Przecież tu całe lata huczało zawsze, że są w Sheratonie w Krakowie itp itd. Co za problem napisać gdzie byli jak już wyjechali?Bon Dzosef pisze: ↑ndz maja 31, 2026 7:58 pmNikt normalny nie pisze takich rzeczy publicznie![]()
30/05/2026 - Bratysława, Národný Futbalový Štadión
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 30/05/2026 - Bratysława, Národný Futbalový Štadión
Re: 30/05/2026 - Bratysława, Národný Futbalový Štadión
No i w domu, na spokojnie można coś skrobnąć 
Bratysława planowana w sumie od ogłoszenia legu 2026, bilet kupiony jeszcze we wrześniu. W sobotę przyleciałem sobie ok 14 i zameldowałem się w hotelu (który swoją drogą był statkiem na Dunaju
). Między 15, a 19 spokojnie zwiedziłem sobie starówkę, odwiedziłem antykwariaty płytowe gdzie trochę pogadałem o lokalnym prog rocku i fusion. Napiłem się piwka, kawy, zjadłem coś na mieście i odwiedziłem bar Eddiego
Na stadionie super - szybkie wejście na płytę, zadokowanie się na wysokości Adriana i Dejwa, w miarę blisko, w towarzystwie spoko Słowaków i Austriaków. Wszyscy wokół śpiewali i skakali, znali slowa wszystkich utworów, a nie tylko kotletów. Było przyjemnie i nie było bydła. Na minus tylko jaranie szlugów i hehehuany, ale do przeżycia. Co ciekawe, koło mnie, ludzie naprawdę cieszyli się koncertem. Nikt nie nagrywał filmów, a jeśli już, to jakieś pojedyńcze solówki od czasu do czasu. Wow, dawno czegoś takiego nie widziałem.
Sam koncert petarda - mój siódmy Maidenów i chyba najlepszy do tej pory. Miała na to wpływ i forma muzyków i fakt, że podskórnie czułem, że to może być mój ostatni koncert Maidenów, a na pewno w takim składzie, w jakim są obecnie. Nie wierzę w powrót w 2028 roku, a na pewno nie wszystkich. Zbyt dużo tu niedomówień i pewnie za kulisami niektórym 70latkom się już nie chce jeździć po świecie, co w pełni rozumiem.
Set Run for your lives leci przez pierwsze 7 albumów tak naprawdę. Mi najbardziej w secie siedzi pierwsze 8 utworów, do Powerslave. Phantom to dla mnie utwór pomnik, być może mój ulubiony utwór Maidenów. Całe "Early days" jedzie jak czołg na samym początku, sztos za sztosem. Infinite Dreams na żywo kapitalnie, kocham ten utwór całym sercem. Bruce śpiewa to dużo lepiej, niż w 1988 roku
Rime i SSOASS już nie robią takiego wow, po koncertach w tamtym roku, ale nadal petarda. <3 Na Wasted Years, odśpiewany w licznym gronie,po raz kolejny zaszkliły się mocno oczy. Ten utwór działa sto razy lepiej niż np Blood Brothers, jeśli chodzi o poczucie jedności między fanami Maiden.
Z dużych plusów:
- INFINITE DREAMS
- mam wrażenie, że muzykom się chciało i dali świetny koncert. Forma top.
- Bruce nie położył Aces, było miejscami bardzo dobrze.
- Większość ekranów + światła i piro robi ogromną robotę (np Number, Powerslave, SSOASS) Plus efekty, że podczas setu z Early days ekran np jest czarno biały.
- Bruce śpiewa cały refren w 2MTM, co mu się nie zdarzało przez 40 lat
- DAVE fuckin MURRAY - drugi rok z rządu jest dla mnie MVP.
Z minusów:
- przez tą pewną wyreżyserowaną teatralnosć zespół traci kontakt z publiką. Np Hallowed Bruce jest w klatce i skupia się na tym żeby "zniknąć" z klatki w odpowiednim momencie, przez co nie ma przed solówkami "Scream for me..." i potem po solówkach interakcji z publiką przed "Yeah yeah yeah, Hallowed by the name".
