Tacy też się znajdą, nawet na tym forumM@ti pisze:No to napewno, tylko tak jak mówiłem zależy od tego czy kogoś stać czy nie, inna sprawa kiedy kogoś naprawdę stać na kupno płyt, a chce sobie zaoszczędzić i ściąga mp3, i jeszcze za fana się uważa.![]()
piosenki, do których nie możecie się przekonać
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: piosenki, do których nie możecie się przekonać
Re: piosenki, do których nie możecie się przekonać
ja się zgadzam w 666%. to zwykłe złodziejstwo 
-
obserwator
- -#Long distance runner

- Posty: 895
- Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
- Skąd: jelenia góra
Re: piosenki, do których nie możecie się przekonać
co tam, ja mam nadzięję że się metallice do nas spieszy heheheeQba666 pisze:Teraz jakos im sie do nas nie spieszy
ja tam wiem, że i tak niedługo sobie zakupie te 2cd, które mi brakują a przecież wiadome, że też nikt z nas nie kupuje samych płyt maiden bo są jeszcze inne zespoły i nie każdy też pracuję aby zapewnić sobie całą dyskografię bo napewno źródłem dochodowym wielu z nas są rodzice, lecz jeśli jednak jest to kogoś ulubiony zespół wypadało by mieć wszystkie studyjne albumy w oryginale-tak dla czystego sumienia choćbyM@ti pisze:A mi 2 płytek z Blazem, i szczególnie jakoś nie śpieszę się z ich kupnem.
mtszły
Re: piosenki, do których nie możecie się przekonać
Skąd wiesz?BartSmith pisze:Tacy też się znajdą, nawet na tym forum
No chyba że ktoś sobie najpierw ściągnie płytę z neta by sprawdzić co i jak.Abstract pisze:ja się zgadzam w 666%. to zwykłe złodziejstwo
Re: piosenki, do których nie możecie się przekonać
Kobieca intuicjaM@ti pisze:Skąd wiesz?![]()
Re: piosenki, do których nie możecie się przekonać
Żeby to chociaż sprawdzanie było... Zazwyczaj jest tak jak mówi Bart w poprzednich postach.
Re: piosenki, do których nie możecie się przekonać
No i wydało się.BartSmith pisze:Kobieca intuicja
Re: piosenki, do których nie możecie się przekonać
właśnie zacząłem kompletowac dyskografię IM w miarę mozliwości finansowych
już mam SSOASS i FOD(kupiłem bo najtansze było akurat
) czymoge sie juz uważać za lepszego fana?

Re: piosenki, do których nie możecie się przekonać
Jeszcze nie. Musisz sie jeszcze nauczyć wszystkich tekstów na pamięćKrzysiu pisze:czymoge sie juz uważać za lepszego fana
-
Deleted User 2259
Re: piosenki, do których nie możecie się przekonać
i odróżniać grę gitarzystów 
Re: piosenki, do których nie możecie się przekonać
A to tak świetnie zorientowany jesteś tak ??BartSmith pisze:Przeczytaj pierwszą część mojego postu. Jak za komuny szło załatwić to teraz tymbardziej, ale w Polakach nadal jest taka mentalność, że za darmo najlepiej dostać. Płytki nie kosztują milionów. Jak ktoś będzie chciał kupić to kupi, takie jest moje zdanie. OK, napisałbym o tym, że znam kilka takich osób, ale to za duży offtop by był...
Nie, ale kosztują najczęściej dostatecznie dużo, by zniechęcić do ich kupnaBartSmith pisze:Płytki nie kosztują milionów
Żeby nie było - obecnie mam coś ponad 70 płyt na oryginale i staram się kupować regularnie, ale mam diametralnie inne
zdanie niż Ty.
No, mam nadzieję , że do mnie to kierowane nie było. Bo to, że póki co zapowiada się, że do nas nie przyjadą nie robi na mnie specjalnego wrażenia... a płyty IM studyjne na oryginale mam wszystkie akurat. I koncertówki też zakupić planuję(poza jedną).BartSmith pisze:Z jednej strony marudzicie, zarzucacie, ze Ironi was olali, że kłamali, że idą na kasę, a z drugiej sami narzekając na stan finansowy nie kupujecie płyt. I koło się zamyka...
