U mnie:
Metallica - Black Album/Vertigo 1991 - absolutna topka
Avenged Sevenfold - Hail to the King/ Warner Bros 2013 - mega produkcja, tak by brzmiał black album mety w 2013, coś pięknego kocham to brzmienie
Co do produkcji jeszcze, to zauważyłem, że często mówi się, że amerykańce/japończyki a nawet australijczyki brzmią lepiej niż wydania europejskie, ale jakieś znaczącej różnicy nie ma
Kilka przykładów, że to może być prawda
Dream Theater - Awake - amerykaniec/japończyk/australijczyk brzmią mega ale europejczyki wcale im nie ustępują
Dream Theater - Falling Into Infinity - chyba najlepiej wyprodukowany album, każda wersja którą mam brzmi zajebiście
Dream Theater - Six Degrees of Inner Turbulence - dużo fanów DT na starym forum DT, którzy mieli ciągatki audiofilskie wyznaczali ten album jako ideał brzmienia, niektórzy nawet testy na wieży robili właśnie biorąc do sprawdzenia ten album, koreańska/japońska wersja brzmią zacnie, zresztą jak wszystkie, które mam
Dream Theater - Train of Thought, tutaj wystarczy zwykły europejczyk - mamy ogromnę mięso
Dream Theater - Images and Words - kocham brzmienie tej płyty, choć wiadomo że wielu osobom nie podoba się brzmienie tego albumu, polecam pierwsze wydanie japońskie i amerykańskie
Avenged Sevenfold - Nightmare, każda wersja którą mam brzmi zajebiście, co się tyczy też prawie wszystkich innych albumów Sevenfoldów
A Wy co polecacie do sprawdzenia/słuchania? który album Waszym zdaniem brzmi zajebiście? czy po prostu nie zwracacie uwagi na takie niuanse, podzielcie się swoimi wrażeniami



