Książki o Maiden
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Książki o Maiden
Tak tez właśnie w PWN jest dużo błędów
i niby to ma być ta najlepsze
ehhhh
i niby to ma być ta najlepsze
ehhhh
UP THE IRONS!!
:solo
Re: Książki o Maiden
Przeczytałem bardzo uważnie wszystko powyżej i przyznam, że wciąż mam wątpliwości co do tego, czy najnowsze "RTTH" powinno nazywać się "3 wydaniem". Jeśli ktoś ma jasność, to niech mi wyjaśni: czy część pierwsza była juz u nas w Polsce wydana 2 razy i teraz mamy do czynienia z 3-im uzupełnionym wydaniem, czy też ta "trójka" na najnowszej książce jest stąd, że to trzecia książka wydana w Polsce po 1 i 2 części?
-
wojtas_im
Re: Książki o Maiden
Mnie cały czas zastanawia jedna rzecz. Czy w brytyjskim wydaniu "Run To The Hills" również mamy do czynienia z błędami (jak np. ten z gitarką)?? Bo przecież skoro Steve czytał tę biografię (po angielsku, oczywiście
), a tak przynajmniej napisane jest w przedmowie, to aż dziw bierze, że w wersji brytyjskiej miałyby również istnieć tego typu błędy...
Niestety, nie widziałem brytyjskiego wydania biografii Iron Maiden, a szkoda, bo chętnie bym to sobie sprawdził... Z drugiej strony wątpię, żebyśmy mieli do czynienia z taką oto sytuacją: brytyjskie wydanie pozbawione jest błędów, a błędy w polskim wynikają z winy naszego tłumacza... Nie, no kurde, przecież to bezsens...
Może ktoś wie coś więcej na ten temat
?? A swoją drogą, to chyba zrobił się ciekawy - że tak to nazwę - podtemat do dyskusji, nie sądzicie
??
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6611
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Książki o Maiden
Wydanie 1 = biografia do czasów VXI.CubeX pisze:Przeczytałem bardzo uważnie wszystko powyżej i przyznam, że wciąż mam wątpliwości co do tego, czy najnowsze "RTTH" powinno nazywać się "3 wydaniem". Jeśli ktoś ma jasność, to niech mi wyjaśni: czy część pierwsza była juz u nas w Polsce wydana 2 razy i teraz mamy do czynienia z 3-im uzupełnionym wydaniem, czy też ta "trójka" na najnowszej książce jest stąd, że to trzecia książka wydana w Polsce po 1 i 2 części?
Wydanie 2 = na zachodzie cz. 1 + 2 nowe rozdziały (do Rock In Rio); u nas 2 rozdziały + dodatkowo teksty i ich tłumaczenia, dyskografia itp.
Wydanie 3 = cz. 1 + 2 (bez polskiego dodatku) + 6 nowych rozdziałów, nowe fotki i w twardej oprawie. Obecna edycja zastępuje wydanie pierwsze, które było już na wyczerpaniu (nie wiem jak z drugim).
Co do błędów to nie wiem... Ale być może znalazły się w wersji podstawowej. Czy to takie ważne?
Re: Książki o Maiden
w takim wypadku to super
nie mam dwóch pierwszych
super, na bank chcę to mieć
nie mam dwóch pierwszych
super, na bank chcę to mieć
Re: Książki o Maiden
hmm... w sumie uwielbiam Maiden, heh, ale niestety w momencie kiedy na plyty, ktore chce sobie kupic kasy nie mam, nie wydam na ksiazke szczegolnie,ze historie znam , a i w necie jest....
wiec narazie odpuszcze, ale jak kiedys milionerem tym bede toc zemu nie ?
wiec narazie odpuszcze, ale jak kiedys milionerem tym bede toc zemu nie ?
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: Książki o Maiden
No to ja zakupie najnowszą pozycje
i moze uzupełnie ją jeszcz eo drugą cżęść
:rocx
i moze uzupełnie ją jeszcz eo drugą cżęść
:rocx
UP THE IRONS!!
:solo
Re: Książki o Maiden
Całkiem niedawno wieki całe czekałem na pojawienie się w Częstochowie singielka "The number of the beast". Myślałem więc, że na nowe wydanie "RTTH" też sobie poczekam. Wczoraj spotkała mnie jednak miła niespodzianka, bo na półce księgarni w centrum miasta książkę tę zauważyłem! Oczywiście natychmiast zakupu dokonałem. Mimo, że mam już dwie poprzednie książki, jakie w Polsce się ukazały. Jakie sa moje pierwsze wrażenia?
