28/07/2026 - Judas Priest - Warszawa

Info o koncercie? Zlocie? Imprezie? Patrz tutaj

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11512
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: 28/07/2026 - Judas Priest - Warszawa

Post autor: nugz »

Schiz, przezacna relka, poszła na 4 raty ;) Jesteś tutaj Szefem jeśli chodzi o PRIEST.
Zgadzam się też, że produkcja jest bardzo OK.
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21960
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: 28/07/2026 - Judas Priest - Warszawa

Post autor: pz »

Jako że zakończyłem bieżącą trasę z Priest, to również mogę się pokusić o małe podsumowanie. Po ogłoszeniu trasy w grę wchodziły w zasadzie 3 koncerty: Halle, Warszawa i Ostrawa. Halle mieliśmy już przećwiczone 4 lata temu, Warszawa wiadomo, a do Ostrawy też nie jest specjalnie daleko, a droga dobra. Ostatecznie skończyło się na dwóch pierwszych.

Na samo Halle zdecydowaliśmy ok. półtora tygodnia przed koncertem. Było trochę wahania, ale poprzedni koncert pod Lipskiem dobrze wpominaliśmy, a że dzieci na obozie, to decyzja mogła być tylko jedna. Na szczęście Niemcy tym razem dawali e-tickety, więc nie było problemu z zakupem. Pobudka w niedzielę o 7 rano, o 8 ruszyliśmy z Warszawy. Po drodze zgarnęliśmy @barsiarza i już ok. 16 byliśmy pod halą. Pomijajać 40 minutowy korekt na granicy (spowodowany faszystowskimi kontrolami granicznymi), który obejchaliśmy bocznym przejściem, droga upłynęła raczej spokojnie. Może nawet zbyt spokojnie, bo po dotarciu na miejsce miałem sporą ochotę na drzemkę. Kolejka pod wejściem nie duża, zajęliśmy miejsce na jej końcu i zaczęliśmy się zastanawiać, o której otwarcie bram. W necie brak informacji, ale okazało się, że takowa jest nadrukowana na bilecie. 17. Szybko, fajnie. Opóźniło się ok. 20 minut, ale zdażyliśmy wejść przed nadchodzącym deszczem. W środku zajęliśmy miejsce przed Ryśkiem, drugi rząd. Po parunastu minutach dołączył do nas @caracalized i w ten sposób sformowała się najaktywniejsza grupa fanów na sali :) Niemcy oczywiście spokojni. Najważniejsze na takich imprezach jest piwko i wurst, więc stali, pili i żarli. Tuż za mną stał stary Niemiec wpiedzielający bułkę z wurstem i musztardą. Gdy na scenie pojawił się U.D.O., skubaniec pierdzielnął resztki pod nogi. Na musztardzie się mało co nie wyglebiłem, a resztkę kiełby kopałem pół koncertu. Sam występ Dirkschneidera całkiem spoko. Acceptowe kotlety, U.D.O. głos wciaż niezły, więc nie mogło być inaczej. Zdziwił mnie brak basu na scenie (nie wiedziałem o wypadku Baltesa), a brzmiało wszystko bardzo dobrze. Publika pośpiewała, pofałszowała na różnych "oooooo" (chóru z Niemców nie zrobimy). Po godzinie U.D.O. podziękował i poszedł. Szybka przekładka i nadszedł czas na danie główne. Od razu zaznaczę, że nie znaliśmy (ja i @barsiarz) setlisty. Żona coś zerknęła, @caracalized oczywiście znał, bo był dzień wcześniej, ale dla nas dwóch to była niespodzianka (dopiero pod koniec zobaczyłem na ziemi setlistę kamerzysty, więc końcówka nie była już tajemnicą). YGATC na start wypadło bardzo fajnie. Spokojniejszy numer, ale bujający dobrze wprowadził publikę we flow koncertu. Metal Gods też dobrze siadło, chociaż jak pisali przedmówcy tutaj można było już pograć mocnie. Sam flow przypadł mi do gustu. Wszedłem raczej spokojnie, a potem się rozkręcało. Dźwięk super. Wyjąłem stopery i poziom był optymalny. Do tego bardzo selektywnie. Ogólnie pod tym względem lepiej niż dwa dni później w Warszawie. W połowie koncertu dwie laski postanowiły opuścić barierkę, więc @barsiarz i żona zajęli ich miejsce, a my z @caracalized przesunęliśmy się do drugiego rzędu. W hali było koszmarnie duszno. Publika spokojna, przez cały koncert praktycznie nikt mnie nie doknął, miałem przestrzeń, a i tak byłem cały mokry (jak w Warszawie po zabawie pół koncertu w kotle). Ręce na barierce się ślizgały. Masakra pod tym względem. Pamiętam, że 4 lata temu było podobnie, ale wtedy otworzyli boczne drzwi hali i zrobił się przewiem. Ochroniarze mega sympatyczni. Uśmiechnięci, uczynni. Podawali kostki, jeden nawet szukał jej na ziemi jak laska na barierce zamist złapać, gdzieś ją odbiła. Muzycznie bardzo dobrze. Były drobne wyjebki, ale praktycznie niezauważalne. Rob brzmiał bardzo fajnie i był świetnie słyszalny. Cała czwórka złapała jakieś artefakty, więc można uznać, że koncert w 100% udany. O 21:45 było już po wszystkim. Szybki kibelek, umycie rąk, twarzy, coś do picia, pożegnaliśmy się z @caracalized i zaraz 22:15 ruszyliśmy w do domu. Podobała mi się ta czasówka. O 5 wysiadłem pod biurem, prysznic w szatni i zasiadłem do roboty :) Ależ byłem zjebany. Zrobiłem jeszcze 15 minut drzemki zanim pierwszy kumpel dotarł do biura :) Wieczorem czułem mocne zmęczenie, ale spać się udało iść dopiero koło 22.

