co wy sadzicie o Pidzamce ?
Pidzama Porno
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Pidzama Porno
heh...lubie ta kapele;) graja pun rocka polskiego, aczkolwiek nazwijmy to ze to "ten lzejszy" punk. co sadzicie o tej kapeli ? mnei sie podoba i z kapel nie rockowych/metalowych to moja uluibona
niektore texty daja sporo do myslenia (welwetowe swetry, chlopcy ida na wojne) niekotre mowia dobiteni o rzeczywistosci(kazdy nowy dzien rodzi nowe paranoje, kocieta i szczenieta), dotykaja religi(ulice jak stygmaty) a nawet milosci (28 One Love)
co wy sadzicie o Pidzamce ?
co wy sadzicie o Pidzamce ?
już nie mam tu najwięcej postów

- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: Pidzama Porno
zaznaczyłem lubie nawet ...bo starsze płyty są fajne...
Re: Pidzama Porno
Znam, lubie. Wokalista Grabaż jest według mnie jednym z najlepszych polskich teksciarzy rockowych. Podkreślam rockowych bo punk to to już nie jest według mnie.
Re: Pidzama Porno
No i dla mnie też
Bardzo nie lubię tego zespołu. Szczególnie na nerwach działą mi ten Grabaż czy jak mu tam.
Re: Pidzama Porno
owszem, syf 
Re: Pidzama Porno
Nawet lubię. Ale starsze płyty, jak Marchew w butonierce, czy Styropian.
Reszta się dla mnie nie nadaje.
Reszta się dla mnie nie nadaje.
Re: Pidzama Porno
nienawidzę
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: Pidzama Porno
no włąsnie starsze płyty były fajne jeszcze w nim był punk..teraz to ...juz jest takie cos jak strachy na lachy... ogólnie poszli w złym kierunku...w kierunku popu nie rocka...Hallowed pisze:Nawet lubię. Ale starsze płyty, jak Marchew w butonierce, czy Styropian.
Re: Pidzama Porno
Dlatego już ich nie nazywam punkowym zespołem
. Chociaż na ich ostatnim koncercie z okazji 18 lecia zespołu zabawa była przednia 
-
Deleted User 357
Re: Pidzama Porno
W domu nie słucham tego ale jak w JG grali to się przeszedłem i całkiem nieźle było. Więc sam nie wiem
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: Pidzama Porno
czyli fajnie grają ale nie słuchasz 
-
Filik10
- -#Clairvoyant

- Posty: 1237
- Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
- Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden
Re: Pidzama Porno
Grają całkiem calkiem, ale niezabardzo lubie ten typ muzyki, więc słucham tylko okazjonalnie.
Re: Pidzama Porno
neinawidzę. najgorszy wokalista jakiego slyszałem, nienawidzę tego jego sposobu śpiewania.
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: Pidzama Porno
jedna z ulubionych kapel.
szkoda, że tak wiele osób popełnia wielki błąd i na chama wpycha pidżamę do punku. grabaż już dosyć dawno spostrzegł, że punk is dead. zaczął coś o tym pomrukiwać na styropianie, ale głośno już o tym mówi na bułgarskim centrum. zresztą ostatnia płyta PP, to moim zdaniem ich najlepszy materiał. jedyne wpadki, to dwa koszmarne covery, których słuchać się nie da. i co z tego, skoro reszta utworów zabija, a 'droga na brześć' to najlepszy tekst grabaża w pidżamie. za 'wisi mi kto wisi na latarni, a kto o nią się opiera', albo 'znasz to z schulza, czy almodovara' ten człowieka ma u mnie dożywotniego szacuna.
w ogóle, gdyby się przyjrzeć pidżamie to możemy zauważyć, że im późniejsze płyty, tym hasło pidżama porno=grabaż staje się coraz bardziej prawdziwe.
bardzo mnie to w sumie cieszy, bo teraz Grabaż to chyba najlepszy teksciaż w polsce. kaziu staszewski ma jakiegoś artystycznego doła (z którego już dosyć długo wyjść nie potrafi), więc w sumie grabaż pozostaje bez konkurencji (bo przecież nie bufoniasta coma
). zresztą, teksty grabaża zostały już dawno docenione i uznane za coś wyjątkowego (i nie mam tu na myśli zbuntowanych trzynastolatek), a kto się z tym nie zgadza, to jego sprawa, niech se tkwi w niewiedzy
bo, na przykład, taki 'na pogrzeb króla' strachów to już rzecz wybitna jak na polską scenę muzyczną ostatnich 20-25 lat.
wracjąc do pidżamy, to z nią jest taka śmieszna sprawa, że trochę czasu mi zabrało by przejść z etapu nastoletniej fascynacji medialną anarchią (czy A kiedykolwiek funkcjonowała w pidżamie?
