13-14/12/2025 - Alestorm - Łódź/Gdańsk
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
13-14/12/2025 - Alestorm - Łódź/Gdańsk
Alestorm od kilku lat królują w świecie pirackiego metalu, a ich występy należą do tych, których się nie zapomina. W połowie grudnia Szkoci powrócą do naszego kraju, gdzie wystąpią w Łodzi i Gdańsku, a później zagrają jeszcze w Wilnie oraz Tallinnie. Na wszystkich koncertach towarzyszyć im będą: Lutharo oraz Roses of Thieves.
By poznać początki Alestrom musimy cofnąć się o 20 lat do wschodniej Szkocji, gdzie w małym miasteczku Perth grupa przyjaciół postanowiła założyć epicki zespół metalowy, którego utwory miały się skupiać na pirackiej tematyce. Działając jako Battleheart grupa wydała kilka demówek i zwróciła na siebie uwagę - początkowo lokalnej publiczności, jednak chwilę później również renomowanej w gatunku wytwórni Napalm Records. To wtedy formacja zmieniła nazwę na Alestorm i podpisała z austriackim potentatem kontrakt na kilka płyt.
W ciągu blisko dwudziestu lat Alestorm stali się gigantem w świecie pirackiego metalu. Ich kariera obfituje w świetnie przyjęte płyty, trasy z takimi zespołami jak Turisas, Sabaton, Dragonforce i Eluveitie oraz występy na największych metalowych festiwalach, w tym m.in. na Wacken, Bloodstock, Graspop, czy Sweden Rock. W czerwcu Szkoci wydali ósmy w swoim dorobku album “The Thunderfist Chronicles”. Znajdziemy na nim głównie to, do czego kwintet nas już przyzwyczaił - wysoce energiczne i oparte na świetnych riffach kompozycje, z niespodziankami w postaci coveru “Goblins Ahoy!” z repertuaru Nekrogoblikon oraz zamykającego całość, siedemnastominutowego kolosa “Mega-Supreme Treasure of the Eternal Thunderfist”.
Lutharo to zespół założony w 2014 roku w Kanadzie. Ich 2 pierwsze epki, “Unleash the Beast” oraz “Wings of Agony”, ukazały się kolejno w 2018 i 2020 roku, a ich debiutancki pełniak, “Hiraeth”, światło dzienne ujrzał w 2021. Na wymienionych wyżej materiałach grupa pokazała duże umiejętności w łączeniu różnych podgatunków metalu (heavy, power, thrash i wielu innych), a ich mieszanka charakteryzuje się balansowaniem pomiędzy pięknem, surowością i agresją. W zeszłym roku kwartet wypuścił swoją drugą w dorobku płytę “Chasing Euphoria”, która ukazała się w barwach wytwórni Atomic Fire.
Roses of Thieves to węgierski zespół, który powstał w 2023 roku. Ich nowoczesne spojrzenie na ciężkie brzmienia składa się z wpływów muzyki elektronicznej oraz folk metalu. W zeszłym roku wydali swój debiutancki album “Gateway to Utopia”.
ALESTORM
Support: Lutharo, Roses of Thieves
13.12.2025 / Łódź, Wytwórnia
14.12.2025 / Gdańsk, B90
15.12.2025 / Wilno, Loftas
16.12.2025 / Tallinn, Helitehas
BILETY: https://bit.ly/ALESTORM_LDZ
Punkty sprzedaży: www.winiarybookings.pl, Going, Empik Bilety, Eventim, Ebilet, Ticketmaster
Szanowni Państwo. Prosimy o kupowanie biletów wyłącznie w autoryzowanych punktach sprzedaży. Poprzez kupno wejściówek od osób trzecich możecie zostać Państwo oszukani.
Wstęp na koncert 13+ za pisemną zgodą rodzica. Poniżej 13 lat, wymagana obecność pełnoprawnego opiekuna.
Wzór zgody: https://bit.ly/pisemna_zgoda_rodzica_wb
Regulamin wydarzenia: https://bit.ly/regulamin_wydarzenia_wb
W trosce o środowisko zachęcamy Was do pokazywania biletów na telefonie zamiast ich drukowania.
