Setlista 2006 - dyskusja

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: Setlista 2006 - dyskusja

Post autor: Mr.Hankey »

Artur pisze:albumem "BNW" zyskali sobie grono nowych fanów
Powiedziałbym, że nawet tłumy nowych fanów :wink: Bardzo dużo ludzi, którzy teraz słuchają Maiden zaczynała właśnie od BNW (przynajmniej duża część moich znajomych :wink: ) Wtedy było bardzo głośno o tym, że Bruce wraca do zespołu i ludzie, którzy wcześniej Maiden nie słuchali (w tym ja) z ciekawości sięgali po nowy album. A, że ten okazał się genialny to dużo osób zaczęło sięgać po starsze wydawnictwa a potem nie ma już powrotu :wink:
BartSmith
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 837
Rejestracja: pn mar 21, 2005 11:16 pm
Skąd: Gniezno

Re: Setlista 2006 - dyskusja

Post autor: BartSmith »

Artur pisze:A teraz pytanie za 100 punktów - gdzie napisałem, że "DOD" nie był sukecesem ?? Jak mi to pokażesz to wystąpię z wnioskiem o przyznanie Ci Nobla :lol: Jak się domyslasz mało to prawdopodobne :lol:
No nigdzie, ale sam wiesz jak ty i reszta ekipy uwielbiacie BNW i sądzicie, że jest niedościgionym ideałem. Tak jak mówiłem każdy album odniósł jakiś sukces. A o DOD jakoś tutaj cicho i panuje taka ogólna opinia, że jest kiepski. Chodziło mi właśnie o brak rozmów o DOD, skoro ty także uważasz go za (jakiś) sukces.
Artur pisze:Jak na realia lat 80 to może i nie byłby dużym sukcesem, ale jak na lata 90 to już raczej tak, mniej płyt niż w latach 80. teraz schodzi o czym świadczą choćby notowania Billboardu...
Coś mi się zdaje, że nie tyle muzyka przyczyniła się do sukcesu tylko powrót Bruce'a i Adrian'a, a to jest dla mnie troszkę niesprawiedliwe, no ale takie są prawa rynku. Ciekawe czy tyle osób uwielbiałoby BNW gdyby wyszedł po np. DOD, a DOD byłby pierwszym albumem po Reunion.
Artur pisze:Chcę zauważyć, że mówimy tutaj raczej o wymiarze komercyjnym, bo to dużo mniej względne niż artystyczny - tak dla przypomnienia, niestety jak widać ciągle unika to Twojej uwadze :roll:
Nic nie unika - spójrz powyżej. Sukces to sukces, nie ważne czy przez to, że album jest genialny czy też nie. Niestety jest to dla mnie nie do przyjęcia, ale nie mam na to wpływu i muszę się z tym pogodzić.
Artur pisze:Nie, chodzi mi o to, że nie słuchałeś Maiden wtedy, gdy wydawali "BNW" i nie wiesz jak ludzie się odnosili do powrotu Dickinsona i jak głośno było o tym albumie wtedy... Proste.
Powtórzę - było głośno gdyż powrócił Bruce i Adrian. Jednak rozumiem ich reakcje.
Artur pisze:Fajnie, tylko na jakiej podstawie to mówisz ?? Bo przeczytałeś biografię, przeglądałeś neta ?? I o to mi chodzi, skoro w 2000 roku słuchaczem Maiden nie byłeś, to o czym my tu mówimy ?? Bo gadasz jakbyś już od lat ich słuchał i wiesz jakie podniecenie, jakie reakcje towarzyszyły danemu albumowi...
Do Twojej wiadomości - albumem "BNW" zyskali sobie grono nowych fanów.
Nie, poprzez słuchanie i oglądanie bootlegów. Wiem, że to nie to samo co bycie live, ale zawsze to jest jakaś namiastka i bootlegi naprawdę są pomocne (przynajmniej dla mnie). To nie są tylko świetne pamiątki z trasy. Ty np. patrzysz na to inaczej, gdyż zapewne nie zbierasz bootów video. Lepsze to niż słuchanie opinii innych bądź czytanie recenzji, gdyż tutaj mam dowody na to jak było i widzę to na własne oczy (podejmuję sam ocenę, a tak to muszę się zgodzić z opinią recenzenta).
Co z tego, że nie byłem? Byłem za to fanem w 2003 na trasie DODWT i GMETIDT i jakoś nie uważam (i nie uważałem) aby te trasy były wybitne :roll: . A raczej powinienem być bardziej podniecony wtedy, kiedy zaczynałem ich słuchać, gdyż miałem wtedy większą manię niż teraz, no i byłem 1wszy raz na ich koncercie. Teraz, jak tak chwilę się zastanowię, kiedy nie jestem "przymulony" trasą i ich uwielbieniem (nie ma co ukrywać, że jak się jest w środku "młyna", dodatkowo pierwszy bądź drugi raz się ich widzi live to nie zważa się na niedociągnięcia czy nienajlepszy występ) inaczej oceniam niż wtedy. Kiedyś uważałem trasę DODWT za b. dobrą, a GMETIDT za dobrą, teraz oceniam je trochę gorzej. Wszelkie wspomnienia i uczucia odkładam na bok i wtedy to jest najlepsze żeby racjonalnie ocenić trasę. Niestety wiele osób (nie mówię, że ty) ocenia koncert bądź trasę nie na podstawie trzeźwej oceny tylko na wspomnianiach - bo to był mój n-ty koncert i było to czy tamto.

