Judas Priest
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Judas Priest
ostatnia częśc, mam nadzieję, że ktoś skorzystał, jeszcze raz sry za jakość zdjęc, ale raczej wszystko widać
to już wszystko
Zajzajer on the Road 2026:
Re: Judas Priest
Konfa z okazji dokumentu: https://youtu.be/gMdZli_efek?si=RRgIMt6PjxU4bdWg
Re: Judas Priest
Trasa po EU z jakiegoś powodu się wydłużyła i potrwa do września, doszło sporo dat. Bardzo dziwnie to w tym roku wygląda. We wrześniu często atakowali już US, może w tym roku odpuszczają Amerykę.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Caracalized
- -#Assassin

- Posty: 2001
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Judas Priest
Nie wiem czemu tak chujowo te daty ogłaszają i średnio widzę, abym gdziekolwiek we wrześniu się wybrał, no ale moooże coś sobie wymuszę. Budapeszt mi odpowiada i nie odpowiada jednocześnie, Berno widzę, że jest chujowe komunikacyjnie, no i jeszcze Rzym mógłby u mnie wchodzić w grę. Może coś wykombinuję sobie xDD
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Judas Priest
A oni nie mieli lipy ze sprzedaza na ostatnim legu w USA?
- Caracalized
- -#Assassin

- Posty: 2001
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Judas Priest
Chyba mieli, czytałem gdzieś, że bilety były w kuriozalnych cenach i ludzie się zniechęcili. Tak, mimo tego, że Cooper z nimi był.
Re: Judas Priest
No te bilety to też z uwagi na Coopera tyle kosztowały właśnie. On miał jakieś pakiety VIP na pierwsze kilka rzędów (w USA grają koncerty krzesełkowe), które kosztowały miliony monet. A regularne wejściówki i tak były drogie, no ale teraz w USA każdy koncert jest drogi.
A tego ogłaszania też nie rozumiem. Ciężko mi znaleźć uzasadnienie ogłaszania połowy trasy po takim czasie. Dziwna sytuacja, ale w ogóle Faithkeepers na ten moment wygląda na dziwną trasę, bo nie dostaliśmy oficjalnego komunikatu, po co ta trasa w ogóle ma być. No i to nie jest standard, że JP gości w EU 3 lata pod rząd. To się nie zdarzało od sam nie wiem kiedy.
A tego ogłaszania też nie rozumiem. Ciężko mi znaleźć uzasadnienie ogłaszania połowy trasy po takim czasie. Dziwna sytuacja, ale w ogóle Faithkeepers na ten moment wygląda na dziwną trasę, bo nie dostaliśmy oficjalnego komunikatu, po co ta trasa w ogóle ma być. No i to nie jest standard, że JP gości w EU 3 lata pod rząd. To się nie zdarzało od sam nie wiem kiedy.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
Ja tam się cieszę, że Priest ogłosił tę drugą europejską nogę trasy. Wciąż mam za mało ich koncertów na liczniku, niebawem to się skończy ;( A tak można zaplanować 2gi wyjazd na spokoju. Niech się martwią ci, do których oni nie dojadą w tym roku
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
- Caracalized
- -#Assassin

