Eddie: tandeta? dzielo sztuki?

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Shiro
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 56
Rejestracja: ndz sty 22, 2006 11:39 am

Re: Eddie: tandeta? dzielo sztuki?

Post autor: Shiro »

EvE pisze:Dowcipem.
Chyba ciut wypaczonym trudnym dziecinstwem ;p
iEvE
Administratorka
Administratorka
Posty: 4000
Rejestracja: czw cze 09, 2005 8:16 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: Eddie: tandeta? dzielo sztuki?

Post autor: iEvE »

Alucard pisze:Chyba ciut wypaczonym trudnym dziecinstwem ;p
:?:
Shiro
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 56
Rejestracja: ndz sty 22, 2006 11:39 am

Re: Eddie: tandeta? dzielo sztuki?

Post autor: Shiro »

Zasugerowalem, ze tego typu poczuce humoru, moglo byc determinowane trudnym dziecinstwem Harrisa. :P Nie wiem co bylo w tym niezrozumialego. :) <tak, tak, traktowac z przymruzeniem oka> ^^
juras
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1574
Rejestracja: ndz lut 06, 2005 2:41 pm
Skąd: Poznań

Re: Eddie: tandeta? dzielo sztuki?

Post autor: juras »

heh, maiden to w ogóle często dosyć kiczowate jest, więc jaki miał być eddie? :wink: ale lubię go,pasuje do tego wszystkiego, chociaż macie rację,że na koncertach mogliby go jakoś fajniej zrobić.
podczas ery blaze'a to eddie był juz koszmarem nie do przyjęcia!
Hejvi Mietal Bambo
-#Invader
-#Invader
Posty: 153
Rejestracja: czw sie 11, 2005 11:12 pm
Skąd: ze złej energii z dupy...

Re: Eddie: tandeta? dzielo sztuki?

Post autor: Hejvi Mietal Bambo »

Eddie jest boski, a każda kolejna jego odsłona bościejsza :!: :D

Szkoda, że jest facetem, bo mógłby zostać moją dziewczyną.
(chociaż płci mu nie udowodniono...)
Putra
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 145
Rejestracja: ndz kwie 17, 2005 11:50 am
Skąd: Z Probówki

Re: Eddie: tandeta? dzielo sztuki?

Post autor: Putra »

Ja tam lubie Edka ;d
Awatar użytkownika
Iron Marcin
-#Invader
-#Invader
Posty: 151
Rejestracja: śr maja 04, 2005 7:36 pm
Skąd: Warszawa

Re: Eddie: tandeta? dzielo sztuki?

Post autor: Iron Marcin »

Moim zdaniem, bo o tym zapomnialem napisac, koszulki z eddiem sa bardzo fajne. To ze ludzie przychodza na koncerty w koszulkach z eddiem jest bardzo fajne, dzieki temu iron maiden i ich fani sa wyjatkowi i zawsze mozna ich rozpoznac.
Awatar użytkownika
Tomek(JMM)
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1435
Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
Skąd: Łódź

Re: Eddie: tandeta? dzielo sztuki?

Post autor: Tomek(JMM) »

No, gdyby przychodzili w koszulkach z napisem "Iron Maiden" zamiast z Eddiem, to by już przestali być rozpoznawalni...
Awatar użytkownika
speedrw
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 415
Rejestracja: pt wrz 17, 2004 7:42 pm

Re: Eddie: tandeta? dzielo sztuki?

Post autor: speedrw »

Eddie musi zostać. Jest on sztandarowym symbolem maiden. Nie jest tandetny, jest ciekawą ozdobą okładek. Z maiden jest prawie od początku i do końca powinien zostać.
Awatar użytkownika
Misio
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1433
Rejestracja: sob maja 31, 2003 11:33 pm
Skąd: Cork

Re: Eddie: tandeta? dzielo sztuki?

