Młot Na Czarownice - Polska 2026
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Młot Na Czarownice - Polska 2026
Doszły koncerty:
04.07.2026 - Pionki / Bar Mak
29.08.2026 - Świniów / Ranczo Świniarnia (gmina Szydłowiec)
12.09.2026 - Lublin / Zgrzyt
Zaktualizowałem też pierwszy post.
04.07.2026 - Pionki / Bar Mak
29.08.2026 - Świniów / Ranczo Świniarnia (gmina Szydłowiec)
12.09.2026 - Lublin / Zgrzyt
Zaktualizowałem też pierwszy post.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Młot Na Czarownice - Polska 2026
Gdy MnC ogłosił kilka koncertów na okres wiosenno-letni wiedziałem, że na jakiś na pewno się wybierzemy. Warszawski odpadał ze względu na Mystic (w czwartek na MF widzieliśmy Dawida). Kolejna w kolejce była Łódź. Problemem czasowy brak samochodu. Na szczęście w czwartek udało się pożyczyć od znajomych i w piątek można było pojechać na koncert. Początkowo mieliśmy pojechać całą rodziną, ale młode ostatecznie zdecydowały, że będą "grały w gry". W sumie dobrze, bo w sobotę musiały wcześnie wstać, a wg rozpiski Młot miał zaczynać o 21:30, czyli prognozowany powrót po północy. Supporty postanowiliśmy świadomie odpuścić i wyjechaliśmy na spokojnie przed 19. Na miejscu 20:30. W piwnicy Wooltury grały jakieś szatany, więc na spokojnie poszliśmy do baru po piwo 0 i kawę
Tam posiedzieliśmy trochę i pogadaliśmy z chłopakami. W między czasie okazało się, że mamy równiutką godzinę obsuwy (bardzo dobrze, że dzieci jednak wybrały zostanie w domu
).
Dam koncert podobnie jak radomski zdominowany przez nowe utwory z nadchodzącej płyty (jako świeżo ogrywane przez nowych członków zespołów). Trochę szkoda, że wciąż czekamy na ogranie Fantasmagorii i Popiołów. Zaczęli od dwóch staroci (Napój, Czas Zastygłych), które całkiem fajnie wypadły. Jedynie na początku Napóju dźwięk słabizna, w trakcie jednak został skorygowany. Pod koniec Czasu Michałowi strzeliła struna w gitarze, więc po numerze mieliśmy chwilę przerwy na podmianę instrumentu. Potem poleciała cała seria nowszych numerów i dopiero na koniec dostaliśmy dwa kolejne starocie Krzyż i Niję. Zagrane szybciej niż w oryginale. Miałem wrażenie, że brakuje mi tam części dźwięków.
Wooltura to nie jest idealny klub. Taka typowa mordownia z niskim sufitem nad sceną i filarami ją otaczającymi. Dźwięk oceniłbym na dostateczny plus, czasem dobry minus, momentami dobry. W połowie pierwszego numeru został ustabilizowany. Oczywiście dobrze było słychać sekcję, zaskakująco dobrze (głośno i wyraźnie) brzmiał wokal. Gitary początkowo zdecydowanie za cicho. Później zostały podkręcone, ale jednocześnie zrobiło się aż za głośno. Przez cały koncert nie mogłem się zdecydować czy słuchać w stoperach czy bez. Na koniec bez stoperów już nie było szans.
Na publiczności w szczytowym momencie ok 40 osób, ale kilka z nich to członkowie pozostałych zespół. Można powiedzieć, że bez tragedii.
W przyszły piątek koncert w Semaforze. Znowu spróbujemy się wybrać.
Dam koncert podobnie jak radomski zdominowany przez nowe utwory z nadchodzącej płyty (jako świeżo ogrywane przez nowych członków zespołów). Trochę szkoda, że wciąż czekamy na ogranie Fantasmagorii i Popiołów. Zaczęli od dwóch staroci (Napój, Czas Zastygłych), które całkiem fajnie wypadły. Jedynie na początku Napóju dźwięk słabizna, w trakcie jednak został skorygowany. Pod koniec Czasu Michałowi strzeliła struna w gitarze, więc po numerze mieliśmy chwilę przerwy na podmianę instrumentu. Potem poleciała cała seria nowszych numerów i dopiero na koniec dostaliśmy dwa kolejne starocie Krzyż i Niję. Zagrane szybciej niż w oryginale. Miałem wrażenie, że brakuje mi tam części dźwięków.
Wooltura to nie jest idealny klub. Taka typowa mordownia z niskim sufitem nad sceną i filarami ją otaczającymi. Dźwięk oceniłbym na dostateczny plus, czasem dobry minus, momentami dobry. W połowie pierwszego numeru został ustabilizowany. Oczywiście dobrze było słychać sekcję, zaskakująco dobrze (głośno i wyraźnie) brzmiał wokal. Gitary początkowo zdecydowanie za cicho. Później zostały podkręcone, ale jednocześnie zrobiło się aż za głośno. Przez cały koncert nie mogłem się zdecydować czy słuchać w stoperach czy bez. Na koniec bez stoperów już nie było szans.
