No mi się znudziło, ale nie całe IM, ale płyty które w kółko słucham (notb, pwrslave itp.). Teraz czekam na kasę za którą kupie oryginalne płytki z utworami których jeszcze nie słyszałem, lub słyszałem tylko na dvd (votb). Zreszą wkurzają mnie niektórzy słuchający death metalu co ciągle plują na IM, kiedyś słuchali, a teraz plują i tylko death jest najlepszy... A ja mam to gdzieś i nie zacznę słuchać np. End of humanity (baaaardzo ambitny utwór...), bo ktoś pluje na to co teraz słucham. A skoro IM jest już tak bardzo komercyjne, to czemu bruce nie ma romansu z britney, albo nie świeci oczami w bravo girl? Ale chłopak mnie przeprosił, bo po obejżeniu paru teledysków z votb (tych koncertowych), miałem ochotę go za jaja powiesić, ale chłopak przyznał, że przesadził. Tak bo niby jak jestem prawdziwym mężczyzną to tylko death... Przy death to ewentualnie mogę pograć w quakea, a na codzięń

. A wracając do Maidenów i sluchania. Live after death miałem miesiąc na odtwarzaczu i cały czas słuchałem bez znudzenia

(Come on Im running free yeah

)