samego Jaggera. Oni chyba byli jakoś blisko związani zresztą, nie wnikam.
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4932
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Uszeregowanie znanych zespołów

Post autor: Zajzajer »

a ja np pełno widzę jakichś 18-19 letnich dziewczyn, które się jarają Type of Negative, ale kij wie czy kojarzą tylko kilka piosenek czy to serio jakieś fanki, nie wnikałem akurat.
Still Reigning...
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12230
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Uszeregowanie znanych zespołów

Post autor: Schizoid »

Powerslave100 pisze: czw gru 25, 2025 1:51 am Na tej samej zasadzie co Freddie w połowie lat 90. Nagły wzrost popularności artysty spowodowany jakimś faktem nie wynikającym z samej muzyki. 20 lat temu się z ludźmi dużo częsciej o muzyce rozmawiało (siłą rzeczy) i fanów Bowiego się raczej nie spotykało. Teraz co drugi to Bowie to, Bowie tamto. Nie odbieram mu muzycznie choć to co słyszałem to trochę takie kuglarstwo. Dużo słyszę podrabiania Stonesów i samego Jaggera. Oni chyba byli jakoś blisko związani zresztą, nie wnikam.
Co do TRS - jak całą twórczość sprowadza się do Rebel Rebel, to można dojść do takich wniosków, ale... XDDDD

Bowie to zawsze była jedna z najbardziej wpływowych popkulturowo postaci, jeśli Polacy potrzebowali jego śmierci, by się z nim zapoznać, to świadczy to niedobrze o Polakach, a nie o Bowiem.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1283
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: Uszeregowanie znanych zespołów

Post autor: Caracalized »

Można nie lubić jego muzyki, ale jak ktoś uważa, że Bowie jest przehajpowany to powinien się zastanowić ze dwa razy czy nie pisze głupot i zakwestionować swoją popkulturową czy muzyczną wiedzę, a potem coś więcej o nim poczytać, pooglądać i się nawrócić na właściwe tory, bo nie wiem jakim cudem można się uznawać za fana muzyki i uważać, że Bowie wcale i w ogóle nie był wpływową i oryginalną postacią, chociaż zapominam, że jak ktoś jest fanem klasycznego heavy i hard rocka to to nie robi od razu z niego muzycznego erudyty.

No i tak, Bowie miał tak obszerny i różnorodny katalog, że ocenianie go na podstawie jednego czy dwóch utworów, a nawet i dwóch albumów, jest najzwyczajniej w świecie głupie.
Powerslave100
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 117
Rejestracja: pt maja 10, 2024 7:10 pm

Re: Uszeregowanie znanych zespołów

Post autor: Powerslave100 »

Nie odmawiam mu, że był wpływową postacią dla rocka. W wieku 13 lat nie miałem zielonego pojęcia co to jest Iron Maiden, a postać Bowiego bardzo dobrze kojarzyłem. Przehajpowanie nie wynika z muzyki tylko z dziwnej mody, która się na niego zrobiła. Nie wskutek śmierci (jak u Mercurego) tylko dlatego, że wyrosło zupełnie nowe pokolenie, głównie wielkomiejskie, które ma obsesje na punkcie pewnych tematów. Bowie ( a konkretnie jego zabawy stylistyczne z lat 70) się tutaj doskonale wpisał. Muzycznie znam wycinek to nawet nie oceniam; Space Oddity jest dla mnie niesłuchalne, Rebel Rebel to taki tam glam lat 70, Heroes to doskonały utwór (też słyszę tam sporo Stonesów), a Let's Dance to wyjątkowo słaby pop (zwłaszcza w kontekście tego co się działo w latach 80).

Jak mamy już mówić o wpływowości to pan Henryk wszystkich rozstawia po kątach. Beatlesi, Stonesi, Queen czy Pink Floyd tutaj spierdalają w popłochach. Clapton i E.Van Halen także. Tylko, że ten Hendrix w Polsce ma 10 razy mniejszą popularność niż mieć powinien. Ewidentnie się nie przyjął. Dla posthippisów za mało polityczny, dla metalowców za bardzo bluesowy, a dla młodych zbyt archaiczny. Tutaj kwestia, że setki gitarzystów dosłownie cytowało go muzycznie nie ma znaczenia.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12230
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Uszeregowanie znanych zespołów

Post autor: Schizoid »

