Iron Maiden kona...
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Iron Maiden kona...
Nie no czytam i nie wierze!
Mnie to tylko podobaja sie demowki BOYS i MILANO w oryginalnych skladach bo potem to juz nie to samo.
Mnie to tylko podobaja sie demowki BOYS i MILANO w oryginalnych skladach bo potem to juz nie to samo.
Re: Iron Maiden kona...
Filik10 pisze:Oj ciary, ciary. Jutro sobie pusze w środku nocy na słuchawkach w zupełnej ciemnosci zobaczymy, czy zawału nie dostanę
To ironia, czy po kolei każdemu przytakujesz?Artur popieram, Dickinson to zdecydowanie nie to samo, na koncert nie pójde, pieniędzy żal Sad
Re: Iron Maiden kona...
Oj Filik, no to teraz wpadłeś

A ja słucham i nie wierzę...Budziol pisze:Nie no czytam i nie wierze!
Re: Iron Maiden kona...
Ale czy to troche nie przesada? Ja rozumiem ze sa gusta i gusciki ale za chwile sie okaze ze w ogole MAIDNE to dbre tylko SOUNDHOUSE TAPE nagralo i nic wiecej. Po prostu nie popadajmy w paranoje!
-
Szczurza Pomoc
- -#Wrathchild

- Posty: 72
- Rejestracja: ndz wrz 24, 2006 4:33 pm
- Skąd: z Sierpca. Logiczne
Re: Iron Maiden kona...
Soundhouse Tape to już nie to samo. Właściwie to były ostatnie podrygi wspaniałego niegdyś zespołu...
I've lived in filth I've lived in sin
And I still smell cleaner than the shit you're in
Re: Iron Maiden kona...
okej .. ponoć odszedłem ale po prostu ta wypowiedx mnie wyprowadziła z równowagi ;] Z tego co mi wiadomo to podczas The Soundhouse Tapes to oni się jeszcze nie nazywali Iron MaidenSzczurza Pomoc pisze:Soundhouse Tape to już nie to samo. Właściwie to były ostatnie podrygi wspaniałego niegdyś zespołu...
Re: Iron Maiden kona...
A niby jak? Gipsy Kiss?freeforce pisze:Z tego co mi wiadomo to podczas The Soundhouse Tapes to oni się jeszcze nie nazywali Iron Maiden
Przecież nazwa Iron Maiden pojawiła sie już w 1975 a Soundhouse nagrywali nico póżniej chyba co
Re: Iron Maiden kona...
Bosze
o czym my tu piszemy ?!
W sumie adekwatne rozwiniecie do tematu 
P.S. Taki kultowy post marnuje na taki temat
P.S. Taki kultowy post marnuje na taki temat
Re: Iron Maiden kona...
Jak ktoś umiera to trzeba wspominać te dobre chwile. Dziś przed zaśnięciem luknę na DVD Gothenburg 86 :rocx Swoją drogą Dickinson też nie jest tam idealny ale przynajmniej setlista jest wyczesana i jest na co popatrzeć. :rocx
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Iron Maiden kona...
Maiden zaczęło się kończyć już w 76 roku kiedy z zespołu odszedł Paul Day. Wtedy to były czasy. Wokalista zawsze śpiewał genialnie i nigdy nie zdażały mu się wpadki. Potem było już tylko gorzej... Najpierw Dennis Wilcock i Paul Dianno a potem jakiś Dickinson, który zabił Maiden. I wogóle Maiden przestało być Maiden już na Killers. Maiden nie kona, Maiden umarło...
-
Deleted User 1499
Re: Iron Maiden kona...
Co ty.Wszystko wina Harrisa , dobrze spiewal to zrezygnowal i do dzis zespol nie moze znalezc dobrego wokaliste.Chociaz ostatnio slyszalem ze maja zaprosic Mietka Szczesniaka , bo zostal wyrzucony z Metalliki a facet daje rade.Kratos pisze:Maiden zaczęło się kończyć już w 76 roku kiedy z zespołu odszedł Paul Day. Wtedy to były czasy. Wokalista zawsze śpiewał genialnie i nigdy nie zdażały mu się wpadki. Potem było już tylko gorzej... Najpierw Dennis Wilcock i Paul Dianno a potem jakiś Dickinson, który zabił Maiden. I wogóle Maiden przestało być Maiden już na Killers. Maiden nie kona, Maiden umarło...
Zeby nie bylo OT , to wracaj do tematu.Niezgadzam sie z Nomadem , Maiden nie kona tylko odkrywa kolejne sciezki nagrywajac tak dobry album jak A Matter.To ze sie tobie nie podoba niestety nikt na to nie poradzi, moge tylko powiedziec zaluj , bo to kawal dobrej roboty.
Re: Iron Maiden kona...
Masz, rację! Pisałem już o tym. Szanuję Krzyśka, ale często przesadza i za bardzo piszę w takim narzucającym styluMarx pisze:W zasadzie tak sobie czytam i czytam i tak sobie myślę, że większość tematów na tym forum a na pewno większość tematów założonych prze Pana Nomada mogła by się zaczynać "Moim zdaniem".
Re: Iron Maiden kona...
Kratos, zajebisty post, właśnie o coś takiego mi chodziło :beer
Ludzie, śmiech to zdrowie, czasem trzeba nieco zluzować i wprowadzić fajną amtmosferę na forum
Po co być sztywnym
A właśnie post Kratosa mnie rozwalił, niezłą polewę z Marqiem mieliśmy, post Sekcji też ok
Ludzie, śmiech to zdrowie, czasem trzeba nieco zluzować i wprowadzić fajną amtmosferę na forum
A właśnie post Kratosa mnie rozwalił, niezłą polewę z Marqiem mieliśmy, post Sekcji też ok
Re: Iron Maiden kona...
To Ty nie mówiłeś tego na serio?

- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Iron Maiden kona...
Poprostu już nie mogę słuchać pierdół o tym jakie to Maiden jest słabe i to już nie to co kiedyś i wogule niech zaczną nagrywać krótkie rockowe kawałki jak w latach 80' bo teraz to same dłużyzny.Artur pisze:Kratos, zajebisty post
Ostatnio na naszym forum modne jest krytykowanie nie tylko nowego albumu, ale wogule "nowego" Maiden, co trochę mnie denerwuje. Albo mówienie, że Bruce jest do kitu, bo wypadł słabiej na kilku koncertach. Zdażają się występy lepsze i gorsze i tak było od zawsze. Z ogólna oceną radzę wsztrzymać się do końca trasy i wtedy obiektywnie ocenić.
Rozumiem, że można krytykować AMOLAD i że może się ten album komuś niepodobać, ale pisanie, że Maiden kona to jak dla mnie niesmaczny dowcip i kompletna kpina.
Re: Iron Maiden kona...
Dokładnie! Nomad grubo przesadził. Chyba nie widział jak kona zespół.Kratos pisze:Poprostu już nie mogę słuchać pierdół o tym jakie to Maiden jest słabe i to już nie to co kiedyś i wogule niech zaczną nagrywać krótkie rockowe kawałki jak w latach 80' bo teraz to same dłużyzny.
Ostatnio na naszym forum modne jest krytykowanie nie tylko nowego albumu, ale wogule "nowego" Maiden, co trochę mnie denerwuje. Albo mówienie, że Bruce jest do kitu, bo wypadł słabiej na kilku koncertach. Zdażają się występy lepsze i gorsze i tak było od zawsze. Z ogólna oceną radzę wsztrzymać się do końca trasy i wtedy obiektywnie ocenić.
Rozumiem, że można krytykować AMOLAD i że może się ten album komuś niepodobać, ale pisanie, że Maiden kona to jak dla mnie niesmaczny dowcip i kompletna kpina.
Zobaczymy czy coś napisze jak go odblokują
Re: Iron Maiden kona...
No jak nie jak takWrath pisze:To Ty nie mówiłeś tego na serio?![]()
![]()
![]()
-
Filik10
- -#Clairvoyant

- Posty: 1237
- Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
- Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden
Re: Iron Maiden kona...
Jak dal mnie to ironią tu czuć na kilometrFreeze pisze:Filik10 pisze:Oj ciary, ciary. Jutro sobie pusze w środku nocy na słuchawkach w zupełnej ciemnosci zobaczymy, czy zawału nie dostanę
To ironia, czy po kolei każdemu przytakujesz?Artur popieram, Dickinson to zdecydowanie nie to samo, na koncert nie pójde, pieniędzy żal Sad
Re: Iron Maiden kona...
Nadal nie wiem któro to ironia, któro Twój prawdziwy pogląd...
-
Filik10
- -#Clairvoyant

- Posty: 1237
- Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
- Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden
Re: Iron Maiden kona...
2 to ironiaFreeze pisze:Nadal nie wiem któro to ironia, któro Twój prawdziwy pogląd...