ALESTORM (Szkocja / Napalm Records) - power metal, folk metal
https://www.facebook.com/alestormband
https://www.instagram.com/alestormofficial/
”Killed to Death by Piracy”: https://youtu.be/VzFaEuA9FVI?si=NVgf2udzHzg6K4dC
”Frozen Piss 2”: https://www.youtube.com/watch?v=X2WH9_x5W0A
”The Storm”: https://www.youtube.com/watch?v=RkLPe6QvsV8
LUTHARO (Kanada / FKA Atomic Fire Records) - melodic metal
https://www.facebook.com/LutharoOfficial
https://www.instagram.com/Lutharo_official
”Bonded to the Blame”: https://www.youtube.com/watch?v=J42npT2yyNY
”Time to Rise”: https://www.youtube.com/watch?v=qRmAZiLedvA
”Rothless Bloodline”: https://www.youtube.com/watch?v=vXYS_QrJIfc
ROSES OF THIEVES (Węgry / H-Music Hungary) - modern metal, edm, folk metal
https://www.facebook.com/rosesofthieves
https://www.instagram.com/roses_of_thieves/
”Fend Off The Dark”: https://youtu.be/4pUW7y9CMEo?si=Wiqnnuz6a4_iFrUN
”Be The Captain”: https://youtu.be/VMBcXZJKhcE?si=oOaQ_YwzH63K_c4h
”Can’t Look Back”: https://youtu.be/1M8Hmb3_XTA?si=TLKmHSiKmgKMNjRA
---------------------------------------
Wpadaj na Instagram http://bit.ly/Nasz-instagram
Polub nasz profil http://bit.ly/Nasz--Facebook
By poznać początki Alestrom musimy cofnąć się o 20 lat do wschodniej Szkocji, gdzie w małym miasteczku Perth grupa przyjaciół postanowiła założyć epicki zespół metalowy, którego utwory miały się skupiać na pirackiej tematyce. Działając jako Battleheart grupa wydała kilka demówek i zwróciła na siebie uwagę - początkowo lokalnej publiczności, jednak chwilę później również renomowanej w gatunku wytwórni Napalm Records. To wtedy formacja zmieniła nazwę na Alestorm i podpisała z austriackim potentatem kontrakt na kilka płyt.
W ciągu blisko dwudziestu lat Alestorm stali się gigantem w świecie pirackiego metalu. Ich kariera obfituje w świetnie przyjęte płyty, trasy z takimi zespołami jak Turisas, Sabaton, Dragonforce i Eluveitie oraz występy na największych metalowych festiwalach, w tym m.in. na Wacken, Bloodstock, Graspop, czy Sweden Rock. W czerwcu Szkoci wydali ósmy w swoim dorobku album “The Thunderfist Chronicles”. Znajdziemy na nim głównie to, do czego kwintet nas już przyzwyczaił - wysoce energiczne i oparte na świetnych riffach kompozycje, z niespodziankami w postaci coveru “Goblins Ahoy!” z repertuaru Nekrogoblikon oraz zamykającego całość, siedemnastominutowego kolosa “Mega-Supreme Treasure of the Eternal Thunderfist”.
Lutharo to zespół założony w 2014 roku w Kanadzie. Ich 2 pierwsze epki, “Unleash the Beast” oraz “Wings of Agony”, ukazały się kolejno w 2018 i 2020 roku, a ich debiutancki pełniak, “Hiraeth”, światło dzienne ujrzał w 2021. Na wymienionych wyżej materiałach grupa pokazała duże umiejętności w łączeniu różnych podgatunków metalu (heavy, power, thrash i wielu innych), a ich mieszanka charakteryzuje się balansowaniem pomiędzy pięknem, surowością i agresją. W zeszłym roku kwartet wypuścił swoją drugą w dorobku płytę “Chasing Euphoria”, która ukazała się w barwach wytwórni Atomic Fire.
Roses of Thieves to węgierski zespół, który powstał w 2023 roku. Ich nowoczesne spojrzenie na ciężkie brzmienia składa się z wpływów muzyki elektronicznej oraz folk metalu. W zeszłym roku wydali swój debiutancki album “Gateway to Utopia”.
ALESTORM
Support: Lutharo, Roses of Thieves
13.12.2025 / Łódź, Wytwórnia
14.12.2025 / Gdańsk, B90
15.12.2025 / Wilno, Loftas
16.12.2025 / Tallinn, Helitehas
BILETY: https://bit.ly/ALESTORM_LDZ
Punkty sprzedaży: www.winiarybookings.pl, Going, Empik Bilety, Eventim, Ebilet, Ticketmaster
Szanowni Państwo. Prosimy o kupowanie biletów wyłącznie w autoryzowanych punktach sprzedaży. Poprzez kupno wejściówek od osób trzecich możecie zostać Państwo oszukani.