- Simon Dawson. Gość jest spoko, ale jego styl w utworach Nicko jest dla mnie zbyt toporny i kwadratowy. Plus bębny ma nastrojone mocno nisko i jak wali w tomy, to mam wrażenie, że gdzieś TIRy przejeżdżają. Jak dodamy do tego bas Harrisa to się robi strasznie dużo niskich tonów.
- Animacje - Aces High i Mariner. Dla mnie odwracają uwagę od utworu i są strasznie tandetne.
Jeśli to było moje ostatnie Iron Maiden w życiu to spoko, z rozmachem i poczuciem super koncertu z super setem i super formą muzyków, na którym zdarłem gardło i zostawiłem dużą część siebie. Mam nadzieję, że jeszcze ich kiedyś zobaczę, bo powiem szczerze takie tripy na koncert to świetna sprawa i żałuję, że nie robiłem ich wcześniej. Widok tych wszystkich ludzi w koszulkach Iron Maiden, interakcje z nieznajomymi, spokój od dzieciaków i obowiązków, kupowanie lokalnych kompaktów, poznawanie lokalnej kuchni - a na deser koncert ukochanego zespołu - czego chcieć więcej?
Up the Irons!
Bratysława planowana w sumie od ogłoszenia legu 2026, bilet kupiony jeszcze we wrześniu. W sobotę przyleciałem sobie ok 14 i zameldowałem się w hotelu (który swoją drogą był statkiem na Dunaju
Na stadionie super - szybkie wejście na płytę, zadokowanie się na wysokości Adriana i Dejwa, w miarę blisko, w towarzystwie spoko Słowaków i Austriaków. Wszyscy wokół śpiewali i skakali, znali slowa wszystkich utworów, a nie tylko kotletów. Było przyjemnie i nie było bydła. Na minus tylko jaranie szlugów i hehehuany, ale do przeżycia. Co ciekawe, koło mnie, ludzie naprawdę cieszyli się koncertem. Nikt nie nagrywał filmów, a jeśli już, to jakieś pojedyńcze solówki od czasu do czasu. Wow, dawno czegoś takiego nie widziałem.
Sam koncert petarda - mój siódmy Maidenów i chyba najlepszy do tej pory. Miała na to wpływ i forma muzyków i fakt, że podskórnie czułem, że to może być mój ostatni koncert Maidenów, a na pewno w takim składzie, w jakim są obecnie. Nie wierzę w powrót w 2028 roku, a na pewno nie wszystkich. Zbyt dużo tu niedomówień i pewnie za kulisami niektórym 70latkom się już nie chce jeździć po świecie, co w pełni rozumiem.
Set Run for your lives leci przez pierwsze 7 albumów tak naprawdę. Mi najbardziej w secie siedzi pierwsze 8 utworów, do Powerslave. Phantom to dla mnie utwór pomnik, być może mój ulubiony utwór Maidenów. Całe "Early days" jedzie jak czołg na samym początku, sztos za sztosem. Infinite Dreams na żywo kapitalnie, kocham ten utwór całym sercem. Bruce śpiewa to dużo lepiej, niż w 1988 roku
Z dużych plusów:
- INFINITE DREAMS
- mam wrażenie, że muzykom się chciało i dali świetny koncert. Forma top.
- Bruce nie położył Aces, było miejscami bardzo dobrze.
- Większość ekranów + światła i piro robi ogromną robotę (np Number, Powerslave, SSOASS) Plus efekty, że podczas setu z Early days ekran np jest czarno biały.
- Bruce śpiewa cały refren w 2MTM, co mu się nie zdarzało przez 40 lat
- DAVE fuckin MURRAY - drugi rok z rządu jest dla mnie MVP.
Z minusów:
- przez tą pewną wyreżyserowaną teatralnosć zespół traci kontakt z publiką. Np Hallowed Bruce jest w klatce i skupia się na tym żeby "zniknąć" z klatki w odpowiednim momencie, przez co nie ma przed solówkami "Scream for me..." i potem po solówkach interakcji z publiką przed "Yeah yeah yeah, Hallowed by the name".
