anoJudaspriest7 pisze:Czekam teraz na koncert w polsce
A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Brand
- ZASŁUŻONY SANATORIANIN
- Posty: 1703
- Rejestracja: czw cze 30, 2005 11:30 am
- Skąd: Łańcut / Kraków
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
-
Filik10
- -#Clairvoyant

- Posty: 1237
- Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
- Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Wszyscy sobie jeszcze troche poczekamyvBrand pisze:anoJudaspriest7 pisze:Czekam teraz na koncert w polsce
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
ja bym nie ufal gazetom typu logo, bo to sa gazety dla prawdziwego maczo i tam powiedza, ze wszystko jest mocne, mroczne i super, co ma w sobie elektryczna gitareHallowed pisze:W nowym "LOGO" jest króciutka recenzja AMOLAD. Stwierdzili, że to chyba najlepszy longplay od czasu powrotu Bruce`a i, że brzmienie jest nieco "brudne"...
a co do samego albumu, to nadal uwazam, ze jest swietny
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Nie zgodzę się (twoja teoria legła w gruzachNomad pisze:Nie dziwie sie że niektórzy wieszają psy na No Prayer, Killersach, niektórych utworach z Numbera,niektórych utworach z Powerslave...
Poprostu AMOLAD albo się podoba albo nie, rzadko kiedy jest pośrodku. Porównajcie sobie wypowiedzi.
Zapominasz o mnieIron maidenka pisze:no kurde w końcu ktoś kto docenia tę piosenkę:beer
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Ta płyta nie ma żadnych szans !!! Dzisiaj od rana robię porównanie z POWERSLAVE... i co, nie sięga jej nawet do pięt!!!
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Kłociłbym się. Przede wszystkim jest to inny okresw hisotrii Maiden i inny heavy metal. Oczywiście to był szczytowy chyba okres kariery IM ale to nie znaczy ,że wszystko co wtedy nagrali jest lepsze od dzisiejszych dokonań
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Bardzo lubię i szanuje Powerslave, ale moim zdaniem jest trochę bardziej nierówny od AMOLAD. Swoją drogą ostatnio coraz więcej słucham i coraz lepsze zdanie mam o (niedocenianym często) X Factor...
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
chciałem dodać jeszcze jedną rzecz, jako nr 1:
AMOLAD jest nudny jak flaki z olejem i nagrany na jedno kopyto!!!!
AMOLAD jest nudny jak flaki z olejem i nagrany na jedno kopyto!!!!
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Mnie AMOLAD podoba się zdecydowanie bardziej od Powerslave z którego lubię tylko cztery kawałki.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
jasne- każdy ma prawo mieć swoje zdanieKratos pisze:Mnie AMOLAD podoba się zdecydowanie bardziej od Powerslave z którego lubię tylko cztery kawałki.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Nie słuchałem tej płyty przez 2 tygodnie ale od wczoraj znów ją katuje co trzeba jej przyznać nie nudzi się i to jest piękne kawałki po prostu zabijają. Bardzo chciałbym ją usłyszeć w całości na koncercie w szczególności
These Colours Dont Run
The Pilgrim
The Longest Day ( zapewne na żywo killer )
Out of the Shadows
The Reincarnation of Benjamin
For the Greater Good of God ( dalej wywołuje ciarki po tym kawałku cała publika będzie pozamiatana )
Lord of Light
The Legacy ( publika nie będzie wiedziała co się dzieje bo ich tyłki zostaną skopane )
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Widzę, że kolega niedoinformowany
Jak chcesz wiedzieć więcej to wyślij mi PM z odpowiedzią. Nie chcę tutaj pisać, ponieważ niektóre osoby nie chcą stracić niespodzianki.
Jak chcesz wiedzieć więcej to wyślij mi PM z odpowiedzią. Nie chcę tutaj pisać, ponieważ niektóre osoby nie chcą stracić niespodzianki.
-
Deleted User 804
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Ale pewnie nie jedzie na koncert i całkiem możliwe ze żadnego live nie usłyszy przynajmniej teraz
-
Filik10
- -#Clairvoyant