Wstęp na koncert 13+ za pisemną zgodą rodzica. Poniżej 13 lat, wymagana obecność pełnoprawnego opiekuna.
Wzór zgody: https://bit.ly/pisemna_zgoda_rodzica_wb
Regulamin wydarzenia: https://bit.ly/regulamin_wydarzenia_wb
W trosce o środowisko zachęcamy Was do pokazywania biletów na telefonie zamiast ich drukowania.
ALESTORM (Szkocja / Napalm Records) - power metal, folk metal
https://www.facebook.com/alestormband
https://www.instagram.com/alestormofficial/
”Killed to Death by Piracy”: https://youtu.be/VzFaEuA9FVI?si=NVgf2udzHzg6K4dC
”Frozen Piss 2”: https://www.youtube.com/watch?v=X2WH9_x5W0A
”The Storm”: https://www.youtube.com/watch?v=RkLPe6QvsV8
LUTHARO (Kanada / FKA Atomic Fire Records) - melodic metal
https://www.facebook.com/LutharoOfficial
https://www.instagram.com/Lutharo_official
”Bonded to the Blame”: https://www.youtube.com/watch?v=J42npT2yyNY
”Time to Rise”: https://www.youtube.com/watch?v=qRmAZiLedvA
”Rothless Bloodline”: https://www.youtube.com/watch?v=vXYS_QrJIfc
ROSES OF THIEVES (Węgry / H-Music Hungary) - modern metal, edm, folk metal
https://www.facebook.com/rosesofthieves
https://www.instagram.com/roses_of_thieves/
”Fend Off The Dark”: https://youtu.be/4pUW7y9CMEo?si=Wiqnnuz6a4_iFrUN
”Be The Captain”: https://youtu.be/VMBcXZJKhcE?si=oOaQ_YwzH63K_c4h
”Can’t Look Back”: https://youtu.be/1M8Hmb3_XTA?si=TLKmHSiKmgKMNjRA
---------------------------------------
Wpadaj na Instagram http://bit.ly/Nasz-instagram
Polub nasz profil http://bit.ly/Nasz--Facebook
Re: 13-14/12/2025 - Alestorm - Łódź/Gdańsk
W końcu dawno u nas nie byli, co nie?
Wrzuciłem info, bo dwie rzeczy przykuły moją uwagę:
1. Koncert niepolskiego artysty w Wytwórni - tak sobie zdałem sprawę, że rzadko Łódź się trafia na klubowych trasach zagranicznych zespołów, zwykle jest to Progresja, Studio, B90, A2, ewentualnie coś w Poznaniu lub Katowicach.
2. Winiary organizują nie tylko polskie daty, ale również te w Litwie i Estonii. To co, rośnie konkurencja dla evilnejszyn?
1. Koncert niepolskiego artysty w Wytwórni - tak sobie zdałem sprawę, że rzadko Łódź się trafia na klubowych trasach zagranicznych zespołów, zwykle jest to Progresja, Studio, B90, A2, ewentualnie coś w Poznaniu lub Katowicach.
2. Winiary organizują nie tylko polskie daty, ale również te w Litwie i Estonii. To co, rośnie konkurencja dla evilnejszyn?
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9684
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: 13-14/12/2025 - Alestorm - Łódź/Gdańsk
No tak, Alestorm jeśli chodzi o wizyty u nas są bezkonkurencyjni, i super
Zgadza się, w Wytwórni będę dopiero po raz pierwszy, a w Łodzi dotychczas byłem tylko wielokrotnie w Atlasie i raz na zeszłorocznym, ulicznym spędzie. Hehe, mają podobną mapę Polski co Krusejder 
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9684
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: 13-14/12/2025 - Alestorm - Łódź/Gdańsk
Moja zaległa relacja sprzed ponad dwóch tygodni, #nikogo ale obiecałem i się rozpisałem więc wrzucam.