), do prawdziwego docenienia ich twórczości. i gdy zastosuję ten śmieszny podział muzyki na muzykę i teksty, to nie potrafię dostrzec w niej słabego elementu. a po fuzji tych dwóch elementów otrzymujemy po prostu jeden z najlepszych rockowych zespołów w polsce. proste.
szkoda, że tak wiele osób popełnia wielki błąd i na chama wpycha pidżamę do punku. grabaż już dosyć dawno spostrzegł, że punk is dead. zaczął coś o tym pomrukiwać na styropianie, ale głośno już o tym mówi na bułgarskim centrum. zresztą ostatnia płyta PP, to moim zdaniem ich najlepszy materiał. jedyne wpadki, to dwa koszmarne covery, których słuchać się nie da. i co z tego, skoro reszta utworów zabija, a 'droga na brześć' to najlepszy tekst grabaża w pidżamie. za 'wisi mi kto wisi na latarni, a kto o nią się opiera', albo 'znasz to z schulza, czy almodovara' ten człowieka ma u mnie dożywotniego szacuna.
w ogóle, gdyby się przyjrzeć pidżamie to możemy zauważyć, że im późniejsze płyty, tym hasło pidżama porno=grabaż staje się coraz bardziej prawdziwe.
bardzo mnie to w sumie cieszy, bo teraz Grabaż to chyba najlepszy teksciaż w polsce. kaziu staszewski ma jakiegoś artystycznego doła (z którego już dosyć długo wyjść nie potrafi), więc w sumie grabaż pozostaje bez konkurencji (bo przecież nie bufoniasta coma
wracjąc do pidżamy, to z nią jest taka śmieszna sprawa, że trochę czasu mi zabrało by przejść z etapu nastoletniej fascynacji medialną anarchią (czy A kiedykolwiek funkcjonowała w pidżamie?
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Re: Pidzama Porno
Mareq555 pisze:Wole filmy.
Nie lubie, choc musze przyznac, ze jakies 5 lat temu potrafilem wlaczyc od czasu do czasu jakies 3 utwory na przemian.
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: Pidzama Porno
jedna z ulubionych kapel
bo w sumie jesli spojrzeć na szersze grono ulubionych kapel to pidzam musi u mnie być. ja po prostu bardzo lubię ten zespół
myślę że to czy pidzama to punk czy nie jest raczej drugorzedne. ludzie często dają się trochę nabrac, bo po punku oczekują łojenia jak dezerter czy włochaty. a tu mamy bardoz melodyjne granie podchodzące pod klasyczny punkowy styl (to punk ale w klimacie ramones czy clash). ale ok, ostatnio to już od tego trochę odchodzą i bardziej mieszają. moim zdaniem z nienajlepszym skutkiem. to samo mogę powiedzieć o strachach. mam wrażenie, ze grabaż i ekipa zaczynają kombinować i na siłę tworzyć coś w czym nie wypadają już tak dobrze. . śpiew grabaża nie pasuje już do takiej muzyki, wtedy wychodzi że nie jest zbyt dobrym spiewakiem
(w pidżamie to zdecydowanie bardziej się komponuje. tam jego śpiew jest moim zdaniem bardzo ok. pidżama miała zresztą kiedyś koszulki z nadrukiem "grabaż to chujowy wokalista"). chociaż te strachy mają parę dobrych piosenek ina ich darmowe koncerty zawsze chętnie idę (najbliszy w czwartek
) więc generalnie strachy dla mnie mocno tak sobie, piły tango jeszcze nie słuchałem,ale po paru piosenkach niezbyt mnie przekonuje. grabaż chyba uwierzył że jest taki zajebisty, a moim zdaniem w takiej formie nie wypada przekonująco. nie skreślam tego ostatecznie, ale wolałbym żeby nie drązyli dalej tego gatunku.
ok, wracają do pidzamy, poruszono kwestie bułgarskiego centrum. ja uważam je za świetną płytę, z pominięciem paru momentów. kiepsko wypada rockin' in the free world i nikt tak pięknie... zwłaszcza to drugie chujowe bardzo i naprawdę zajeżdża ostrą grafomanią. a poza tym płyta bardzo dobra, ale nie ich najlepsza. ja bym tam dał bardziej 'brudne' brzmienie. na bułgarskim ginie czad i punkowy duch. jak dla mnie najlepiej brzmią 'złodzieje zapalniczek', najlepsze piosenki ma 'styropian'. marchef i ulice (rarytasy) są też badzo dobre, ale nie przekonują mnie jako całość ( w ogóle pidżama nie nagrała jeszcze płyty która podobało mi się równo w całości, byli blisko, ale zawsze czymś spieprzą
). chociaż w ich wypadku ważniejsze są dobre piosenki, tu płyty jako całość raczej nie są ważne.
