The X Factor - sukces czy porażka?

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
bystry
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 34
Rejestracja: śr gru 24, 2003 1:23 am
Skąd: Toruń

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: bystry »

faktycznie troszeczkę słabszymi momentami płyty są 2 am i unbeliver
wlasnie wg mnie 2am to jeden z mocniejszych akcentow, mozna sie wsluchac w uczucia steve`a odczuc to prawie jak wlasne....
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: syzygy »

Nomad pisze: Man on the Edge,który nie ma ciekawej melodii i bezbarwny refren, ogólnie dla mnie lepiej jakby go nie było.
A ja bardzo lubię MOTE, obok niego Sign i The Aftermath, te trzy to chyba moje ulubione :P Płyty nie słucham za często, nie uwielbiam jak połowa forumowiczów, ale szanuję.

Zygfryd- marudzisz, że Paschendale się zaczyna 3 razy, a nie to samo jest na Fortuness Of War? (kawałek bardzo lubię) :P
Metalophil pisze: czyli gdyby "the x factor" wyszło na winylu w latach 80. było pozbawione 3-ch ostatnich kawałków to płyta byłaby genialną
zgadzam się, ale nie 3 tylko dwóch, zasnąc na nich można :P Ale genialna IMO i tak by nie była.
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Matek »

Nomad pisze:Janick,któremu najlepiej pasują brzmienia w stylu No Prayera czy nawet Tatooed Milionaire Bruce'a z pewnością nie do końca czuli ten album.
to ciekawe, zwłaszcza że janik jest (współ)autorem większości materiału na albumie :lol:
Awatar użytkownika
zygfryd
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 714
Rejestracja: wt mar 01, 2005 7:41 pm
Skąd:

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: zygfryd »

syzygy pisze:Zygfryd- marudzisz, że Paschendale się zaczyna 3 razy, a nie to samo jest na Fortuness Of War? (kawałek bardzo lubię) :P
Chodiz o ten początek z tą solówką depresji? Dla mnie to taka gradacja jest ;). W Padschendale to z dupy nagle w środku kawałka od nowa leci wszystko, to różnica jest.
Parafrazując - podoba mi się to w FoW, nie lubię tego w Paschendale.
Awatar użytkownika
cellman
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1247
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:58 pm
Skąd: Głogów/ZG/Wawa

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: cellman »

Dla mnie to ani sukces ani porażka album średni na poziomie bez zachwytów, oprócz Man On The Edge i Lord Of The Flies (te numery wymiatają). No i Blaze jeszcze się nie zabardzo odnalazł w zespole.
Awatar użytkownika
remi
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3067
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: remi »

Dzieki za opinie albumow Blaza, zdecydije sie na SM. Co do wspanialosci X to juz sie wypowiadalem i wspomne tylko ze kazdy tytul lubię, nawet Unbelievera 8) a Man on the Edge to przeciez wzny element albumu, jeden szybki fajny gersowaty tytul musial byc i tyle :rocx
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Mr.Hankey »

bystry pisze:wg mnie 2am to jeden z mocniejszych akcentow
Popieram :beer Choć Sign Of The Cross to zdecydowany numer jeden :wink:
Awatar użytkownika
Abstract
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4423
Rejestracja: pt cze 03, 2005 10:16 am
Skąd: Sosnowiec

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Abstract »

Oj tak i LotF :)
Awatar użytkownika
Drut
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 8
Rejestracja: wt cze 20, 2006 8:31 pm
Skąd: Mieścisko/Wagrowiec

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Drut »

poison-girl pisze:
No i kiedy wlaczam factora to wlasciwie nie musze nic przelaczac bo nie ma tam zadnej piosenki ktorej nie lubie badz mnie denerwuje
mam dokładnie tak samo...najlepszy moim zdaniem album Dickinson by lepiej na nim nie zaspiewal a z drugiel strony Blaze lepiej by nie zaspiewal np w sevent son...
BartSmith
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 837
Rejestracja: pn mar 21, 2005 11:16 pm
Skąd: Gniezno

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: BartSmith »

Nomad pisze:Blood on the World's End
Oj widzę, że się nauczyłeś tego z błędem i już tak pozostanie :D To jest Blood On The World's Hands!