- Simon Dawson. Gość jest spoko, ale jego styl w utworach Nicko jest dla mnie zbyt toporny i kwadratowy. Plus bębny ma nastrojone mocno nisko i jak wali w tomy, to mam wrażenie, że gdzieś TIRy przejeżdżają. Jak dodamy do tego bas Harrisa to się robi strasznie dużo niskich tonów.
- Animacje - Aces High i Mariner. Dla mnie odwracają uwagę od utworu i są strasznie tandetne.
Jeśli to było moje ostatnie Iron Maiden w życiu to spoko, z rozmachem i poczuciem super koncertu z super setem i super formą muzyków, na którym zdarłem gardło i zostawiłem dużą część siebie. Mam nadzieję, że jeszcze ich kiedyś zobaczę, bo powiem szczerze takie tripy na koncert to świetna sprawa i żałuję, że nie robiłem ich wcześniej. Widok tych wszystkich ludzi w koszulkach Iron Maiden, interakcje z nieznajomymi, spokój od dzieciaków i obowiązków, kupowanie lokalnych kompaktów, poznawanie lokalnej kuchni - a na deser koncert ukochanego zespołu - czego chcieć więcej?
Up the Irons!
Re: 30/05/2026 - Bratysława, Národný Futbalový Štadión
Ja jestem zmasakrowany psychicznie po tym koncercie, chyba drugi najlepszy jaki widziałem w ciągu 15 lat, zaraz za drugim Krakowem w 2023 roku. Pewnie już jeden z ostatnich i to trochę nie mieści mi się w głowie, że za dwa tygodnie będę pewnie po raz ostatni na Maidenach, o ile uda mi się dotrzeć do Czech.
Co do samego koncertu, to jedyna wpadka to solo Adriana z Rime, gdzie za bardzo przykombinował z improwizacją i brakło mu progów w gitarze by skończyć je w tonacji, ale nadrobił w Powerslave i Seventh Sonie.
I to że ktoś stoi jak słup soli przez cały koncert niekonicznie znaczy, że jest Januszem od FOTD. Podróż do innego kraju i stanie 4 godziny by zająć miejsce pod sceną to potrafi być ogromny wysiłek i można już nie mieć za bardzo siły na skakanie i wkurzanie wszystkich do okoła darciem mordy. Nie każdy ma końską kondycję, a opcji z trybunami sobie nie wyobrażam - dla mnie to byłoby torturą oglądać ich z takiego dystansu i wolałbym w ogóle nie jechać.
Co do samego koncertu, to jedyna wpadka to solo Adriana z Rime, gdzie za bardzo przykombinował z improwizacją i brakło mu progów w gitarze by skończyć je w tonacji, ale nadrobił w Powerslave i Seventh Sonie.
I to że ktoś stoi jak słup soli przez cały koncert niekonicznie znaczy, że jest Januszem od FOTD. Podróż do innego kraju i stanie 4 godziny by zająć miejsce pod sceną to potrafi być ogromny wysiłek i można już nie mieć za bardzo siły na skakanie i wkurzanie wszystkich do okoła darciem mordy. Nie każdy ma końską kondycję, a opcji z trybunami sobie nie wyobrażam - dla mnie to byłoby torturą oglądać ich z takiego dystansu i wolałbym w ogóle nie jechać.
Re: 30/05/2026 - Bratysława, Národný Futbalový Štadión
Co racja to racja. Robienie tajemnic z dupy. Nie wszyscy są na tyle pogrzani żeby koczować pod hotelem. Mieszkam w Krakowie, wiedziałem, że nocują obok Wawelu i jakoś mnie tam nie widziano.brezdi pisze: ↑ndz maja 31, 2026 9:12 pmPrzecież tu całe lata huczało zawsze, że są w Sheratonie w Krakowie itp itd. Co za problem napisać gdzie byli jak już wyjechali?
