Queen
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Stormshield
- -#Moonchild

- Posty: 1908
- Rejestracja: śr wrz 13, 2006 8:58 pm
- Skąd: Tychy/Katowice
Re: Queen
Pojechał
Ale w sumie jest w tym sporo racji. Ale na koncert i tak bym nie poszedł 
- Glenn Hughes
- -#Charlotte

- Posty: 11
- Rejestracja: czw lis 30, 2006 5:15 pm
Re: Queen
Co nie zmienia faktu, że użycie słowa Queen nie do końca jest na miejscu. Widzisz jakoś nie mogę sobie wyobrazić żeby nazwać Led Zeppelin po śmierci "Bestii" "Led Zeppelin + ...."Bizon pisze:po drugie - zespol zreaktywowany nie nazywa sie queen, tylko queen + paul rodgers... paul rodgers nie jest wokalista queen, a wwokalista zespolu 'queen + paul rodgers' .. paniali?
Tak się składa, że jestem troche starszym dzieciaczkiem, któremu te nazwy mówią wiele a nie tylko coś. Nie przeszkadza mi to jednak w stwierdzeniu, zwłaszcza po koncercie w Pradze, że niektóre kawałki w wykonaniu P.R. wypadły blado...Bizon pisze:po piate - paul rodgers dzieciaczki jest nie tylko legenda rocka (mowi cos nazwa free? allbo bad company?) , ale byl tez ulubionym rockwoym wokalista freddiego... to , ze nie probuje go udawac, tylko spiewa te kawalki po swojemu jest wielkim plusem jak dla mnie... jakby chcieli, zeby ktos freddiego udawal, to by goscia z tribute bandu wzieli...
Re: Queen
podobnie jak blado wypadalo wiele kawalkow queen chocby na trasach w latach 84-86...
co do nazewnictwa.. ty sobie moze tego nie wyobrazasz, inni fani moze tez, ale to nie ty grales w tych zespolach i to nie do ciebie nalezy decyzja jak te zespoly nazwac
ani nie do mnie, ani nie do kogokolwiek innego poza samymi czlonkami tychze zespolow... chcialbysna przyklad, zeby ktos decydowal za ciebie jak sie ma nazywac zespol, w ktorym grasz? ja nikomu przeciez nie nakazuje uwielbiania tego, co oni teraz robia, a krytykujcie, jesli tylko macie jakies sensowne argumenty, ale moze jednak zostawmy decydowanie o sprawach zwiazanych z zespolem jego czlonkom...
co do nazewnictwa.. ty sobie moze tego nie wyobrazasz, inni fani moze tez, ale to nie ty grales w tych zespolach i to nie do ciebie nalezy decyzja jak te zespoly nazwac
"everybody lies"
-
Stormshield
- -#Moonchild

- Posty: 1908
- Rejestracja: śr wrz 13, 2006 8:58 pm
- Skąd: Tychy/Katowice
Re: Queen
Live Killers
-
Stormshield
- -#Moonchild

- Posty: 1908
- Rejestracja: śr wrz 13, 2006 8:58 pm
- Skąd: Tychy/Katowice
Re: Queen
Live Magic?
Live At The Rainbow
Live Killers
We Will Rock You
Queen On Fire
Live In Japan
Live In Rio
Final Live In Japan
Live At Wembley
Live In Budapest
Live Magic
Rare Live
Freddie Mercury Tribute
Return Of The Champions
Super Live In Japan
To chyba wszystkie oficjalne live.
http://www.queenconcerts.com/
Live At The Rainbow
Live Killers
We Will Rock You
Queen On Fire
Live In Japan
Live In Rio
Final Live In Japan
Live At Wembley
Live In Budapest
Live Magic
Rare Live
Freddie Mercury Tribute
Return Of The Champions
Super Live In Japan
To chyba wszystkie oficjalne live.
http://www.queenconcerts.com/
Re: Queen
http://www.abradio.cz/kategorie-solo-pro--7-0.htm - Queen 24h na dobe
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Queen
Jeśli mam posłuchać czegokolwiek Queen to tylko najmniej znanych utworów.
Ta otoczka wokół hitów tej kapeli,nie tylko popeliniarskich z lat 80 typu Radia Gaga czy I Want to the Break Free ale i rockowych jak We Are the Champions jest męcząca.
