A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Dyskusja o najnowszej płycie Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Oceń "A Matter of Life And Death" w skali 1-10 (1= tragedia, 10 = arcydzieło):

10
61
27%
9
56
25%
8
47
21%
7
21
9%
6
10
4%
5
11
5%
4
6
3%
3
7
3%
2
1
0%
1
7
3%
 
Liczba głosów: 227

BartSmith
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 837
Rejestracja: pn mar 21, 2005 11:16 pm
Skąd: Gniezno

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: BartSmith »

Tony Martin:

Tak, bo ja nie zaliczam deathu do heavy metalu.

Za kogo ty się wogóle uważasz? Myślisz, że jesteś zarąbisty w ocenianiu gatunków? Wiesz co, nie będę z tobą się kłócił, bo mnie pobijesz doświadczeniem na swoim niskim poziomie...

I przestań już pisać z tym podziałem, bo się robi gówniany offtop!
BartSmith
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 837
Rejestracja: pn mar 21, 2005 11:16 pm
Skąd: Gniezno

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: BartSmith »

Hallowed pisze:Nie. W utworze są 2 sola. Drugie gra Dave razem z wokalem Bruce`a na końcu. Pierwsze gra Adrian. Ja to Dave`a nazywam solem, dla mnie to jest rozwinięcie wstawki, przejście w solo. Rasowe solo to to, które słychać samo i to jest Adriana. Momenty 2:45 i 2:52 to bardzo charakterystyczne jego zagrywki.
Jest jedno solo, które jednak gra Adrian IMO. Ciężko stwierdzić na 100% bo mają podobne brzmienie. Mam nadzieję, że ten kawałek będzie grany live.
Tony Martin
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 39
Rejestracja: czw lip 13, 2006 9:10 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Tony Martin »

BartSmith pisze:Tony Martin:

Tak, bo ja nie zaliczam deathu do heavy metalu.

Za kogo ty się wogóle uważasz? Myślisz, że jesteś zarąbisty w ocenianiu gatunków? Wiesz co, nie będę z tobą się kłócił, bo mnie pobijesz doświadczeniem na swoim niskim poziomie...

I przestań już pisać z tym podziałem, bo się robi gówniany offtop!
To nie ja jestem specjalistą w offtopowaniu. Poza tym powinieneś dostać kolejne ostrzeżenie za wulgarność.
Ostatnio zmieniony sob wrz 02, 2006 7:42 pm przez Tony Martin, łącznie zmieniany 1 raz.
metalhead
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 8
Rejestracja: pt wrz 01, 2006 2:56 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: metalhead »

Tony Martin pisze:
BartSmith pisze:Tony Martin:

Tak, bo ja nie zaliczam deathu do heavy metalu.

Za kogo ty się wogóle uważasz? Myślisz, że jesteś zarąbisty w ocenianiu gatunków? Wiesz co, nie będę z tobą się kłócił, bo mnie pobijesz doświadczeniem na swoim niskim poziomie...

I przestań już pisać z tym podziałem, bo się robi gówniany offtop!
Teraz wiem dlaczego dostałeś ostrzeżenie.
nie troluj :lol:
Tony Martin
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 39
Rejestracja: czw lip 13, 2006 9:10 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Tony Martin »

Metalophil pisze:
Tony Martin pisze:
No ale może coś źle zrozumiałem W każdym bądź razie na moją logikę :
Tak, źle zrozumiałeś. Myślałem, że jest jedna logika, ta opisana w podręcznikach do logiki i matematyki. Uff, jaka jest Twoja logika?


naucz się czytać emotki :wink:
Na dobrą sprawę emotki są mocno nadużywane (nie tylko na tym forum), stąd rozmywa się ich znaczenie. Ale mi zadałeś lekcję: „naucz się odczytywać trafnie ludzkie emocje”.
BartSmith
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 837
Rejestracja: pn mar 21, 2005 11:16 pm
Skąd: Gniezno

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: BartSmith »

A moze ty powinieneś dostać za głupotę? Ja jestem na tym forum dłużej niż ty i pomogłem wielu osobom. A ty nic nowego nie wnosisz, dodatkowo poruszasz tematy gatunków, które nikogo nie ochodzą. Nie wiem co chcesz komu udowodnić.

