Bloody Sabbath pisze:Niemiecka scena jest spoko (oczywiscie z Kreatorem na czele), ale nie rowna sie do amerykanskiej- Metallica, Overkill, Forbidden, Testament, Anthrax, Megadeth, Death Angel czy Laaz Rockit - to co tygryski lubia najbardziej. Jest moc i sa melodie.
Z tym się zgodzę. Kretora nie znam zbyt dobrze póki co, ale taki Destruction mnie po prostu nie kręci, lekko prostacki chwilami, do tego produkcyjnie też mi nie do końca pasują, natomiast amerykańska scena to jest kopalnia genialnych bandów, jak Slayer, Metallica, Testament, Megadeth, Anthrax(nie dla mnie, ale to kwestia gustu, wielu ludzi ma ich za genialnych), później przyszła Pantera i pozamiatane. Jeszcze fantastyczny Annihilator z Kanady. Do tego brzmienie amerykańskich bandów jest genialne, to, że Kreatora nazywają europejskim Slayerem znikąd się pewnie nie wzięło... I jeszcze jedno - zespoły z USA grają jakby bardziej rozbudowaną muzykę, czego dowodem Metallica, Slayer np. z "Hell Awaits" no i Testament, weźcie posłuchajcie pierwszych płyt Testamentu, aranżacje tam są chwilami dość mocno zakręcone, zmian tempa więcej niż w statystycznej kapeli thrashowej.... no i najlepszy gitarzysta w historii thrashu

W ogóle to w Stanach takich gitarzystów mają qrcze, Friedman, King i Hanneman, Hammett, Darrel.... Ścisła czołówka. Dla mnie Testament rulez i tyle. Nie nagrali samych genialnych płyt, ale nagrali same płyty co najmniej dobre, a to już coś. I gdyby nie seria nieszczęść, która ich dotknęła po wydaniu "The Gathering", liczne zmiany składu, to sądzę, że dziś nikt nie miałby wątpliwości, że to Testament wraz z Exodusem rozdaje karty we współczesnym thrashu. Tak to widzę. Kropka.
Celtic pisze:Testament jest dobry jak na thrashową legendę przystało...ja jednak nic ambitnego tam nie widzę.
Zależy co rozumiesz jako ambitne. Pod względem złożoności kompozycji to Testament bije na głowę większość thrashowych zespołów, nie od parady w końcu są zaliczani do technicznego thrash metalu.
Matek pisze:bo jak ktoś chce ambitnej muzyki słuchać to nie w traszu szuka
.... Voivod

Muszę coś kurcze ściągnąć, Coronera zresztą też

I Forbidden.... i.....
slayer pisze:na najblizszy gig w Polsce tego i tego trafie z zamknietymi oczami :]
Ja to nawet z szeroko zamkniętymi

Nie no, na ich koncert trzeba się wybrać...
A coś więcej skrobnę jak już zachce mi się Kreatora więcej słuchać

Na bank mi to bardziej przypasuje niż Destruction, właściwie to już mi bardziej pasują
I nie zapominajcie, w Polsce coś się też zaczyna ruszać.

Wymienię 2 nazwy: Virgin Snatch = polski Testament; Horrorscope = polski Exodus i pozamiatane :rocx Świetne kapele, bez 2-óch zdań. A te porównania to nie, że plagiaty, tylko po prostu tak te kapele odbieram. A przecież jest jeszcze The No-Mads, teraz Killjoy coś wydał... Więc w Polsce pod tym względem też coś normalnieje. Oczywiście o KAT nie zapominam, ale na chwilę obecną to se można darować, skoro Luczyk chce grać jak Godsmack(który i tak lubię)...