Na koncert na Torwarze na się nie spieszyło. Raz, że to blisko (poszliśmy na piechotę - godzinka spaceru). Dwa, że Bastard Sons, których nie chcieliśmy słuchać. Po wejściu na Towar spokojnie udałem się do kibelka i... spotkałem tam @Sardiego (co za przypadek ;)), który zaprowadził nas na halę w miejsce, gdzie stał już kolega @manichean. Po jakimś czasie pojawił się koło nas @dzosef i postanowiliśmy przemieścić się do przodu. Idąc spotkaliśmy kolegę @puszkę, a niedługo potem w naszą okolicę dotarł jeszcze @barsiarz. W ten sposób, nie planując tego, rozpoczęliśmy koncert w licznym sanatoryjnym gronie. Bastard Sons-y zdecydowanie lepiej niż poprzednio. Ten nowy wokalista robi robotę, ale jak zauważył (chyba) @schizoid "coverband coverbandu to przesada". Można było się pobujać, ale zdecydowanie wolałbym coś innego. O samych Priest wiele nie będę pisał. Nie odbiegał ten koncert jakoś znacznie od tego w Halle. Dźwięk był słabszy (bas mocniej wyciągnięty, czasem trochę buczało, bez stoperów średnio), a publiczność bardziej żywiołowa. Podczas Panic Attack uznałem, że tego dnia też mam ochotę się spocić, a że wentylacja na Torwarze była kilka klas lepsza niż w Niemczech, uderzyłem w kocioł. Już na koniec PA mogłem wyrzymać koszulkę. Ostatecznie zostałem tam do końca, kończąc w drugim rzędzie na środku na LaM.

Porównując te koncerty zdecydowanie nie żałuję wycieczki do Halle (mimo koszmarnego zmęczenie, które trzymało mnie do wtorku). Wiek robi swoje i te komfortowe niemieckie warunki w przednich rzędach jednak bardziej mi odpowiadają. Do tego dźwięk był tam lepszy. Priest jak zwykle dowiozło, aż chciałby się iść na kolejną sztukę. :)

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Awatar użytkownika
grieeg
-#Invader
-#Invader
Posty: 172
Rejestracja: ndz wrz 05, 2021 7:57 am
Skąd: Warszawa

Re: 28/07/2026 - Judas Priest - Warszawa

Post autor: grieeg »

Bardzo przyjemny koncert, stałem przy barierce zaraz pod głośnikiem i wszystko bardzo dobrze było słychać.

Chyba kwestia starzenia się bo jakoś ten spokój na płycie w żaden sposób mi nie przeszkadzał. Na plus starszy pan z brodą stojący za mną który nie był po prostu na koncercie, on nim żył.

To był mój pierwszy koncert JP więc do setlisty się nie przyczepię, chociaż imo osobiście mogli dać coś jeszcze z Defenders, coś z Ram, coś z Angel.

Ticketmaster, jak to juz wielokrotnie zauważono, chujnia. Samemu trzeba sobie zrobić pamiątkowy bilet.

Narzekania na Torwar są bezpodstawne. Maiden na Torwarze też by tylko zyskali, no ale więcej hajsu, ups, fanów upchną na narodowym.
Everything I hear influences me. I can't tell you all my influences as a musician.