W sumie jakby nie patrzeć to z każdym albumem zyskują bądź tracą fanów - to rzecz normalna. A, że wtedy akurat tak się złożyło, że twoi koledzy (to do Kratosa) zaczęli ich słuchać to nie znaczy, że multum osób także i to dzięki BNW. Ja nadal uważam, że było to spowodowane bardziej przez powrót Bruce'a i Adrian'a do zespołu oraz ze względu na długa trasę BNWT a nie ze względu na wybitność albumu. A, że kupili płytę BNW jako pierwszą - czysty przypadek, gdyż woleli kupić to co leci na ówczesnej trasie (żeby np. znać nowy materiał), a dopiero potem się zagłębiali w starsze albumy, bądź też zapominali o Ironach. Tak ja to widzę 8) :wink: .


Co do nowej trasy - fajnie jakby zmienili 1 bądź 2 kawałki (klasyki) na coś mniej ogranego, jednak zapewne tak się nie stanie. Ciekawe czy dodadzą coś do scenografii gdyż wg mnie jest trochę pustawo na scenie.
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Setlista 2006 - dyskusja

Post autor: Artur »

BartSmith pisze:No nigdzie, ale sam wiesz jak ty i reszta ekipy uwielbiacie BNW i sądzicie, że jest niedościgionym ideałem
Ja, owszem, uwielbiam "BNW", ale nie jest dla mnie niedoścignionym ideałem, bo ideałów nie ma to raz, a dwa, że na równi z "Bravem" stawiam 4 inne albumy Maiden.
BartSmith pisze:Tak jak mówiłem każdy album odniósł jakiś sukces. A o DOD jakoś tutaj cicho i panuje taka ogólna opinia, że jest kiepski. Chodziło mi właśnie o brak rozmów o DOD, skoro ty także uważasz go za (jakiś) sukces.
No przy całym szacunku, ale jednak "DOD" to dla mnie album słabszy od "BNW", nawet zakładając, że "BNW" jest "tylko" dobry czy coś takiego. Ale do rzeczy - "DOD" również był sukcesem komercyjnym, może nawet wiekszym niż "BNW", ale jednak atmosfera przed wydaniem "BNW" była gorętsza, to pamiętam w sumie....
A czy "DOD" był artystycznym sukcesem ?? Niech każdy sobie to sam oceni...
BartSmith pisze:Coś mi się zdaje, że nie tyle muzyka przyczyniła się do sukcesu tylko powrót Bruce'a i Adrian'a, a to jest dla mnie troszkę niesprawiedliwe, no ale takie są prawa rynku
Masz rację, takie są fakty - powót Bruce i Adriana nakręcił koniunkturę, dobrze, że to rozumiesz. Toteż nie powinno być dziwnym, że "BNW" był niemalże skazany na sukces, co mu się powiodło... no ale uważam, że muzyka też miałaznaczenie, i "BNW" jawi się jako coś świeższego, bardziej porywającego od "DOD"...
BartSmith pisze:Ciekawe czy tyle osób uwielbiałoby BNW gdyby wyszedł po np. DOD, a DOD byłby pierwszym albumem po Reunion.
Owszem, ciekawe to, tym bardziej, że "DOD" to przecież logiczna kontynuacja poprzedniczki i nie wiadomo co by było gdyby ukazały się w odwrotnej kolejności.... no, ale dość gdybania :lol:
BartSmith pisze:Powtórzę - było głośno gdyż powrócił Bruce i Adrian. Jednak rozumiem ich reakcje.
No, to w czym problem jest ?? :lol: Tym samym przystajesz na to, że "BNW" był sukcesem :wink: Ten album był po prostu na niego skazany, nawet gdyby muzyka była kijowa to i tak album byłby sukcesem :)