Fajnie, ale podam jeden w moim przypadku bardzo prosty przykład. Uważam się za fana zespołu Slayer, mimo, że żadnej płyty nie mam. Szanuję ten zespół bardzo. A wiem, że i tak ich płyty kupię, tylko, że na razie ich najzwyczajniej w świecie znaleźć w marketach nie mogę, jak już to są cholernie drogie, czekam też na obiecane remastery, wtedy kupię od razu. A nie kupuję w internecie w zasadzie, bo jakoś do końca zaufania nie mam. Poza tym - nawet jak mam kasę, to np. mam ochotę kupić płyty innego zespołu, którego fanem jestem, bo są na przykład tańsze i tym samym miast 1 płyty Mordulca kupię sobie dla przykładu 2 płyty Megadeth. Idąc takim tokiem rozumowania, fanem zespołu Slayer stanę się wtedy, gdy nabędę ich płyty. Śmieszne troszkę...obserwator pisze:ale na pewno jest w pewien sposób wyznacznikiem tego czy szanujesz ten zespół
Jak to się stałoobserwator pisze:(którego mi zaje....ukradli podobnie jak jeszcze pare innych płytek, ale już nie maiden)
Właśnieobserwator pisze:przecież wiadome, że też nikt z nas nie kupuje samych płyt maiden bo są jeszcze inne zespoły i nie każdy też pracuję aby zapewnić sobie całą dyskografię bo napewno źródłem dochodowym wielu z nas są rodzice,
Re: piosenki, do których nie możecie się przekonać
Dla mnie śmieszne jest mówienie, że się jest fanem jakiegoś zespołu nie posiadając ani jednego oryginału. Zresztą jeżeli kupujesz płytkę innego zespołu niż Slayer to znaczy, że wolisz ten drugi, przynajmniej tak to wychodzi. Ja mogę się nazwać fanem tylko i wyłącznie Ironów, gdyż to ich darzę największym szacunkiem, żyję tym zespołem, interesują mnie wszystkie praktycznie newsy, to na ten zespół wydałbym ostatnie oszczędności (oczywiście w ramach zdrowego rozsądku).
Kurde, chętnie pogadałbym z Wami na żywo, bo przez neta się nie da praktycznie. Na żywo łatwiej wytumaczyć, podać przykład itp. Tak więc mam nadzieję, że kiedyś pogadamy o takich sprawach :beer
Bardzo się zdziwiłem tym jak Thunder pokazał swoją żelazną kolekcję. Wiadomo nie od dziś, że uważa się za super fana, znany jest też z różnych kontrowersyjnych tematów i wypowiedzi, a pokazując taką kolekcję wyszedł na hipokrytę. To tak jakby bezrobotny z wyboru narzekał, że ludziom się nie chce pracować nie patrząc co on robi...
Kurde, chętnie pogadałbym z Wami na żywo, bo przez neta się nie da praktycznie. Na żywo łatwiej wytumaczyć, podać przykład itp. Tak więc mam nadzieję, że kiedyś pogadamy o takich sprawach :beer
Bardzo się zdziwiłem tym jak Thunder pokazał swoją żelazną kolekcję. Wiadomo nie od dziś, że uważa się za super fana, znany jest też z różnych kontrowersyjnych tematów i wypowiedzi, a pokazując taką kolekcję wyszedł na hipokrytę. To tak jakby bezrobotny z wyboru narzekał, że ludziom się nie chce pracować nie patrząc co on robi...