A żeby nie było offtopu to koncert ok, bez fajerwerków, jedynie złapałem się w kilku momentach na tym, że bardziej słyszę drący się tłum niż Bronka. Dziwne uczucie.
Ogólnie ludzie bardziej chętni do poskakania itp niż w Sofii.
Co do burdy po lewej to dwóch, chyba Czechów, ojciec i syn najebani jak szpadle, mając FTTB robili gnój. Młody pluł co chwilę pod siebie jakby miał się spawić i trafił chłopaków przed sobą. O dziwo jeszcze wtedy do niczego nie doszło. Młody wpadł na genialny pomysł, że pojdzie po piwko, przyniósł trzy i chcieli w ramach przeprosin dać ale ich olali więc wypił stary chyba 1.5 piwa do już najebanej głowy i ledwo stojąc zaczął burzyć z dupy do tych kolesi przed sobą. No i tego było za dużo. Ochrona się nie popisała, bo przez barierkę zaczęło się rozpytywanie zamiast wziąć chłopa i wyjebać ale po chwili weszło 4 z ochrony w tłum i ich wyprowadzili. A z tym FTTB to nie wiem czy nie wałek jakiś bo mieli numer 62 bez dopisku Bratislava. Reasumując nie opłaca się schlewać przed gigiem.
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9574
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: 30/05/2026 - Bratysława, Národný Futbalový Štadión
Czyli nie tylko w Polsce najebane bydło robi bydło... Jebać takich śmieci chujem po czole.
-
Xardas2309
- -#Invader

- Posty: 248
- Rejestracja: ndz lip 29, 2018 2:38 pm
Re: 30/05/2026 - Bratysława, Národný Futbalový Štadión
Od X Lat twierdzi się że ,, to ostatnia trasa ,, i co ? I dalej grają. I grać będą. Mieli kończyć w 2022 bo Dave podobno chciał kończyć. Okazało się to fejkiem.
Jak ktoś nazywa ,, bydłem ,, nawalonych kolesi którzy myślą że są na wojnie. Fakt tu się zgodzę. Ale dla mnie gorszym chamstwem jest to jak ludzie kulturalnie skaczą śpiewają czy nawet się ,, przepychają ,, nie na chamca. A.ktos stoi mierzy wzrokiem jakby cię chciał zabić i nazywa bawiących się ludzi ,, bydłem ,, no sorry, to płyta a na płycie dzieje się różnie. Jeśli ktoś idzie na płytę a tym bardziej pod scenę to musi się z tym liczyć, że może się zdarzyć że nie postoi spokojnie.
U nas na szczęście była kulturka. Poza tymi dwoma . Dobrze że to koncert bo normalnie by gość zbierał zęby z podłogi za takie coś.
Jak ktoś nazywa ,, bydłem ,, nawalonych kolesi którzy myślą że są na wojnie. Fakt tu się zgodzę. Ale dla mnie gorszym chamstwem jest to jak ludzie kulturalnie skaczą śpiewają czy nawet się ,, przepychają ,, nie na chamca. A.ktos stoi mierzy wzrokiem jakby cię chciał zabić i nazywa bawiących się ludzi ,, bydłem ,, no sorry, to płyta a na płycie dzieje się różnie. Jeśli ktoś idzie na płytę a tym bardziej pod scenę to musi się z tym liczyć, że może się zdarzyć że nie postoi spokojnie.
U nas na szczęście była kulturka. Poza tymi dwoma . Dobrze że to koncert bo normalnie by gość zbierał zęby z podłogi za takie coś.
Re: 30/05/2026 - Bratysława, Národný Futbalový Štadión
Xardas2309 pisze: ↑ndz maja 31, 2026 11:05 pm Jak ktoś nazywa ,, bydłem ,, nawalonych kolesi którzy myślą że są na wojnie. Fakt tu się zgodzę. Ale dla mnie gorszym chamstwem jest to jak ludzie kulturalnie skaczą śpiewają czy nawet się ,, przepychają ,, nie na chamca. A.ktos stoi mierzy wzrokiem jakby cię chciał zabić i nazywa bawiących się ludzi ,, bydłem ,, no sorry, to płyta a na płycie dzieje się różnie. Jeśli ktoś idzie na płytę a tym bardziej pod scenę to musi się z tym liczyć, że może się zdarzyć że nie postoi spokojnie.