BartSmith pisze:Nie, poprzez słuchanie i oglądanie bootlegów. Wiem, że to nie to samo co bycie live, ale zawsze to jest jakaś namiastka i bootlegi naprawdę są pomocne (przynajmniej dla mnie). To nie są tylko świetne pamiątki z trasy. Ty np. patrzysz na to inaczej, gdyż zapewne nie zbierasz bootów video. Lepsze to niż słuchanie opinii innych bądź czytanie recenzji, gdyż tutaj mam dowody na to jak było i widzę to na własne oczy (podejmuję sam ocenę, a tak to muszę się zgodzić z opinią recenzenta).
Co z tego, że nie byłem? Byłem za to fanem w 2003 na trasie DODWT i GMETIDT i jakoś nie uważam (i nie uważałem) aby te trasy były wybitne . A raczej powinienem być bardziej podniecony wtedy, kiedy zaczynałem ich słuchać, gdyż miałem wtedy większą manię niż teraz, no i byłem 1wszy raz na ich koncercie. Teraz, jak tak chwilę się zastanowię, kiedy nie jestem "przymulony" trasą i ich uwielbieniem (nie ma co ukrywać, że jak się jest w środku "młyna", dodatkowo pierwszy bądź drugi raz się ich widzi live to nie zważa się na niedociągnięcia czy nienajlepszy występ) inaczej oceniam niż wtedy. Kiedyś uważałem trasę DODWT za b. dobrą, a GMETIDT za dobrą, teraz oceniam je trochę gorzej. Wszelkie wspomnienia i uczucia odkładam na bok i wtedy to jest najlepsze żeby racjonalnie ocenić trasę. Niestety wiele osób (nie mówię, że ty) ocenia koncert bądź trasę nie na podstawie trzeźwej oceny tylko na wspomnianiach - bo to był mój n-ty koncert i było to czy tamto.
No dobra, tylko nie bardzo wiem o co Ci teraz chodzi. Owszem, nie słucham bootlegów, ale toteż dlatego nie wygłaszam jakichś opinii o trasach bo po prostu się tym nie interesuję....
Przypominam, że dyskutujemy o sukcesie/nie-sukcesie albumu "BNW" :wink: I ja nie oceniam sukcesu "BNW" przez pryzmat wspomnień/sentymentów, bo to nie ma nic do rzeczy. Jak już, to sentymentalnie mogę podchodzić do oceny muzyki zawartej na albumie...
BartSmith pisze:W sumie jakby nie patrzeć to z każdym albumem zyskują bądź tracą fanów - to rzecz normalna. A, że wtedy akurat tak się złożyło, że twoi koledzy (to do Kratosa) zaczęli ich słuchać to nie znaczy, że multum osób także i to dzięki BNW.
Heh, nie znam Kratosa, więc to raczej nie mój kolega :lol: :wink: I wiesz, fakty są takie, że "BNW" podbił serca młodszej widowni musisz się z tym pogodzić.
BartSmith pisze:Ja nadal uważam, że było to spowodowane bardziej przez powrót Bruce'a i Adrian'a do zespołu oraz ze względu na długa trasę BNWT a nie ze względu na wybitność albumu.
Nigdzie nie twierdzę, że było inaczej. Przecież to oczywiste, że głównie było to zasługą podniecenia, wyczekiwania związanych z powrotem synów marnotrawnych :mrgreen: Poza tym, wtedy ludzie kupowali raczej albumy w ciemno, bo internet nie był tak poszechny, więc wielu ludzi kupowało raczej kota w worku... Nie zawsze zresztą płyta osiąga super nakład bo jest wybitna, to zresztą raczej rzadkość... wystarczy znana nazwa zespołu i odpowiednie wydarzenie z tym związene, typu powrót charyzmatycznego wokalisty (Dick i "BNW" w 2000, Halford i "AOR" w 2005 choćby, żeby podać najbardziej oczywiste przykłady) albo też odpowiedni marketing 8)
BartSmith
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 837
Rejestracja: pn mar 21, 2005 11:16 pm
Skąd: Gniezno