Co do offtopowania to ty chyba nie widziałeś offtopowania. Możliwe, że często zbaczam z tematu, ale to są małe offtopy. Jak widzę takich jak ty to mam odruchy wymiotne.

Szkoda, że Vlad Tepes już się tutaj nie wypowiada, bo by ci powiedział kilka zdań...
iEvE
Administratorka
Administratorka
Posty: 4000
Rejestracja: czw cze 09, 2005 8:16 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: iEvE »

Tony Martin pisze:Popełniasz błąd logiczny ponieważ death metal jest podgatunkiem heavy metalu,
:laugh chyba jedynie Ty tak twierdzisz, wybacz ale nigdy sięz czymś takim nie spotkałam i jak widzę nie tylko ja. Death metal to death metal, heavy tp heavy. Jak Metalofil napisał - podgatunki metalu. I wiedz, że większość populacji tak myśli.
Tony Martin pisze:Poza tym powinieneś dostać kolejne ostrzeżenie za wulgarność.
pozwól że to bedzie decydować osoba kompetentna do udzielania ostrzezeń. I Bart nie złamał regulaminu poza oftopowaniem, gdzie nie tylko on oftopuje. Ale no taka dyskusja się wywiązała ciekawa, więc podyskutowaliście.
Ej, ale Bart ma rację. Jak ktoś nie jest fanem Maiden, to niech napisze po prostu, że mu się płyta nie podoba i już. I koniec tematu, skoro ktoś czegoś nie lubi, to po co ma się udzielać w temacie o tym. Dodam, że w większości to są wypowiedzi typu "gówno", "szajs", "nie nadaje się to do niczego". Mnie chodzi o to, żeby ten komu się to nie podoba powiedział to raz i starczy. A jak już chce się udzielać, to niech nie wciska na siłę tym, którym płyta się podoba słów "gówno', "szajs", "nic ciekawego".
Bo wiadomo, że wywoła tym zamieszanie, gdyż więcej jest tych, którym płyta po prostu, najzwyczajniej w świecie się podoba. I nie tylko dlatego, że na okładce jest napisane Iron Maiden. Wielu potrafi jednak dostrzec wiele pozytywnych stron w tym albumie i wiele ciekawych muzycznych chwil.
Wiesz, trochę sie z Tobą nie zgadzam. UWażam, ze jeśli ktoś ma coś do powiedzenia na temat płyty to niech mówi pod warunkiem że argumentuje swoje zdanie, jak mu sę ta płyta nie podoba (łatwiej powiedziec co Ci sie nie podoba niż co Ci się podoba). I jeśli dyskusja jest na poziomie to jak najbardziej niech się toczy. Mnie sięmomentami głoś Bruce'a nie podoba i były już propozycję, zebym napisałą to raz i się zamknęła, ale dlaczego? Ja uważam tak a nie inaczej, wiec bedę to powtarzać. Lepiej czyta się opinie zróżnicowane, niz cały czas takie same. Rozumiem jak najbardziej Likiego, Mikiego, Copy itd.
Potem o naszym forum jest taka nie łądna plotka, że wszyscy tu są fanatykami, bo właśnie nikt nie chce czytać opinii negatywnych a z czasem malo kto je pisze. Wiesz o co chodzi? I nie uważam, że jestem mniej obiektywna niz Liki bo mi siępłyta podoba. Po prostu do mnie trafiłą a do niego nie.
BartSmith
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 837
Rejestracja: pn mar 21, 2005 11:16 pm
Skąd: Gniezno

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: BartSmith »

Uff, dobrze, że Eve się wtraciła, bo miałem dość tej polemiki...
BartSmith
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 837
Rejestracja: pn mar 21, 2005 11:16 pm
Skąd: Gniezno

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: BartSmith »

The Man Who Walks Alone pisze:Wikipedia naucza:
Death metal to gatunek muzyki heavy metalowej, będący pochodną thrash metalu, powstały na początku lat 80 XX wieku.