Na publiczności w szczytowym momencie ok 40 osób, ale kilka z nich to członkowie pozostałych zespół. Można powiedzieć, że bez tragedii.
W przyszły piątek koncert w Semaforze. Znowu spróbujemy się wybrać.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
- Shedao Shai
- -#Rainmaker

- Posty: 6352
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
Re: Młot Na Czarownice - Polska 2026
Zaraz, zaraz. Czyli koncert zaczął się o 22:30?
Re: Młot Na Czarownice - Polska 2026
Brawo Ty. Nawet 22:35. Lubię trzymanie czasówek na naszych piwnicznych imprezach. No jakbyśmy nie byli samochodem, to przerąbane. A tak, już o 1:30 byliśmy w domu
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
- Shedao Shai
- -#Rainmaker

- Posty: 6352
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
Re: Młot Na Czarownice - Polska 2026
Masakra. Nocna impreza 
Re: Młot Na Czarownice - Polska 2026
W końcu sabat czarownic 
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Młot Na Czarownice - Polska 2026
Klasyczna obsuwa "poczekajmy, może ktoś jeszcze przyjdzie i kupi bilet, a w tym czasie chociaż bar zarobi"?
www.MetalSide.pl
Re: Młot Na Czarownice - Polska 2026
Tak też podejrzewam. W końcu widziałem już koncerty zaczynane do pustej sali, a potem zaczynane ponownie, gdy na sali pojawiło się z 5 osób
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Młot Na Czarownice - Polska 2026
Lata upływają, a w podziemiu stabilnie
www.MetalSide.pl
Re: Młot Na Czarownice - Polska 2026
Wczoraj wybraliśmy się na kolejny koncert MnC. Tym razem w dobrze znanym Semaforze w SK. Koncert podobny do tego w Woolturze, choć pod wieloma względami lepszy. Jeden numer więcej, trochę zmieniona kolejność- dającą trochę lepszą dynamikę wystepu - oraz fantastyczna, jedyna w swoim rodzaju, skarżyska publiczność. Czego tam nie było. Pompki na rozgrzewkę przed pogo, ochraniacze na zęby, taczki w kółeczku i obowiązkowy brak koszulek. Był tez młodszy sobowtór króla latino, ale kiełbaski wyraźnie odciskaly się na jego brzuchu. Zabawa bardzo dobra przez wszystkie 3 koncerty. Łącznie było koło 40 osób, nielicząc obsługi i zespołów, chociaż miałem wrażenie, że z 30 to były rodziny i znajomi.
Supporty raczej średnie. Najpierw Cervesia. Banda dzieciaków, pełna entuzjazmu. Zaczęli z opóźnieniem, skończyli z jeszcze większym. Potem Enfer Project, zdecydowanie bardziej wiekowi muzycy. Brzmiało to lepiej, o ile można tak powiedzieć o generycznej pralce. Ogólnie oba dla mnie to pół godziny maks. Młot rozpoczął z obsuwę 1:15. Zagrali ok. godziny, 12 numerów. Dźwięk zdecydowanie lepszy niż w Łodzi. Gitary słyszalne. Wokal bardzo wyraźny. Nawet klawisze było słychać. Sekcja trochę za głośno. To co mi nie pasuje, to fakt, że strasznie pędzą w starych numerach. Napój i Krzyż są grane zdecydowanie szybciej.
Supporty raczej średnie. Najpierw Cervesia. Banda dzieciaków, pełna entuzjazmu. Zaczęli z opóźnieniem, skończyli z jeszcze większym. Potem Enfer Project, zdecydowanie bardziej wiekowi muzycy. Brzmiało to lepiej, o ile można tak powiedzieć o generycznej pralce. Ogólnie oba dla mnie to pół godziny maks. Młot rozpoczął z obsuwę 1:15. Zagrali ok. godziny, 12 numerów. Dźwięk zdecydowanie lepszy niż w Łodzi. Gitary słyszalne. Wokal bardzo wyraźny. Nawet klawisze było słychać. Sekcja trochę za głośno. To co mi nie pasuje, to fakt, że strasznie pędzą w starych numerach. Napój i Krzyż są grane zdecydowanie szybciej.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Młot Na Czarownice - Polska 2026
Trzeci kolejny weekend z koncertem MnC. Tym razem rodzinny występ chłopaków w Pionkach, w barze Mak. Z zewnątrz bardzo niepozorne miejsce. Trochę jak domek na RODzie albo buda z kebsami. Od ulicy wysoki żywopłot i dopiero po jego minięciu okazało się, że obok właściwej budy (gdzie lali piwo, wg warszawskich standardów "za pół ceny") była dodatkowa zadaszona przestrzeń. Wciąż niewielka. Stało tam 5 stolików i między nimi a sceną było miejsca na kolejne 4. W barze i przed barem raczej pełno. W trakcie koncerty MnC starałem się to przeliczyć i wyszło mi, że było ponad 70 osób. Jak na wielkość venue całkiem sporo. Spora część to oczywiście znajomi, pewnie sporo starych bywalców baru, trochę młodzieży.
