Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Stare też 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
To taktycznie bywało zabawne. Ktoś chciał być na siłę fajny, chciał poderwać tłum, dostał kosza i głowa w dół 
Słyszę te echa: "ME-TA-LIKA, ME-TA-LIKA", "MA-SZIN-HED, MA-SZIN-'HED"
Jesli nadzierać mordy, to chociaż niech będzie to popranie wyszczekane
Słyszę te echa: "ME-TA-LIKA, ME-TA-LIKA", "MA-SZIN-HED, MA-SZIN-'HED"
Jesli nadzierać mordy, to chociaż niech będzie to popranie wyszczekane
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Invader, większość forum będzie w niedzielę w Hradcu. Zorganizuj nam zlot.
10: Hallas, Europe
11: Airbag?, Wij, Turbo, AvG?
12: Chelsea Wolfe, MnC, Accept?, Internal Quiet, NK?, MZR?
11: Airbag?, Wij, Turbo, AvG?
12: Chelsea Wolfe, MnC, Accept?, Internal Quiet, NK?, MZR?
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
No na pewno nie było na takim zlocie jakichś okrzyków - ''Maiden, Maiden'' ale domyślam się skąd taki pomysł
Bardziej jakaś projekcja dvd Maiden na rzutniku, może jakieś karaoke, i konkurs wiedzy o Maiden (gdzie można wygrać płyty Maiden) do tego picie napojów alko i bez alko. To była luźna propozycja. Tak tylko mówię jakbym ja to widział.
Tylko nie wiem kto by musiał wymyślać pytania do takiego Quizu, bo ja mam bardzo duża wiedze o IM, ale na pewno się znajdą tacy co mają większą, nie wiem może Remi by musiał jakieś pytania wymyślić.
Bardziej jakaś projekcja dvd Maiden na rzutniku, może jakieś karaoke, i konkurs wiedzy o Maiden (gdzie można wygrać płyty Maiden) do tego picie napojów alko i bez alko. To była luźna propozycja. Tak tylko mówię jakbym ja to widział.
Tylko nie wiem kto by musiał wymyślać pytania do takiego Quizu, bo ja mam bardzo duża wiedze o IM, ale na pewno się znajdą tacy co mają większą, nie wiem może Remi by musiał jakieś pytania wymyślić.
Zajzajer on the Road 2026:
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Największa szansa na zlot to będzie jak zagrają koncert w Polsce
Wtedy przed koncertem pewnie dużo osób może piwko strzelić.
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
no niby tak, ale w 2018 mial byc zlot w krk w jakiejs knajpie (chyba przed pierwszym gigiem) i chyba przyszło tylko kilka osób, albo nikt.
Zajzajer on the Road 2026:
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Po pierwszym spotkanie było. Byliśmy chwilę. Było kilkanaście osób
10: Hallas, Europe
11: Airbag?, Wij, Turbo, AvG?
12: Chelsea Wolfe, MnC, Accept?, Internal Quiet, NK?, MZR?
11: Airbag?, Wij, Turbo, AvG?
12: Chelsea Wolfe, MnC, Accept?, Internal Quiet, NK?, MZR?
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Invader, tylko nie bierz się za ustalanie menu na takie spotkanie 
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
W Krakowie w 2018 wielu Sanatorian czatowało pod hotelem, więc siłą rzeczy sporo osób nie miało już czasu/sił na spotkanie w knajpie...
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Każdy we własnym zakresie, jak wychodziłem na miasto z Nomadem np, to siłą rzeczy byliśmy glodni po jakimś spożyciu, wiec wlatywało super combo w maku albo jakiś kebab, a jak jestem z takimi innymi znajomymi to np kawa.
Zajzajer on the Road 2026:
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
40 lat!
To jest nie tylko 40. jubileusz SiT, ale i 40 lat od momentu, gdy 9-latek pokazał mamie palcem, w pełni świadomie, że tę oto kasetę chciałby dostać. 1600 peerelowskich złociszy, kaseta z lady do ręki, potem do Sharpa i - CSiT - jak zagrało, tak gra do dzisiaj w duszy najsilniej. Lubljana 2023 łzy wycisnęła przy tym niesamowite, nic już więcej nie trzeba. Gdańsk 1986 nie wyszedł, ale czekałem z nadzieją. Dzięki, SiT! Jesteś częścią mnie.
M.
To jest nie tylko 40. jubileusz SiT, ale i 40 lat od momentu, gdy 9-latek pokazał mamie palcem, w pełni świadomie, że tę oto kasetę chciałby dostać. 1600 peerelowskich złociszy, kaseta z lady do ręki, potem do Sharpa i - CSiT - jak zagrało, tak gra do dzisiaj w duszy najsilniej. Lubljana 2023 łzy wycisnęła przy tym niesamowite, nic już więcej nie trzeba. Gdańsk 1986 nie wyszedł, ale czekałem z nadzieją. Dzięki, SiT! Jesteś częścią mnie.
M.
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 10391
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Piękny wpis, wzruszyłem się. Mnie w '86 jeszcze na świecie nie było, ale ten album gra mi w duszy od ponad dwudziestu lat i zostanie tam na zawsze, razem z Synkiem po przyjacielsku bijąc się o numer 1 w dyskografii IM. Pierwszy Kraków '23 to absolutne szaleństwo, mimo że znałem seta więc otwarcie trasy mogę sobie tylko wyobrazić i pozazdrościć, jednocześnie ciut bojąc się o swoją reakcję.
#johnny2026
#SilneRamięPrawa
#SilneRamięPrawa
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Ja stosunkowo późno zacząłem wynosić ten album na piedestał. Pamiętam, że po 2008 roku miałem kilkuletnią przerwę w takim "maniakalnym" słuchaniu tego zespołu. W trakcie tej przerwy muzycznie się dokształciłem i zacząłem więcej słyszeć i na więcej rzeczy zwracać uwagę. Przez te kilka lat, jak już słuchałem Maiden, to raczej wybiórczo i raczej bardziej hitów i koncertówek. Kiedy któregoś dnia odpaliłem sobie SiT, to wgniotło mnie w fotel i pamiętam, że miałem takie ciary, jakich dawno już nie miałem. Od tamtej pory, czyli jakieś już naście lat, SiT jest moim numerem jeden, nie tylko w dyskografii IM, ale w całej mojej muzycznej bibliotece.
Trasa z 2023 r. była spełnieniem moich maidenowych marzeń i nie spodziewałem się, że usłyszane utwory na żywo mogą jeszcze wzbudzić we mnie takie emocje...
Trasa z 2023 r. była spełnieniem moich maidenowych marzeń i nie spodziewałem się, że usłyszane utwory na żywo mogą jeszcze wzbudzić we mnie takie emocje...