To wszystko kwestia podejścia i zwyczajów panujących w danym kraju. Czesi są raczej znani z bycia statyczną publicznością. Latynosi wręcz przeciwnie. W piątek byłem na koncercie w Sztokholmie, gdzie w kolejce przed stadionem pewien Brazylijczyk opowiadał, że lubi koncerty w Europie, bo tu ludzie są kulturalni i respektują przestrzeń innych, każdy ma trochę miejsca dla siebie w tłumie, a u niego w Brazylii to cały czas pchają do przodu i ciężko złapać oddech. W lutym za to byłem na koncercie klubowym w Kopenhadze i jeden napity gościu potrącił mnie lekko przechodząc za mną. Na początku nawet nie zwróciłem na to uwagi, zwykła sytuacja w tłumie, ale gość od razu mnie przeprosił, a po chwili widziałem, że ochroniarz wszedł w tłum i gościa zabrał na rozmowę dyscyplinującą. Na szczęście tylko tyle, bo gość wrócił ze 2 kawałki później. Gdybyś tam próbował skakać wpadając na innych, obawiam się, że zostałbyś wystawiony za drzwi. Natomiast samo skakanie w miejscu, klaskanie czy machanie rękoma nikomu oczywiście nie przeszkadzało.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: 30/05/2026 - Bratysława, Národný Futbalový Štadión
Jak zaczynałem słuchać Iron Maiden, to nie uchodzili oni za "stary" zespół. To była liga zarezerwowana dla Black Sabbath, Judas Priest, Motorhead. Daty urodzin panowie z IM mają może niezbyt odległe od kolegów ze wspomnianych kapel, ale tak historycznie patrząc, to faktycznie reprezentują oni młodsze pokolenie metalu. Na pewno dobra forma fizyczna Bruce'a i Steve'a też miała wpływ na taki wizerunek.
Dlatego jak teraz się orientuję, że Murrayowi i Gersowi pykło 69 lat, ciężko mi w to uwierzyć. Ale wtedy też łapię się na tym, że długo już nie pociągną.
Zespół przegłosował Steve'a i przeforsował przerwę w 2027. Hammers, czyli akurat w jakimś stopniu zaznajomiony z sytuacją wewnętrzną zespołu użytkownik, twierdzi że niektórym gitarzystom już się nie chce grać i rozważane są różne opcje (a przynajmniej były rok temu). Bruce na koncertach mówi dziwne rzeczy, europejski leg trasy dostał dość spektakularne zakończenie. Dickinson wspominał ostatnio, że dla Europy ta przerwa ma potrwać "kilka lat", a w ich wieku kilka lat to jest bardzo dużo. Dla zobrazowania sytuacji masz Judas Priest, które w ostatnich latach trasuje w niespotykanych dotąd częstotliwościach i stara się szybko nagrać swój ostatni album, bo po prostu goni ich czas.
Nie mówię, że Maiden pakują manatki, ale zdecydowanie widzimy coś niestandardowego. Ja nie lubię się bawić w typa wysyłającego zespoły na emeryturę, ale tak szczerze, to gdyby taki Dave stwierdził, że pora schować wiosło do pokrowca, to zwyczajnie nie widzę opcji ciągnięcia tematu dalej. Nie bez jedynego stałego gitarzysty Maiden i zwłaszcza nie tak krótko po odejściu Nicko, które przecież samo w sobie było mocnym wstrząsem dla fanów... Piszę o Dejwie, bo to jego te plotki sprzed paru lat dotyczyły i nie można wykluczyć, że były w jakiś sposób prawdziwe. On też, w przeciwieństwie do Adriana, nie realizuje się poza zespołem, więc te chęci grania mogą być u niego jakieś ograniczone. O Smitha to akurat raczej jestem spokojny, a brak Janicka... No
Nie ma co wyrokować, będzie co będzie, ale nie ma też co liczyć na nieśmiertelność Maiden. Bardzo możliwe, że sami jeszcze nie wiedzą, co począć po tej trasie. Mogą wydać nowy album (nie chce mi się w to wierzyć), mogą ograniczyć liczbę koncertów, mogą zrobić z Eddfestu imprezę podróżującą po świecie i grać tylko na nim - cholera wie. Ale zakończenia działalności bym nie wykluczał. Jeśli by do tego doszło, to RFYL stanowić będzie piękne pożegnanie.