Otóż najnowsze wydanie pod względem edytorskim bije na głowę poprzednie. Tu mamy fajną twardą, lakierowaną okładkę, poprzednie książki przy tej są jak "kopciuszki". Nowa książka jest szyta, nie klejona - jak poprzednie, czyli trudniej ją zużyć nawet podczas intensywnej eksploatacji. Większe są też gabaryty, a więc i czcionka - książkę wygodniej się czyta.
Jest sześć nowych rozdziałów - to już wszyscy wiedzą z powyższych postów. Nie wiedzą jednak, że niektóre z nich to nawet niepełna kartka tekstu. Objętościowo "stare" rozdziały wygladają więc przy nowych wręcz imponująco. Prawda jest taka, że kto nastawia sie tylko na lekturę nowych rzeczy, to ma przed sobą jedno niedługie posiedzenie zaledwie. Szkoda, aczkolwiek pamiętajmy, że choć niewiele tego, to jednak to odrobina radochy z czytania nowego tekstu przed nami!
Brakuje mi uzupełnienia dyskografii i tekstów z dziejów najnowszych. Powinny być, bo te z II cz. kończą się na "Brave New World". (Chyba, że ukażą się wkrótce 2 nowe rozdziały + to uzupełnienie jako kolejna książka, he, he).
Są też nowe zdjęcia, niekolorowe - to też wiecie. Nie jest ich też bardzo dużo, ale moim zdaniem fajne są.
Krótko mówiąc - ja wydawnictwo polecam. Pewnie, że przeszło mi przez myśl, czy rzeczywiście warto wydać ponad pięć dych za parę stron nowego tekstu. Ale o tym, że fan i tak to kupi, bez względu na opinie innych, też już ktoś wyżej pisał.
A na "obronę" zakupu poprzednich polskich wydań powiem jeszcze tak: Pierwsza książka to przecież PIERWSZE takie wydawnictwo, jakie ukazało się w Polsce, z czasem przez to więc tyko mocy wkrótce nabierze. Druga część to szczegółowa dyskografia i tłumaczenia - super sprawa dla poliglotów znających wyłącznie język ojczysty. W necie też to znajdę, to jasna sprawa, ale tu mam pod ręką, wygodniej dla mnie po prostu.
Otóż najnowsze wydanie pod względem edytorskim bije na głowę poprzednie. Tu mamy fajną twardą, lakierowaną okładkę, poprzednie książki przy tej są jak "kopciuszki". Nowa książka jest szyta, nie klejona - jak poprzednie, czyli trudniej ją zużyć nawet podczas intensywnej eksploatacji. Większe są też gabaryty, a więc i czcionka - książkę wygodniej się czyta.
Jest sześć nowych rozdziałów - to już wszyscy wiedzą z powyższych postów. Nie wiedzą jednak, że niektóre z nich to nawet niepełna kartka tekstu. Objętościowo "stare" rozdziały wygladają więc przy nowych wręcz imponująco. Prawda jest taka, że kto nastawia sie tylko na lekturę nowych rzeczy, to ma przed sobą jedno niedługie posiedzenie zaledwie. Szkoda, aczkolwiek pamiętajmy, że choć niewiele tego, to jednak to odrobina radochy z czytania nowego tekstu przed nami!
Brakuje mi uzupełnienia dyskografii i tekstów z dziejów najnowszych. Powinny być, bo te z II cz. kończą się na "Brave New World". (Chyba, że ukażą się wkrótce 2 nowe rozdziały + to uzupełnienie jako kolejna książka, he, he).
Są też nowe zdjęcia, niekolorowe - to też wiecie. Nie jest ich też bardzo dużo, ale moim zdaniem fajne są.
Krótko mówiąc - ja wydawnictwo polecam. Pewnie, że przeszło mi przez myśl, czy rzeczywiście warto wydać ponad pięć dych za parę stron nowego tekstu. Ale o tym, że fan i tak to kupi, bez względu na opinie innych, też już ktoś wyżej pisał.
A na "obronę" zakupu poprzednich polskich wydań powiem jeszcze tak: Pierwsza książka to przecież PIERWSZE takie wydawnictwo, jakie ukazało się w Polsce, z czasem przez to więc tyko mocy wkrótce nabierze. Druga część to szczegółowa dyskografia i tłumaczenia - super sprawa dla poliglotów znających wyłącznie język ojczysty. W necie też to znajdę, to jasna sprawa, ale tu mam pod ręką, wygodniej dla mnie po prostu.