Gatunek cechują m.in. charakterstyczna forma ekspresji wokalnej zwanej growlingiem, ulegającej na przestrzeni lat zmianom w zależności od radykalizacji brzmieniowej samej muzyki jak i warstwy lirycznej poruszanej przez poszczególne zespoły; szybka "praca" gitar oraz perkusyjne blasty. ........
Ech teraz ty zaczynasz?? Skończcie juz to! Dla mnie death metal nigdy nie będzie heavy metalem. :?
Tony Martin
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 39
Rejestracja: czw lip 13, 2006 9:10 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Tony Martin »

chyba jedynie Ty tak twierdzisz, wybacz ale nigdy sięz czymś takim nie spotkałam i jak widzę nie tylko ja. Death metal to death metal, heavy tp heavy. Jak Metalofil napisał - podgatunki metalu. I wiedz, że większość populacji tak myśli.
Nie tylko ja tak twierdzę, rzuć na przykład okiem tu: http://en.wikipedia.org/wiki/Heavy_metal

Tak na marginesie: Trudno jest mi się zgodzić, z sugestią, że coś jest prawdziwsze bo większość tak myśli. Można przytoczyć wiele przykładów z historii, kiedy większość uważała, że coś jest słusznne a w dłuższym dystansie czasowym okazało się, iż było wprost odwrotnie.
Awatar użytkownika
Abstract
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4423
Rejestracja: pt cze 03, 2005 10:16 am
Skąd: Sosnowiec

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Abstract »

Może się wtrące. Też mi się zawsze wydawało ,ze death to jest podgatunek metalu :? anie HEAVY metalu. Apropo tych plotek to też już usłyszałem o naszym forum niezbyt ciekawe rzeczy. Niech każdy pisze to co rzeczywiście sądzi ale oczywiście niech to bedzie poparte konkretnymi argumentami a nie na zasadzie "to jest shit i tyle. Każdy kto uwaza inaczej to jest BUC"
iEvE
Administratorka
Administratorka
Posty: 4000
Rejestracja: czw cze 09, 2005 8:16 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: iEvE »

Tony Martin pisze: Tak na marginesie: Trudno jest mi się zgodzić, z sugestią, że coś jest prawdziwsze bo większość tak myśli. Można przytoczyć wiele przykładów z historii, kiedy większość uważała, że coś jest słusznne a w dłuższym dystansie czasowym okazało się, iż było wprost odwrotnie.
no nie wiem, ale jak będziesz mówił w taki sam sposób, że death to odmiana heavy to na bank większość ludzi zareaguje jak Bart. Po prostu to jest nie popularne, przynajmniej teraz. A nie wydaje mi się, żeby Twoja teoria stała się kiedyśpopularna. Juz nie teraz.
A co do wikipedii... No cóż. Wydaje mi się, że jednak większość opinii ukształtuje definicję. Zwłąszcza, ze po raz pierwszy spotykam się z tym, że death to heavy i podejrzeam, że nie tylko ja... nigdy bym nie powiedziała że zespół Death to heavy. Całkiem inna bajka niż Maiden Saxon Accpet Dio itp.
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Artur »

Cała gadka wzięła się stąd, że metal czasem bywa nazywany heavy metalem, ale w odniesieniu do całej muzyki metalowej właśnie. Nie zawsze jest używany w kontekście muzyki Iron Maiden, Judas Priest, Saxon czy Helloween. To takie proste.
Tyczy się to o ile się nie mylę zwłaszcza lat 80-tych, kiedy używano po prostu ogólnie terminu heavy metal w odniesieniu do tak różnych zespołów jak Maiden, Venom czy Slayer. Jak ktoś tego nie kuma to ja mu baardzo współczuję :lol: :lol:
iEvE
Administratorka
Administratorka
Posty: 4000
Rejestracja: czw cze 09, 2005 8:16 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: iEvE »

Właśnie tak myślalam jak Ty, ale miałam wyjątkowy problem ze zkleceniem własnych myśli. Teraz metal to metal a heavy metal to heavy metal. a death metal to death metal.
BartSmith
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 837
Rejestracja: pn mar 21, 2005 11:16 pm
Skąd: Gniezno

