No cóż, na tyle się oswoiłem z płytą że mogę jeszcze raz ją ocenić
Different World 8/10
Dobry opener, ba nawet bardzo. Klimatycznie nieco odstaje od reszty płyty, jest za wesoły. Melodyjny, z wpadającym w ucho refrenem, fajnym tekstem, i zapadającym w pamięć "don't wanna be here...". Przekonałem się do niego, chociaż początki były trudne
These Colours Don't Run 10/10
No to zaczynają sie kompozycje z kopem

. Ten kawałek od początku wszystkim chyba się podobał, w tym mi

Bruce swoim wokalem w refrenie przeszywa do szpiku kości. Świetny tekst, ciekawa wyliczanka przed cudownym refrenem. Ten kawałek zrobi furorę na koncertach, a fani długo będą go podśpiewywać po wyściu z hali/stadionu
Brighter Than a Thousand Suns 10/10
Na równi z FTGGOG najlepsza piosenka na albumie. Ciężka jak bomba atomowa zrzucona na Hiroszimę, Bruce wyjący jak syrena przed nalotem, patatajka przywodząca na myśl uciekających ludzi- jednym słowem- MOC!!! Patrzycie 8.44 min- tak długo? Gdy piosenka się kończy- co? już? ja chce więcej! Murowany hicior na koncertach, pod warunkiem że Bruce da pośpiewać publiczności
The Pilgrim 9.5/10
Świetny kawałek, z refrenem przywodzącym na myśl DW. Zabijający bas 'Arrego, ciekawy tekst. Tego nie da się nie lubić
The Longest Day 10/10
Czyli Maidenowy wkład w soundtrack Szeregowca Rayana 2

. Wspaniale posępne zwrotki, oddające bezsens tej wojny, i melodyjny refren, pozwalający odetchnąc po zwrotkach. Wszystko pięknie zaśpiewane
Out of the Shadows 9/10
Tears of the Dragon made by Steve. Miło relaksuje po Longest Day, pozwala odetchnąc przed Benkiem. Jedyną wadą jest nieco nużące powtarzanie refrenu pod koniec piosenki. Reszta rządzi
Reicarnation of Benjamin Breeg 9/10
Piosenka spodobała mi się dopieru po przesłuchaniu jej z resztą płyty. Męczące intro raczej nie zapowiada tego wspaniałego riffu, wpadającego w ucho refrenu, i ciężkości songa. Ale ciągle uważam że na singla mogli wybrać co innego
For the Greater Good of God 10/10
Czyli Steve w pełni formy. Stary ale jary

Znakomita piosenka ze znakomitym tekstem, znakomitym riffem, znakomitym refrenem i na równi ze znakomitym Brighterem- czego chcieć więcej?
Lord of Light 6/10
No nie lubie tego. Intro ciągnące się jak ser z Pizza Hut, banalny tekst, dla mnie ta piosenka brzmi jak jakiś zapychacz z płyt Metallicy, jakby była zrobiona i wepchnięta na siłę. Nawet refren jej nie ratuje, bo jest całkiem dobry.
Legacy 10/10
2 Najlepsza piosenka na płycie. Najoryginalniejsza z dotychczasowych dokonań Maidenów. Cudny wstęp, dla którego się słucha tej piosenki

Potem jest już tylko lepiej, podniośle i nieco mrocznie. Oby więcej takich piosenek panowie!
Statystycznie płyta otrzymuje 9.15, ale ja zaokrąglam do 9.5, czyli o pół punktu wyżej niż na początku. Jednym slowem- CUDO. BNW niech sie schowa. Dzienkować