The X Factor - sukces czy porażka?
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
może wrócimy do tematu:) na Factorze jest kilka fajnych kawałków jak np. Sign of the Cross (klasyka) i Lord of the Files. Jednak reszta jest co najwyżej DOBRA. Jest to płyta myslę na poziomie hmmm.... Fear of The Dark?
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
O Panie tutaj przegioles. Moze i factor caly rewelacyjny nie jest ale ma klimat ktory sprawie ze utwory na nim wzajemnie sie uzupelniaja i jest naprawde bardzo dobry a prownanie do FOTD jest dla niego krzywdzace.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
to jest moje zdanie. Czy ja powiedziałem ,że jest sałbym albumem? Może troszeczkę z porównaniem do FOTD przesadziłem. Na Factorze nie ma tylu wypełniaczy. Przekonałeś mnie:D
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
doskonale to ujales. Fear to zupelnie inna plyta, inny klimat. Fear to zawodowe, klasyczne heavymetalowe łupanie w pozytywnym znaczeniu, a Factor ma nacisk na granie klimatyczne, wprowadzajace w nastroj... takie kawalki jak Sign of the cross albo Edge of darkness maja pewne elementy ktorych maiden wczesniej (nie liczac introdukcji) nie stosowali... mam na mysli chór (choc byl wczesniej w Mother Russia) ale bardziej zastanawia unowoczesnienie muzyki poprzez dodanie wlasnie w Edge of darkness odglosu helikoptera. i podkreslam jeszcze raz, Blaze nadaje sie tu po prostu doskonale, i, powtorze sie, ze jesli zostalby Bruce w zespole, bylaby zupelnie inna plyta... tak samo w 1981 roku jakby Paul Di'anno nie cpal i nie zachowywalby sie tak jak sie zachowywal, to mysle, ze moze nie uslyszelibysmy takich "rozspiewanych" kawalkow jak Can i play with madness... po prostu muzyka wczesnego maiden to surowy heavy, a z Dickinsonem zdarzyly im sie eksperymenty.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Kto to dobrze ujal? 
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
jak odpowiadalem, byl tylko Twoj post ostatni, wiec chyba TyQba666 pisze:Kto to dobrze ujal?
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
taaa widman ma rację. To są różne płyty..... ostatnia Dickinsona a druga pierwsza Bayley'a
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Wiec mozna zamknac temat - THE X FACTOR to jednak mimo wszystko sukces tamtej ekipy IM i samego Steve'a bo przelamal swoje smutki... he:)
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
bo bezsensu brnac dalej...
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
to nie brnijmy:D
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
ja własniew staram sie przekonac jak dla mnie lord of the flies jest genialny...
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Szczególnie wersja z BrucemElevatorman pisze:jak dla mnie lord of the flies jest genialny...
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
z death on the road??
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Lord of The Files jest rzeczywiście świetnym kawałkie, nieźle sprawdzającym się na koncertach. Posiada coś takiego własnie Maidenowego :solo
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Na DOTR wypadł akurat dość średnio ale wersja z Koncertu w Madrycie jest boska :rocxElevatorman pisze:z death on the road??
-
obserwator
- -#Long distance runner

- Posty: 895
- Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
- Skąd: jelenia góra
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
też uwarzam, że średnio wypadł-mi się podoba bardzo wersja z chileKratos pisze:Na DOTR wypadł akurat dość średnio
mtszły
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
LOTF slaby na dotr ?
w zyciu 
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
takS1MON pisze:LOTF slaby na dotr ?w zyciu
-
obserwator
- -#Long distance runner

- Posty: 895
- Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
- Skąd: jelenia góra
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
przecież ja napisałem, że średnio wypadł a nie, że słabo
mtszły
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
no chocby...wypadł genialnie przeciezobserwator pisze:przecież ja napisałem, że średnio wypadł a nie, że słabo