- Posty: 1237
- Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
- Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Tak w kwestii mojego wieczornego słuchania AMOLAD (chyba mówiłem o tym w jakimś innym temacie
), to przy takim klimacie (słuchawki, środek nocy, brak światła) płyta zyskuje. Szczególnie końcówka - przejście w beniaminie do szybkiej parti powala, w LOL zmodyfikowany głos moze przerażać, a pierwsze 3 min The Legacy niemalże wprawia w obłęd
Fajna spraa, moze dzisspróbuje tak z X Factorem
?
- KaziorFukacz
- -#Trooper

- Posty: 295
- Rejestracja: ndz maja 30, 2004 11:41 am
- Skąd: Giżycko
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Też tak słuchałem, The Legacy faktycznie mocno 'działa' (przed snemFilik10 pisze:Tak w kwestii mojego wieczornego słuchania AMOLAD (chyba mówiłem o tym w jakimś innym temacie), to przy takim klimacie (słuchawki, środek nocy, brak światła) płyta zyskuje. Szczególnie końcówka - przejście w beniaminie do szybkiej parti powala, w LOL zmodyfikowany głos moze przerażać, a pierwsze 3 min The Legacy niemalże wprawia w obłęd
Fajna spraa, moze dzisspróbuje tak z X Factorem
?
-
Filik10
- -#Clairvoyant

- Posty: 1237
- Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
- Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Dzisiaj zobacze jak pójdzie Xowi
. Inny płyta Maiden jednak siedo czegostakiego nie nadają. Ale T. E. L. I. w tej formie rządzi
. Ale przy AMLADZIe najbardziej siena LOngest Day przestraszyłem jak ojciec do pokuju wszedł niespodziewanie 
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Sądze, że każda płyta zyskuje jak jej się słucha wyciszając inne zmysły i skupiając na muzyce. Ja takie nocne słuchanie praktykuje bardzo często, odpręzające.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Sui Generis Umbra np. fajny zespół na takie coś
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Nie wiem dlaczego ale ja tej płyty nie moge słuchać...poprostu nie moge sie zmusić, mineło tak niewiele od jej premiery,a ja nawet nie mam ochoty jej słuchać. O dziwo teraz Maiden słucham baaardzo dużo,ale zawsze coś innego niż to,i nie tylko lata '80,bo i bardzo lubie sobie w ostatnich tygodnaich posłuchać No Prayera'a czy nawet średnio lubianego Virtuala, i wszystkie te płyty lepiej mi sie słucha od AMOLAD.
Nie wiem może to dlatego że kojarzy mi sie z tą trefną trasą, oceniam ją dużo gorzej od takiego DoD który tez genialny nie był,a on akurat mi sie kojarzy bardzo,bardzo dobrze, ale to tylko w połowie tak jest. Zresztą nieważne, Fear tez mi sie źle kojarzy i myślałem że drugiej tak krytykowanej przeze mnie płyty nie będzie ,a jednak, Fear też mi sie słucha o wiele lepiej.
Nie wiem może to dlatego że kojarzy mi sie z tą trefną trasą, oceniam ją dużo gorzej od takiego DoD który tez genialny nie był,a on akurat mi sie kojarzy bardzo,bardzo dobrze, ale to tylko w połowie tak jest. Zresztą nieważne, Fear tez mi sie źle kojarzy i myślałem że drugiej tak krytykowanej przeze mnie płyty nie będzie ,a jednak, Fear też mi sie słucha o wiele lepiej.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Z krytyką fear'a się zgodzę, ale nie uważasz, że mimo wszystko na AMOLAD nie ma tak słabych utworów jak The Apparition, Fear is the Key, Weekend Warrior czy nawet Chains of Misery. Rozumiem, że na AMOLAD nie ma takich killerów jak Be Quick Or Be Dead i takiego przeboju jak Fear of the Dark, ale AMOLAD stoi u mnie zdecydowanie lepiej jako całość. Fear'a ze względu na wspomniane gnioty nie słuchałem w całości chyba z 5 lat. Ale rozumiem, że klimatem ci nowa płyta nie podeszła i tyle. Trochę ci nawet współczuję, bo jeśli wyjdzie jeszcze jeden album Maiden, to raczej znowu się rozczarujesz. Właściwie w takiej sytuacji pozostaje ci tylko rozkoszować się głównie płytami z lat 80ych.