Re: Setlista 2006 - dyskusja

Post autor: BartSmith »

Artur pisze:No dobra, tylko nie bardzo wiem o co Ci teraz chodzi. Owszem, nie słucham bootlegów, ale toteż dlatego nie wygłaszam jakichś opinii o trasach bo po prostu się tym nie interesuję....Przypominam, że dyskutujemy o sukcesie/nie-sukcesie albumu "BNW" :wink: I ja nie oceniam sukcesu "BNW" przez pryzmat wspomnień/sentymentów, bo to nie ma nic do rzeczy. Jak już, to sentymentalnie mogę podchodzić do oceny muzyki zawartej na albumie...
Opisałem jak ja oceniam trasę na podstawie bootlegów :wink:. Bo zacząłem pisać, że trasa była większym sukcesem niż sam album BNW, a ty dodałeś od siebie, że skąd to wiem itp, więc chciałem to wytłumaczyć na podstawie bootlegów. Potem wtryniłem to co jest częstym zjawiskiem, a mianowicie lubienie trasy bardziej kiedy się na niej było - to także chciałem sprostować :wink:. To nie było też tylko do ciebie, bardziej ogólnie.
Artur pisze:Heh, nie znam Kratosa, więc to raczej nie mój kolega :lol: :wink: I wiesz, fakty są takie, że "BNW" podbił serca młodszej widowni musisz się z tym pogodzić.
Ta część była do Kratosa. Fanów dużo przybyło, ale nie wiem dlaczego. Może dlatego, że BNW jest taki cięższy trochę i wiele kawałków wpada w ucho dość szybko? Może też, że net zaczął się rozwijać oraz to, że młodym fanom nie podobał się głos Blaze'a (i albumy), a dopiero zaczęli słuchać IM jak poczuli power'a kiedy przyszedł Bruce z Adrian'em.
Artur pisze:Nigdzie nie twierdzę, że było inaczej. Przecież to oczywiste, że głównie było to zasługą podniecenia, wyczekiwania związanych z powrotem synów marnotrawnych :mrgreen: Poza tym, wtedy ludzie kupowali raczej albumy w ciemno, bo internet nie był tak poszechny, więc wielu ludzi kupowało raczej kota w worku... Nie zawsze zresztą płyta osiąga super nakład bo jest wybitna, to zresztą raczej rzadkość... wystarczy znana nazwa zespołu i odpowiednie wydarzenie z tym związene, typu powrót charyzmatycznego wokalisty (Dick i "BNW" w 2000, Halford i "AOR" w 2005 choćby, żeby podać najbardziej oczywiste przykłady) albo też odpowiedni marketing 8)
Dodam jeszcze, że mimo wszystko DOD nie miał szans z BNW jeżeli chodzi o sukces (nie ważne jaki). Powrót Bruce'a i Adrian'a, nowa płyta po "złączeniu", mniejszy dostęp do neta, dłuższa i znacznie lepsza trasa, granie na festiwalach, Rock In Rio - to wszystko wpłynęło na sukces BNW nie licząc samego albumu.

