A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Dyskusja o najnowszej płycie Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Oceń "A Matter of Life And Death" w skali 1-10 (1= tragedia, 10 = arcydzieło):

10
61
27%
9
56
25%
8
47
21%
7
21
9%
6
10
4%
5
11
5%
4
6
3%
3
7
3%
2
1
0%
1
7
3%
 
Liczba głosów: 227

Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 9768
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Budziol »

Jesli chodzi o slabe punkty Seventh Sona:
1:Can I Play With Madness
2:Only The Good Die Young
i tu wlasnie wychodzi pradwa ze "o gustach sie nie dyskutuje" bo ja uwielbaim te kawalki :!:
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: syzygy »

Budziol pisze:i tu wlasnie wychodzi pradwa ze "o gustach sie nie dyskutuje" bo ja uwielbaim te kawalki
Ja też :P
nurni pisze:a na CHW mam 'ale' do 'Machine Man'.
I Machine Mena jak najbardziej też :P

Dobra, koniec tej głupiej gadki o tym co się komu podoba.
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Mr.Hankey »

sekcjazwlok pisze:Bruce dobrze sie spisal
Też tak myślę :wink: Co więcej uważam, że w niektórych kwałkach śpiewa najlepiej od czasu powrotu do Maiden!
sekcjazwlok pisze:Only The Good Die Young
Jeden z najlepszych refrenów w całej dyskografi Maiden :rocx
God Of Thunder
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 33
Rejestracja: sob sie 12, 2006 5:46 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: God Of Thunder »

Racja Kratos ! :beer Only The Good Die Young- niesamowity refren, ktory zostaje w glowie na lata! Do smierci:-) Troszke popowy, ale co z tego... Kocham takie Maiden!
BartSmith
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 837
Rejestracja: pn mar 21, 2005 11:16 pm
Skąd: Gniezno

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: BartSmith »

Katarn pisze:nie wierzę. po prostu nei wierzę, nie wiem czy chodzi tu o głupie powtarzenie za tłumem "w BNW wszystko super!". przesłuchaj raz jeszcze. Bruce na BNW śpiewa DOŚĆ słabiej i gorzej niż na AMOLAD. Poza tym dysponuje sporą ilością bootlegów i NA KAŻDYM koncercie niemal, Bruce śpiewał lepiej kawałki z BNW niż w studio.
Zgadzam się w 100%. Dobrze, że znalazł się choć jeden, który to dostrzegł :beer

Co do AMOLAD to dodam, że na The Longest Day Bruce śpiewa naprawdę niesamowicie i brzmi czasem lepiej niż w latach 80tych (serio!). Dla mnie bomba.

A fanom growlingu czy stylu trashowego polecam inne zespoły niż Iron Maiden, bo Bruce nie będzie śpiewał ostro na każdym utworze (niszczy głos). A właśnie kiedy próbuje śpiewać ostro live to brzmi słabo, żeby nie powiedzieć kiepsko. Taki styl jaki preferował na TNOTB to nie za dobrze wychodzi teraz. Dla mnie najbardziej piał podczas trasy DOD i troszkę na TED - czasem drażnił wręcz.
syzygy pisze:Ja płytę lubię, ale nie mam klapek na oczach i widzę jej wady :P
Tymbardziej ja nie mam. Jakby było coś nie tak to bym to usłyszał. A jakbym miał klapki na oczach to bym uwielbiał każdy album, a tak nie jest.
nurni pisze:cukierkowaty 'Can I Play With Madness' psuje nieco obraz albumu jako calosci.

ID?? toz to majstresztyk.
CIPWM jest dla mnie świetnym utworem, a IM nie zawsze muszą nagrywać ostre kawałki. I na bank nie nazwałbym go cukierkowatym, bo nie jest dla dziewczynek (chyba, że coś sugerujesz) :P Na trasie DOD wypadł naprawdę nieźle.

Co do ID to nie jest taki majstersztyk, bo po jakimś czasie może się dość szybko znudzić.