No ale czemu winna jest wielkomiejska młodzież, że słucha Bowiego? Jedź na Podlasie i próbuj przekonać tych ludzi, że Uriah Heep jest lepsze od Zenka Martyniuka. Bowie był obecny w muzyce, filmie i modzie począwszy od lat 70., twoja teoria zupełnie nie trzyma się kupy, bo typ święcił sukcesy w każdej dekadzie swojej twórczości, a jego wizerunek był reinterpretowany na każdy możliwy sposób. To nie jest kwestia jakiegoś tam pokolenia, gdyż Bowie był, jest i będzie częścią rocka, czy w ogóle szerzej - popkultury. I siedział na tym stołku na długo przed twoimi narodzinami. Wszystko sprowadzasz do jakiegoś konfliktu kulturowego, jakichś powiedzmy wartości wyznawanych przez dane grupy społeczne, ale to jest muzyka, nie manifest polityczny. Czy Bowie może się podobać osobom o określonych poglądach i zainteresowaniach? No może. Sęk w tym, że ma też na koncie milion innych rzeczy i to za to jest ceniony. Jeśli ktoś chce sprowadzać Bowiego do androgenicznego jegomościa z kontrowersyjnymi jak na lata 70. fotkami, to proszę bardzo, ale ta osoba raczej nie sięgnie po Heathen i nie będzie stanowić fanbase'u Bowiego - który jest, jakby to powiedzieć... Zajebiście duży xD

Nie wiem, na jaki krążek Stonesów teoretycznie mogłoby trafić Heroes, bo nie kojarzę, żeby Richards kiedykolwiek grał na gitarze w taki sposób, w jaki Robert Fripp robi to w Heroes. Zresztą ta quasimelodeklamacja, którą Bowie częściowo zastosował w swoich liniach wokalnych, to też raczej nie jest patent znany Jaggerowi. Z tej samej płyty pochodzą kompozycje takie jak V-2 Schneider czy Moss Garden, numery które TRS mogłoby nagrać być może w innej rzeczywistości, albo po zażyciu wszystkich znanych człowiekowi narkotyków w tym samym momencie.

Ty jesteś niesamowicie wręcz zbiasowany i oceniasz wszystko przez pryzmat tego, że artystę X wolisz od artysty Y. Druga część powyższego posta jest po prostu niezgodna z prawdą. Hendrix owszem, był bardzo wpływowy DO PEWNEGO MOMENTU (bo potem przyszli inni muzycy, zresztą sam chłopina żył krótko) i w odniesieniu DO JEDNEGO INSTRUMENTU. Hendrix a Beatlesi, Floydzi, Queen w odniesieniu do songwritingu to jest przepaść, taka serio głęboka i ciemna.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Powerslave100
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 117
Rejestracja: pt maja 10, 2024 7:10 pm

Re: Uszeregowanie znanych zespołów

Post autor: Powerslave100 »

Może się podobać wielu ludziom, którzy jednocześnie nie wiedzą co to jest film Labirynt. Film, który ja poznałem w wieku bodaj 9 lat i bardzo dużo ludzi go znało. Też tacy z Podlasia co lubią disco-polo. Nie przeszkadza to tym neofanom uważać się fanami, bo przecież Bowie był taki wrażliwy, taki inny, taki nieheterowonormatywny (nie wiem kurwa jak to się piszę nawet dokładnie!). Nie czujesz absurdu sytuacji?

Schizoid pisze: czw gru 25, 2025 1:33 pm

Ty jesteś niesamowicie wręcz zbiasowany i oceniasz wszystko przez pryzmat tego, że artystę X wolisz od artysty Y. Druga część powyższego posta jest po prostu niezgodna z prawdą. Hendrix owszem, był bardzo wpływowy DO PEWNEGO MOMENTU (bo potem przyszli inni muzycy, zresztą sam chłopina żył krótko) i w odniesieniu DO JEDNEGO INSTRUMENTU. Hendrix a Beatlesi, Floydzi, Queen w odniesieniu do songwritingu to jest przepaść, taka serio głęboka i ciemna.
Instrumentu zupełnie kluczowego dla muzyki rockowej. Nie byłoby Black Sabbath, Thin Lizzy, Iron Maiden, Scorpions i Judas Priest jakie znamy gdyby nie gitara Hendrixa.

Nie byłem nigdy na Podlasiu to nie wiem czego tam się słucha. Gusta muzyczne we Wrocławiu, Poznaniu i Krakowie były różne.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12230
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Uszeregowanie znanych zespołów

Post autor: Schizoid »

Ale co mnie obchodzi jakiś wycinek odbiorców Bowiego? Dlaczego ludzie tego typu mieliby w ogóle zajmować jakikolwiek zakątek mojego umysłu? Pewnie są tacy ludzie, ale co z tego? Tak samo znajdziesz "fanów" Metalliki, którzy nie wiedzą, kim był Cliff Burton, tak samo natrafisz na "miłośników" Maiden, dla których Dickinson był jedynym wokalistą tej kapeli. Ignoranci są wszędzie.