Bardzo udane koncertowe zakończenie roku. Bilet kupiłem już w sierpniu zaraz po ogłoszeniu gigu i od razu ogarnąłem sobie też Flixa, w ciemno nie znając rozpiski. Tę znalazłem dopiero w dzień koncertu, oczywiście na FB, i okazało się że z jednej strony mam aż cztery godziny zapasu, a z drugiej gdybym wybrał kolejne połączenie to byłbym na styk, czego bardzo nie lubię zwłaszcza na koncertach wyjazdowych. Przejazd do Łodzi niemal pustym autokarem zacząłem o czasie co do minuty, a dotarłem 10 minut przed czasem. W Warszawie jakiś pijany dziad o kulach chciał dojechać nim do Modlina, tyle jeśli chodzi o atrakcje. Przez trzy godziny spacerowałem sobie wzdłuż i wszerz Piotrkowskiej, z półgodzinną przerwą na obiad. Tyle się nachodziłem że jeszcze zanim dotarłem w okolice klubu byłem już nieźle umęczony. Najwięcej emocji na tym odcinku dnia spowodowało u mnie zostawienie portfela w sklepie – zorientowałem się dopiero po dziesięciu minutach więc niemal bieg w drugą stronę, całe szczęście ekspedientka zachowała się wzorowo.
Dotarłem do Wytwórni 15 minut przed otwarciem bram i myślałem że tylko kilka osób stoi przede mną, ale potem okazało się że całe foyer klubu było już zapchane, miło że je otworzyli bo było zimno. Pierwszy raz byłem w tym klubie i zrobił on na mnie doskonałe wrażenie – pozytywnie zaskoczyła darmowa szatnia, jeszcze tylko kibel i zająłem miejsce w drugim rzędzie po prawej, 10 minut po otwarciu bram i 40 minut przed pierwszym supportem. Był nim Roses of Thieves i zaczęli pięć minut przed czasem – dostali tylko 35 minut i szybko zleciało. Melodyjnie z kobiecym wokalem – akordeon i cover Boys, Boys, Boys wprowadził nastrój biesiadno-weselny, idealnie pasujący do Alestorm. Tuż przed drugim supportem poczułem pukanie w plecy, odwracam się a tam laska w stroju pirackim pyta się czy może wbić przede mnie. Potrafię być bezwzględny, ale mam soft spot dla przebierańców puci obojga – dziewczę drobne i ładnie poprosiło więc tym bardziej spoko. W podziękowaniu dostałem micro plastikową żółtą kaczuszkę, taką jaką gwiazda wieczoru ma na scenie. Potem zgarnęła do kapelusza setlistę i kostkę Lutharo – na Alestorm zajęła się rzucaniem na scenę większymi, pluszowymi kaczkami XD Na Lutharo bawiłem się dużo gorzej, głównie za sprawą łupaniny i asłuchalnej wokalistki – na żeński growl jestem szczególnie uczulony, nic na to nie poradzę. Też dostali 35 minut więc przynajmniej się nie dłużyło.
Alestorm widziałem po raz czwarty w ciągu trzech lat – wzorem niektórych moich ulubionych dinozaurów lubią do nas bardzo często wpadać, w zeszłym roku nie byłem na poznańskim gigu tylko dlatego że pokrywał się z Metą w Warszawie. Ich koncerty od lat wyglądają tak samo, zmiany w setliście kosmetyczne i obejmują w zasadzie tylko numery z promowanej aktualnie płyty. Cóż, jeszcze mi się nie znudzili i nie zanosi się, bo zabawa przednia. Na samym początku zostałem wciśnięty w barierkę (ojoj, nie protestowałem) – bardzo niską, bo najczęściej wbija mi się w brzuch, a tym razem nieco niżej
Fosa z kolei bardzo szeroka, dużo większa niż zazwyczaj w klubach. Koncert zaczął się punktualnie, pół godziny wcześniej niż poprzednio w Warszawie, dlatego w jego siedemnastej minucie odśpiewaliśmy Barkę
Moja wcześniejsza dobroć została wynagrodzona wymarzoną kostką basisty, #efektmotyla. Wymarzoną, bo w lutym mając barierkę na środku dostałem setlistę od lidera, ale wcześniej kostka basisty odbiła mi się od palców i poleciała dalej. Tym razem więc nastawiałem się na nią szczególnie i ustawiłem się na wprost niego. W czasie koncertu kilka przeleciało obok i nade mną, ale na bisach doczekałem się - piękna czerwona sygnowana wylądowała mi na ramieniu.
Po gigu szybka ewakuacja i spacer na dworzec, ostatkiem sił doczłapałem w 45 minut z zapasem piętnastu do Flixa o 00.10. W Warszawie czekał mnie dłuższy powrót niż z Łodzi i w łóżku byłem dopiero chwilę przed czwartą, ale zdecydowanie było warto. Nazajurtz jeszcze pamiątka w postaci trzech zdjęć, po jednym na każdym zespołowym FB. Był ktoś poza Lando w Łodzi albo Gdańsku?