W OTGDY najlepsze są solówki. Refren może się nie podobać, bo jest dość light'owy, ale dla mnie jest świetny.
Awatar użytkownika
nurni
-#Invader
-#Invader
Posty: 249
Rejestracja: sob sie 12, 2006 2:31 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: nurni »

BartSmith pisze:syzygy napisał:
Ja płytę lubię, ale nie mam klapek na oczach i widzę jej wady Razz

Tymbardziej ja nie mam. Jakby było coś nie tak to bym to usłyszał. A jakbym miał klapki na oczach to bym uwielbiał każdy album, a tak nie jest.
ja swoje zdanie o AMOLAD wyrazilem na 36s i raczej nie jest to opinia pisana z klapkami na oczach/uszach.
jesli ciagle mowa o wokalu - nie przeszkadza mi, jak dla mnie wypadl b.dobrze

BartSmith pisze:nurni napisał:
cukierkowaty 'Can I Play With Madness' psuje nieco obraz albumu jako calosci.

ID?? toz to majstresztyk.

CIPWM jest dla mnie świetnym utworem, a IM nie zawsze muszą nagrywać ostre kawałki. I na bank nie nazwałbym go cukierkowatym, bo nie jest dla dziewczynek (chyba, że coś sugerujesz) Razz Na trasie DOD wypadł naprawdę nieźle.
nie napisalem ze to zly utwor - bardzo mi sie podoba. po prostu moim zdaniem nie pasuje do tego 'lodowatego' klimatu plyty. znacznie lepiej zabrzmialby chyba na SIT, gdzies miedzy WY a SIASL.

BartSmith pisze:Co do ID to nie jest taki majstersztyk, bo po jakimś czasie może się dość szybko znudzić.
nie wiem co sie moze w nim znudzic, ale to juz sprawa gustu
:beer
If 50 million people say a stupid thing, it's still a stupid thing.
Awatar użytkownika
remi
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3067
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: remi »

jak waznym elementem 7 sona jest Can I Play with Madness jest chyba sam fakt ze Maideni graja go jako jedyny obok Evila utwor z tego albumu na trasach...
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Artur »

Katarn pisze:no nie no. To dowodzi twojej kompletnej ignorancji.
Sprawdź czy masz napewno oryginalną płytę BNW.
No wybacz, ale Syzyg ma tutaj rację. Wokalnie Bruce wypada na "BNW" lepiej i to jest prawda. Być może to zasługa tego, że "BNW" był poddany masteringowi a "AMOLAD" nie, co nie zmienia faktu, że "BNW" jest LEPIEJ zaśpiewany. Ja nie narzekam na głos Bruce'a na "AMOLAD" w zasadzie, jedynie nie przekonuje mnie w "BTATS", ale dla mnie niezaprzeczalnym jest fakt, że na "BNW" wokal Bruce'a jest lepszy.
sekcjazwlok pisze:I Bruce dobrze sie spisal
Dobra, zgadzam się, spisał się dobrze, ale czy według Was naprawdę spisał się lepiej niż na "BNW" ? :shock: Bo to zakrawa na jakiś żart. Ja rozumiem, że niby gusta ble ble, że każdy ma inny, ale pewne rzeczy nie podlegają gustom. Tak jak choćby to, że wokalnie "BNW" JEST lepszy :?
BartSmith pisze:Zgadzam się w 100%. Dobrze, że znalazł się choć jeden, który to dostrzegł :beer
Powiedz mi proszę co "dostrzegł" ?? Jeśli to, że na "BNW" Bruce śpiewa słabiej niż na "AMOLAD" to jest to bzdura najwyższych lotów....
BartSmith pisze:A fanom growlingu czy stylu trashowego polecam inne zespoły niż Iron Maiden, bo Bruce nie będzie śpiewał ostro na każdym utworze (niszczy głos)
Co Ty pieprzysz ? :? Kto tu mówi o jakiś growlingu czy thrashowym darciu mordy ??

