A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Dyskusja o najnowszej płycie Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Oceń "A Matter of Life And Death" w skali 1-10 (1= tragedia, 10 = arcydzieło):

10
61
27%
9
56
25%
8
47
21%
7
21
9%
6
10
4%
5
11
5%
4
6
3%
3
7
3%
2
1
0%
1
7
3%
 
Liczba głosów: 227

Bonzo
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1395
Rejestracja: wt kwie 01, 2003 12:15 am
Skąd: Katovitz\Olkusz

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Bonzo »

slayer pisze:piona w takim razie :)
wiedzialem ze ci sie nie spodoba :roll: :lol:
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: slayer »

skad ta pewnosc w Tobie byla :lol:
Jazz is not dead, it just smells funny.
Awatar użytkownika
Katarn
-#Invader
-#Invader
Posty: 189
Rejestracja: sob cze 11, 2005 2:33 pm
Skąd: Rzeszów

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Katarn »

Kratos pisze:
Katarn pisze:mam takie wrażenie , że do większości z nowych kawałków z AMOLADA pasowałby Blaze
:shock: A to dobre!!! Nie chciałbym usłyszeć BTATS czy FTGGOG w jego wykonaniu... ale może, byłaby to niezła parodia. Blaze (z całym szacunkiem do niego) co najwyżej by te utwory wykrzyczał (jak Troopera czy TETMD- to była tragedia :evil: ). Miał poprostu za słaby głos...
bzdura. gdyby zaśpiewał ton niżej, to ten album był by niesamowicie mroczny i ... bardzo dobry wciąż. Po prostu są kawałki które pasują do X Factora z powodu podobnych melodii, czy klimatu (nie wszystkie, wiadomo).
Widzę także, że nie miałeś okazji usłyszeć najlepszych bootlegów z ery Blaze'a (albo wyjątkowo trudno ci dogodzić :P) bo niektóre koncerty biły na głowę te z 1990 czy 1992 a szczególnie 1993. Ja zdobyłem sporo z takich bootów (kierując się recenzjami na stronie Mayera) i od tego czasu szanuję niesamowicie Blaze'a.
Dani Filth
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 863
Rejestracja: pn sie 28, 2006 7:34 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Dani Filth »

Genialny album. Mnogość dźwięków wtopionych w tło jest imponująca, wokal ostry i delikatny za razem a perkuja (Up the Nicko!) szokująco zróżnicowana po względem realizacyjnym. Nie mówiąc o solówkach ( :!: ), które wgniatają w fotel :solo . Czy jest ktoś, kto bardziej zasługuje na tytuł ,,Legendy heavy Meatalu", niż sześciu charyzmatycznych Brytyjczyków nazywających siebie ,,Iron Maiden".

Ps. Taka heroiczna wypowiedź, że aż się wzruszyłem.
Nemesis...as one we stand!!
Dani Filth
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 863
Rejestracja: pn sie 28, 2006 7:34 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Dani Filth »

Mam już hasło reklamowe dla AMOLAD - ,,Nie musisz brać dragów. Wystarczy, że wysłuchasz tej płyty".
Nemesis...as one we stand!!
Brand
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 1703
Rejestracja: czw cze 30, 2005 11:30 am
Skąd: Łańcut / Kraków

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Brand »

Kontynuacja DoD i BNW / calkiem przyjemna dla mojego ucha, choc niektore utwory troche ponaciagane. Tego sie w sumie spodziewalem po tej plycie, wiec trudno powiedziec, ze jestem zawiedziony.

