A co nie chcesz być bratem xDIron maidenka pisze:to ja chyba siostrą jestemNomad pisze:WSZYSCY FANI MAIDEN SĄ BRAĆMI
Iron Maiden kona...
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Filik10
- -#Clairvoyant

- Posty: 1237
- Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
- Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden
Re: Iron Maiden kona...
Re: Iron Maiden kona...
Nomad pijaku weź wyluzuj 
Re: Iron Maiden kona...
Nomad pisze:nAJWAŻNIEJSZE ŻE JESTEŚMU FANAMI mAIDEN I ŻEJESTĘSMY RODZINĄ UP THE IRONS WSZYSCY FANI MAIDEN SĄ BRAĆMI
We're Blood Brothers !
Re: Iron Maiden kona...
Też jesteś bratem ;> Fajowo...Iron maidenka pisze:to ja chyba siostrą jestemNomad pisze:WSZYSCY FANI MAIDEN SĄ BRAĆMI
Re: Iron Maiden kona...
jakoś zostałabym przy tej siostrze jednakFilik10 pisze:A co nie chcesz być bratem xDIron maidenka pisze:to ja chyba siostrą jestemNomad pisze:WSZYSCY FANI MAIDEN SĄ BRAĆMI?
to samo mi przyszło do głowyEvE pisze:Nomad pijaku
Re: Iron Maiden kona...
Kurde, ja bym szedł spać, a nie właził na forum
Odblokujcie Krzyśka jutro
Odblokujcie Krzyśka jutro
Re: Iron Maiden kona...
Naswet nie chce mi sie czytac 6 podstron postow ale temat jak i wywod na poczatku jest po prostu.... zalosny!
Narzekac na nich, ze starzy, ze nie daja rady ze to czy tamto jako to ostatnie na czasie.
Ja jednak chcialbym zobaczyc swojego starego na scenie wymiatajacego tak jak Harris i spolka!
Moze se komus nie podobac nowa trasa czy AMOLAD ale ta krytyka to Twoje subiektywne zdanie tylko. Ja sie z nia wcale nie zgadzam i jestem zachwycony zarowno nowym albumem jak i setlista nowej trasy. A ile razy mozna powtorzyc ze jesli ponoc(nie sluchalem bo chce miec najmniejsza niespodzianake na koncercie w Dortmund
) Dickinson nie domaga to czesto juz sie zdarzalo w pierwszych koncertach na trasie.
Wiec stwierdzenie ze MAIDEN kona jest smiechu warte, bo wedlug mnie juz dawno nie byli tak na topie jak teraz!
Narzekac na nich, ze starzy, ze nie daja rady ze to czy tamto jako to ostatnie na czasie.
Ja jednak chcialbym zobaczyc swojego starego na scenie wymiatajacego tak jak Harris i spolka!
Moze se komus nie podobac nowa trasa czy AMOLAD ale ta krytyka to Twoje subiektywne zdanie tylko. Ja sie z nia wcale nie zgadzam i jestem zachwycony zarowno nowym albumem jak i setlista nowej trasy. A ile razy mozna powtorzyc ze jesli ponoc(nie sluchalem bo chce miec najmniejsza niespodzianake na koncercie w Dortmund
Wiec stwierdzenie ze MAIDEN kona jest smiechu warte, bo wedlug mnie juz dawno nie byli tak na topie jak teraz!
-
Szczurza Pomoc
- -#Wrathchild

- Posty: 72
- Rejestracja: ndz wrz 24, 2006 4:33 pm
- Skąd: z Sierpca. Logiczne
Re: Iron Maiden kona...
Masz rację, wszystko się zaczęło psuć kiedy Santana przeszedł z Nightwisha do Maiden:).Iron maiden skończyło się na Kill'em All
Jak wszyscy to wszyscy:). Miała być Polska solidarna to będzie;).to ja chyba siostrą jestem
I've lived in filth I've lived in sin
And I still smell cleaner than the shit you're in
- Journeyman666
- -#Clairvoyant

