David Bowie

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
manichean
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 982
Rejestracja: sob kwie 23, 2022 4:35 pm

David Bowie

Post autor: manichean »

Nigdy nie miał tutaj staruszek Bowie dedykowanego tematu, a niewątpliwie zbliża się właśnie smutny jubileusz jego odejścia z tego świata. Także to dobry czas ku pewnym refleksjom i odświeżaniu pamięci o zmarłym Gwiazopyle. Gdzieś pomiędzy myślami planowałem w tamtym roku jakoś porządnie odświeżyć jego dyskografię bliżej 2026. Tak się zdarzyło, że na finał Stranger Things poleciał solidny ładunek emocjonalny w postaci "Heroes". Lepszej okazji do wzięcia się za to nie należało już oczekiwać :wink:

Poleciałem sobie przez jego dyskografię w trakcie ostatnich paru dni (nie licząc tutaj kilku EPek). Obecnie uszeregowałbym jego płyty w następującej kolejności:

1. Low
2. Heathen
3. Station to Station
4. Blackstar
5. Scary Monsters
6. Young Americans
7. The Next Day
8. "Heroes"
9. Ziggy
10. Outside
11. Diamond Dogs
12. Aladdin Sane
13. Earthling
14. Reality
15. Lodger
16. Let’s Dance
17. Hunky Dory
18. The Man Who Sold the World
19. Space Oddity
20. Toy
21. Buddha of Suburbia
22. Black Tie White Noise
23. Labyrinth
24. Pinups
25. Tonight
26. Never Let Me Down Again
27. David Bowie

Widzę sporo zmian względem moich dawnych preferencji. Kiedyś jednak bardziej naciskałem na jego dokonania z lat 70 i początek 80 do Let’s Dance. Stworzył jednak w XXI wieku świetną muzykę, a i dokonaniom z lat 90 nie może odebrać pewnych laurów.

Co tu dużo mówić, przezawodnik to był.
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 7426
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am

Re: David Bowie

Post autor: johnny_o »

Coś o nim słyszałem, to nie ten przereklamowany pedał i pedofil? ;)
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12230
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: David Bowie

Post autor: Schizoid »

Obecnie rankingu nie zrobię, ale najlepsze zawsze i wszędzie jest oczywiście STATIONTOSTATION.

It's not the side effects of the cocaine, I think that it must be love

Jezu, aż sobie na wieczór odpaliłem ten album. Co za tytan muzyczny. Przecież w teorii to w ogóle nie powinno się udać. Ale się udało. Chudy Biały Książę jednocześnie śpiewa o nierozumianej przez siebie samego miłości, narkotykach, żydowskim mistycyzmie i Europie. No to jest twór z innego świata, wręcz dosłownie.

Bowie niby nie chciał filmu biograficznego, ale ja bym chętnie zobaczył produkcję obrazującą jego pobyt w wilii Glenna Hughesa w L.A., najlepiej w stylu Mandy i Las Vegas Parano. Jest co pokazywać :lol:

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7083
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: David Bowie

Post autor: Cold »

Tak przyglądam się temu rankingowi manicheana i naszła mnie myśl, że każda płyta z pierwszej dwudziestki ma w sobie to "COŚ" i jest na swój sposób genialna. Artysta totalny.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12230
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: David Bowie

Post autor: Schizoid »

IMO najwybitniejszy artysta naszych czasów. Twórca kompletny. Ze wszystkimi swoimi wadami (i nie mówię tu o życiu prywatnym, gówno mnie obchodzą, a gość od 10 lat podróżuje między stacjami), z każdą ślepą uliczką, w którą się zagnał - on próbował. Próbował pokazać, powiedzieć coś więcej ponad oczekiwania, które generalnie zresztą mało go obchodziły. Wiele jego płyt zupełnie mnie nie rusza