Innuendo też w sumie męczy tym patosem i zadumą, rozumiem zespół,ale nie musi mi się to jako całość podobać(poza tytułowym)
W sumie z Queen jest jak ze Scorpions, najbardziej artystyczne,ambitne i dojrzałe rzeczy powstały na samym początku kariery ,do tego mnóstwo świetnych hard-rockowych kawałków,szkoda,że z tych najlepszych dzieł grupy mało który utwór jest znany.
O Queen wypowiadają się niestety ludzie w kategoriach albo Freddiego,albo tych hitów ,które w ogóle nie mówią nic o grupie, robi się z tego taki pieprzony mainstream ,a grupa na to nie zasługuje. To taka sama klasyka rocka jak Black Sabbath,Deep Purple,Rainbow,King Crimson czy Jethro Tull ,tyle,że trzeba znać odpowiednie tytuły.
Jak kiedyś pisałem,że muzyczna tandeta ma posłuch w Europie Zach. to był tu śmiech.
A na przykładzie Queen to cholernie widać, takie płyty jak Works czy A Kind of Magic właśnie najlepiej sprzedawały się w Niemczech,Francji czy Holandii,to właśnie tam modne były popowe syntezatorowe brzmienia ,cały nurt new-romantic itd. W USA co by nie powiedzieć Queen zrobił największy sukces albumem News at the World, o niebo lepszym.
Ale prawdziwe Queen to dla mnie 4 pierwsze albumy i potem Jazz i koncert Live Killers,na tych albumach poza łzawym kawałkiem You are My Best Friend z "Opery" nie ma słabych rzeczy. A dzieł jest mnóstwo :My Fairy King, March of the Black Queen,Ogre Battle,Killer Queen, Flick of the Wrist,Prophet's Song,Death on Two Legs ,Let Me Entertain You,Dead on Time...nawet nie nieco "zagrane" Bohemian Rhapsody,choć to też świetna rzecz oczywiście.
A Day at the Races i News at the Races ,mają świetne utwory,ale całościowo wg.mnie są nieco nierówne,dodatkowo ADATR trochę zbyt wydelikacony względem starszych płyt, choć są tu takie rzeczy jak White Man czy Tie Your Mother Down.
Nawet w latach 80 mieli b.dobre kawałki ale schowane głęboko np.Princes of the Universe czy Was It All Worth It.
Aha -największa postać tej kapeli to oczywiście Brian May,nie Freddie,który pogubił się muzycznie w latach 80,kto zna w miarę dobrze historię grupy,wie o co chodzi.
Ta otoczka wokół hitów tej kapeli,nie tylko popeliniarskich z lat 80 typu Radia Gaga czy I Want to the Break Free ale i rockowych jak We Are the Champions jest męcząca.
Innuendo też w sumie męczy tym patosem i zadumą, rozumiem zespół,ale nie musi mi się to jako całość podobać(poza tytułowym)
W sumie z Queen jest jak ze Scorpions, najbardziej artystyczne,ambitne i dojrzałe rzeczy powstały na samym początku kariery ,do tego mnóstwo świetnych hard-rockowych kawałków,szkoda,że z tych najlepszych dzieł grupy mało który utwór jest znany.
O Queen wypowiadają się niestety ludzie w kategoriach albo Freddiego,albo tych hitów ,które w ogóle nie mówią nic o grupie, robi się z tego taki pieprzony mainstream ,a grupa na to nie zasługuje. To taka sama klasyka rocka jak Black Sabbath,Deep Purple,Rainbow,King Crimson czy Jethro Tull ,tyle,że trzeba znać odpowiednie tytuły.
Jak kiedyś pisałem,że muzyczna tandeta ma posłuch w Europie Zach. to był tu śmiech.
A na przykładzie Queen to cholernie widać, takie płyty jak Works czy A Kind of Magic właśnie najlepiej sprzedawały się w Niemczech,Francji czy Holandii,to właśnie tam modne były popowe syntezatorowe brzmienia ,cały nurt new-romantic itd. W USA co by nie powiedzieć Queen zrobił największy sukces albumem News at the World, o niebo lepszym.
