Setlista 2006 - dyskusja
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Setlista 2006 - dyskusja
Miejmy nadzieje ,że zagrają jednak Alexandra a nie TROTAM. A apropo set listy, to narazie nie uległa zmianie? Jeżeli jeszcze nie, to pewnie po przyjeździe do Japonii coś zmienią. Jak myślicie co? Raczej pozostawią chyba cały AMOLAD a będą wymieniać te starsze kawałki ale kto wie na jaki wspaniały pomysł wpadną 
Re: Setlista 2006 - dyskusja
Jakoś w to wątpie po tym co mówił Nicko. Zresztą po namyśle taki dobór klasyków mi pasuje ;P
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6610
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Setlista 2006 - dyskusja
Ja tam bym wolał TROTAM... Nie bijcie.Abstract pisze:Miejmy nadzieje ,że zagrają jednak Alexandra a nie TROTAM. A apropo set listy, to narazie nie uległa zmianie? Jeżeli jeszcze nie, to pewnie po przyjeździe do Japonii coś zmienią. Jak myślicie co? Raczej pozostawią chyba cały AMOLAD a będą wymieniać te starsze kawałki ale kto wie na jaki wspaniały pomysł wpadną
Set nie uległ zmianie i Nicko zapowiedział, że w Europie zagrają to samo czyli AMOLAD + 5 klasyków (też raczej bez zmian).
Re: Setlista 2006 - dyskusja
WICKER MAN pisze:Set nie uległ zmianie i Nicko zapowiedział, że w Europie zagrają to samo czyli AMOLAD + 5 klasyków (też raczej bez zmian).
Czyli bez żadnych zmian w secie przez całą trasę? To niezbyt ciekawie :/ Może chociaż jeden kawałek wymienią tak jak to zrobili na Eddie Rips Up The World (swoją drogą czemu wymienili Charlotte na Wrathchild?)
Re: Setlista 2006 - dyskusja
bo mieli taki kaprys
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6610
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Setlista 2006 - dyskusja
Bo ludzie podczas Charlotte stali jak kołki i nie wiedzieli co jest grane.
Poza tym zespół trochę się mylił podczas tego kawałka. A Wrathchild zawsze mają obcykane - na Dance of Death Tour też go dorzucili po 2 koncertach.
Re: Setlista 2006 - dyskusja
Nie, nic Ci nie próbuję wmówić, przedstawiam Ci tylko oczywiste fakty, a fakt jest taki , że "Brave New World" był olbrzymim wręsz sukcesem, był triumfalnym powrotem Maiden po kilku latach spadku popularności, i to nie jest żadna opinia tylko fakt...BartSmith pisze:Próbujesz mi wmówić własną opinię. Każdy album jest jakby nie patrzeć w pewnym stopniu sukcesem. Dla mnie prawdziwe sukcesy odnosili w latach 80tych.
Mógłbyś czasem spróbować odróżnić te rzeczy
Ale tutaj już nie chodzi o to co ludzie sądzą o tym albumie. Fakt jest taki, że był to sukces Maiden, mówimy tu chyba głównie o wymiarze komercyjnym(skoro pisałeś, że trasa "BNWT" była sukcesem, a chyba trudno mówić o sukcesie trasy w wymiarze artystycznym), bo to jest dużo mniej względne niż artystyczny... Tak więc w tym układzie Twój staż jako słuchacza Maiden ma chyba jednak duże znaczenie....BartSmith pisze:Ale to nie ma nic do znaczenia, gdyż są takie osoby, które słuchają od lat 80tych a BNW nie uważają za coś genialnego ani za sukces.
I powtarzam - to nie jest opinia tylko FAKT..
Re: Setlista 2006 - dyskusja
I bardzo dobrze. Ja liczę na porządny album koncertowy i AMOLAD live. Zawsze to inna wersja albumu. Być może okaże się nawet lepszaWICKER MAN pisze:
Set nie uległ zmianie i Nicko zapowiedział, że w Europie zagrają to samo czyli AMOLAD + 5 klasyków (też raczej bez zmian).
Re: Setlista 2006 - dyskusja
Can The End Be At Hand?
