Wielka Porażka Iron Maiden
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- journeyman
- -#Wrathchild

- Posty: 57
- Rejestracja: śr lut 16, 2005 10:01 pm
- Skąd: moving in circles
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
no i co ze za cicho...JA sie darłam ;P
było zaje**** :rocx
było zaje**** :rocx
Moments wasted, isolated, time escaping, endless sacrifice.
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
Mówie że cicho było na intrze potem było w sam raz 
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
bo intro było z taśmyIM pisze:Mówie że cicho było na intrze potem było w sam raz
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
Tak jeszcze a propos Vladowego niechciejstwa koncertowego. Siedzę ja sobie w trakcie Najtłisza na płycie, slucham tego wycia co to oni odstawili na High Hopes, zasnac próbuję, bo sie nie wyspałam tej nocy (sesja za progiem), a tu podchodzi do mnie koleś lat może ze trzydzieści parę.
"Odstąpisz łyka wody staremu fanowi, co nie?"
(Tymczasowa dziara na ramieniu informująca, że "Poland loves you IM" nie była moim najlepszym pomysłem wieczoru...)
Po czym moja resztka wody przeznaczona na niezemdlenie w czasie IM wylądowała w gardle tego dziada. Cała!
Nie no. Ja naprawdę jestem bardzo towarzyska. Można wręcz powiedzieć, że nad to. Ale w tamtym momencie moje atawistyczne mordercze instynkty wychodziły każdm porem ciała. Na szczęście zawiesiło mnie.
Vlad - rozumiem Cię.
"Odstąpisz łyka wody staremu fanowi, co nie?"
(Tymczasowa dziara na ramieniu informująca, że "Poland loves you IM" nie była moim najlepszym pomysłem wieczoru...)
Po czym moja resztka wody przeznaczona na niezemdlenie w czasie IM wylądowała w gardle tego dziada. Cała!
Nie no. Ja naprawdę jestem bardzo towarzyska. Można wręcz powiedzieć, że nad to. Ale w tamtym momencie moje atawistyczne mordercze instynkty wychodziły każdm porem ciała. Na szczęście zawiesiło mnie.
Vlad - rozumiem Cię.
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
Wiem że intro było z taśmy
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
Trzydziestoparoletnim, smierdzącym, naciągaczom mówimy stanowcze NIE!Vlad Tepes pisze:
Tamar. Też jestem dziadem trzydziestoparoletnim ale samowystarczalnym i brzydzę się takimi menelami.
Vlad - bez urazy z tym trzydzistoparoletnim dziadem
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
Ja myśle Vlad że my już tylko do dołu z wapnem się nadajemyTamar pisze:Trzydziestoparoletnim, smierdzącym, naciągaczom mówimy stanowcze NIE!Vlad Tepes pisze:
Tamar. Też jestem dziadem trzydziestoparoletnim ale samowystarczalnym i brzydzę się takimi menelami.
Vlad - bez urazy z tym trzydzistoparoletnim dziadem:beer
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
a krucyfiks
światło dzienne.... 
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
To tak na wszelki wypadek jakby się zaraza miała rozplenić po całym świecie (zaraza trzydziestoparoletnich dziadówVlad Tepes pisze:Światło dzienne w mogile ciemnej?
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
Jeśli zamieścił PanVlad Tepes pisze:Niedobra dziewczynka. Zero szacunku dla starszych panów. Co za czasy. Pora zdychać.