Post autor: Misio »

Zostać musi, ale może jednak w nieco innej formie, przynajmniej na koncertach. Jak wychodzi jakiś koleś na szczudłach na scenę to to naprawdę nie jest już zabawne.
KMFDM
Awatar użytkownika
speedrw
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 415
Rejestracja: pt wrz 17, 2004 7:42 pm

Re: Eddie: tandeta? dzielo sztuki?

Post autor: speedrw »

Greddo pisze:Jak wychodzi jakiś koleś na szczudłach na scenę to to naprawdę nie jest już zabawne.
Wolę to niż miałoby się pojawić Eddie na telebimach.
Awatar użytkownika
Misio
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1433
Rejestracja: sob maja 31, 2003 11:33 pm
Skąd: Cork

Re: Eddie: tandeta? dzielo sztuki?

Post autor: Misio »

A nie lepsze byłyby iluzje ala Coperfield ? :wink:
KMFDM
Clans
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 833
Rejestracja: śr kwie 21, 2004 4:32 pm
Skąd: Zawiercie

Re: Eddie: tandeta? dzielo sztuki?

Post autor: Clans »

Mogli by zrobić Eddiego komputerowego, który byłby pokazywany na telebimach. Przynajmniej mielibyśmy gwarant, że np. przy następnym stadionowym koncercie takowe się pojawią :wink:
Awatar użytkownika
speedrw
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 415
Rejestracja: pt wrz 17, 2004 7:42 pm

Re: Eddie: tandeta? dzielo sztuki?

Post autor: speedrw »

Zależy co przez to rozumiesz.
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: Eddie: tandeta? dzielo sztuki?

Post autor: Matek »

edek... tandetny to jest ten nowy Eddie! takie silenie się na nowoczesność. i wychodzi z tego mega kicz. jak np teledysk do wildest dreams... jakoś mnie nie razi oglądanie choćby women in uniform :wink: takie czasy były. ale jak widzę te nowe wcielenia edka to się zastanawiam po co tworzyć na siłę coś nowego co w dzisiejszych czasach nie może budzić pozytywnych emocji :roll:
Awatar użytkownika
Misio
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1433
Rejestracja: sob maja 31, 2003 11:33 pm
Skąd: Cork

Re: Eddie: tandeta? dzielo sztuki?

Post autor: Misio »

No właśnie o to chodzi, że mogliby przedstawić Edka w sposób nowoczesny i nietandetny jednocześnie. Niestety usilnie ktoś się stara by tak nie było.
KMFDM
Awatar użytkownika
speedrw
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 415
Rejestracja: pt wrz 17, 2004 7:42 pm

Re: Eddie: tandeta? dzielo sztuki?

Post autor: speedrw »

Ja wolałbym żeby pozostał tak jak jest, jak chodzi po scenie i wogóle.
Awatar użytkownika
Piwowarus
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3280
Rejestracja: ndz lis 07, 2004 4:55 pm
Skąd: Warszawa

Re: Eddie: tandeta? dzielo sztuki?

Post autor: Piwowarus »

Tylko niech go zmieniają co trasę, a nie tak jak to jest od kilku lat uzywają tego samego, tylko że w różnych narzutach. Właściwie to nie wiem dlaczego w Chorzowie był fajny, taki jak za najstarszych lat, a w Szwecji i Rock am Ring używali już tego znanego juz chociażby z RiR
Awatar użytkownika
Krzysiu
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 110
Rejestracja: pn lis 28, 2005 6:51 pm
Skąd: Grodno :P

Re: Eddie: tandeta? dzielo sztuki?

Post autor: Krzysiu »

Nie wyobrażam sobie okładki jakiejś płyty Ironów bez eddiego.
Zawsze jak jestem w sklepie płytowym t odzięki niemu tak się ich płyty rzucają w oko 8)
BartSmith
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 837
Rejestracja: pn mar 21, 2005 11:16 pm
Skąd: Gniezno

Re: Eddie: tandeta? dzielo sztuki?

Post autor: BartSmith »

Poproszę o usunięcie tego posta (wystąpił błąd :? )
Ostatnio zmieniony sob lut 18, 2006 7:28 pm przez BartSmith, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