Ale prawdziwe Queen to dla mnie 4 pierwsze albumy i potem Jazz i koncert Live Killers,na tych albumach poza łzawym kawałkiem You are My Best Friend z "Opery" nie ma słabych rzeczy. A dzieł jest mnóstwo :My Fairy King, March of the Black Queen,Ogre Battle,Killer Queen, Flick of the Wrist,Prophet's Song,Death on Two Legs ,Let Me Entertain You,Dead on Time...nawet nie nieco "zagrane" Bohemian Rhapsody,choć to też świetna rzecz oczywiście.
A Day at the Races i News at the Races ,mają świetne utwory,ale całościowo wg.mnie są nieco nierówne,dodatkowo ADATR trochę zbyt wydelikacony względem starszych płyt, choć są tu takie rzeczy jak White Man czy Tie Your Mother Down.
Nawet w latach 80 mieli b.dobre kawałki ale schowane głęboko np.Princes of the Universe czy Was It All Worth It.
Aha -największa postać tej kapeli to oczywiście Brian May,nie Freddie,który pogubił się muzycznie w latach 80,kto zna w miarę dobrze historię grupy,wie o co chodzi.
-
Deleted User 622
Re: Queen
jakby był znany to by Ci się nie podobał ;]ZłapanyWCzasie pisze:szkoda,że z tych najlepszych dzieł grupy mało który utwór jest znany
Jak najbardziej zasługuje. Wystarczy przeprowadzić "test mamy".ZłapanyWCzasie pisze:O Queen wypowiadają się niestety ludzie w kategoriach albo Freddiego,albo tych hitów ,które w ogóle nie mówią nic o grupie, robi się z tego taki pieprzony mainstream ,a grupa na to nie zasługuje.
webhosting.pl pisze:*Test mamy to prosty test na sprawdzenie, czy coś należy do mainstreamu. Polega on na zadaniu swojej mamie pytania, czy zna obiekt zainteresowania, w tym przypadku Ke$hę. Jeśli nasza rodzicielka nigdy o tym nie słyszała, to oznacza, że Ke$ha nie jest gwiazdą mainstreamową. Jeśli zadalibyśmy pytanie „mamo, słyszałaś kiedyś o takim zespole Metallica?", to nasze rodzicielki z pewnością odpowiedziałyby, że tak. Metallica jest zespołem mainstreamowym.
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Queen
Nie,bo dla mnie osobiście cała dyskografia jest dobrze znana, poza płytami Flash i Hot Space które mnie kompletnie nie interesująmetal pisze:jakby był znany to by Ci się nie podobał ;]ZłapanyWCzasie pisze:szkoda,że z tych najlepszych dzieł grupy mało który utwór jest znany
http://www.youtube.com/watch?v=f-SMOsXCc0c
mistrzostwo!
- purpendicular
- -#Prisoner

- Posty: 116
- Rejestracja: czw kwie 12, 2007 6:35 pm
- Skąd: Gliwice
Re: Queen
podzielam zdanie - I i II nie mają sobie równych.
Re: Queen
wiadomo, że najlepszy queen to ten z lat 70-tych, ale ja uwielbiam te ich hity typu innuendo, show must go on, czy under pressure. queen było pierwszym zespołem, który zacząłem słuchać maniakalnie (w wieku lat 6 lub 7) więc sentyment do hitów mam ogromny, bo wiadomo od czego się zaczyna
uważam też, że queen (obok the beatles) to największy zespół w histroii muzyki rozrywkowej.
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Queen
mi bardziej chodziło o hity typu Radio Gaga, I Want to Break Free czy A Kind of Magic ...tych nie trawię, ale są takie które bardzo lubię Hammer to Fall,tyle,że ten utwór lubię w wersji Headbanders Mix ,bo poprostu nabiera pazura odpowiedniego, I Want it All czy np. Invisible Man, oparty na syntezatorach w 80% ale bardzo rytmiczny ,ze świetnymi wstakami bassowymi ,w sumie najbardziej hiciorskie w dobrych stylu są News at the World czy The Game, The Game to w ogóle płyta idealna pod USA, bo tam się wzieli za wszystkie najpopularniejsze stylu Amerykańskie ,rockabilly czy funk ...z mniej znanych kawałków to jak dla mnie Dragon Attack tam dzieli i rządzi
co do tych wymienionych
Inneundo-wiadomo świetny utwór, nawiązujący do klasycznego Queen i te rewelacyjne solo Steve'a Howe'a gościnnie
Show Must Go On-za bardzo mnie przytłacza ten kawałek,jest dobry,ale chyba za dużo badziewnych coverów słyszałem
Under Pressure-faktycznie ten utwór ma w sobie coś ,ciekawe aranżacje,melodie
Co do ostatniego zdania pełna zgoda, właśnie te dwie kapele to takie zespoły przez duże Z, każdy muzyk miał wpływ na muzyke, udzielał się wokalnie itd.