Ale dobra, koniec, bo zaraz zaś będzie "każdy ma inny gust", choć w istocie nie wiem czy gust ma tu jakieś znaczenie...
EOT
Deleted User 1499

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Deleted User 1499 »

Artur pisze:Dobra, zgadzam się, spisał się dobrze, ale czy według Was naprawdę spisał się lepiej niż na "BNW" ? Shocked Bo to zakrawa na jakiś żart. Ja rozumiem, że niby gusta ble ble, że każdy ma inny, ale pewne rzeczy nie podlegają gustom. Tak jak choćby to, że wokalnie "BNW" JEST lepszy Confused

Ale ja wcale nie napisalem ze Bruce zaspiewal lepiej niz na BNW.
Jesli juz robicie takie porownanie , to wtraccie w ten spor Dance Of Death ktory byl poddany masteringu i porownajcie go z BNW wokalnie.
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Mr.Hankey »

BartSmith pisze:The Longest Day Bruce śpiewa naprawdę niesamowicie
Tu się zgadzam :wink: Nie dość, że rewelacyjny kawałek to jeszcze genialnie zaśpiewany! W tym utworze słychać ogromną moc Bruca.
BartSmith pisze:CIPWM na trasie DOD wypadł naprawdę nieźle
Tu też się zgadzam :wink: Co więcej uważam, że to jeden z najlepszych kawałków Maiden do grania na żywo!
BartSmith pisze:Bruce na BNW śpiewa DOŚĆ słabiej i gorzej niż na AMOLAD
To już niestety głupoty i brednie :evil:
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Matek »

Artur pisze:Powiedz mi proszę co "dostrzegł" ?? Jeśli to, że na "BNW" Bruce śpiewa słabiej niż na "AMOLAD" to jest to bzdura najwyższych lotów....
Kratos pisze:To już niestety głupoty i brednie
jak możecie :roll: przecież Bart MA racje... zawsze :D tak z urzędu :laugh
Awatar użytkownika
Katarn
-#Invader
-#Invader
Posty: 189
Rejestracja: sob cze 11, 2005 2:33 pm
Skąd: Rzeszów

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Katarn »

syzygy pisze:
Katarn pisze:Sprawdź czy masz napewno oryginalną płytę BNW.
a Ty czy masz oryginalny AMOLAD. Dobra, ja wiem swoje a Ty swoje...
miałem oryginalną w piątek przed premierą. i przesłuchałem wystarczająco dużo płyt Bruce'a (i IM wszystkie), żeby stwierdzić to co twierdze.
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Artur »

sekcjazwlok pisze:Ale ja wcale nie napisalem ze Bruce zaspiewal lepiej niz na BNW.
No tak to zrozumiałem, jeśli źle to sorry :wink:
sekcjazwlok pisze:Jesli juz robicie takie porownanie , to wtraccie w ten spor Dance Of Death ktory byl poddany masteringu i porownajcie go z BNW wokalnie.
No to tutaj jak dla mnie "Dance..." też przegrywa z "BNW". A czy przegrywa z "AMOLAD" to jeszcze nie wiem.
Bruce na ostatnich 2-óch lbumach Maiden chwilami brzmi jakby był jakiś taki zmęczony... Nie mówię, że to źle, ja nadal mam przyjemność ze słuchania jego głosu, tak na "DOD", jak i "AMOLAD", ale po tym co pokazał na "TOS" oczekiwałem więcej pasji w jego śpiewie.... no nie wiem, na "AMOLAD" są utwory gdzie naprawdę baaardzo podoba mi się jego głos, choćby "The Longest Day", "Lord Of Light" czy "Out Of The Shadows", ale już w "Brighter..." jakoś tak nieszczególnie brzmi :?
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Mr.Hankey »

Ooojjj tam Artur czepiasz się :wink:
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Nomad »

Dla mnie Bruce w życiowej formie, był w latach 1986-1988, poprostu coś niesamowitego,w tych latach był najlepszy na świecie...potem niestety szybko jego głos strasznie sie zdarł, pewnie wskutek tych morderczych tras. Ale jego głos w latach 1990-1992 też miał coś w sobie,nie było wcale tak źle. Teraz na AMOLAD wg.mnie jest niestety gorzej niż kiedykolwiek...to co jest na Brighter ...np.to aż niemiło słuchać, wogóle powtarzanie refrenów(wiem,wiem na innych płytach tez było,ale tak nie denerwowało) źle mu służy, lepiej jakby utwory były bardziej zróżnicowane pod tym względem. Najlepiej wg.mnie Bruce śpiewa na These Colours Don't Run ,The Pilgrim i The Legacy.
Bardzo nie podoba mi sie we wspomnianym Brighter..., Out of the Shadows,Longest Day i niestety For the Greater Good of God..ale w 2 dwóch ostatnich utworze ma swoje mocne momenty też. Najgorzej śpiewa w refrenach,które kiedyś były jego mocnym punktem.