Black Sabbath to jest muzyka wybitnie post-beatlesowska, a Judas Priest we wczesnych latach jawnie inspirowało się Queen. Muzyka rockowa byłaby też totalnie inna bez Chucka Berry'ego i Little Richarda. Efekt motyla: przestawisz jedną część budulca układanki, przestawia się wszystko, co było potem. Ale muzyka nie kończy się na "szarpidructwie" i w skali makro Beatlesi byli 100 razy ważniejsi od Hendrixa, na w zasadzie każdej płaszczyźnie, poza popisami solowymi.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Powerslave100
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 117
Rejestracja: pt maja 10, 2024 7:10 pm

Re: Uszeregowanie znanych zespołów

Post autor: Powerslave100 »

Nie musi Cię to obchodzić, ale piszę to w kontekście owego przehajpowania. Są czasem takie sytuacje, że fanbasa artysty zwiększa się w sposób nie do końca naturalny i nie do końca wynikający z muzyki. Jako fan Ghost chyba wiesz co mam na myśli.

Bzdura z tymi Beatlesami. Beatlesów na początku lat 70 nikt już nie chciał słuchać. Nie znam za bardzo gitarzysty który by się powoływał na Harrisona.
Może i Sabaci się nimi inspirowali na wczesnym etapie, bo czymś musieli, ale Hendrix wpływnął na całą gitarową muzykę lat 70. Schenker, Robertson, Blackmore, Iommi, Downing, Murray na wczesnym etapie. Wszyscy oni bazowali na motywach Hendrixa. Przed nim to muzyka gitarowa była jakaś taka niedojebana, że tak się wyraże. To był skok porównywalny z piosenek Czerwonych Gitar a muzyką Breakaut czy Dziwny jest ten Świat. Jeśli już wracamy do Sabatów to nie tylko Beatles ale też The Shadows, Cream i jeszcze sporo innych muzyków. Dopiero jak się pojawił słynny Holender to wachadło poszło w inną, bardziej nowoczesną stronę i stąd lata 80 tak różniły się gitarowo od lat 70. Pojawił się cały wysyp wymiataczy z śp. Randym Rhoadsem i Malmsteenm na czele. Czy to była dobra droga? Kwestia bardzo sporna.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12230
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Uszeregowanie znanych zespołów

Post autor: Schizoid »

Ale fanbase Bowiego zawsze był duży, pisałem o tym powyżej. Kurdebele, Ghost Ghostem i tak, to jest dobry przykład, ale nie w odniesieniu do Bowiego. Przypomnę, że mowa o człowieku, który dekady temu notorczynie zajmował topowe miejsca w sprzedaży płyt, grał na US Festival i Live Aid, współpracował z Brianem Eno, Trentem Reznorem, Robertem Frippem, próbował swoich sił jako aktor (i nie tylko w Labiryncie, bo pojawił się też u Christophera Nolana, już w XXI w.), a jego muzyczne powroty w postaci The Next Day i Blackstar były serio dużymi wydarzeniami muzycznymi. To nie jest casus Ghosta, bo u Tobiasa (który ze swoją postacią trzeciego Papy zrobił DOKŁADNIE TO SAMO, co Bowie z Ziggym Stardustem) faktycznie pojawili się jacyś przypadkowi ludzie dzięki viralowi, ale David Bowie nie potrzebował virali ani żadnej z takich rzeczy, takie twierdzenia są absurdalne. Gość był topowym artystą w czasach, kiedy Slayer grał sobie covery NWOBHM w garażu xD

Tak bardzo nikt nie chciał Beatlesów słuchać, że jakimś trafem biali wykonawcy przestali jechać na formacie singla i grać covery czarnych muzyków, a zaczęli opierać się na idei albumu jako całości, tworzyć autorskie kompozycje i - uwaga - zerwali z tanecznym rockabilly/rock 'n' rollem. To, że nagle w muzyce rockowej pojawiły się chórki (w takiej, a nie innej postaci, czyli nie np. w stylu doo-wop). Jak sobie popatrzysz na rocka progresywnego, to pewnie z łatwością znajdziesz wypowiedzi muzyków z grup pokroju Genesis, Yes, ELP, czy czegokolwiek, którzy odnoszą się do Sgt. Pepper's albo Abbey Road. Hah, no nawet Stonesi zaczęli kombinować ze swoją muzyką pod wpływem The Beatles, czego najlepszym przykładem jest Their Satanic Majesties Request. Można nawet odwołać się do Lemmy'ego, który The Beatles cenił wyżej niż Stonesów, można sięgnąć po płyty wspomnianego Queen (zespół z, przypominam, lat 70.), który też w sposób ewidentny odwoływał się do twórczości Beatlesów, można nawet iść jeszcze dalej i zauważyć, że Oasis i Radiohead w jakimś (sporym) stopniu są muzyczną konsekwencją The Beatles... W ogóle nie wspominając o aspekcie produkcji płyt, bo cała zabawa z efektami dźwiękowymi różnego rodzaju to też jest coś, co wypłynęło od chłopaków z Liverpoolu.