Re: Książki o Maiden
Z tym Bruce Air to Wroclaw to mnie zaskoczyles
Ale nie sadze zeby lał wode, gdyby o tym powiedzial polskiemu dziennikarzowi to bym nie uwierzyl, ale biografia to co innego - trzeba tez pamietac ze ostatni koncert w Spodku byl przez nich okrzykniety "best gig so far" wiec mogli cos takiego planowac. Nie bez powodu tez w Hali Ludowej mieli wlasna ekipe filmowa, chociaz mam wrazenie ze troche sie mogli obiektem i wielkoscia zawiesc
Coz, nie pozostaje nic innego jak dac z siebie wszystko 28 maja i miec nadzieje ze tego typu akcje nie omina nas w przyszlosci
Coz, nie pozostaje nic innego jak dac z siebie wszystko 28 maja i miec nadzieje ze tego typu akcje nie omina nas w przyszlosci
Re: Książki o Maiden
28 maja to jest koncert w Pradze... 
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6611
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Książki o Maiden
Z Bruce Air do Wrocławia to prawda, bo słyszałem z innych źródeł, że rzeczywiście planowano coś takiego. Głównie ze względu na to, że Wrocław to "niezwykłe" miejsce na koncert Maiden (tak jak Islandia).Stranger pisze:Z tym Bruce Air to Wroclaw to mnie zaskoczylesAle nie sadze zeby lał wode, gdyby o tym powiedzial polskiemu dziennikarzowi to bym nie uwierzyl, ale biografia to co innego - trzeba tez pamietac ze ostatni koncert w Spodku byl przez nich okrzykniety "best gig so far" wiec mogli cos takiego planowac. Nie bez powodu tez w Hali Ludowej mieli wlasna ekipe filmowa, chociaz mam wrazenie ze troche sie mogli obiektem i wielkoscia zawiesc
![]()
Coz, nie pozostaje nic innego jak dac z siebie wszystko 28 maja i miec nadzieje ze tego typu akcje nie omina nas w przyszlosci
A ekpię ściągnęli na wieść o filmowaniu koncertu Kata - skoro były kamery to stwierdzili, że warto to wykorzystać.
No tak - tam też damy z siebie wszystko.Madril pisze:28 maja to jest koncert w Pradze...
Re: Książki o Maiden
Może dajcie z siebie tylko 80% żeby nie pomyśleli, że Czesi też są tacy fajniWICKER MAN pisze: No tak - tam też damy z siebie wszystko.
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6611
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Książki o Maiden
Spokojnie - będziemy mieli polskie flagi. Domyślą się, że to Polacy szaleją, a nie Czesi.Piwowarus pisze:Może dajcie z siebie tylko 80% żeby nie pomyśleli, że Czesi też są tacy fajniWICKER MAN pisze: No tak - tam też damy z siebie wszystko.![]()
Re: Książki o Maiden
Ehh... miałem straszną chęć na ten koncert, tylko kasy brak... Może następnym razem zwiedze Pragę... 
Re: Książki o Maiden
oczywiście, że się domyślą, bo Czesi nie szaleją wogóleWICKER MAN pisze:Spokojnie - będziemy mieli polskie flagi. Domyślą się, że to Polacy szaleją, a nie Czesi.Piwowarus pisze:Może dajcie z siebie tylko 80% żeby nie pomyśleli, że Czesi też są tacy fajniWICKER MAN pisze: No tak - tam też damy z siebie wszystko.![]()
![]()
Zresztą od jakiegoś czasu to dla nich oczywiste - w Czechach czy na Słowacji najbardziej widoczni sa Polacy.
za to Polacy to czółówka koncertowcyh wymiataczy
Re: Książki o Maiden
Bo my mamy zabawe na koncertach we krwi
EOT.
Re: Książki o Maiden
Tak heheMirdaroh pisze:Bo my mamy zabawe na koncertach we krwiEOT.
Polacy są najlepsi
:solo :solo :solo
:rocx :rocx :rocx :rocx
:rocx :rocx :rocx :rocx
:rocx :rocx :rocx :rocx
:rocx :rocx :rocx :rocx
(niniaturka z koncertu)
UP THE IRONS!!
:solo
-
El Dorado
Re: Książki o Maiden
az taką wiche tam robimy??WICKER MAN pisze:Spokojnie - będziemy mieli polskie flagi. Domyślą się, że to Polacy szaleją, a nie Czesi.Piwowarus pisze:Może dajcie z siebie tylko 80% żeby nie pomyśleli, że Czesi też są tacy fajniWICKER MAN pisze: No tak - tam też damy z siebie wszystko.![]()
![]()
Zresztą od jakiegoś czasu to dla nich oczywiste - w Czechach czy na Słowacji najbardziej widoczni sa Polacy.