Co do 2 A.M., uważam go za jeden z najlepszych kawałków na płycie.
Drut pisze:mam dokładnie tak samo...najlepszy moim zdaniem album Dickinson by lepiej na nim nie zaspiewal a z drugiel strony Blaze lepiej by nie zaspiewal np w sevent son...
Gdyby był Bruce jeszcze w zespole to najprawdopodobniej nie byłoby tej płyty.
Qba666
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 860
Rejestracja: ndz maja 21, 2006 4:08 pm

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Qba666 »

Oczywiscie ze nie ybyloby jej
Wrath
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3569
Rejestracja: pt wrz 09, 2005 4:57 pm
Skąd: Kraków

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Wrath »

Nomad pisze:Blood on the World's End
Thunder błagam Cię...jak Ty to robisz, że mieszasz te tytuły? Uważasz się za wielkiego fana IM, piszesz ich biografię, na forum wypowiadasz się głównie na temat Dziewicy a tu dosyć często takie coś? :D
BartSmith
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 837
Rejestracja: pn mar 21, 2005 11:16 pm
Skąd: Gniezno

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: BartSmith »

Tak się już nauczył i będzie ciężko, żeby sie odzwyczaił :wink:
iEvE
Administratorka
Administratorka
Posty: 4000
Rejestracja: czw cze 09, 2005 8:16 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: iEvE »

W sumie Grido kiedyś myślał że Iron Maiden to IRON MAXIDEN :). Ale się oduczył.
Awatar użytkownika
paniron
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1967
Rejestracja: śr sty 25, 2006 7:00 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: paniron »

Drut pisze:mam dokładnie tak samo...najlepszy moim zdaniem album Dickinson by lepiej na nim nie zaspiewal a z drugiel strony Blaze lepiej by nie zaspiewal np w sevent son...
A skąd wiesz że Bruce by to lepiej zrobił??
A może Hetfield by zaśpiewał jeszcze lepiej, albo Durst z Lipm Bizkit
Awatar użytkownika
Drut
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 8
Rejestracja: wt cze 20, 2006 8:31 pm
Skąd: Mieścisko/Wagrowiec

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Drut »

paniron pisze:
Drut pisze:mam dokładnie tak samo...najlepszy moim zdaniem album Dickinson by lepiej na nim nie zaspiewal a z drugiel strony Blaze lepiej by nie zaspiewal np w sevent son...
A skąd wiesz że Bruce by to lepiej zrobił??
A może Hetfield by zaśpiewał jeszcze lepiej, albo Durst z Lipm Bizkit
przeczytaj uwaznie to co napisalem a napisalem:moim zdaniem Dickinson by lepiej na nim NIE zaspiewal
Awatar użytkownika
Szczur22
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 809
Rejestracja: śr paź 05, 2005 8:21 pm
Skąd: Pszczyna

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Szczur22 »

Czego się czepiacie 2 A.M.- to jest super. Lord of the Flies, Sign of the Cross i Man on the Edge wymiatają. Chociaż ostatnio tak zauważyłem że Sign of the Cross z Blazem brzmi tak troche biednie w porównaniu do tego z RiR. Wcześniej bardziej oryginalne wykonanie mi sie podobało.
Awatar użytkownika
paniron
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1967
Rejestracja: śr sty 25, 2006 7:00 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: paniron »

Drut pisze:przeczytaj uwaznie to co napisalem a napisalem:moim zdaniem Dickinson by lepiej na nim NIE zaspiewal
Aha. A Hetfield by lepiej zaśpiewał ? :B
Awatar użytkownika
Drut
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 8
Rejestracja: wt cze 20, 2006 8:31 pm
Skąd: Mieścisko/Wagrowiec

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Drut »

dobra wyjasnie Ci...chodzi mi o to ze blaze znalazl sie w odpowiednim miejscu i czasie bo nikt oprocz jego samego lepiej by nie wypadl na tym albumnie,tak samo nikt lepiej od Dickinsona nie zaspiewa na albumach w ktorych on sam spiewa.chyba sie nie rozumiemy wiec skonczmy to.... a tak na marginesie Hatfielda zostaw metallice niech sobie tam spiewa ok?
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Mr.Hankey »

Ja uważam, że każdy kawałek śpiewany przez Bayley'a o klasę lepiej wypada w wykonaniu Bruce'a. Przykłady The Clansman, Sign Of The Cross, Futureal czy Lord Of The Flies. Zawsze kiedy słucham TXF myślę sobie jaki to by był genialny album gdyby na wokalu był Dickinson... Blaze natomiast co tu dużo gadać był wokalistą co najwyżej średnim :(
ODPOWIEDZ