A tak przy okazji, jak się ma AMOLAD do DOD? Chodzi mi o sprzedaż.
Sim0n
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 616
Rejestracja: pn mar 31, 2003 5:16 pm
Skąd: Legionowo, Polska

Re: Setlista 2006 - dyskusja

Post autor: Sim0n »

BartSmith pisze:znacznie lepsza trasa, granie na festiwalach, Rock In Rio - to wszystko wpłynęło na sukces BNW nie licząc samego albumu.
akurat o tym czy trasa byla lepsza czy gorsza to sprawa indywidualna.. ja osobiscie wole trade z dod.. ale tu potwierdza sie to conapisales wczesniej ze trasy lubi sie bardziej jak sie na niej bylo.. a jeszcze jak na 3 koncertach to juz w ogole :P
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: Setlista 2006 - dyskusja

Post autor: Mr.Hankey »

Artur pisze:Heh, nie znam Kratosa, więc to raczej nie mój kolega
Wszystko jeszcze przed nami :wink:
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Setlista 2006 - dyskusja

Post autor: Artur »

BartSmith pisze:Dodam jeszcze, że mimo wszystko DOD nie miał szans z BNW jeżeli chodzi o sukces (nie ważne jaki).
Jasna sprawa :wink:
BartSmith pisze:Powrót Bruce'a i Adrian'a, nowa płyta po "złączeniu", mniejszy dostęp do neta, dłuższa i znacznie lepsza trasa, granie na festiwalach, Rock In Rio - to wszystko wpłynęło na sukces BNW nie licząc samego albumu.
Oczywiście :)
BartSmith pisze:A tak przy okazji, jak się ma AMOLAD do DOD? Chodzi mi o sprzedaż.
Niestety gorzej :/ I w Polsce i na świecie, choć akurat na świecie może "AMOLAD" jeszcze łyknie "DOD"...
Kratos pisze:Wszystko jeszcze przed nami
Niewykluczone :wink:
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Setlista 2006 - dyskusja

Post autor: syzygy »

:shock: :shock:
Grają całą płytę- rewolucja na starość :lol: Tylko szkoda, że ta płyta do najlepszych nie należy :lol:
Awatar użytkownika
Dziku
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 7:24 pm
Skąd: Żyrardów

Re: Setlista 2006 - dyskusja

Post autor: Dziku »

Grają całą płytę- rewolucja na starość Laughing Tylko szkoda, że ta płyta do najlepszych nie należy Laughing

nalezy jak dla mnie :)
freeforce
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 558
Rejestracja: sob mar 25, 2006 10:07 pm
Skąd: Lublin

Re: Setlista 2006 - dyskusja

Post autor: freeforce »

syzygy pisze:Grają całą płytę- rewolucja na starość Laughing Tylko szkoda, że ta płyta do najlepszych nie należy Laughing
jak dla kogo ;] dla mnie AMOLAD to majstersztyk !! Najlepsza płyta maiden !! Tuż za nią DOD , a za DOD BNW ;]
Joker
-#Invader
-#Invader
Posty: 181
Rejestracja: czw wrz 07, 2006 10:37 pm

Re: Setlista 2006 - dyskusja

Post autor: Joker »

Jak ktoś lubi zepsute snikersy to spoko. Smacznego. Ja tam wolę stare wino - SIT, SSOASS, Powerslave i wszystko co wcześniej.
Hallowed
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1102
Rejestracja: pt gru 02, 2005 11:21 pm
Skąd: Skąd: Skąd:

Re: Setlista 2006 - dyskusja

Post autor: Hallowed »

Joker pisze:Jak ktoś lubi zepsute snikersy to spoko. Smacznego. Ja tam wolę stare wino - SIT, SSOASS, Powerslave i wszystko co wcześniej.
Jak najbardziej się zgadzam. Ciekawe czy freeforce za kilka miesięcy nadal będzie tak ubóstwiał AMOLAD...
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Setlista 2006 - dyskusja

