Run for Your Lives tour 2026 Europa i Reszta Świata
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Run for Your Lives tour 2026 Europa i Reszta Świata
Stefan podglądał Blejza na feście, uśmiechał się. Chyba będzie powrót 
Re: Run for Your Lives tour 2026 Europa i Reszta Świata
Futureal z gościnnym udziałem Blaze'a. To byłaby petarda.
Re: Run for Your Lives tour 2026 Europa i Reszta Świata
Szkoda, że Blaze dostał tak mało czasu, na własnych koncertach gra dużo dłuższe sety. Niby headliner pierwszego dnia, a tak średnio wyszło. Zresztą patrząc po wpisach wcześniejszych (i fotkach z muzeum), na ten moment Eddfest to średnio udany eksperyment.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9559
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Run for Your Lives tour 2026 Europa i Reszta Świata
Wygląda sympatycznie...
https://m.youtube.com/shorts/jR7oog5NnXg
A jak frekwencja? Widzę że to akurat dzisiaj Szef wolałby nie grać bisów
https://m.youtube.com/shorts/jR7oog5NnXg
A jak frekwencja? Widzę że to akurat dzisiaj Szef wolałby nie grać bisów
Re: Run for Your Lives tour 2026 Europa i Reszta Świata
Serio, tylko 9 kawałków? I spać? Co to za fest
A tak wogole skoro Blaze był na mniejszej scenie to co bylo w pierwszy dzien na glownej? Nic?
Re: Run for Your Lives tour 2026 Europa i Reszta Świata
Nic.
www.last.fm/user/darkfuneral18
Re: Run for Your Lives tour 2026 Europa i Reszta Świata
No i jak to Knebworth wypadło? Jak festiwal, jak koncert? Był ktoś stąd i podzieli się obszernie? 
Re: Run for Your Lives tour 2026 Europa i Reszta Świata
Józef po gigu napisał że nadspodziewanie dużo wiary było jak na to co prognozowano. Ale pewnie sam coś skrobnie niedługo.
www.last.fm/user/darkfuneral18
Re: Run for Your Lives tour 2026 Europa i Reszta Świata
Tak na szybko: Pierwsza edycja festiwalu, a byłam na nim dwa razy - pierwszy i ostatni.
Busy, które mialy wozić na festiwal - chyba ze 3 mieli. Jeśli nie kupisz biletu przez internet, na miejscu płacisz dwa razy więcej. xD Potem minimum godzina czekania aż jakiś bus przyjedzie... Masakra. jak już wsiedliśmy, to chyba z godzinę jechaliśmy na miejsce. Klimy nie było.
Na klepisku do wszystkiego kolejki. Jak już się odstało swoje do merczu, to nie było tego co człowiek chciał kupić. xD Czadowo.
Po koncercie zero oznaczenia, którędy do wyjścia. Ludzie zaczęli przeskakiwać przez wysokie metalowe ogrodzenie, które wcześniej tłumnie obsikiwali.
Następnie spacer na orientację przez park po ciemku, omijanie idiotycznych barierek, zamkniętych bram. Generalnie 2 godziny po koncercie udało się posadzić dupsko na piwie.
W skrócie: w festiwale to nie potrafią.
Busy, które mialy wozić na festiwal - chyba ze 3 mieli. Jeśli nie kupisz biletu przez internet, na miejscu płacisz dwa razy więcej. xD Potem minimum godzina czekania aż jakiś bus przyjedzie... Masakra. jak już wsiedliśmy, to chyba z godzinę jechaliśmy na miejsce. Klimy nie było.
Na klepisku do wszystkiego kolejki. Jak już się odstało swoje do merczu, to nie było tego co człowiek chciał kupić. xD Czadowo.
Po koncercie zero oznaczenia, którędy do wyjścia. Ludzie zaczęli przeskakiwać przez wysokie metalowe ogrodzenie, które wcześniej tłumnie obsikiwali.
W skrócie: w festiwale to nie potrafią.
Re: Run for Your Lives tour 2026 Europa i Reszta Świata
Murzynów nie było w ogóle, ale i tak trzeci świat
- oto moje podsumowanie organizacji festu.
M.
- oto moje podsumowanie organizacji festu.
M.
Re: Run for Your Lives tour 2026 Europa i Reszta Świata
Występ bez niespodzianek / ogłoszeń itp.
Zespół zwarty, Adrian maestro.