- Posty: 1474
- Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am
Re: Iron Maiden kona...
Osoba która zakładała ten temat chyba nie jest do końca normalna 
Ja uważam że Nomad ostro przesadził
Ja uważam że Nomad ostro przesadził
Re: Iron Maiden kona...
Znam Krzyśka osobiście i nie uważam go za nienormalnego, a wręcz przeciwnie i zgadzam się w 100% z tym co napisał!!! I mam prawo mieć chyba do własnego zadania, hmm?Journeyman666 pisze:Osoba która zakładała ten temat chyba nie jest do końca normalna
Ja uważam że Nomad ostro przesadził
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Iron Maiden kona...
Przecież nikt Ci nie mówi, że nie możesz mieć swojego zdania i nie nażuca Ci niczego. Zawsze mnie denerwują komentarze w stylu "pozwól mieć swoje zdanie". Przecież od tego są fora, aby wygłaszać swoje zdanie.Borys1978 pisze:mam prawo mieć chyba do własnego zadania
Re: Iron Maiden kona...
Najgorszy człowiek to taki który nie mając nic do powiedzenia obleka ten fakt w słowa.
A tak na marginesie to po co zakładać temat o którym wiadomo, że pojawią się dwa obozy (a może nawet i więcej) i każdy będzie miał swoje zdanie i w zasadzie nic konstruktywnego się nie pojawi. Bo jest 100 świadectw, że Maiden są coraz gorsi i 100 świadectw, że są coraz lepsi.
W zasadzie tak sobie czytam i czytam i tak sobie myślę, że większość tematów na tym forum a na pewno większość tematów założonych prze Pana Nomada mogła by się zaczynać "Moim zdaniem".
I to jest moje zdanie. A Iron nie kona - to jest zdanie mojego psa.
A tak na marginesie to po co zakładać temat o którym wiadomo, że pojawią się dwa obozy (a może nawet i więcej) i każdy będzie miał swoje zdanie i w zasadzie nic konstruktywnego się nie pojawi. Bo jest 100 świadectw, że Maiden są coraz gorsi i 100 świadectw, że są coraz lepsi.
W zasadzie tak sobie czytam i czytam i tak sobie myślę, że większość tematów na tym forum a na pewno większość tematów założonych prze Pana Nomada mogła by się zaczynać "Moim zdaniem".
I to jest moje zdanie. A Iron nie kona - to jest zdanie mojego psa.
Re: Iron Maiden kona...
po to żeby dyskutowaćMarx pisze:A tak na marginesie to po co zakładać temat o którym wiadomo, że pojawią się dwa obozy (a może nawet i więcej)
Re: Iron Maiden kona...
Hmm w zasadzie tutaj ta dyskusja to się ogranicza do jednego stwierdzenia, komuś albo się podoba albo nie.
Więc mozna by zrobić ankiete jestem za i jestem przeciw i dla inteligentnych " jestem za a nawet przeciw". I darowac sobie pisanie. A nie snuć przydługie wywody.
Więc mozna by zrobić ankiete jestem za i jestem przeciw i dla inteligentnych " jestem za a nawet przeciw". I darowac sobie pisanie. A nie snuć przydługie wywody.
Re: Iron Maiden kona...
Oczywiscie kazdy ma prawo do wlasnego zdania a wiec zakladajacy ten post tez 
Ale ja sie z nim nie zgadzam i tez mi wolno
Dochodzi jeszcze sprawa gustow a o tych sie nie dyskutuje. Jednym czyli m.in. mnie obrana droga przez Maiden jak najbardziej odpowiada, innym jak Nomadowi nie.
I tak mozna nabic dalsze tysiac postow, tylko drazni mnie taki temat na widoku, moze zaloze dla rownowagi : Iron Maiden rzadzi, bo z tym "kona" to juz naprawde przegiecie
Ale ja sie z nim nie zgadzam i tez mi wolno
Dochodzi jeszcze sprawa gustow a o tych sie nie dyskutuje. Jednym czyli m.in. mnie obrana droga przez Maiden jak najbardziej odpowiada, innym jak Nomadowi nie.
I tak mozna nabic dalsze tysiac postow, tylko drazni mnie taki temat na widoku, moze zaloze dla rownowagi : Iron Maiden rzadzi, bo z tym "kona" to juz naprawde przegiecie
Re: Iron Maiden kona...
szczególnie po death i amoladBudziol pisze:Iron Maiden rzadzi, bo z tym "kona" to juz naprawde przegiecie
Re: Iron Maiden kona...
Zgadza sie mnie te plyty naprawde sie podobaja a gdy slucham AMOLAD to ciaRRRy. Nie twierdze ze wszyscy musza miec takie odczucia, ale pisze o swoich
-
Filik10
- -#Clairvoyant