- Posty: 2001
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Judas Priest
Ja już wiem, że na 99% polecę do Rzymu. Budapeszt być może odpuszczę, tym bardziej, że parę dni później mam Current 93 tam i nie chce mi się tam jechać dwa razy w przeciągu tak krótkiego czasu - jechać, bo te loty zupełnie mi nie odpowiadają czasowo, ale jeszcze popatrzę lepiej czy czegoś innego nie ma, lecz powrót by mi już pasował przelotem. Z jednej strony szkoda mi wracać do Polski na dwa dni (może nawet nie dwa) i nie chce mi się przebookowywać noclegu tak bym dłużej tam został, no ale cóż, kusi xDD Chociaż nawet jak sam Rzym sobie tylko ogarnę + oczywiście zaliczę jeszcze Mönchengladbach, Halle, Warszawę, Ostrawę i Bloodstock wcześniej to mój licznik koncertów Priest wybije na piętnastce, a to dosyć ładna liczba, chociaż wolałbym jakieś 21 lub 37, wiadomo 
Re: Judas Priest
Ciekawe, Rysiek cały czas musi poddawać się terapii:
Nota bene zapowiedział też drugi album Elegant Weapons. Nie znam nawet pierwszego, ale może kogoś to zainteresuje
https://www.sonicperspectives.com/news/ ... hile-tour/Speaking to Charlie Kendall’s Metalshop, Faulkner addressed what it takes to keep himself functional on a Priest tour (transcribed by Blabbermouth). “I have to have a physio on the road with us,” he said. “We have a German guy called Bastian that comes out on the road with us, and I do physio with him every day, three times a day — morning, before the show, and after the show. And he works on my right side. Long story, some collateral damage from what happened affected my right side. So we’ve gotta keep the right side running and moving properly and stuff like that. So, yeah, it is a regime of, I’ve gotta watch my diet and physio every single day, and that’s just what it takes to keep it moving for me. And that’s just life. Consider myself very grateful. There are a lot of people out there with a lot worse than I have, and they have to deal with a lot of things every day. I’m still able to do what I do. I have to work at it, but that’s fine. I consider myself very grateful.”
Nota bene zapowiedział też drugi album Elegant Weapons. Nie znam nawet pierwszego, ale może kogoś to zainteresuje
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Caracalized
- -#Assassin

- Posty: 2001
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Judas Priest
Nie ma czego specjalnego się spodziewać, taki o średniawy hard rock ten Elegant Weapons. A to właściwie jest dosyć rozczarowujące patrząc na to, że tak świetny gitarzysta tam gra.
Re: Judas Priest
No single naprowadziły mnie na podobne wnioski 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
Słuchałem pierwszej. Potwierdzam opinię Caracalized. Nic specjalnego. W sumie zawód
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Judas Priest
Może Faulkner nie pisze metalowych numerów dla EW, żeby nie wystrzelać się z pomysłów przed nagraniem kolejnej płyty z Priest, stąd taki hard rock. Inna sprawa, czy w kontekście budowania marki jest to rozsądne. No ale ja EW nie słucham, więc mi to nie przeszkadza 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Caracalized
- -#Assassin