Re: piosenki, do których nie możecie się przekonać
Niekoniecznie. Ja np. praktycznie tak samo lubię Slayer, jak i załóżmy Judas Priest. Ale to płyty tych drugich są tańsze, są ogólnie dostępne, więc na razie kupuję płyty JP, bo płyty Slayera są drogie i przede wszystkim trudno dostępne. Naturalna kolej rzeczy. A i tak w równym stopniu uważam się za fana(nie twierdzę, że wielkiego) Judas Priest, jak i Slayera.Wyjdą obiecane reedycje Slayera - kupię, i po kłopocie.BartSmith pisze:Dla mnie śmieszne jest mówienie, że się jest fanem jakiegoś zespołu nie posiadając ani jednego oryginału. Zresztą jeżeli kupujesz płytkę innego zespołu niż Slayer to znaczy, że wolisz ten drugi, przynajmniej tak to wychodzi
Bo wg mnie jeśli już, to można mówić o podejściu do tematu, a nie aktualnym stanie posiadania, jako wyznaczniku bycia fanem czy nie - wiem, że kupię płyty Slayera ale najzwyczajniej w świecie czekam na reedycje, bo będą tańsze i jeszcze jakieś bonusy się znajdą. A z drugiej strony, jak napisałem wcześniej, nie uważam się za aż tak wielkiego fana by szukać oryginalnych wydań, które są bardzo drogie z reguły. Ja to tak odbieram.
Czysta ekonomia - płyty jednego zespołu, który lubię są tańsze, to kupię kilka interesujących mnie, a ten drugi band, który lubię tak samo bardzo, poczeka i tyle.
Re: piosenki, do których nie możecie się przekonać
który to już raz temat wałkowany?
jak mi ktoś powie że jest większym fanem ode mnie tylko dlatego że ma więcej oryginałów to go wyśmieję :laugh i tyle ode mnie.
Re: piosenki, do których nie możecie się przekonać
Ja na pewno tak nie powiem. Moje zdanie chyba znasz mniej więcej.Matek pisze:jak mi ktoś powie że jest większym fanem ode mnie tylko dlatego że ma więcej oryginałów to go wyśmieję
To na pewnoMatek pisze:który to już raz temat wałkowany?
Re: piosenki, do których nie możecie się przekonać
Artur, mi nie chodzi o to kto kupi więcej płyt, ale można chociaż mieć te płyty studyjne (chociaż połowę)
Zresztą taka osoba, która nie ma żadnych oryginałów, ale wie wiele na temat Ironów i jeździ na koncerty na każdej trasie to też jest fanem. Poprostu chodzi żeby jakoś oddać szacunek zespołowi. Poprostu nie lubię takiego pozerstwa, wiesz, że się jest fanem słuchając kilku/kilkunastu mp3 dziennie. Ja np. zbieram bootlegi, Mirdaroh zbiera i bootlegi i rzadkie wydania płyt, a WickerMan jeździ za Maidenami wszędzie praktycznie
. Ja tak uważam przynajmniej 
Re: piosenki, do których nie możecie się przekonać
No dobra, przecież cały czas mówię, że płyty Slayera mieć będę
I preferuję słuchanie całych albumów, od deski do deski, nawet takich jak płyty Toola, które często kończą się czymś, co na miano utworu nie do końca zasługuje
No i co nieco wiem na temat tych kapel, które lubię
A z drugiej strony jakoś niebardzo chce mi się np. bootlegów słuchać, czy jeździć za zespołem, bo po prostu już od dawna nie mam tak, by u mnie jeden zespół dominował. Dobra. kończy off-topa, bo tak delikatnie chyba z tematu wyszliśmy 
Re: piosenki, do których nie możecie się przekonać
I co? Nie bądź śmieszny, fanatyzm Thundera chyba zjada na śniadanie nasz razem wzięty, na jego przykładzie można zobaczyć, że nie trzeba mieć oryginałów, żeby ludzie wiedzili, że jest prawdziwym fanem (albo w jego przypadku to fanatykiem). Może nie wzorcowym, bo Rycerz jest troszkę śmieszny z tym jak się obności, ale bez wątpienia jest fanem obojętnie czy ma 2, 4 czy 438 płyt. On to czuje i to się po nim [:mrgreen:] czuje.BartSmith pisze:Bardzo się zdziwiłem tym jak Thunder pokazał swoją żelazną kolekcję. Wiadomo nie od dziś, że uważa się za super fana,
I tylko nie pisz, że on nie szanuje zespołu, bo on go ,,prze-szanuje''.