Bruce pierwsze kilka numerów doskonały,
a od Rime zaczął improwizowanie śpiewać niżej, myślałem że oszczędza głos na bisy (dokrętka video.) Tymczasem okazało się, że przeziębiony.
M.
Zespół zwarty, Adrian maestro.
Bruce pierwsze kilka numerów doskonały,
a od Rime zaczął improwizowanie śpiewać niżej, myślałem że oszczędza głos na bisy (dokrętka video.) Tymczasem okazało się, że przeziębiony.
M.
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6609
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Run for Your Lives tour 2026 Europa i Reszta Świata
Organizacja bez szału… merch wyprzedany… supportów nie widziałem.
Forma zespołu na początku bdb. Od Rime Bruce zaczął niedomagać i brzmiało to tak słabo jak słynne brytyjskie koncerty z 2011…. Nie zrzucałbym winy na „spanish flu”. Szkoda, bo te bisy absolutnie nie nadają się do wrzucenia na wydawnictwo live - obstawiam albo kolejne dogrywki (Argentyna?), albo w ogóle pominięcie bisów na oficjalnym wydawnictwie.
Forma zespołu na początku bdb. Od Rime Bruce zaczął niedomagać i brzmiało to tak słabo jak słynne brytyjskie koncerty z 2011…. Nie zrzucałbym winy na „spanish flu”. Szkoda, bo te bisy absolutnie nie nadają się do wrzucenia na wydawnictwo live - obstawiam albo kolejne dogrywki (Argentyna?), albo w ogóle pominięcie bisów na oficjalnym wydawnictwie.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12410
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Run for Your Lives tour 2026 Europa i Reszta Świata
Koncert Maiden, ale drozszy, z wieksza liczba supportow ktore mam w dupie, z gorszym dojazdem. Totalnie zmarnowana okazja na zrobienie czegos ekstra.
Muzeum na odwal, wiem że miało być więcej Edkow (Wicker) i gitar, ale ich nie zabrali. Wszystko bez klimatu, ot sobie stało. Dużo gierek, ale drogich. Ceny na barach kosmiczne. Piatkowy set Blaze'a bardzo krotki, też był niedosyt. Reszta projektow raczej do zapomnienia.
Samo Maiden po prostu zagralo default gig tyle, że na wiekszej scenie kilometr od barierki.
Zapłaciłem za bilet 38 funtow i i tak lecialem do Anglii na Joan Jett. Gdyby nie to, to byłbym zly.
Bruce mega siadł pod koniec. Oby głos podłożyli z innego gigu.
Muzeum na odwal, wiem że miało być więcej Edkow (Wicker) i gitar, ale ich nie zabrali. Wszystko bez klimatu, ot sobie stało. Dużo gierek, ale drogich. Ceny na barach kosmiczne. Piatkowy set Blaze'a bardzo krotki, też był niedosyt. Reszta projektow raczej do zapomnienia.
Samo Maiden po prostu zagralo default gig tyle, że na wiekszej scenie kilometr od barierki.
Zapłaciłem za bilet 38 funtow i i tak lecialem do Anglii na Joan Jett. Gdyby nie to, to byłbym zly.
Bruce mega siadł pod koniec. Oby głos podłożyli z innego gigu.
Re: Run for Your Lives tour 2026 Europa i Reszta Świata
A dla mnie to był piękny, wyjątkowy weekend
Planowałem Eddfest od dawna jako wydarzenie celebrujące moją miłość do IM, celebrujący 51 lecie działalności Live IM, mój 5ty koncert w Europie w tym roku (na kilka dni przed moimi urodzinami) …no i miałem nawet wyjątkowo dokupionego Trooper VIPa
Pięknie dwa dni (poza epizodami obrzydliwej, afrykańskiej, straconej Anglii) w super towarzystwie wspaniałych osób
Piątek - poza dojazdami do cywilizacji to piękny obrazek po prostu fajnej społeczności Maiden. Ta około 1/10 ostatecznej publiki, która zdecydowała się przyjechać w piątek z lekka mnie „ujęła”. Fajnie się patrzyło na te setki ludzi z namiotami, dzieciaki w koszulkach IM biegające wokół camperów, po prostu klimacik festu ale tylko z IM na czele.