Post autor: Artur »

Hallowed pisze:Jak najbardziej się zgadzam. Ciekawe czy freeforce za kilka miesięcy nadal będzie tak ubóstwiał AMOLAD...
No no Hallowed, czyżbyś nie podzielał zdania Barta n/t "AMOLAD" ?? :lol: :wink:
Awatar użytkownika
Szczur22
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 809
Rejestracja: śr paź 05, 2005 8:21 pm
Skąd: Pszczyna

Re: Setlista 2006 - dyskusja

Post autor: Szczur22 »

A ja sie bardzo zgadzam Z Freeforcem
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Setlista 2006 - dyskusja

Post autor: syzygy »

Jest jeszcze jeden plus tego, że grają całe AMOLAD- nie ma 666- słuchać się tego ostatnio nie dało :P Ale The Evil i 2mtm też są oklepane...ale w sumie lepiej sprawdzony TETMD niz super niespodzianka a'la Can I Play, jak na ostatniej trasie. Kawałek może i nieły, ale te chórki wypadają tragicznie :lol:

Z jednej strony się cieszę, w końcu jakaś odmiana, z drugiej strony płyta mi się do końca nie podoba, tzn... nadal mam mieszane uczucia, sam nie wiem co myśleć.... ale ten set jest dodatkową motywacją, żeby wrócić do AMOLAD... choć na koncert nie jadę. Ale mam, że jakieś szweckie radio sprezentuje nam coś :D
ale te fragmenty boota co dzisiaj usłyszałem, troszkę mnie wystraszyły :P Wrtahchilda bym wsadził gdzieś, nie zamiast czegoś, ale dodatkowo, w końcu to trzy minuty :P Np. mógłby siedzieć między OOTS a benkiem, żeby nie zasnąć :P
Hallowed
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1102
Rejestracja: pt gru 02, 2005 11:21 pm
Skąd: Skąd: Skąd:

Re: Setlista 2006 - dyskusja

Post autor: Hallowed »

Artur pisze:
Hallowed pisze:Jak najbardziej się zgadzam. Ciekawe czy freeforce za kilka miesięcy nadal będzie tak ubóstwiał AMOLAD...
No no Hallowed, czyżbyś nie podzielał zdania Barta n/t "AMOLAD" ?? :lol: :wink:
Wiesz, umowy żadnej nie mamy, że co on napisze, to muszę się zgodzić (i na odwrót), więc zdanie o AMOLAD mam nieco inne. Na początku była super, ale szybko wyszła jej przeciętność. :?
Bonzo
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1395
Rejestracja: wt kwie 01, 2003 12:15 am
Skąd: Katovitz\Olkusz

Re: Setlista 2006 - dyskusja

Post autor: Bonzo »

tak zapytam ni z gruchy ni z pietruchy, bo teraz nie czesto tutaj bywam, sa juz jakies dobre booty z tej trasy? moze ktos mi podeslac namiary na pw, plisssss :wink: :beer
Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 9767
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: Setlista 2006 - dyskusja

Post autor: Budziol »

Mam nadzieje ze setlista nie ulega zadnym zmianom podczas kolejnych koncertow?
Bonzo
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1395
Rejestracja: wt kwie 01, 2003 12:15 am
Skąd: Katovitz\Olkusz

Re: Setlista 2006 - dyskusja

Post autor: Bonzo »

Budziol pisze:Mam nadzieje ze setlista nie ulega zadnym zmianom podczas kolejnych koncertow?
nie ma szans, najwyzej zostanie wymieniony jakis klasyk na inny, choc to bardzo malo prawdopodobne :wink:
Freeze
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 535
Rejestracja: śr lis 24, 2004 1:14 am
Skąd: Lublin

Re: Setlista 2006 - dyskusja

Post autor: Freeze »

Właściwie to już zapowiedzieli brak zmian praktycznie ;d
ODPOWIEDZ