Bycie fanem Bowiego bardzo skutecznie unaocznia, że bardzo często wszelkie zarzuty o "sprzedawanie się" i "zdradzanie stylu" to nic innego, jak przejaw bardzo zawężonego poglądu na to, kim jest muzyk i czym jest muzyka. Nie mówię, że zawsze. Ale kiedyś liczyłem, ile różnych aranżacji "Heroes" (utworu) zaprezentował na żywo i wyszło mi chyba 7. W tym samym momencie ktoś będzie mlaskał, że zespół x gra dokładnie tak samo, jak grał 40 lat temu i super, że nigdy przez ten czas nie wyszedł poza ten schemat, bo dzięki temu jest prawdziwy. U Bowiego było więcej odwagi twórczej i przekory niż w niejednym metaluchu. Ale na szczęście on grał dla innej publiki.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7083
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: David Bowie

Post autor: Cold »

I pomyśleć, że planowany w wakacje 1997 roku koncert Bowiego w Polsce odwołano z powodu braku zainteresowania! I to w roku, w którym kończył 50 lat, hucznie obchodząc jubileusz na świetnym koncercie w Madison Square Garden. Z plejadą zaproszonych gości, gwiazd rocka, w tym z Robercikiem z The Cure 8)

Dziwne, ale do dziś czuję jakiś taki specyficzny "wstyd" z powodu tego odwołanego gigu.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12230
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: David Bowie

Post autor: Schizoid »

Gówniana sytuacja, ale tam też chyba w grę wchodziła słaba reklama samego eventu. To były specyficzne dla Bowiego czasy, nie każdemu musiał podobać się ówczesny kierunek artystyczny, który, no umówmy się, miał wpływ na wszystko inne... Ale nie sądzę, by dla Polaków, którzy dopiero co zyskali możliwość oglądania zagranicznych gwiazd, był to znaczący problem.

Szkoda, że do tego nie doszło. Z tej trasy jest za to fajny bootleg z Budapesztu i genialna koncertówka Look at the Moon :D Boota już wieki nie słuchałem, LatM to jeden z najlepszych materiałów DB w ogóle. Patrząc na to, faktycznie szkoda, że nikt u nas nie miał szansy doznać tego na żywo.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
manichean
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 982
Rejestracja: sob kwie 23, 2022 4:35 pm

Re: David Bowie

Post autor: manichean »

W sumie facet od momentu otrzepania się z ruchu mod i snu lat 60 wjechał taką maszyną twórczą w świat, że czapki z głów. Pędzi ona zresztą po jego śmierci w najlepsze. Muzyką, gestem, obyciem i ubiorem pasował do każdej dekady z ostatnich 70 lat i nie potrzebował się dopasowywać do reszty. To on tworzył w danym momencie kliszę artystyczną wedle swojego uznania, inni mogli co najwyżej od niego kopiować. Tak jak mówi Schiz, nie sztuką jest robić wiele lat od rozpoczęcia kariery idealny skansen swoich najbardziej uznanych dokonań, tylko robić tym i nowym materiałem zmysłową żonglerkę w zmiennej formie, która jak najbardziej często powiewa świeżością. Chłop czynił po latach cuda aranżacyjne na koncertach, czy też wydał w okresie milenijnym coś takiego jak Heathen - płytę potęgę, nie pachnącą starymi czasami a uszytą w najlepszej jakości.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12230
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: David Bowie

Post autor: Schizoid »

Znaczy ja bym tutaj trochę skorygował: Bowie niekiedy się podpinał pod kiełkujące trendy, aż sam je uosabiał do tego stopnia, że stawał się z nimi kojarzony i kopiowany (glam, niemiecka szkoła elektroniki, 80s pop).

No i jak masz 7 dyszek na karku i w czasie pisania swojego dzieła pogrzebowego słuchasz Kendricka Lamara i stwierdzasz, że w sumie to fajne i należy to wprowadzić do twojej własnej twórczości, to automatycznie perspektywą wybiegasz daleko przed konkurencję. Mógł nagrać popelinę na odwal się (i w zasadzie nikt by mu tego nie miał za złe), a typ zaserwował Blackstar. No i odleciał.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Mr. M
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5800
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: David Bowie

Post autor: Mr. M »

johnny_o pisze: czw sty 08, 2026 6:51 pm Coś o nim słyszałem, to nie ten przereklamowany pedał i pedofil? ;)
Z tą pedofilią to coś potwierdzonego w końcu wyszło? Bo jak sobie wrzuciłem krótki research w necie, to dalej są tylko oskarżenia sprzed lat, które zostały obalone.
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7083
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: David Bowie

Post autor: Cold »

Schizoid pisze: czw sty 08, 2026 10:41 pm Gówniana sytuacja, ale tam też chyba w grę wchodziła słaba reklama samego eventu. To były specyficzne dla Bowiego czasy, nie każdemu musiał podobać się ówczesny kierunek artystyczny, który, no umówmy się, miał wpływ na wszystko inne... Ale nie sądzę, by dla Polaków, którzy dopiero co zyskali możliwość oglądania zagranicznych gwiazd, był to znaczący problem.