Tak czy inaczej/ dobrze sie slucha :-P
Awatar użytkownika
wojteq
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1850
Rejestracja: pt cze 30, 2006 11:37 am
Skąd: Szczecin

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: wojteq »

Ok. Posłuchałem już całej płyty 3 razy, a niektóre utwory nawet więcej więc chyba mogę już podzielić sie swoją opinią. Cóż na temat poszczególnych utworów wypowiem się w stosownych tematach na forum. Tu natomiast chcę tylko ogólnie przekazać moje wrażenia z płyty.
A zatem :D płyta ta odpowiada mi swoim mrocznym, ciężkim klimatem. Jest tu wiele elementów przypominających mi Chemical Wedding, Tyranny of Souls, czy Sign of the cross (nie napisałem X-factor bo nie znam tej płyty w całości). Faktycznie, z każdym przesłuchaniem album zyskuje. Co do wokalu Dickinsona to mógłby być lepszy (jak na ToS) ale i tak mnie się podoba, szczególnie gdy tak mrocznie śpiewa na niskich tonach. O innych elementach muzyki (bass, gitary, perkusja) nie wypowiem się bo jestem muzycznie głuchy :lol: i nie znam się na tym po prostu. Teksty w niektórych utworach miażdżą po prostu. Podsumowując tę krótką wypowiedź, powiem, że dla mnie osobiście ta płyta przebija DoD i BNW (zastrzegam, że nigdy nie byłem szczególnym fanem BNW, po prostu jakoś ta płytka nie przyciągnęła mnie bardziej, aczkolwiek jest dobra) i jest najlepszą od powrotu Bruce'a i Adriana :!:
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7359
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Cold »

slayer pisze:Najgorsza plyta IM , tyle z mojej strony .
Ależ oczywiście!!! My - prawdziwi fani Maiden - gustujemy w takich arcydziełach jak Losfer Words(Big 'Orra), Back In The Village, The Angel And The Gambler, Gates Of Tomorrow, Fear Is The Key. Dpóki chłopaki nie będą nagrywać takich hitów, dopóty każde nowe wydawnictwo będzie beee!!!
Wybacz mi ten sarkazm Kolego "slayer". Więcej grzechów nie popełnię.
Dani Filth
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 863
Rejestracja: pn sie 28, 2006 7:34 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Dani Filth »

Maiden nie ma najgorszej płyty. Najlepszą owszem. Ale napewno nie najgorszą.

Up the A MATTER OF LIFE AND DEATH !!!!!!! :beer
Nemesis...as one we stand!!
Hallowed
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1102
Rejestracja: pt gru 02, 2005 11:21 pm
Skąd: Skąd: Skąd:

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Hallowed »

long distance runner pisze:Dave a moim zdaniem jego sola są głowną siłą starej potęgi
Były. Bo teraz Dave nawet stare sola gra jakby chciał a nie mógł. :roll:
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Mr.Hankey »

Katarn pisze:szanuję niesamowicie Blaze'a
Ja też szanuje Blaza za to co zrobił z Maiden (zwłaszcza TXF) ale co by wiele nie mówić wokalistą był raczej średnim :wink: Troopera, Heaven Can Wait czy The Evil w jego wykonaniu nie dało się słuchać! Zamiast śpiewać to wrzeszczał!
Awatar użytkownika
Szczur22
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 809
Rejestracja: śr paź 05, 2005 8:21 pm
Skąd: Pszczyna

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Szczur22 »

Dani Filth, zgadzamy się prawie calkowicie :D Solówki nie są takie wybitne, a Chemical Wedding i tak nic nie przebije :P
Awatar użytkownika
the Doryforos
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 10
Rejestracja: pn lip 17, 2006 1:02 pm
Skąd: Siemianowice Śląskie

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: the Doryforos »

Co do Albumu AMOLAD
to podoba m isie strasznie: )szczególnie" The lognest Day" i "For the greater good of god"

Album :rocx Wymiata
Dani Filth
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 863
Rejestracja: pn sie 28, 2006 7:34 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Dani Filth »

Szczur22 pisze:Solówki nie są takie wybitne, a Chemical Wedding i tak nic nie przebije

:lol: Dzięki za zgodność, ale mi solówki na AMOLAD bardzo przypadły do gustu zwłaszcza Adriana.