Lemmy
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9580
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: 28/07/2026 - Judas Priest - Warszawa

Post autor: johnny_o »

Maiden na Torwarze musieliby zagrać przynajmniej cztery sztuki za miliony monet, na co to komu? Ale piękne marzenie.
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11512
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: 28/07/2026 - Judas Priest - Warszawa

Post autor: nugz »

Na jeden bym się wybrał i siedział na VIP 😃
Awatar użytkownika
grieeg
-#Invader
-#Invader
Posty: 172
Rejestracja: ndz wrz 05, 2021 7:57 am
Skąd: Warszawa

Re: 28/07/2026 - Judas Priest - Warszawa

Post autor: grieeg »

johnny_o pisze: czw lip 30, 2026 9:56 am Maiden na Torwarze musieliby zagrać przynajmniej cztery sztuki za miliony monet, na co to komu? Ale piękne marzenie.
Teraz juz tak, co ja bym dał żeby się przenieść do 2000r...;P
Everything I hear influences me. I can't tell you all my influences as a musician.

Lemmy
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16719
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: 28/07/2026 - Judas Priest - Warszawa

Post autor: gumbyy »

johnny_o pisze: czw lip 30, 2026 9:56 am Maiden na Torwarze musieliby zagrać przynajmniej cztery sztuki za miliony monet, na co to komu? Ale piękne marzenie.
1995, to już było ;)
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
Kuba
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1865
Rejestracja: pn mar 21, 2005 9:08 pm
Skąd: Kraków

Re: 28/07/2026 - Judas Priest - Warszawa

Post autor: Kuba »

Widział ktoś rozpiskę na Ostravę? O której JP zaczyna?
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13238
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: 28/07/2026 - Judas Priest - Warszawa

Post autor: Schizoid »

Gdzieś mi mignęła 21:15, ale nie mogę teraz znaleźć posta :/

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1960
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: 28/07/2026 - Judas Priest - Warszawa

Post autor: Caracalized »

Przy bilecie na ticketmaster pisze, że start o 20:00 jest, więc jak skurwysynki miałyby o tej godzinie zaczynać to JP pewnie ok. tej 21:15 wyjdzie.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13238
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: 28/07/2026 - Judas Priest - Warszawa

Post autor: Schizoid »

Wg. tamtej rozpiski to Skurwysynki w ogóle 2h po otwarciu bramek...

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1960
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: 28/07/2026 - Judas Priest - Warszawa

Post autor: Caracalized »

A o której rozpisce mówisz? Bo na fejsbukowym wydarzeniu pokazuje 18:30, a na ticketmasterze 20:00 - po Cooperze i ZZ Top mniemam, że to start koncertów. Przed Cooperem dzień przed chyba była rozpiska na stronie czeskiego live nation to teraz też może będzie w sobotę na JP.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13238
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: 28/07/2026 - Judas Priest - Warszawa

Post autor: Schizoid »

Ok, znalazłem to na konfie na FB. Niestety źródła nie podam, bo po prostu wysłałem to tam kilka dni temu. No ale nie wygląda mi na fejura.
757039792_1271072781646441_6242403160636181362_n.png

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1960
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: 28/07/2026 - Judas Priest - Warszawa

Post autor: Caracalized »

Ehh, dwie godziny do supportu od otwarcia...
Awatar użytkownika
Kuba
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1865
Rejestracja: pn mar 21, 2005 9:08 pm
Skąd: Kraków

Re: 28/07/2026 - Judas Priest - Warszawa

Post autor: Kuba »

Dziękuje za podpowiedzi :)

21:15 brzmi nieźle.

No support cover bandu cover bandu mi się nie pali. Widziałem ich jeszcze jak byli tylko cover bandem i podziękuje :B
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13238
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: 28/07/2026 - Judas Priest - Warszawa

Post autor: Schizoid »

Caracalized pisze: czw lip 30, 2026 10:49 pm Ehh, dwie godziny do supportu od otwarcia...
Damy radę :D Towarzystwo będzie przednie.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9580
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: 28/07/2026 - Judas Priest - Warszawa

Post autor: johnny_o »

Przynajmniej jest support i można mieć telefon, a z towarzystwem to już w ogóle elegancko... Ghost w Łodzi na zawsze w moim sercu ;)
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1960
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: 28/07/2026 - Judas Priest - Warszawa

Post autor: Caracalized »

Ano, powinno szybko zlecieć to oczekiwanie :D
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13238
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: 28/07/2026 - Judas Priest - Warszawa

Post autor: Schizoid »

johnny_o pisze: czw lip 30, 2026 10:54 pm Przynajmniej jest support i można mieć telefon, a z towarzystwem to już w ogóle elegancko... Ghost w Łodzi na zawsze w moim sercu ;)
W tej konkretnej sytuacji:

Telefon - in plus
Support - in minus

;)

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
manichean
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1211
Rejestracja: sob kwie 23, 2022 4:35 pm

Re: 28/07/2026 - Judas Priest - Warszawa

Post autor: manichean »

W dwie godziny można wytrzeźwieć, a akurat na tym supporcie Bałtyk mógłby trochę szumieć w głowie dla znieczulenia
ODPOWIEDZ