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
Nosz Kur......Tintobrass....powinies chya pujść sie leczyć.....to był jeden z leprzech koncertów jaki dali...przynajmniej od strony vokalnej i muzycznej...przyznaje było za ciho ale...to nie jest ich wina tylko polaków którzy(jak czytamy na stronie Iron Maiden zalali wzacniacze). Byłem 4 konertach is twierdzam ze ten był swietny.....opinie opiniami ale czegos takeigo nie zdzierże.. :guns
One fast bullet one way ticket out of here
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
nie zapomniałeś wziąć leków?Tazbir pisze:Nosz Kur......Tintobrass....powinies chya pujść sie leczyć.....to był jeden z leprzech koncertów jaki dali...przynajmniej od strony vokalnej i muzycznej...przyznaje było za ciho ale...to nie jest ich wina tylko polaków którzy(jak czytamy na stronie Iron Maiden zalali wzacniacze). Byłem 4 konertach is twierdzam ze ten był swietny.....opinie opiniami ale czegos takeigo nie zdzierże.. :guns
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
uspokój sięTazbir pisze:Nosz Kur......Tintobrass....powinies chya pujść sie leczyć.....to był jeden z leprzech koncertów jaki dali...przynajmniej od strony vokalnej i muzycznej...przyznaje było za ciho ale...to nie jest ich wina tylko polaków którzy(jak czytamy na stronie Iron Maiden zalali wzacniacze). Byłem 4 konertach is twierdzam ze ten był swietny.....opinie opiniami ale czegos takeigo nie zdzierże.. :guns
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
No tak, opinie opiniami ale nooo Tinobraaas jak mogłeś napisać coś tak niepoprawnie politycznego? Wstydź się. Do kąta i czekaj aż pan Tazbir Ci powoli usiąść do ławki.Tazbir pisze:Nosz Kur......Tintobrass....powinies chya pujść sie leczyć.....to był jeden z leprzech koncertów jaki dali...przynajmniej od strony vokalnej i muzycznej...przyznaje było za ciho ale...to nie jest ich wina tylko polaków którzy(jak czytamy na stronie Iron Maiden zalali wzacniacze). Byłem 4 konertach is twierdzam ze ten był swietny.....opinie opiniami ale czegos takeigo nie zdzierże.. :guns
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
Hmmmm, ale się porobiło. To już na forum są antyfani IM? Słuchajcie zróbcie sobie oddzielne forum i tam bluzgajcie na Iron Maiden i inne swoje ulubione zespoły. Co z tego, że nagłośnienie było słabe, co z tego, że grali tylko kawałki z 4 pierwszych płyt? To jest Iron Maiden!!! Czy jeszcze do was nie dotarło, że tych utworów prawdopodobnie nie zagrają już nigdy live (aż mi gardło zaciska z żalu)? Jak się nie podobało to trzeba było iśc na dyskotekę dla technomułów, hip-hipowców, pseudoskate'ów i podobnych obiboków.
Dam sobie głowę ściąc, że wiele ludzi na stadionie wogóle nie wiedziało o istnieniu The Early Days p.I, a jeśli już to nic się o historii nie dowiedzieli, bo przecież jest po angielsku (a propo nie wiem co w tej szkole uczą skoro angielski jest już we wczesnej podstawówce!).
Ale zmienię już temat bo i tak nikomu się nie dogodzi. Ja się cieszę z tego co widziałem, co słyszałem i co czułem. Nie mówię, bo każdy ma prawo do swojej opinii, ale ludzie trochę kultury osobistej i powagi. Wspomnę jeszcze raz, co przeczytałem dośc niedawno na www.maidenfans.com (polecam - swietna strona dla prawdziwych fanow oraz dla niewtajemniczonych). Nowi fani najczęściej zaczynali swoją "przygodę" z IM właśnie od nowych albumów (które łatwo można dostac oraz są najbardziej reklamowane). Erę Paula jeszcze zdzierżą, ale o Blaze'u to nie chcą nawet słyszec. Na wspomnianej stronce piszą iż fani muszą się przekonac do głosu i całej ery BB (Blaze'a Bayley'a) - podobnie do starszych utworów. Poprostu muszą dojrzec (nie zrozumcie mnie źle, ale tak to należy określic). Zresztą Bruce także dziwnie brzmiał na początku kariery IM naśladując głos i styl śpiewania Paul'a. Szacunek należy się każdemu wokaliście IM, a Blaze'owi chyba w szczególności, gdyż strasznie ciężko jest zastąpic taką osobę jaką jest Bruce Dickinson. Zastanówcie się nad tym, a potem wypominajcie innym.
Ja zacząłem słuchac ich dośc niedawno - w roku 2003. Hehehe, to były czasy (piszę jak stary pryk
). Byłem prawie typowym kolesiem - słuchałem "co leci w radiu dobrego to tego słucham
" plus trochę 80's. Jakoś tak wyszło, że pożyczyłem płytę CD-R od kumpla z klasy (typowa składanka) na której znajdowało się co??? The Trooper!!! Melodyjnośc tego utworu, głos wokalisty powaliły mnie z nóg i zacząłem tego słuchac prawie, że codziennie. Potem kupno "ruskiego oryginała" podczas wczasów w górach. Potem stopniowo się wtajemniczałem - kupno oryginałów: Edward The Great, pierwsze płyty z serii remaster 1998 i tak już mnie wciągneło, że nie mogę się uwolnic do dziś
Pominąłem jeszcze koncert z Wrocławia '03 na którym musiałem byc, chociaż jeszcze byłem typowym nowym fanem (o dziwo Fear Of The Dark nigdy nie "przemówił" do mnie tak jak do innych nowych fanów) to zaprzysięgłem sobie, że muszę byc na każdym ich koncercie (w Polsce) chocby nie wiem co... Tak powoli stałem się prawdziwym fanem (tak myślę, gdyż uwielbiam prawie wszystkie piosenki, wszelkie historie znam na pamięc, a ciekawostki, bootlegi audio i video pragnę się dowiedziec/zdobyc, więc...). Dzięki IM stałem się również wielkim fanem gitar elektrycznych, o czym przedtem nawet nie śniłem - poprostu gitary traktowałem tylko jako melodię, a nie wspaniały instrument).