Dlatego jak teraz się orientuję, że Murrayowi i Gersowi pykło 69 lat, ciężko mi w to uwierzyć. Ale wtedy też łapię się na tym, że długo już nie pociągną.
Zespół przegłosował Steve'a i przeforsował przerwę w 2027. Hammers, czyli akurat w jakimś stopniu zaznajomiony z sytuacją wewnętrzną zespołu użytkownik, twierdzi że niektórym gitarzystom już się nie chce grać i rozważane są różne opcje (a przynajmniej były rok temu). Bruce na koncertach mówi dziwne rzeczy, europejski leg trasy dostał dość spektakularne zakończenie. Dickinson wspominał ostatnio, że dla Europy ta przerwa ma potrwać "kilka lat", a w ich wieku kilka lat to jest bardzo dużo. Dla zobrazowania sytuacji masz Judas Priest, które w ostatnich latach trasuje w niespotykanych dotąd częstotliwościach i stara się szybko nagrać swój ostatni album, bo po prostu goni ich czas.
Nie mówię, że Maiden pakują manatki, ale zdecydowanie widzimy coś niestandardowego. Ja nie lubię się bawić w typa wysyłającego zespoły na emeryturę, ale tak szczerze, to gdyby taki Dave stwierdził, że pora schować wiosło do pokrowca, to zwyczajnie nie widzę opcji ciągnięcia tematu dalej. Nie bez jedynego stałego gitarzysty Maiden i zwłaszcza nie tak krótko po odejściu Nicko, które przecież samo w sobie było mocnym wstrząsem dla fanów... Piszę o Dejwie, bo to jego te plotki sprzed paru lat dotyczyły i nie można wykluczyć, że były w jakiś sposób prawdziwe. On też, w przeciwieństwie do Adriana, nie realizuje się poza zespołem, więc te chęci grania mogą być u niego jakieś ograniczone. O Smitha to akurat raczej jestem spokojny, a brak Janicka... No
Nie ma co wyrokować, będzie co będzie, ale nie ma też co liczyć na nieśmiertelność Maiden. Bardzo możliwe, że sami jeszcze nie wiedzą, co począć po tej trasie. Mogą wydać nowy album (nie chce mi się w to wierzyć), mogą ograniczyć liczbę koncertów, mogą zrobić z Eddfestu imprezę podróżującą po świecie i grać tylko na nim - cholera wie. Ale zakończenia działalności bym nie wykluczał. Jeśli by do tego doszło, to RFYL stanowić będzie piękne pożegnanie.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: 30/05/2026 - Bratysława, Národný Futbalový Štadión
Podrzucam nagrania:
Aces High - https://studio.youtube.com/video/OWgEkYij3C0/edit
Wasted Years - https://www.youtube.com/watch?v=7x8OHl9zFN4
Aces High - https://studio.youtube.com/video/OWgEkYij3C0/edit
Wasted Years - https://www.youtube.com/watch?v=7x8OHl9zFN4
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: 30/05/2026 - Bratysława, Národný Futbalový Štadión
Ja też zwalniam się już z roboty od dwóch lat i jakoś mi się jeszcze nie udalo, bo zasiedzialem się za bardzo w jednym miejscu i za dużo czasu spędziliem z jednym towarzystwem, co dopiero Dave po 50 latach w jednym zespole.Xardas2309 pisze: ↑ndz maja 31, 2026 11:05 pm Od X Lat twierdzi się że ,, to ostatnia trasa ,, i co ? I dalej grają. I grać będą. Mieli kończyć w 2022 bo Dave podobno chciał kończyć. Okazało się to fejkiem.
