WICKER MAN pisze:najlepszy album od czasow 7th Son'a
aż mi ślinka już leci! czmu jeszcze AŻ2 tygodnie ;(
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
WICKER MAN pisze:najlepszy album od czasow 7th Son'a

miło by byłoWICKER MAN pisze:najlepszy album od czasow 7th Son'a
moze do kawalkow z DOD i BNW jest podobny, ale do rockerow z lat 80tych mu dalekolong distance runner pisze:different world-jest szybki i maidenowski jak za starych dobrych czasów,
jak od czasoe 7th sona to nie 3 lata a 18cellman pisze:WICKER MAN napisał:
najlepszy album od czasow 7th Son'a
miło by było czekałem trzy lata to te dwa tygodnie wytrzymam... jakoś
Szymon pisze:jak od czasoe 7th sona to nie 3 lata a 18cellman pisze:WICKER MAN napisał:
najlepszy album od czasow 7th Son'a
miło by było czekałem trzy lata to te dwa tygodnie wytrzymam... jakoś

trzeba wiąść poprawkę na to, że mówił to na świeżoWICKER MAN pisze:Wg. znajomego jest to najlepszy album od czasow 7th Son'a.
to sie slyszy, szkoda ze dopiero na trzeciej plycie po reunionWICKER MAN pisze:Ogolnie album ma laczyc solowe dokonania Bruce'a (Chemical Wedding)
moze jednak moje przeczucia nie sa bezpodstawnenumery sa bardzo rozbudowane, a wolne intra roznia sie znacznie od tego z Breeg'a - sa o wiele bardziej zlozone i maja budowac klimat. Wg. znajomego jest to najlepszy album od czasow 7th Son'a.

To może nawet ciekawie brzmieć, ponieważ Nomad jest bardzo dobrym utworemWICKER MAN pisze:Podobno kawalek utrzymany jest w stylu Nomad'a.

To Brave New WorldWICKER MAN pisze:najlepszy album od czasow 7th Son'a
mialem na mysli zejscie do poziomu niektorych 'dyskusji', ktorych bylismy tu swiadkamilikipiki pisze:
nie zamierzam się tu bić z nikim![]()
nie twierdze, ze jest w wybornej formie - najzwyczajniej jego wokalizy mi tu nie przeszkadzaja. a owe 'wysokie rejestry'... od kilku lat slychac ze glos juz nie ten, ale do blamazu jeszcze daleko.likipiki pisze: od dickinsona oczekiwałem, że będzie w formie wokalnej conajmniej na poziomie BNW (mówię o nagraniach studyjnych, żeby była jasność). niestety, jak dla mnie to on jest w najgorszej formie w życiu. totalnie mnie rozczarował (i z tego co widzę nie tylko mnie).
solowy BD rowniezlikipiki pisze: od muzyków oczekiwałem, że zaskoczą świeżością. ja wiem, że heavy metal to gatunek niemalże umarły, w którym zostało powiedziane prawie wszystko. ale mimo wszystko, takie solowe płyty Blaze'a udowodniły, że można świeżo zagrać heavy metal.
tworzenie nowych trendow zostawmy moze 'mlodym, gniewnym' zespolom - wychodzi im to zdecydowanie lepiej.likipiki pisze: ok, ale skupmy się może na staszych artystach. to, że nawet podstarzałe gwiazdy potrafią zagrać nowocześnie, nie nużąc wtórnością udowodnili JP na swoich trzech ostatnich płytach.
właśnie takiej świeżości oczekuję od IM. bo jeśli chce się nosić koronę króla heavy metalu, to trzeba niestety nadal dyktować nowe warunki, tworzyć trendy, grać świeżo, zaskakiwać.
piszac o tych 18 latach z IM chcialem pokazac, ze PIERWSZY RAZ od 88r sluchanie nowego materialu IM zrobilo na mnie wreszcie jakies wrazenie.likipiki pisze: no ok, to jest już przecież sprawa indywidualna. nie znam IM od 18 lat, a od 6. nie znam atmosfery wokół zespołu w latach 90.
likipiki pisze: nie uważam się za fana maidenów. uważam sie za fana paru innych artystów. kocham ich za to, że cały czas mają coś nowego do powiedzenia w muzyce, nie nużą, stawiają na ciągły rozwój albo świetnie realizują pewne muzyczne koncepty. to dla mnie bardzo ważne.
I nagle Different World stanie się najlepszym openerem a Benjamin niespodziewanie powali na kolana perkusją?nurni pisze:pamietajcie ze oceniamy probki kiepskiej jakosci - pelnie brzmienie bedzie mozna docenic na winylu.
nooo tyle zeby dorowac Nomad'owi to trzeba nie lada sztuki, bo numer przedni jak choleraWICKER MAN pisze:Jeszcze The Pilgrim jest podobno slabszy - glownie przez oklepany poczatek, ale potem jest juz lepiej. Podobno kawalek utrzymany jest w stylu Nomad'a.
nie czytales mojej opinii na temat DW wiec nie komentujSashh pisze: I nagle Different World stanie się najlepszym openerem a Benjamin niespodziewanie powali na kolana perkusją?

co racja to fakt - młodość ma swoje przywileje i chyba łatwiej młodym tworzyć nową jakość ;]nurni pisze:tworzenie nowych trendow zostawmy moze 'mlodym, gniewnym' zespolom - wychodzi im to zdecydowanie lepiej.
nie oczekuje od 'dinozaurow' ze na nowo odkryja mocne granie, ale to co uslyszalem jest jak na IM dosyc mocne. pamietajcie ze oceniamy probki kiepskiej jakosci - pelnie brzmienie bedzie mozna docenic na winylu.
w sumie 'dżudasmajgada' bardzo lubię i odpowiadała by mi taka kompoyzycja z pazuremnurni pisze:mam ciutek dosyc wybrykow w stylu 'andzelgamblerow', 'dzudasmajgajdow', 'rejnmejkerow'. czekalem na tzw. 'miecho' i wszystko wskazuje na to ze sie doczekalem.
ano i dla Ciebie :beernurni pisze::beer