PS: Vlad, ja również jestem domatorem (kumple tak mnie nazywają), ale czasem lubię gdzieś wyjśc, bo w końcu nie można całe życie siedziec w chacie
. Pewnie za kilkanaście lat będę miec mniej czasu na takie sporadyczne wychodzenia, ale nigdy nie będę siedziec praktycznie non-stop w chacie. Mnie również wkurzają (napisałbym gorzej gdybym mógł) menele, kolesie typu "macie szluga?" albo "daj łyka" - jak nie dasz to można dostac (jeżeli osoba pytająca ma zły humor lub jest typem agresywnym), ludzie pokroju "jak widzę metala to się z niego nabijam, albo traktuję jak śmiecia" itp. Taka cała Polska jest. Zero tolerancji dla innych (innych - ludzi nie przypominających "większośc" dyskotekowców). Fajne także kazania prawisz, które są rozsądne a zarazem śmieszne. Podobnie pisze Szymon (tekst ze znajomością angielskiego na przykładzie karpia mnie rozwalił
).
Pozdrawiam Megafanów. A dla "nowych" mam radę - załatwcie sobie wszystkie albumy IM, przesłuchajcie każdy dokładnie (może coś wam wpadnie w ucho), uzbierajcie kasę na The Early Days p.I oraz zapoznajcie się z całą historią.
Dam sobie głowę ściąc, że wiele ludzi na stadionie wogóle nie wiedziało o istnieniu The Early Days p.I, a jeśli już to nic się o historii nie dowiedzieli, bo przecież jest po angielsku (a propo nie wiem co w tej szkole uczą skoro angielski jest już we wczesnej podstawówce!).
Ale zmienię już temat bo i tak nikomu się nie dogodzi. Ja się cieszę z tego co widziałem, co słyszałem i co czułem. Nie mówię, bo każdy ma prawo do swojej opinii, ale ludzie trochę kultury osobistej i powagi. Wspomnę jeszcze raz, co przeczytałem dośc niedawno na www.maidenfans.com (polecam - swietna strona dla prawdziwych fanow oraz dla niewtajemniczonych). Nowi fani najczęściej zaczynali swoją "przygodę" z IM właśnie od nowych albumów (które łatwo można dostac oraz są najbardziej reklamowane). Erę Paula jeszcze zdzierżą, ale o Blaze'u to nie chcą nawet słyszec. Na wspomnianej stronce piszą iż fani muszą się przekonac do głosu i całej ery BB (Blaze'a Bayley'a) - podobnie do starszych utworów. Poprostu muszą dojrzec (nie zrozumcie mnie źle, ale tak to należy określic). Zresztą Bruce także dziwnie brzmiał na początku kariery IM naśladując głos i styl śpiewania Paul'a. Szacunek należy się każdemu wokaliście IM, a Blaze'owi chyba w szczególności, gdyż strasznie ciężko jest zastąpic taką osobę jaką jest Bruce Dickinson. Zastanówcie się nad tym, a potem wypominajcie innym.
Ja zacząłem słuchac ich dośc niedawno - w roku 2003. Hehehe, to były czasy (piszę jak stary pryk
PS: Vlad, ja również jestem domatorem (kumple tak mnie nazywają), ale czasem lubię gdzieś wyjśc, bo w końcu nie można całe życie siedziec w chacie
Pozdrawiam Megafanów. A dla "nowych" mam radę - załatwcie sobie wszystkie albumy IM, przesłuchajcie każdy dokładnie (może coś wam wpadnie w ucho), uzbierajcie kasę na The Early Days p.I oraz zapoznajcie się z całą historią.
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
ku**a..... Nie odswiezaj starych tematów :guns :guns :guns Wkurzasz mnie stary!!!!
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
przepraszam za złamanie regulaminu - ponioslo mnie.....Sent_from_the_Beast pisze:ku**a..... Nie odswiezaj starych tematów :guns :guns :guns Wkurzasz mnie stary!!!!
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
ten topic jakis extremalnie stary nie byl...nawet miech nie minal od ostatniego postu zanim sie BartSmith wypowiedzial... 
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
no dobra.... sorrka. Jestem już wyczulony na odswiezanie starych tematów 
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
Ej co wy chrzanicie koncert był zajefajny mało efektów ale to szczegół wszystko był ok :rocx :solo :beer
UP THE IRONS !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
UP THE IRONS !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