- Posty: 1237
- Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
- Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden
Re: Iron Maiden kona...
Oj ciary, ciaryBudziol pisze:a gdy slucham AMOLAD to ciaRRRy.
Re: Iron Maiden kona...
Taka prawda... Iron Maiden już w zasadzie nie kona, tak naprawdę to Iron Maiden od dawien dawna już jest martwy... niestety... też piszę to z żalem, strasznie mi smutno, że muszę pisać takie słowa o ukochanym zespole, ale jednak w tym wypadku obiektywizm wygrywa z sentymentem... Ostatni album, który naprawdę mi się podoba, to album "Killers". Potem to tak naprawdę już nigdy nie było to, sam nie wiem, ostatnio do takich wniosków doszedłem. Albumy z Dickiem niby fajne, ale jednak Paul był thebeściak. Wtedy mieli w sobie pasję, tę radość grania, no i wtedy to naprawdę był najwspanialszy na świecie radosny heavy metal, nie żadne pseudo progresywne p2p2. Jedyny album z tych późniejszych, który naprawdę mi się podoba w całości to "Virtual XI", coś naprawdę doskonałego. Mocarne riffy, świetna produkcja i TEN GŁOS. W ogóle kapitalne utwory, do tego nierzadko naprawdę rozbudowane, jak choćby "Angel And The Gambler", z tym cudownym refrenem. Potem to już powolny upadek... szkoda...
Ale nadal mam sentyment do pierwszych 2-óch płyt i "Virtuala" właśnie...
Na koncert chyba nie pójdę...
Iron Maiden 1976-1981, 1998
R.I.P.
Ale nadal mam sentyment do pierwszych 2-óch płyt i "Virtuala" właśnie...
Na koncert chyba nie pójdę...
Iron Maiden 1976-1981, 1998
R.I.P.
-
Filik10
- -#Clairvoyant

- Posty: 1237
- Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
- Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden
Re: Iron Maiden kona...
Artur popieram, Dickinson to zdecydowanie nie to samo, na koncert nie pójde, pieniędzy żalArtur pisze:Taka prawda... Iron Maiden już w zasadzie nie kona, tak naprawdę to Iron Maiden od dawien dawna już jest martwy... niestety... też piszę to z żalem, strasznie mi smutno, że muszę pisać takie słowa o ukochanym zespole, ale jednak w tym wypadku obiektywizm wygrywa z sentymentem... Ostatni album, który naprawdę mi się podoba, to album "Killers". Potem to tak naprawdę już nigdy nie było to, sam nie wiem, ostatnio do takich wniosków doszedłem. Albumy z Dickiem niby fajne, ale jednak Paul był thebeściak. Wtedy mieli w sobie pasję, tę radość grania, no i wtedy to naprawdę był najwspanialszy na świecie radosny heavy metal, nie żadne pseudo progresywne p2p2. Jedyny album z tych późniejszych, który naprawdę mi się podoba w całości to "Virtual XI", coś naprawdę doskonałego. Mocarne riffy, świetna produkcja i TEN GŁOS. W ogóle kapitalne utwory, do tego nierzadko naprawdę rozbudowane, jak choćby "Angel And The Gambler", z tym cudownym refrenem. Potem to już powolny upadek... szkoda...
Ale nadal mam sentyment do pierwszych 2-óch płyt i "Virtuala" właśnie...
Na koncert chyba nie pójdę...![]()
Iron Maiden 1976-1981, 1998
R.I.P.