Zaskoczyła mnie profesjonalna organizacja w piątek wydarzenia jako całość (co zawiodło dzień później z uwagi na większy tłum). Możliwość zabicia czasu na tych różnych grach, stoiskach, (wygrałem maskotkę Eddiego w grze w rzutki), przygrywający do hot doga Stratton na akustyku czy Doug Sampson na perce; spacerujący między ludźmi typek z Gypsy Kiss z którym ludzie robili fotki, obczajenie stoiska z … kakaem IM, sosami do żarcia
, ludzie też robili tatuaże czy rzucali toporkami jak na Wacken czy innych festach. Do tego fajne murale (z PL flaga!) i te nieszczęsne muzeum które zostało zepsute po całości- ale to temat na inną dyskusję. Dodam, że byłem tak optymistycznie nastawiony, że liczyłem że ekspozycja po premierze w Kneb ruszy np do Londynu (promując np nowe technologie wydawnictwo Live)…. Przeliczyłem się. To był największy zawód pierwszego dnia.
Za to venue w piątek to był strzał w 10. Fajną scenka położona w niecce, co stojąc na barierce robiło wrażenie gdy się odwracałem - po prostu w ciul ludzi na BB. Pan Błażej forma AAA, attitude na scenie top, secik za krótki, publika idealna pod nagrywanie gigu. Uśmiech na twarzy Steve’a gdy wjechał Judgment of Heaven lub zdziwienie w oczach gdy Blaze wyciągał górki lub tłum był głośniejszy od wokalu w intrze do Sign of the Cross - bezcenne momenty dla fana ery BB od 2003 roku. (Pamiętacie mój temat na forum - The X Factor - sukces czy porażka - temat dalej żyje
).
Najlepiej imo wypadł właśnie Judgement ale i samograje nie zawiodły, które znamy z RiR 2001. Nawet Angel został fajnie przearanżowany. BB z przemyślanymi, dobrymi gadkami (czasami z nimi przesadza, ale tutaj pyklo). Fajnie że tyle kamer go nagrywało. A gdy zszedł ze sceny - od razu 4 mikrofony i 3 kamery profesjonalne pod nos. Ciekawe czy wyda to jako BB czy IM to wrzuci jako bonus na DVD… niby McMurtie cykał mu non stop foty (a nie na każdy band w weekend się uaktywniał).
Wzruszające było, jak tłum (no na skalę BB to był tłum) witający BB na scenie i wyśpiewujący Lord of the Flies mocno rozczulił żonę/partnerke BB obok sceny, która … zaczęła płakać z emocji
Piękny obrazek. Szkoda, że czekaliśmy tak długo na jakiegoś rodzaju „reunion” z tą erą (o wspólnym kawałku na scenie z IM nawet nie śmiem marzyć). Milo było widzieć jak BB ma swój „day of the lifetime”.
Powrót do hotelu całkiem gładki, bo przy 4/5 tysiącach osób z których pewnie znaczna część tam biwakowała - driverzy ogarnęli temat i po 23 byliśmy w pokoju.
1/2.
Planowałem Eddfest od dawna jako wydarzenie celebrujące moją miłość do IM, celebrujący 51 lecie działalności Live IM, mój 5ty koncert w Europie w tym roku (na kilka dni przed moimi urodzinami) …no i miałem nawet wyjątkowo dokupionego Trooper VIPa
Pięknie dwa dni (poza epizodami obrzydliwej, afrykańskiej, straconej Anglii) w super towarzystwie wspaniałych osób
Piątek - poza dojazdami do cywilizacji to piękny obrazek po prostu fajnej społeczności Maiden. Ta około 1/10 ostatecznej publiki, która zdecydowała się przyjechać w piątek z lekka mnie „ujęła”. Fajnie się patrzyło na te setki ludzi z namiotami, dzieciaki w koszulkach IM biegające wokół camperów, po prostu klimacik festu ale tylko z IM na czele.