Jak ktoś nazywa ,, bydłem ,, nawalonych kolesi którzy myślą że są na wojnie. Fakt tu się zgodzę. Ale dla mnie gorszym chamstwem jest to jak ludzie kulturalnie skaczą śpiewają czy nawet się ,, przepychają ,, nie na chamca. A.ktos stoi mierzy wzrokiem jakby cię chciał zabić i nazywa bawiących się ludzi ,, bydłem ,, no sorry, to płyta a na płycie dzieje się różnie. Jeśli ktoś idzie na płytę a tym bardziej pod scenę to musi się z tym liczyć, że może się zdarzyć że nie postoi spokojnie.
U nas na szczęście była kulturka. Poza tymi dwoma . Dobrze że to koncert bo normalnie by gość zbierał zęby z podłogi za takie coś.
A co do przepychanek to chyba nikt nie ma problemu z tym, że ktoś sobie skacze na koncercie, ale to co innego jak rozkręcanie pogo i wpierdalanie się wśród ludzi co przyszli pod barierki przeżyć koncert w skupieniu. W Warszawie jeden napakowany koleś wpierdolil się we mnie bez ostrzeżenia z takim impetem, że nie polecialem na ziemię tylko temu, że sam jestem dosyć duży, ale mniejsza osoba to moglaby przywalić w glebę i się polamać. Potem mnie przeprosil i nie bylo z tego dymu, ale na moment mi się cieplo zrobilo, że tak powiem. Z tego co pamiętam w Krakowie w 2018 roku komuś zlamali rękę pod sceną.
Re: 30/05/2026 - Bratysława, Národný Futbalový Štadión
Wczoraj t/j 31.05 po południu Steve i Saimon spacerowali po starym mieście, nie było problemu żeby zrobić sobie z nimi fotkę.
Re: 30/05/2026 - Bratysława, Národný Futbalový Štadión
nosz kurna, ja spacerowałem o 9-10robsawPL pisze: ↑pn cze 01, 2026 8:14 amWczoraj t/j 31.05 po południu Steve i Saimon spacerowali po starym mieście, nie było problemu żeby zrobić sobie z nimi fotkę.
Re: 30/05/2026 - Bratysława, Národný Futbalový Štadión
Nie cierpię, kiedy ich wysyłacie na emeryturę.
Kraków 2018 w pigułce, plus instrukcje obsługi bydła: https://youtu.be/dPFeFdUHuQ4?si=xjPiwcZV1j5Vbahq&t=43
Kraków 2018 w pigułce, plus instrukcje obsługi bydła: https://youtu.be/dPFeFdUHuQ4?si=xjPiwcZV1j5Vbahq&t=43
Re: 30/05/2026 - Bratysława, Národný Futbalový Štadión
Dave to od lat jest wysyłany
Vengeance will be mine, take what is yours and leave you to die, Fortune unachieved, riddled with spite, destroying your life, Liar that you are, facing yourself; you think you're a star.
Re: 30/05/2026 - Bratysława, Národný Futbalový Štadión
No jakby w wywiadach nie gadał, że już mu się nie chce robić tras, to pewnie nikt by go nie wysyłał. 
Re: 30/05/2026 - Bratysława, Národný Futbalový Štadión
I ja mu wtedy mówiem: "Na emeryturę idź, będziesz zadowolony"
xD
xD
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9574
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: 30/05/2026 - Bratysława, Národný Futbalový Štadión
Mem w sam raz 
Re: 30/05/2026 - Bratysława, Národný Futbalový Štadión
z jakiego powodu? Przecież nikt tego nie chce raczej. Co nie znaczy, że to się nie wydarzy zaraz.