dla wszystkich krecących nosem, polecam pójśc na ich koncert. masa ludzi, świetna zabawa, na pewno dacie sie kupić
co do tekstów to uważam ich za niezłą kapelę. grabaż pisze specyficznie. ok, czasem ma mielizny twórcze, ale nie miewa artystycznych dołów i pidżama jako całość prezentuje się pod względem tekstów bardzo dobrze!
w tym miejscy brawa dla świni za tekst o comie!!! trafiłeś w dziesiątkę
miałem etap totalmego zajarania ich graniem, w ogóle punkiem jako ruchem i ideologią. ale tez mi to trochę przeszło, i pidżamę bardzo lubię sobie posłuchać, a jeszcze bardziej pójść na koncert. jestem już trochę bardziej krytyczny co do nich, kiedyś to strachy łykałem bez problemu
ale jak mówię mam do nich szacunek, sentyment i po prostu bardzo lubię tę kapelę. nie wiem co w nich jest, ale pidzmaę lubi masa ludzi o najrożniejszych gustach, naprawdę na koncery pidzamy walą zawsze tłumy! to fajne zjawisko
na koniec to jeszcze dodam że milion razy bardziej wolę posłuchac tego melodyjnego(!!!) i przebojowego grania nic jakichś smutnych, długich, wydumanych pierdów jakie ostatnio królują na tym forum:>
i po raz kolejny piona i szacun dla świniaka! dobrze gada
bo w sumie jesli spojrzeć na szersze grono ulubionych kapel to pidzam musi u mnie być. ja po prostu bardzo lubię ten zespół
myślę że to czy pidzama to punk czy nie jest raczej drugorzedne. ludzie często dają się trochę nabrac, bo po punku oczekują łojenia jak dezerter czy włochaty. a tu mamy bardoz melodyjne granie podchodzące pod klasyczny punkowy styl (to punk ale w klimacie ramones czy clash). ale ok, ostatnio to już od tego trochę odchodzą i bardziej mieszają. moim zdaniem z nienajlepszym skutkiem. to samo mogę powiedzieć o strachach. mam wrażenie, ze grabaż i ekipa zaczynają kombinować i na siłę tworzyć coś w czym nie wypadają już tak dobrze. . śpiew grabaża nie pasuje już do takiej muzyki, wtedy wychodzi że nie jest zbyt dobrym spiewakiem
ok, wracają do pidzamy, poruszono kwestie bułgarskiego centrum. ja uważam je za świetną płytę, z pominięciem paru momentów. kiepsko wypada rockin' in the free world i nikt tak pięknie... zwłaszcza to drugie chujowe bardzo i naprawdę zajeżdża ostrą grafomanią. a poza tym płyta bardzo dobra, ale nie ich najlepsza. ja bym tam dał bardziej 'brudne' brzmienie. na bułgarskim ginie czad i punkowy duch. jak dla mnie najlepiej brzmią 'złodzieje zapalniczek', najlepsze piosenki ma 'styropian'. marchef i ulice (rarytasy) są też badzo dobre, ale nie przekonują mnie jako całość ( w ogóle pidżama nie nagrała jeszcze płyty która podobało mi się równo w całości, byli blisko, ale zawsze czymś spieprzą
dla wszystkich krecących nosem, polecam pójśc na ich koncert. masa ludzi, świetna zabawa, na pewno dacie sie kupić
co do tekstów to uważam ich za niezłą kapelę. grabaż pisze specyficznie. ok, czasem ma mielizny twórcze, ale nie miewa artystycznych dołów i pidżama jako całość prezentuje się pod względem tekstów bardzo dobrze!
w tym miejscy brawa dla świni za tekst o comie!!! trafiłeś w dziesiątkę
miałem etap totalmego zajarania ich graniem, w ogóle punkiem jako ruchem i ideologią. ale tez mi to trochę przeszło, i pidżamę bardzo lubię sobie posłuchać, a jeszcze bardziej pójść na koncert. jestem już trochę bardziej krytyczny co do nich, kiedyś to strachy łykałem bez problemu
na koniec to jeszcze dodam że milion razy bardziej wolę posłuchac tego melodyjnego(!!!) i przebojowego grania nic jakichś smutnych, długich, wydumanych pierdów jakie ostatnio królują na tym forum:>
i po raz kolejny piona i szacun dla świniaka! dobrze gada
Re: Pidzama Porno
W sumie nie ma się co rozpisywac nad tym zespolem
Niektóre utwory mają naprawdę dobre. Ostatnimi czasy jednak panuje u mnie totalne zapomnienie PP , ale żebym jakoś rozpaczał to nie powiem 
BTW :Na jednym z teledysków PP jest moja koleżanka
Nie pamiętam na jakim. Ale był kręcony już po 2002.
BTW :Na jednym z teledysków PP jest moja koleżanka