Zresztą ten spór jest i tak bez sesnu, każdy to widzi inaczej.
Re: piosenki, do których nie możecie się przekonać
taaa, fajnie, tak więc mam 6 oryginalnych płyt(kaset już nie licze,bo nie nadają sie do słuchania,heh) ,po pierwsze planuje mieć wszystkie oryginały Ironów i powoli ale skutecznie dochodze do celu, po drugie gdybym np dostał jutro w prezencie całą dyskografiie to byłbym bardziej fanem od kogoś komu brakuje jedna płyta, poza tym ja Seventh Sona kupiłem w sklepie internetowym,bo w moim miasteczku nigdzie nie można kupić płyt, i zapłaciłem za niego razem z przesyłką 70 zł,bo bardzo chciałem go mieć, sam wiesz że za 70 zł można kupić dwie płyty, dopiero od 2005 r. moge kupować płyty,bo studiuje we Wrocławiu i je kupuje,ale jak wiadomo nie stać mnie by kupić wszystko od razu, w listopadzie 2005 r.miałem dwie oryginalne płyty ,teraz mam sześc więc powiększam kolekcje, myśle że za rok o tej porze,będe miał z 10-11.BartSmith pisze:Bardzo się zdziwiłem tym jak Thunder pokazał swoją żelazną kolekcję. Wiadomo nie od dziś, że uważa się za super fana, znany jest też z różnych kontrowersyjnych tematów i wypowiedzi, a pokazując taką kolekcję wyszedł na hipokrytę. To tak jakby bezrobotny z wyboru narzekał, że ludziom się nie chce pracować nie patrząc co on robi...
Tak czy inaczej rzeczywiście mój pogląd na tę sprawę sie zmienił i uważam że powinno sie ,choćby dla własnej satysfakcji kupować płyty oryginalne ulubionego zespołu no i to robie, a że powoli to już moja sprawa.
Nie bierzesz pod uwage czynników finansowych, dla kogoś kupno jednej płyty,może być nie lada wyrzeczeniem,a dla kogoś kupno 10 chlebem powszednim,jak np.dostaje kieszonkowe 200-300 zł od rodziców na miesiąc,tylko kupować płyty nie.
Poza tym są jeszcze inne aspekty, jak koncerty, na które chodze jeśli tylko zespół przyjedzie do Polski, próbowałem we Wrocławiu robić fan club,i na głupie ulotki, plakaty wydałem z 50 zł, też chciałem coś zrobić dla zespołu.
nie no bez przesady, jest tu dużo fanów, napewno większych ode mnie, i też na pewno czują to co ja, tylko nie pokazują tego jak ja kiedyś robiłem emocjonalnymi wypowiedziami, nie jade przecież na Dortmund,jak niektórzy,a też pewnie dla wielu to cholerne wyrzeczenie...w każdym razie dzięki za miłe słowa.
I co? Nie bądź śmieszny, fanatyzm Thundera chyba zjada na śniadanie nasz razem wzięty, na jego przykładzie można zobaczyć, że nie trzeba mieć oryginałów, żeby ludzie wiedzili, że jest prawdziwym fanem (albo w jego przypadku to fanatykiem). Może nie wzorcowym, bo Rycerz jest troszkę śmieszny z tym jak się obności, ale bez wątpienia jest fanem obojętnie czy ma 2, 4 czy 438 płyt. On to czuje i to się po nim [] czuje.
I tylko nie pisz, że on nie szanuje zespołu, bo on go ,,prze-szanuje''.
Re: piosenki, do których nie możecie się przekonać
Oczywiście to ironia ??Nomad pisze: po drugie gdybym np dostał jutro w prezencie całą dyskografiie to byłbym bardziej fanem od kogoś komu brakuje jedna płyta


