no dobra znam ta plyte od poczatku do konca. i moze powiem tak: moje ulubione kawalki to "For The Greater Good Of God", "The Legacy", "The Longest Day" no i w sumie "Out Of Shadow". lubie tez "Different World" za optymizm, ktory niesie. najslabsze jak dla mnie sa "The Reincarnation" i "Brighter", ale podkreslam, ze najslabszy nie jest jednoznaczny z kiepskim.
dokladna ocene zarowno piosenek, jak i albumu sobie podaruje. zreszta album juz ocenialem w tej ankiecie i nie pamietam jak :p
jak juz zostalo powiedziane plyta nie ma slabych momentow.
i nawiazujac do porownywania tej plyty z BNW. jako calosc AMOLAD bije na glowe Nowy Świat, ale jednak dla mnie numerem jeden pozostanie Brave. moze za sentyment, a moze za takie utwory jak "Blood Brothers", "Out Of The Silent Planet" czy chocby tytulowy, albo "Wicker", albo "The Thin Line".
ogolnie najnowsza plyta ma ten sam problem co "7 son". jest tak dobra, ze nie ma kawalkow, ktore by zapadaly najbardziej w pamiec, przez co plyta nie ma wybitnych kawalkow. pewnie wiele osob sie ze mna nie zgodzi, ale jak spojrzec na to wszystko z dystansu, to mam racje