Re: Setlista 2006 - dyskusja
Bez komentarza.Stranger pisze:http://youtube.com/watch?v=fGo0rHO_dN0
Re: Setlista 2006 - dyskusja
ech no fakt...powinien jednak jako tako szanować fanów , a tutaj psikus ! ;[ ale mam wrażenie ,że Bruce'owi zawsze odwalała palma 
Co do setu....powiem tak niemiłosiernie mnie to wkurzyło
fakt faktem nie jadę na koncert ale granie całego AMOLAD nie jest dobrym posunięciem ;[ bo co to za frajda z konceru jak po 3 utworze sie zorientujesz ,że grają cały album i nie bedzie niespodzianki kiedy będą odgrywać kolejne utwory. Prawdę mówiąc nawet nie wiecie jak mnie zatykał koncery z DOD Tour kiedy wprost IDEALNIE połączyli utwory nowe ze starymi szlagierami , szczegolnie brakuje mi podczas tej trasy choćby jednego utworu , którego nikt za chiny ludowe by się nie spodziewał (np Lord of Flies na tour Dod'a ;])
Podsumowując ! Syf , Kiła i Mogiła ! AMOLAD mi się osobiście podoba , ale niewyobrażam sobie grania całego na koncercie , bo to nie jest jakiś taki album który by sie nadawał aby go w całości zagrac ...Idealnie by było jakby grali np Different World , Pilgrima , Longest Day , FTGGOG , LoL'a i Legacy (no i kto tam chce Benka jeszcze może upchnąc ;]) i przplatali to jednak dobrze znanymi i kapitalnymi utworami np. z X-Factor'a bądź nawet świetnym koncertowym wymiataczem Bring Your Daughter ;] tak żeby jednak była niespodzianka jakaś...a taka niespodzianke którą cieszysz się jedynie przez 20 minu koncertów to za przeproszeniem można o kant dupy roztrzaskać
Dopowiem jeszcze ,że z albumem się juz oswoiłem na tyle ,że dzisiaj słucham w sumie 4 utworów ,a resztę przewijam... na poczatku mi się bardzo podobały ale mi się po prostu przejadły i po porównaniu z innymi dokonaniami Maiden wypadają jednak słabo ;]
Dziękuję za uwagę
Co do setu....powiem tak niemiłosiernie mnie to wkurzyło
Podsumowując ! Syf , Kiła i Mogiła ! AMOLAD mi się osobiście podoba , ale niewyobrażam sobie grania całego na koncercie , bo to nie jest jakiś taki album który by sie nadawał aby go w całości zagrac ...Idealnie by było jakby grali np Different World , Pilgrima , Longest Day , FTGGOG , LoL'a i Legacy (no i kto tam chce Benka jeszcze może upchnąc ;]) i przplatali to jednak dobrze znanymi i kapitalnymi utworami np. z X-Factor'a bądź nawet świetnym koncertowym wymiataczem Bring Your Daughter ;] tak żeby jednak była niespodzianka jakaś...a taka niespodzianke którą cieszysz się jedynie przez 20 minu koncertów to za przeproszeniem można o kant dupy roztrzaskać
Dopowiem jeszcze ,że z albumem się juz oswoiłem na tyle ,że dzisiaj słucham w sumie 4 utworów ,a resztę przewijam... na poczatku mi się bardzo podobały ale mi się po prostu przejadły i po porównaniu z innymi dokonaniami Maiden wypadają jednak słabo ;]
Dziękuję za uwagę
Re: Setlista 2006 - dyskusja
A właśnie......ktoś ma jakiekolwiek przecieki gdzię i czy wogóle będą coś nagrywacZygmunt pisze:I bardzo dobrze. Ja liczę na porządny album koncertowy i AMOLAD live. Zawsze to inna wersja albumu. Być może okaże się nawet lepszaWICKER MAN pisze:
Set nie uległ zmianie i Nicko zapowiedział, że w Europie zagrają to samo czyli AMOLAD + 5 klasyków (też raczej bez zmian).
Re: Setlista 2006 - dyskusja
A właśnie......ktoś ma jakiekolwiek przecieki gdzię i czy wogóle będą coś nagrywacZygmunt pisze:I bardzo dobrze. Ja liczę na porządny album koncertowy i AMOLAD live. Zawsze to inna wersja albumu. Być może okaże się nawet lepszaWICKER MAN pisze:
Set nie uległ zmianie i Nicko zapowiedział, że w Europie zagrają to samo czyli AMOLAD + 5 klasyków (też raczej bez zmian).
Re: Setlista 2006 - dyskusja
Ja tez stawialbym na budokan 
Re: Setlista 2006 - dyskusja
A moim zdaniem dobrze zrobił...
Re: Setlista 2006 - dyskusja
No był w jakimś tam stopniu, ale porównując go do sukcesów z lat 80tych to jednak wypadł tylko nieźle. Dla mnie np. nie był jakimś tam ogromnym sukcesem. Zauważ też, że czasem coś odnosi ogromny sukces, a mało o nim trabią. DOD też odniósł sukces i co, o nim się nie gada, bo tobie nie pasuje (czy fanatykom BNW)?! Ja wiem, że wiele osób uwielbia BNW, ale trzeba też pomysleć o innych, że może dla niektórych nie jest taki super jak dla was.Artur pisze:Nie, nic Ci nie próbuję wmówić, przedstawiam Ci tylko oczywiste fakty, a fakt jest taki , że "Brave New World" był olbrzymim wręsz sukcesem, był triumfalnym powrotem Maiden po kilku latach spadku popularności, i to nie jest żadna opinia tylko fakt...