Szkoda, że do tego nie doszło. Z tej trasy jest za to fajny bootleg z Budapesztu i genialna koncertówka Look at the Moon :D Boota już wieki nie słuchałem, LatM to jeden z najlepszych materiałów DB w ogóle. Patrząc na to, faktycznie szkoda, że nikt u nas nie miał szansy doznać tego na żywo.
Zgadza się. Zapewne masz rację z tą słabą reklamą. Z drugiej strony rok wcześniej na pierwszy w Polsce koncert Kjurów w Spodku bilety rozeszły się w trymiga. A dokładnie pamiętam, że reklama tegoż też nie była nadzwyczajna. Więc gdy nabyłem z ojcem bilety na Bowiego, byliśmy szczęśliwcami, myśląc, że wejściówki rozejdą się jak ciepłe bułeczki. A tu po kilku tygodniach zonk - koncert odwołany i zwrot za tickety, chyba w kasie Orbisu, jeśli pamięć mnie nie zawodzi.
Awatar użytkownika
manichean
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 982
Rejestracja: sob kwie 23, 2022 4:35 pm

Re: David Bowie

Post autor: manichean »

Schizoid pisze: czw sty 08, 2026 10:48 pm Znaczy ja bym tutaj trochę skorygował: Bowie niekiedy się podpinał pod kiełkujące trendy, aż sam je uosabiał do tego stopnia, że stawał się z nimi kojarzony i kopiowany (glam, niemiecka szkoła elektroniki, 80s pop).
Inspirowanie się to jedno. Czym innym jest wsiadanie na ten sam pokład artystyczny co reszta śmietanki artystycznej w danym okresie by być na topie, czym innym czasowe sączenie tematu dla swojego jakże osobliwego użytku. Glam był kiełkujący i urósł mocno dzięki min. niemu (znudził mu się więc zostawił to Kissom i innym), krautrock to był gruba nisza i zaczerpnął się tym w sumie delikatnie (jak ktoś przywołuje po latach inspiracje tym gatunkiem, to pada Kraftwerk, Neu lub Can). Jedynie ten pop lat 80tych bym z swojej strony uznał za komfortowe osadzenie pnącza muzycznego. Poszedł ścieżką około new wave/new romantic przy Let’s Dance i to było nastawione na wielki popowy powrót. Ale znowu, kto był na tyle porąbany by wytrzasnąć we wczesnych latach 90tych Trenta Reznora (o ironio, ktoś z tak buntowniczym stylem okazał się miłośnikiem Bowiego XD) i wkręcić industrialno rockowe wpływy u siebie - patrząc na Outside czy Earthling. Wspomniany Lamar potwierdza regułę - wybierał inspiracje odważnie, ale ubierał bardzo po swojemu.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12230
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: David Bowie

Post autor: Schizoid »

No ja bym chyba przede wszystkim wskazał na soul i funk na Young Americans, to były bardzo modne ówcześnie brzmienia. Cyk - i na jednej płycie Bowie czaruje 2 ze swoich większych hitów (tytułowy i Fame), a ponadto jedną z najlepszych kompozycji w karierze (Fascination). W sensie, ja uważam, że on po prostu inspirował się tym, co mu się podobało i próbował kombinować z danym gatunkiem we własnym zakresie, ale na pewno miejscami nie było to w totalnej kontrze do trendów.