Bardzo udane koncertowe zakończenie roku. Bilet kupiłem już w sierpniu zaraz po ogłoszeniu gigu i od razu ogarnąłem sobie też Flixa, w ciemno nie znając rozpiski. Tę znalazłem dopiero w dzień koncertu, oczywiście na FB, i okazało się że z jednej strony mam aż cztery godziny zapasu, a z drugiej gdybym wybrał kolejne połączenie to byłbym na styk, czego bardzo nie lubię zwłaszcza na koncertach wyjazdowych. Przejazd do Łodzi niemal pustym autokarem zacząłem o czasie co do minuty, a dotarłem 10 minut przed czasem. W Warszawie jakiś pijany dziad o kulach chciał dojechać nim do Modlina, tyle jeśli chodzi o atrakcje. Przez trzy godziny spacerowałem sobie wzdłuż i wszerz Piotrkowskiej, z półgodzinną przerwą na obiad. Tyle się nachodziłem że jeszcze zanim dotarłem w okolice klubu byłem już nieźle umęczony. Najwięcej emocji na tym odcinku dnia spowodowało u mnie zostawienie portfela w sklepie – zorientowałem się dopiero po dziesięciu minutach więc niemal bieg w drugą stronę, całe szczęście ekspedientka zachowała się wzorowo.
Dotarłem do Wytwórni 15 minut przed otwarciem bram i myślałem że tylko kilka osób stoi przede mną, ale potem okazało się że całe foyer klubu było już zapchane, miło że je otworzyli bo było zimno. Pierwszy raz byłem w tym klubie i zrobił on na mnie doskonałe wrażenie – pozytywnie zaskoczyła darmowa szatnia, jeszcze tylko kibel i zająłem miejsce w drugim rzędzie po prawej, 10 minut po otwarciu bram i 40 minut przed pierwszym supportem. Był nim Roses of Thieves i zaczęli pięć minut przed czasem – dostali tylko 35 minut i szybko zleciało. Melodyjnie z kobiecym wokalem – akordeon i cover Boys, Boys, Boys wprowadził nastrój biesiadno-weselny, idealnie pasujący do Alestorm. Tuż przed drugim supportem poczułem pukanie w plecy, odwracam się a tam laska w stroju pirackim pyta się czy może wbić przede mnie. Potrafię być bezwzględny, ale mam soft spot dla przebierańców puci obojga – dziewczę drobne i ładnie poprosiło więc tym bardziej spoko. W podziękowaniu dostałem micro plastikową żółtą kaczuszkę, taką jaką gwiazda wieczoru ma na scenie. Potem zgarnęła do kapelusza setlistę i kostkę Lutharo – na Alestorm zajęła się rzucaniem na scenę większymi, pluszowymi kaczkami XD Na Lutharo bawiłem się dużo gorzej, głównie za sprawą łupaniny i asłuchalnej wokalistki – na żeński growl jestem szczególnie uczulony, nic na to nie poradzę. Też dostali 35 minut więc przynajmniej się nie dłużyło.
Alestorm widziałem po raz czwarty w ciągu trzech lat – wzorem niektórych moich ulubionych dinozaurów lubią do nas bardzo często wpadać, w zeszłym roku nie byłem na poznańskim gigu tylko dlatego że pokrywał się z Metą w Warszawie. Ich koncerty od lat wyglądają tak samo, zmiany w setliście kosmetyczne i obejmują w zasadzie tylko numery z promowanej aktualnie płyty. Cóż, jeszcze mi się nie znudzili i nie zanosi się, bo zabawa przednia. Na samym początku zostałem wciśnięty w barierkę (ojoj, nie protestowałem) – bardzo niską, bo najczęściej wbija mi się w brzuch, a tym razem nieco niżej
Po gigu szybka ewakuacja i spacer na dworzec, ostatkiem sił doczłapałem w 45 minut z zapasem piętnastu do Flixa o 00.10. W Warszawie czekał mnie dłuższy powrót niż z Łodzi i w łóżku byłem dopiero chwilę przed czwartą, ale zdecydowanie było warto. Nazajurtz jeszcze pamiątka w postaci trzech zdjęć, po jednym na każdym zespołowym FB. Był ktoś poza Lando w Łodzi albo Gdańsku?