Start zaplanowany na 19:30 został przesunięty o kwadrans, ale dalej już było zgodnie z nową czasówką. Miła zmiana po poprzednich dwóch koncertach. Na supporcie tylko Cervesia. Skrytykował chłopaków po występie w Semaforze, tym razem muszę ich pochwalić. Bar Mak nie ma własnego nagłośnienia, więc oba koncerty były ze sprzętu, który chłopaki z Młota przynieśli. Nie było za głośno i okazało się, że Cervesia gra całkiem spoko. To nie jest muzyka, którą bym sobie puścił (twierdzą, że grają deathcore), ale brzmiało to przyzwoicie. Było trochę melodii. Instrumenty było dobrze słychać. Słychać było też pomysły w tych kompozycjach. Duży plus. Zaserwowali nam też cover Gojiry.
Młot zagrał seta analogicznego jak na poprzednich koncertach, rozszerzonego o Bożka Opoja. Podobnie jak w przypadku Cervesi brzmieli lepiej niż w Semaforze i Woolturze. Nie było przegięcia z głośnością i od razu zrobiło się bardziej selektywnie. Były jakieś drobne techniczne problemy ze stabilnością perkusji i trzeba było poprawić ustawienie ze dwa razy podczas koncertu, ale poza tym bez zarzutu. Po trzecim numerze wleciał tort i sto lat dla wokalisty. Publiczność bawiła się dobrze. Pod sceną zrobiło się tłoczno. Ludzie siedzący wcześniej przy stolikach w większości wstali. Było słychać śpiewanie tekstów (przede wszystkim na numerach z pierwszej płyty). Były podziękowania dla gospodarza, który ze sceny zapowiedział, że kolejny raz MnC wystąpi u niego w pubie 5.09. Na koniec publiczność mocno domagała się dłuższego grania, więc chłopaki zagrali jeszcze raz Krzyż i Napój. Bardzo fajne zakończenie koncertu. Przydałoby się jednak przećwiczyć więcej starych numerów (po zmianach w składzie skupili się na nowych pod kątem nagrywania płyty), co powinno wkrótce nastąpić.
Start zaplanowany na 19:30 został przesunięty o kwadrans, ale dalej już było zgodnie z nową czasówką. Miła zmiana po poprzednich dwóch koncertach. Na supporcie tylko Cervesia. Skrytykował chłopaków po występie w Semaforze, tym razem muszę ich pochwalić. Bar Mak nie ma własnego nagłośnienia, więc oba koncerty były ze sprzętu, który chłopaki z Młota przynieśli. Nie było za głośno i okazało się, że Cervesia gra całkiem spoko. To nie jest muzyka, którą bym sobie puścił (twierdzą, że grają deathcore), ale brzmiało to przyzwoicie. Było trochę melodii. Instrumenty było dobrze słychać. Słychać było też pomysły w tych kompozycjach. Duży plus. Zaserwowali nam też cover Gojiry.
Młot zagrał seta analogicznego jak na poprzednich koncertach, rozszerzonego o Bożka Opoja. Podobnie jak w przypadku Cervesi brzmieli lepiej niż w Semaforze i Woolturze. Nie było przegięcia z głośnością i od razu zrobiło się bardziej selektywnie. Były jakieś drobne techniczne problemy ze stabilnością perkusji i trzeba było poprawić ustawienie ze dwa razy podczas koncertu, ale poza tym bez zarzutu. Po trzecim numerze wleciał tort i sto lat dla wokalisty. Publiczność bawiła się dobrze. Pod sceną zrobiło się tłoczno. Ludzie siedzący wcześniej przy stolikach w większości wstali. Było słychać śpiewanie tekstów (przede wszystkim na numerach z pierwszej płyty). Były podziękowania dla gospodarza, który ze sceny zapowiedział, że kolejny raz MnC wystąpi u niego w pubie 5.09. Na koniec publiczność mocno domagała się dłuższego grania, więc chłopaki zagrali jeszcze raz Krzyż i Napój. Bardzo fajne zakończenie koncertu. Przydałoby się jednak przećwiczyć więcej starych numerów (po zmianach w składzie skupili się na nowych pod kątem nagrywania płyty), co powinno wkrótce nastąpić.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Młot Na Czarownice - Polska 2026
Fajna relacja, cieszy aktywność Młotów
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: Młot Na Czarownice - Polska 2026
Płytę planują na jesień. Coś o październiku padło podczas koncertu. Ale wiem, że tam sporo jest już gotowe.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Młot Na Czarownice - Polska 2026
Też miałem podlinkować, ale jakoś czasu nie było.
Muszę przyznać, że całkiem pro ten teledysk wyszedł. Zwłaszcza, że mówimy jednak o zespole grającym po piwnicach.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Młot Na Czarownice - Polska 2026
Jedyne co mnie dziwi, to termin wypuszczenia teledysku. Przecież zdjęcia robiono pewnie koło października ...
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...