Inna sprawa, że obecnie - jak ci pisałem na FB - słysząc instrumentale z Low/"Heroes" często mam wyraźne skojarzenie w postaci Popol Vuh i to już wyjeżdża ponad lekkie inspiracje. W kraucie nigdy nie siedziałem, może takich tematów na tych krążkach jest więcej, ale przecież część z tych rzeczy można byłoby władować do Nosferatu Herzoga i nikt by się nie zorientował.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Max323
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 4307
Rejestracja: sob maja 26, 2018 8:58 pm

Re: David Bowie

Post autor: Max323 »

David Bowie rodził się wielokrotnie. Tyle samo razy umierał.
A
B
C
D
E
Awatar użytkownika
Saimon1995
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 9379
Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
Skąd: Będzin

Re: David Bowie

Post autor: Saimon1995 »

Cold pisze: czw sty 08, 2026 11:03 pm Zgadza się. Zapewne masz rację z tą słabą reklamą. Z drugiej strony rok wcześniej na pierwszy w Polsce koncert Kjurów w Spodku bilety rozeszły się w trymiga. A dokładnie pamiętam, że reklama tegoż też nie była nadzwyczajna. Więc gdy nabyłem z ojcem bilety na Bowiego, byliśmy szczęśliwcami, myśląc, że wejściówki rozejdą się jak ciepłe bułeczki. A tu po kilku tygodniach zonk - koncert odwołany i zwrot za tickety, chyba w kasie Orbisu, jeśli pamięć mnie nie zawodzi.
Reklama to jedno. Bowie jednak w PL nigdy nie cieszył się taką popularnością na jaką sobie przez lata zapracował swoimi dziełami. Z The Cure nie ma co porównywać. Ekipa Roberta Smitha ma u nas status kultowy. Więc nie dziwi mnie zupełnie, że bilety na koncert w Spodku sprzedawały się znakomicie.

Jeśli chodzi o dyskografię DB, nie znam jej w całości. Muszę się w końcu za nią zabrać, bo do odkrycia jest mnóstwo. Na pewno jednak muszę wyróżnić następujące albumy (w kolejności alfabetycznej): "Blackstar", ""Heroes"", "Let's Dance", "Station to Station", "The Next Day" i "Young Americans".
Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7420
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: David Bowie

Post autor: Sardi »

manichean pisze: czw sty 08, 2026 5:48 pm
26. Never Let Me Down Again
to nie jest aż tak słaba płyta żeby stawiać ją niżej od jakiegoś PinUps
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4146
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Re: David Bowie

Post autor: Geri666 »

Zmotywowaliście mnie panowie, żebym w końcu i ja przesłuchał całą dyskografię od deski do deski :D
Awatar użytkownika
manichean
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 982
Rejestracja: sob kwie 23, 2022 4:35 pm

Re: David Bowie

Post autor: manichean »

Sardi pisze: pt sty 09, 2026 9:54 am
manichean pisze: czw sty 08, 2026 5:48 pm
26. Never Let Me Down Again
to nie jest aż tak słaba płyta żeby stawiać ją niżej od jakiegoś PinUps
Nie byłbym tak optymistyczny z tym - dobrze, że te utwory mają swoje lepsze wersje na Glass Spier 87’
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 7426
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am

Re: David Bowie

Post autor: johnny_o »

Mr. M pisze: czw sty 08, 2026 10:51 pm
johnny_o pisze: czw sty 08, 2026 6:51 pm Coś o nim słyszałem, to nie ten przereklamowany pedał i pedofil? ;)
Z tą pedofilią to coś potwierdzonego w końcu wyszło? Bo jak sobie wrzuciłem krótki research w necie, to dalej są tylko oskarżenia sprzed lat, które zostały obalone.
Nic mi o tym nie wiadomo, śmiałem się z wszystkowiedzącego i oburzającego się o wszystko Nomada.
Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7420
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: David Bowie

Post autor: Sardi »

manichean pisze: pt sty 09, 2026 10:05 am
Sardi pisze: pt sty 09, 2026 9:54 am
manichean pisze: czw sty 08, 2026 5:48 pm
26. Never Let Me Down Again
to nie jest aż tak słaba płyta żeby stawiać ją niżej od jakiegoś PinUps
Nie byłbym tak optymistyczny z tym - dobrze, że te utwory mają swoje lepsze wersje na Glass Spier 87’
hmm, no może też mam w pamięci wersje live - ale faktem jest, że takie Time Will Crawl, Bang Bang, 87 and Cry i Glass Spider to są bardzo udane kawałki.
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
ODPOWIEDZ