Pozdrawiam. :beer
Nemesis...as one we stand!!
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Matek »

slayer pisze:Najgorsza plyta IM , tyle z mojej strony .
Bonzo pisze:a ja wiedzialem ze tak bedzie
Bonzo pisze:wiedzialem ze ci sie nie spodoba
slayer pisze:skad ta pewnosc w Tobie byla
niektórym to chyba niewypada lubić tej płyty :P :lol:
Clans
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 833
Rejestracja: śr kwie 21, 2004 4:32 pm
Skąd: Zawiercie

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Clans »

A mnie z każdym przesłuchaniem ta płyta podoba się coraz bardziej. Jeszcze kilka i zatrę niemiłe wrażenia pozostające w mojej głowie po Bejnaminie Breeg'u gdy wypuszczono pierwsze 3 utwory.

Album solidny według mnie. Denerwują mnie te cholernie przydługawe wstępy w niektórych kawałkach. Czy każdy utwór musi się zaczynać takim smęceniem?

Więcej napiszę w ocenach poszczególnych utworów :)
Hallowed
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1102
Rejestracja: pt gru 02, 2005 11:21 pm
Skąd: Skąd: Skąd:

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Hallowed »

Jako, że kilka osób pisało do mnie, że pamiętają, że dawałem rozpiskę solówek na albumie, ale nie pamiętają gdzie, więc dam jeszcze raz:

Different World: Adrian (02:42)

These Colours Don`t Run: Dave (03:56) --> Adrian (04:34)

Brighter Than A Thousand Suns: Adrian (03:38 ) --> Janick (05:28 )

The Pilgrim: Janick (03:05)

The Longest Day: Adrian (05:22) --> Dave (06:25)

Out Of The Shadows: Adrian (02:28 ) ---> Dave (04:26) - krótkich wstawek nie liczyłem, z resztą i tak wyraźnie słychać kto co gra.

The Reincarnation Of Benjamin Breeg: Dave (05:37)

For The Greater Good Of God: Janick (05:54) --> Adrian (06:14) --> Dave (06:35)

Lord Of Light: Adrian (05:18 ) --> Dave (05:55)

The Legacy: Janick (06:01)
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Nomad »

Halloweed ,a co w takim razie jest w FtGGoG w 5.36 czy to już solówka?,czy co? bo właśnie ten fragment mi sie strasznie podoba.
Hallowed
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1102
Rejestracja: pt gru 02, 2005 11:21 pm
Skąd: Skąd: Skąd:

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Hallowed »

Nomad pisze:Halloweed ,a co w takim razie jest w FtGGoG w 5.36 czy to już solówka?,czy co? bo właśnie ten fragment mi sie strasznie podoba.
Takich wstawek nie liczy się jako solówki.
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: slayer »

Matek pisze:niektórym to chyba niewypada lubić tej płyty
nie to nie bylo zalozenie z gory :]

po promocyjnych utworach nie bylem optymistycznie nastawiony, fakt. ale album odsluchalem, z 5 razy przed wyrazeniem opinii o calosci. Sa tu momenty, ktore da sie sluchac i jest to calkiem przyjemne. Wielki + za solowki Adriana. Ale generalnie plyta mnie uspila i zanudzila, wiec logiczne, ze nie podoba mi sie. A ze zadna inna z poprzednich plyt IM tak na mnie nie zadzialala jest to dla mnie wielkim rozczarowaniem, narazie dalbym 3+/10... przy piwie 4 ;) . Smecenie w tym wypadku zgubilo ich doszczetnie i moze wlasnie to nie pozwala mi dostrzec tych wszystkich plusow, ktore wymieniacie. Wiec Matek to nie moje zalozenie, ze plyta heavy metalowa nie moze juz mi sie podobac, bo rok temu za jedna z najlepszych produkcji uznalem wydawnictwo solowe Kipelova, ktore szalenie mi sie podoba i uwazam, ze tak sie HM powinno grac (oczywiscie nie koniecznie po rosyjsku ;))

Cold pisze:My - prawdziwi fani Maiden - gustujemy w takich arcydziełach jak The Angel And The Gambler, Gates Of Tomorrow, Fear Is The Key
jak lubisz sie paprac w smierdzacej i niekonczacej sie kupie to Twoja sprawa, badz sobie prawdziwym fanem iron maiden.
Jazz is not dead, it just smells funny.
ODPOWIEDZ