Mógłbyś czasem spróbować odróżnić te rzeczy![]()
Jak słuchanie może mieć odniesienie do sukcesu? Sorry, ale nie zajarzyłem... Czy chodzi ci o przeżywanie tego i bycie dodatkowo na koncercie?Artur pisze:Ale tutaj już nie chodzi o to co ludzie sądzą o tym albumie. Fakt jest taki, że był to sukces Maiden, mówimy tu chyba głównie o wymiarze komercyjnym(skoro pisałeś, że trasa "BNWT" była sukcesem, a chyba trudno mówić o sukcesie trasy w wymiarze artystycznym), bo to jest dużo mniej względne niż artystyczny... Tak więc w tym układzie Twój staż jako słuchacza Maiden ma chyba jednak duże znaczenie....
I powtarzam - to nie jest opinia tylko FAKT..
Trasa może być sukcesem, ale album już nie, przecież to jest możliwe. Dla mnie trasa BNWT była sukcesem ze względu na to, że IM zyskali wiele nowych fanów, bardziej niż samym albumem IMO. Dodatkowo Rock In Rio się do tego przyczynił.
Ja bym chciał obydwa kawałki, jednak jak będą grali jeden z nich to drugi odrzucą zapewne.WICKER MAN pisze:Ja tam bym wolał TROTAM... Nie bijcie.![]()
Re: Setlista 2006 - dyskusja
Dla mnie dobrze zrobił. Jedni uznają to, że mają w dupie fanów, a drudzy, że dobrze, że nie robią tego co chcą fani. Ja rozumiem, że niektórzy mogą być oburzeni, ale na trasę best of trzeba troszkę poczekać.Tomash pisze:ech no fakt...powinien jednak jako tako szanować fanów , a tutaj psikus ! ;[ ale mam wrażenie ,że Bruce'owi zawsze odwalała palma
Według mnie setlista z DODWT była świetna, jednak cała trasa ogólnie wypadła średniawo. Zespół grał nieźle (rzadko kiedy świetnie), ale dość często sobie olewał (co da się wyczuć słuchając bootlegi). Także wyczuwam brak klimatu z tej trasy (nie wiem dlaczego). W porównaniu do BNWT to wypadło średnio. Na trasie BNWT czuć świeżość nowych piosenek, a tutaj niestety nie.Tomash pisze:Co do setu....powiem tak niemiłosiernie mnie to wkurzyłofakt faktem nie jadę na koncert ale granie całego AMOLAD nie jest dobrym posunięciem ;[ bo co to za frajda z konceru jak po 3 utworze sie zorientujesz ,że grają cały album i nie bedzie niespodzianki kiedy będą odgrywać kolejne utwory. Prawdę mówiąc nawet nie wiecie jak mnie zatykał koncery z DOD Tour kiedy wprost IDEALNIE połączyli utwory nowe ze starymi szlagierami , szczegolnie brakuje mi podczas tej trasy choćby jednego utworu , którego nikt za chiny ludowe by się nie spodziewał (np Lord of Flies na tour Dod'a ;])
Zespół tak postanowił i musisz to przeboleć. Według mnie chcieli zrobić coś innego, gdyż zapewne popadli w rutynę grając wiele podobnych kawałków prawie co trasę (część nawet co trasę). Owszem, ta trasą jest kontrowersyjna, ale przynajmniej będzie lepiej zapamiętana niż chociażby GMETIDT, właśnie z tego względuTomash pisze:Podsumowując ! Syf , Kiła i Mogiła ! AMOLAD mi się osobiście podoba , ale niewyobrażam sobie grania całego na koncercie , bo to nie jest jakiś taki album który by sie nadawał aby go w całości zagrac ...Idealnie by było jakby grali np Different World , Pilgrima , Longest Day , FTGGOG , LoL'a i Legacy (no i kto tam chce Benka jeszcze może upchnąc ;]) i przplatali to jednak dobrze znanymi i kapitalnymi utworami np. z X-Factor'a bądź nawet świetnym koncertowym wymiataczem Bring Your Daughter ;] tak żeby jednak była niespodzianka jakaś...a taka niespodzianke którą cieszysz się jedynie przez 20 minu koncertów to za przeproszeniem można o kant dupy roztrzaskać
Re: Setlista 2006 - dyskusja
Na ostatnim kocercie w Toronto, Bruce obiecał Kanadyjczykom, że wrócą tam w przyszłym roku, co może oznaczać, że jednak jakieś festiwale w 2007 roku mogą się nam szykować. Z drugiej strony, Bruce często mówi różne rzeczy i nie do końca muszą się one pokrywać z rzeczywistością. 