Faktycznie smuci to że na ToS jego głos był o wiele lepszy,nie wiem co sie dzieje :? :?:
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Mr.Hankey »

Nie martw się Nomad, Polacy już tak niestety mają, że to co nowe się im nie podoba... :wink:
Deleted User 1499

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Deleted User 1499 »

Nomad a moze teraz zalorzysz ankiete komu sie podoba wokal na A Matter ... :D
Awatar użytkownika
Deep
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 491
Rejestracja: sob sty 21, 2006 11:35 pm
Skąd: Wielka Polska

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Deep »

Moglbym pisac i pisac, coraz bardziej sie zakochuje w tym albumie! Jestem pewien ze z czasem kazdy go doceni, widac i slychac ze IM dali z siebie max. mozliwosci i nie dziwi mnie fakt, ze zastanawiaja sie czy calego arcydziela AMOLAD nie zagrac na koncetach. Swoja droga dlaczego nie mieszkam w Skandynawii?..... :(
BartSmith
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 837
Rejestracja: pn mar 21, 2005 11:16 pm
Skąd: Gniezno

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: BartSmith »

Artur pisze:Powiedz mi proszę co "dostrzegł" ?? Jeśli to, że na "BNW" Bruce śpiewa słabiej niż na "AMOLAD" to jest to bzdura najwyższych lotów....
Dostrzegł właśnie to, że na albumie BNW Bruce śpiewa gorzej niż na live. Taka jest prawda (i mam dowody w postaci bootlegów :wink: ). A wg mnie AMOLAD jest najlepiej zaśpiewanym albumem od Reunion. Wokal Bruce'a nie podoba mi się tylko na Pilgrim (ten taki dziwaczny z podwójnym wokalem) oraz na FTGGOG (także jeden moment refrenu). Reszta jest niezła, świetna lub genialna. Od dziecka interesuję się wokalem i żadne chrypki, growlingi czy inne mnie nie interesują. Uwielbiam czysty wokal, najlepiej sprawdzający się na balladach.
Artur pisze:Co Ty pieprzysz ? :? Kto tu mówi o jakiś growlingu czy thrashowym darciu mordy ??
Pieprzę to, bo jak jesteś (nie mówię, że ty) fanem growlingu czy trashu to głos Bruce'a momentami może ci się wydać gejowski lub cienki poprostu. Bo jak ktoś się przyzwyczai do ostrego grania to potem np. ballady wydają się smętne. Wiem to z obserwacji ludzi - znam kilka osób, które przerzuciły się na ostrzejszą muzę i teraz takie ballady lub podobne to muszą być z tzw. chrypką bo czysty wokal ich drażni. Mój post był skierowany do tych osób właśnie (a fanów ostrej muzy na tym forum jest sporo). Nie mówię też, że każdy tak ma, ale jest to dość częste zjawisko.

Nomad, taki z ciebie wielki fan Ironów, a nie zauważasz genialnego wokalu w tych utworach: Brighter..., Out of the Shadows, Longest Day :P ? Może jak usłyszysz jakiś koncert live to zmienisz zdanie (no, ale też z drugiej strony nie chcesz bo będziesz żałować, że nie jedziesz do Dortmundu). I sprawa się komplikuje :wink: Co dokładnie ciebie denerwuje w tych utworach? Jakie momenty?
Ostatnio zmieniony czw wrz 07, 2006 6:48 pm przez BartSmith, łącznie zmieniany 2 razy.
adam IM
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 337
Rejestracja: pn maja 01, 2006 5:50 pm
Skąd: z wioski zwanej zabrze

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: adam IM »

Deep pisze:nie dziwi mnie fakt, ze zastanawiaja sie czy calego arcydziela AMOLAD nie zagrac na koncetach.
pewnie zagrają aby podkreślić "inność" tego albumu. skoro nigdy tego nie robili a ma być to ta niby progresja to ja zaryzykuję i postawie na to że na nowej trasie odtworza cały album.
ODPOWIEDZ