Nikt Hendrixowi nie odbiera zasług dla gitary elektrycznej, ale jeśli chodzi o KOMPONOWANIE utworów, to Beatlesi to był po prostu inny wymiar. Świat uczył się pisać muzykę na Revolver, nie na Electric Ladyland. Hendrix tworzył w obrębie czegoś, co już istniało. Tworzył rzeczy ważne, ale ulokowane w określonej konwencji, której sam nie zapoczątkował. The Beatles to było zjawisko muzyczne (i społeczne, choć to już nieco odrębny temat), od którego możemy w zasadzie mówić o rocku i popie w dzisiejszym tych słów rozumieniu. To jest rażący kontrast.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Powerslave100
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 117
Rejestracja: pt maja 10, 2024 7:10 pm

Re: Uszeregowanie znanych zespołów

Post autor: Powerslave100 »

Może kompromisowo, że The Beatles miał większy wpływ na rock ogólnie, ale już na cięższe gatunki rocka jednak większy wpływ miał Hendrix. Weźmy prosty przykład z brzegu. Uli John Roth, jeden z najciekawszych gitarzystów lat 70. Grał Hendrixa na nowo, tyle, że ciężej. Na tych pokombinowanych płytach Judas Priest jest od groma patentów Hendrixa, czy to Sin after Sin czy Stained Class. Wczesne solówki Dave'a Murraya bardzo mocna jadą Hendrixem. Bardzo dużo go słychać też w Thin Lizzy ,nie tylko gitarowo. Barwa wokalu Lynotta była mocno osadzona w śpiewie Hendrixa. No nie wiem, może się nie znam.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12230
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Uszeregowanie znanych zespołów

Post autor: Schizoid »

Ciężki rock to nadal rock. Sam fakt, że Iron Maiden, Metallica czy Led Zeppelin to były zespoły, a nie piosenkarz z backing bandem, to jest efekt Beatlesów. To, że Sin After Sin kończy się Here Come the Tears płynnie przechodzącym w Dissident Aggressor, to też jest efekt Beatlesów. Popisy solowe są absolutnie ważne i Hendrix miał swoje oczywiste zasługi w tym zakresie (choć równolegle tworzył Ritchie Blackmore i według mnie to właśnie on jest ojcem gitary w metalu). Wokalnie Hendrix w zasadzie nie istnieje, a pozostałe instrumenty też nie są z nim kojarzone. Nie żeby Beatlesi to byli wirtuozi, ale po prostu muzyka nie ewoluuje w sposób linearny. To jest spoko graficzne uproszczenie dla laików, ale równolegle z Hendrixem na gitarze grał Clapton, na bębnach wyżywał się Bonham - wszystko to jednak postacie indywidualne, cenione za swój wycinek pracy w obrębie czegoś większego. The Beatles to były 4 twarze, które wspólnie określiły reguły gry na kolejne dziesięciolecia. Nie chodzi o to, czy Ringo był wybitnym perkusistą - no nie był, ale w tym tandemie pokazał ludziom rzeczy, których wcześniej nie znali. Dlatego mówimy o zespole, nie o wykonawcy na modłę Elvisa. I bez rozbijania na czynniki pierwsze The Beatles to była rzecz, w odniesieniu do której można mówić o skali, jakiej nigdy potem już nie użyto.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Władysław_Warneńczyk
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 505
Rejestracja: śr sty 19, 2011 8:10 pm

Re: Uszeregowanie znanych zespołów

Post autor: Władysław_Warneńczyk »

Powerslave100 pisze: czw gru 25, 2025 1:41 pm Może się podobać wielu ludziom, którzy jednocześnie nie wiedzą co to jest film Labirynt. Film, który ja poznałem w wieku bodaj 9 lat i bardzo dużo ludzi go znało. Też tacy z Podlasia co lubią disco-polo. Nie przeszkadza to tym neofanom uważać się fanami, bo przecież Bowie był taki wrażliwy, taki inny, taki nieheterowonormatywny (nie wiem kurwa jak to się piszę nawet dokładnie!). Nie czujesz absurdu sytuacji?
Dawno nie czytałem takich durnot, film Labirynt jest dla twórczości Bowiego mniej więcej tak samo znaczący jak album Silver&Gold dla Adriana Smitha, to, że Ty masz do czegoś sentyment, a ktoś inny nie, wcale nie oznacza, że nie jest fanem. Poza tym spłycajac jego twórczość do znajomość Labiryntu i czterech szlagierów na krzyż to jest dyskusja na zasadzie „nie znam się, ale się wypowiem”.
Powerslave100
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 117
Rejestracja: pt maja 10, 2024 7:10 pm

Re: Uszeregowanie znanych zespołów

Post autor: Powerslave100 »

a fasola po bretońsku na Janusza Orangutana jaki ma wpływ?
ODPOWIEDZ