Zaskoczyła mnie profesjonalna organizacja w piątek wydarzenia jako całość (co zawiodło dzień później z uwagi na większy tłum). Możliwość zabicia czasu na tych różnych grach, stoiskach, (wygrałem maskotkę Eddiego w grze w rzutki), przygrywający do hot doga Stratton na akustyku czy Doug Sampson na perce; spacerujący między ludźmi typek z Gypsy Kiss z którym ludzie robili fotki, obczajenie stoiska z … kakaem IM, sosami do żarcia
Za to venue w piątek to był strzał w 10. Fajną scenka położona w niecce, co stojąc na barierce robiło wrażenie gdy się odwracałem - po prostu w ciul ludzi na BB. Pan Błażej forma AAA, attitude na scenie top, secik za krótki, publika idealna pod nagrywanie gigu. Uśmiech na twarzy Steve’a gdy wjechał Judgment of Heaven lub zdziwienie w oczach gdy Blaze wyciągał górki lub tłum był głośniejszy od wokalu w intrze do Sign of the Cross - bezcenne momenty dla fana ery BB od 2003 roku. (Pamiętacie mój temat na forum - The X Factor - sukces czy porażka - temat dalej żyje
Najlepiej imo wypadł właśnie Judgement ale i samograje nie zawiodły, które znamy z RiR 2001. Nawet Angel został fajnie przearanżowany. BB z przemyślanymi, dobrymi gadkami (czasami z nimi przesadza, ale tutaj pyklo). Fajnie że tyle kamer go nagrywało. A gdy zszedł ze sceny - od razu 4 mikrofony i 3 kamery profesjonalne pod nos. Ciekawe czy wyda to jako BB czy IM to wrzuci jako bonus na DVD… niby McMurtie cykał mu non stop foty (a nie na każdy band w weekend się uaktywniał).
Wzruszające było, jak tłum (no na skalę BB to był tłum) witający BB na scenie i wyśpiewujący Lord of the Flies mocno rozczulił żonę/partnerke BB obok sceny, która … zaczęła płakać z emocji
Piękny obrazek. Szkoda, że czekaliśmy tak długo na jakiegoś rodzaju „reunion” z tą erą (o wspólnym kawałku na scenie z IM nawet nie śmiem marzyć). Milo było widzieć jak BB ma swój „day of the lifetime”.
Powrót do hotelu całkiem gładki, bo przy 4/5 tysiącach osób z których pewnie znaczna część tam biwakowała - driverzy ogarnęli temat i po 23 byliśmy w pokoju.
1/2.
Re: Run for Your Lives tour 2026 Europa i Reszta Świata
Po tym co czytam cieszę się że tam nie pojechałem.
A przecież nie oczekiwaliśmy wiele od tego koncertu ...
A przecież nie oczekiwaliśmy wiele od tego koncertu ...
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: Run for Your Lives tour 2026 Europa i Reszta Świata
^Takie wpisy fatalnie się zestarzeją, kiedy już odwieszą instrumenty i będzie szlochanie 
Re: Run for Your Lives tour 2026 Europa i Reszta Świata
Mimo hucznych zapowiedzi koncert okazał się niewypałem. Lepiej niech już nic nie organizują bo to po prostu dramat.
Współczuję ludziom, którzy zapłacili za to. Na szczęście wchodziłem z listy gości. Po koncercie obejrzeliśmy z Wickermanem i Cloudem meczyk na backstageu w towarzystwie Janicka i to tyle co zapamiętam z tego wyjazdu.
Współczuję ludziom, którzy zapłacili za to. Na szczęście wchodziłem z listy gości. Po koncercie obejrzeliśmy z Wickermanem i Cloudem meczyk na backstageu w towarzystwie Janicka i to tyle co zapamiętam z tego wyjazdu.
Re: Run for Your Lives tour 2026 Europa i Reszta Świata
Czy Janek został osobiście uświadomiony, że fest ssie?
Gers nadał najbardziej dostępny i towarzyski członek IM, a podpisów pod wyjebaniem z zespołu przybywa
Gers nadał najbardziej dostępny i towarzyski członek IM, a podpisów pod wyjebaniem z zespołu przybywa
Re: Run for Your Lives tour 2026 Europa i Reszta Świata
Organizacja Sobotnia to była tragedia dojazdy z każdej strony korku po 10km ja zaparkowałem w krzokach udało mi się blisko podjechać. Koncert świetny wydaje mi się że Zespół wygląda młodziej niż rok temu (niestety przez perturbacje rodzinne tylko ten jeden koncert zobaczyłem w tym roku poki co ) z całym szacunkiem do perkusisty którego lubię bo człowiek wydaje się wporządku skromny i nie gwiazdorzy , ale męczy się bardzo z tempem, idzie bardzo na łatwiznę no do Nicka ma bardzo daleko. hbtn świetna interpretacja przez Bruca . Aha i będą grać dalej Bruce potwierdził więc proszę zakończyć głupie pisanie .
IRON MAIDEN
Re: Run for Your Lives tour 2026 Europa i Reszta Świata
P.s te animacje są do dupy wolę już te płachty , lepszy klimat
IRON MAIDEN