Re: Setlista 2006 - dyskusja
Ale tutaj się całkowicie wypiąłBartSmith pisze: Dla mnie dobrze zrobił. Jedni uznają to, że mają w dupie fanów, a drudzy, że dobrze, że nie robią tego co chcą fani. Ja rozumiem, że niektórzy mogą być oburzeni, ale na trasę best of trzeba troszkę poczekać.
BartSmith pisze: Według mnie setlista z DODWT była świetna, jednak cała trasa ogólnie wypadła średniawo. Zespół grał nieźle (rzadko kiedy świetnie), ale dość często sobie olewał (co da się wyczuć słuchając bootlegi). Także wyczuwam brak klimatu z tej trasy (nie wiem dlaczego). W porównaniu do BNWT to wypadło średnio. Na trasie BNWT czuć świeżość nowych piosenek, a tutaj niestety nie.
Właśnie o setlistę mi chodzi
No to fakt akurat z tym ,że niektórzy by jazgoczyli ,że nie wybrano ich ulubionego kawałka z płytyBartSmith pisze: Zespół tak postanowił i musisz to przeboleć. Według mnie chcieli zrobić coś innego, gdyż zapewne popadli w rutynę grając wiele podobnych kawałków prawie co trasę (część nawet co trasę). Owszem, ta trasą jest kontrowersyjna, ale przynajmniej będzie lepiej zapamiętana niż chociażby GMETIDT, właśnie z tego względu. Jednym się takie rozwiązanie podoba, drugim nie. Ty wolisz The X-Factor'a, ja bym wolał coś z Somewhere..., nikomu nie da się dogodzić. Podobnie jest z nowymi kawałkami. Ja bym zrezygnował z The Legacy czy The Longest Day (mimo iż ten drugi jest świetny IMO), a inni z innych kawałków. Dlatego dobrze, że grają cały album, bo wtedy mogłyby być jeszcze większe kłótnie i wyrzuty, że dlaczego mojego ukochanego Legacy nie grają, itp. Jest w czym wybierać, oczywiście jak się lubi nową płytę.
Co do bootlegów się nie wypowiem ,ponieważ nie zbieram och , niekolekcjonuje
Głównie chodziło mi o to ,że mogli sklecić setliste ,że co drugi utwór bedzie nowym utworem
Choć masz rację w tym ,że na pewno ta trasa zostanie zapamiętana lepiej niż niektóre
Dokładniej się będe mógł wypowiedzieć gdy usłyszę cały koncert w bdb jakości
Re: Setlista 2006 - dyskusja
A teraz pytanie za 100 punktów - gdzie napisałem, że "DOD" nie był sukecesem ?? Jak mi to pokażesz to wystąpię z wnioskiem o przyznanie Ci NoblaBartSmith pisze:DOD też odniósł sukces i co, o nim się nie gada, bo tobie nie pasuje
Jak na realia lat 80 to może i nie byłby dużym sukcesem, ale jak na lata 90 to już raczej tak, mniej płyt niż w latach 80. teraz schodzi o czym świadczą choćby notowania Billboardu...BartSmith pisze:No był w jakimś tam stopniu, ale porównując go do sukcesów z lat 80tych to jednak wypadł tylko nieźle. Dla mnie np. nie był jakimś tam ogromnym sukcesem
Chcę zauważyć, że mówimy tutaj raczej o wymiarze komercyjnym, bo to dużo mniej względne niż artystyczny - tak dla przypomnienia, niestety jak widać ciągle unika to Twojej uwadzeBartSmith pisze:Ja wiem, że wiele osób uwielbia BNW, ale trzeba też pomysleć o innych, że może dla niektórych nie jest taki super jak dla was.
Nie, chodzi mi o to, że nie słuchałeś Maiden wtedy, gdy wydawali "BNW" i nie wiesz jak ludzie się odnosili do powrotu Dickinsona i jak głośno było o tym albumie wtedy... Proste.BartSmith pisze:Jak słuchanie może mieć odniesienie do sukcesu? Sorry, ale nie zajarzyłem... Czy chodzi ci o przeżywanie tego i bycie dodatkowo na koncercie?
Fajnie, tylko na jakiej podstawie to mówisz ?? Bo przeczytałeś biografię, przeglądałeś neta ?? I o to mi chodzi, skoro w 2000 roku słuchaczem Maiden nie byłeś, to o czym my tu mówimy ?? Bo gadasz jakbyś już od lat ich słuchał i wiesz jakie podniecenie, jakie reakcje towarzyszyły danemu albumowi...BartSmith pisze:Dla mnie trasa BNWT była sukcesem ze względu na to, że IM zyskali wiele nowych fanów, bardziej niż samym albumem IMO. Dodatkowo Rock In Rio się do tego przyczynił.
Do Twojej wiadomości - albumem "BNW" zyskali sobie grono nowych fanów.
EOT, bo już lekko jałowo się robi.