- Posty: 2001
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Judas Priest
Cóż, niewykluczone, że kolejny album będzie lepszy od debiutu, może to była tylko rozgrzewka, albo Faulkner poza Judas Priest najzwyczajniej w świecie nie ma lepszych pomysłów, a Romero wiadomo, że wokalnie położyłby numery w stylu Panic Attack czy Firepower; dla mnie ten gość po prostu jest dosyć cienkim wokalistą, nie tylko na taki heavy metal zresztą. Nie ukrywam, że to jest najsłabsze ogniwo w tym projekcie, chociaż te kompozycje czy riffy też jakimś mocnym ogniwem nie są, ale ciężko wymyślić coś fascynującego i świeżego w obrębie takiego hard rocka już, Faulkner jest niesamowicie utalentowanym gitarzystą, po płytach z JP wydaje się, że i utalentowanym kompozytorem, ale może on bez Halforda i Tiptona nie potrafi nic ponadprzeciętnego po prostu wymyślić, ale jak przede wszystkim hard rock z lat siedemdziesiątych jest punktem wyjściowym dla jego arsenału kompozytorskiego i nie sięga specjalnie po inne inspiracje to ciężko, aby Elegant Weapons było czymś wyjątkowym, i zmiana wokalisty też jednak wyszłaby na lepsze. Tak, niby można się trzymać jednego hard rocka czy heavy metalu i stworzyć coś fajnego, ale w tym zespole to jednak nie działa. Przeciętność i tyle.
Re: Judas Priest
Nie znam tego bandu RF.
Re: Judas Priest
Ogólnie mam podobne wrażenie na temat EW, debiut był przeciętny. Po dwóch przesłuchaniach nic mi z niego nie utkiwlo w pamięci. Pierwszy singiel z nowego jest całkiem fajny, zobaczymy jak reszta, ale nie mam specjalnych oczekiwań. Nie uważam też, aby stylistyka była tu problemem - jest masa nowych zespołów grających hard rock / wczesny heavy metal, które robią to świetnie. W EW brakuje póki co ciekawych kompozycji.
Podobnie Ronnie Romero, nie rozumiem też skąd taka renoma i popularność chłopa. Wokal jest poprawny technicznie, a nawet bardzo dobry pod tym względem - zresztą on chyba ma jakieś klasyczno-operowe wykształcenie, ale nie przekłada się to według mnie na jakieś emocje. Po prostu nieciekawie mnie to, co śpiewa, niezależnie od projektu, a słyszałem go już w wielu. Na żywo również brakuje mu charyzmy, po prostu nuży. Jakkolwiek przykro by to nie brzmiało, mimo niewątpliwych kompetencji, brakuje mu tego "czegoś", co sprawiałoby, że stałby się interesujacy. Dla mnie to podobny casus co Tomek z Turbo, choć wiem, że wielu się ze mną w tej kwestii nie zgodzi.
Podobnie Ronnie Romero, nie rozumiem też skąd taka renoma i popularność chłopa. Wokal jest poprawny technicznie, a nawet bardzo dobry pod tym względem - zresztą on chyba ma jakieś klasyczno-operowe wykształcenie, ale nie przekłada się to według mnie na jakieś emocje. Po prostu nieciekawie mnie to, co śpiewa, niezależnie od projektu, a słyszałem go już w wielu. Na żywo również brakuje mu charyzmy, po prostu nuży. Jakkolwiek przykro by to nie brzmiało, mimo niewątpliwych kompetencji, brakuje mu tego "czegoś", co sprawiałoby, że stałby się interesujacy. Dla mnie to podobny casus co Tomek z Turbo, choć wiem, że wielu się ze mną w tej kwestii nie zgodzi.
Re: Judas Priest
Jeśli jest to związane z moim wcześniejszym postem, to zmierzam z wyjaśnieniami: po prostu Faulkner gra zazwyczaj inną muzykę, specjalizuje się w innej stylistyce i to w niej błyszczy. Pewnie, zdarza mu się wykombinować coś lżejszego (np. Crown of Horns), ale generalnie te 2 płyty Priest, przy których tworzeniu miał zasadniczy udział, są dość ciężkie i agresywne... Elegant Weapons - z tego, co zdążyłem zauważyć - idzie w innym kierunku, więc konieczne jest też stosowanie innych środków wyrazu.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Caracalized
- -#Assassin

- Posty: 2001
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Judas Priest
Przesłuchałem ten nowy singiel od Elegant Weapons i Faulkner wali dosyć efektownymi lickami, niezły refren i w sumie coś się tu dzieje. Posłucham tego albumu i zobaczę jak go odbiorę w porównaniu z poprzednim, a może i w międzyczasie nawet se powtórzę ten debiut - w sumie to najlepsze wspomnienie jakie mam z nim związane to jak ten cover UFO poleciał z zaskoczenia. Było to dla mnie zaskoczenie, bo zupełnie nie sprawdzałem tracklisty i nawet nie wiedziałem, że to Lights Out tam jest xDD
Re: Judas Priest
No więc... Tak.
Przyznam, że idzie to szybciej, niż się spodziewałem. Zakładałem, że teraz to mogą robić jakieś demówki, a sesje nagraniowe ruszą po letniej trasie.
Swoją drogą jeszcze bardziej nie rozumiem sensu Faithkeepers w obliczu premiery płyty w późnym 2026/w pierwszej połowie 2027, bo to oznacza, że za rok Priest najpewniej znowu zawita do Europy, no ale niech im tam będzie xD
https://blabbermouth.net/news/richie-fa ... n-februaryAsked if PRIEST is writing material for a new album now, Faulkner said: "We've started recording it. Yeah, we were in the studio for a month in February laying the foundation. I don't know if I'm allowed to say that, but I've said it."
Przyznam, że idzie to szybciej, niż się spodziewałem. Zakładałem, że teraz to mogą robić jakieś demówki, a sesje nagraniowe ruszą po letniej trasie.
Swoją drogą jeszcze bardziej nie rozumiem sensu Faithkeepers w obliczu premiery płyty w późnym 2026/w pierwszej połowie 2027, bo to oznacza, że za rok Priest najpewniej znowu zawita do Europy, no ale niech im tam będzie xD
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