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: BartSmith »

Te zespoły z lat 80tych (te takie komercyjne wtedy) nazywają glam rock lub glam metal. Nazw jest dużo...
Qba666
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 860
Rejestracja: ndz maja 21, 2006 4:08 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Qba666 »

Czy to ma znaczenie? Liczy sie chyba pozadna muzyka a nie jej nazwy. Tak mi sie wydaje przynajmniej. :beer :wink:
iEvE
Administratorka
Administratorka
Posty: 4000
Rejestracja: czw cze 09, 2005 8:16 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: iEvE »

ale tu chodzilo głównie o to że porównuje się death i heavy. Też nie uważam tego za dobre rozwiązanie,.
Copycat
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1157
Rejestracja: pn cze 20, 2005 6:55 pm
Skąd: Kazimierz Dolny

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Copycat »

Fakt, nie ma się co o nazwy spierać. A co do tej dyskusji jeszcze to jeżeli Ci, którzy ten album chwalą mogą z każdym nowym przemyśleniem pisać kolejnego posta, albo nawet posty typu "Ten album coraz bardziej mi się podoba, yeeeah" albo "to jest cudowne" itd. to ja i Ci którym się nie podoba, mamy takie samo prawo wejść do tego tematu i napisać kolejny raz, że nam się nie podoba, albo, że nam się podoba coraz mniej albo jakąkolwiek inną krytykę pod adresem wyżej wymienionego. I nie mam zamiaru się w tej kwestii zamknąć tak jak to radzili niektórzy.
BartSmith
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 837
Rejestracja: pn mar 21, 2005 11:16 pm
Skąd: Gniezno

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: BartSmith »

Copycat pisze:Fakt, nie ma się co o nazwy spierać. A co do tej dyskusji jeszcze to jeżeli Ci, którzy ten album chwalą mogą z każdym nowym przemyśleniem pisać kolejnego posta, albo nawet posty typu "Ten album coraz bardziej mi się podoba, yeeeah" albo "to jest cudowne" itd. to ja i Ci którym się nie podoba, mamy takie samo prawo wejść do tego tematu i napisać kolejny raz, że nam się nie podoba, albo, że nam się podoba coraz mniej albo jakąkolwiek inną krytykę pod adresem wyżej wymienionego. I nie mam zamiaru się w tej kwestii zamknąć tak jak to radzili niektórzy.
Ja radziłem podzielenie tematu na fanów i słuchaczy. Lubię dyskutować, ale z powaznymi ludźmi którzy mają sensowne argumenty. Zresztą na pewno nie tylko ja. Inaczej się rozmawia z fanem niż z słuchaczem.
Tony Martin
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 39
Rejestracja: czw lip 13, 2006 9:10 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Tony Martin »

BartSmith pisze:
Copycat pisze:Fakt, nie ma się co o nazwy spierać. A co do tej dyskusji jeszcze to jeżeli Ci, którzy ten album chwalą mogą z każdym nowym przemyśleniem pisać kolejnego posta, albo nawet posty typu "Ten album coraz bardziej mi się podoba, yeeeah" albo "to jest cudowne" itd. to ja i Ci którym się nie podoba, mamy takie samo prawo wejść do tego tematu i napisać kolejny raz, że nam się nie podoba, albo, że nam się podoba coraz mniej albo jakąkolwiek inną krytykę pod adresem wyżej wymienionego. I nie mam zamiaru się w tej kwestii zamknąć tak jak to radzili niektórzy.
Ja radziłem podzielenie tematu na fanów i słuchaczy. Lubię dyskutować, ale z powaznymi ludźmi którzy mają sensowne argumenty. Zresztą na pewno nie tylko ja. Inaczej się rozmawia z fanem niż z słuchaczem.
Każdy lubi dyskutować z poważnymi ludźmi, którzy mają sensowne argumenty.

Myślałem, że każdy fan jest słuchaczem. Jaka jest różnica między fanem a słuchaczem. Argumentuj.
Ostatnio zmieniony sob wrz 02, 2006 9:26 pm przez Tony Martin, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