sobię walnę Top 20 utworów
Keep Yourself Alive
My Fairy King
Ogre Battle-nr.3
March of the Black Queen
Seven Seas of Rhye
Brighton Rock
Killer Queen-nr.2
Flick of the Wrist
Prophet's Song
Bohemian Rhapsody
Death on Two Legs- nr. 1 na zawsze !
My Millionaire Waltz
Spread Your Wings
Let Me Entertain You
Dead On Time
Bycicle Race-oo! to jest hit w dobrym stylu
Dragon Attack
Princes of the Universe
Was It All Worth It
Innuendo
W ogóle polecam też wersje kawałków z lat 70 z Maida Vale Studio, wiele rzeczy nagrali tam ,bardzo ciekawie to powychodziło np.
http://www.youtube.com/watch?v=320mhRIW9PY
co do tych wymienionych
Inneundo-wiadomo świetny utwór, nawiązujący do klasycznego Queen i te rewelacyjne solo Steve'a Howe'a gościnnie
Show Must Go On-za bardzo mnie przytłacza ten kawałek,jest dobry,ale chyba za dużo badziewnych coverów słyszałem
Under Pressure-faktycznie ten utwór ma w sobie coś ,ciekawe aranżacje,melodie
Co do ostatniego zdania pełna zgoda, właśnie te dwie kapele to takie zespoły przez duże Z, każdy muzyk miał wpływ na muzyke, udzielał się wokalnie itd.
sobię walnę Top 20 utworów
Keep Yourself Alive
My Fairy King
Ogre Battle-nr.3
March of the Black Queen
Seven Seas of Rhye
Brighton Rock
Killer Queen-nr.2
Flick of the Wrist
Prophet's Song
Bohemian Rhapsody
Death on Two Legs- nr. 1 na zawsze !
My Millionaire Waltz
Spread Your Wings
Let Me Entertain You
Dead On Time
Bycicle Race-oo! to jest hit w dobrym stylu
Dragon Attack
Princes of the Universe
Was It All Worth It
Innuendo
W ogóle polecam też wersje kawałków z lat 70 z Maida Vale Studio, wiele rzeczy nagrali tam ,bardzo ciekawie to powychodziło np.
http://www.youtube.com/watch?v=320mhRIW9PY
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3329
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: Queen
A ja przyznam, że o ile jakoś tam Queen doceniam, kilka hitów lubię, to generalnie ten zespół jest dla mnie asłuchalny i uważam, że się niemiłosiernie zestarzał 
Ostatnio zmieniony ndz gru 19, 2010 6:01 pm przez panzerschreck, łącznie zmieniany 1 raz.
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
-
Deleted User 622
Re: Queen
Atam zestarzałpanzerschreck pisze:A ja przyznam, że o ile jakoś tam Queen doceniam, kilka hitów lubię, to generalnie uważam, że ten zespół jest dla mnie asłuchalny i się niemiłosiernie zestarzał
http://www.youtube.com/watch?v=J83wdhVmkVI
Re: Queen
jak dla mnie chyba najlepszym albumem jest Sheer Heart Attack. Uważam, że po świetnym debiucie i jego kontynuacji, to właśnie wtedy zespół był w szczytowej formie i nagrali chyba najgenialniejszy krążek w historii rocka.
A Night at the Opera moim zdaniem jest trochę przereklamowany. Chyba najpowszechniejszą opinią jest to, że to właśnie ten album jest najlepszy, a dla mnie w porównaniu z właśnie SHA wypada dosyć blado.
Jeżeli chodzi o albumy z lat 80, to jakoś zbyt często ich nie słucham. Trochę mniej mi się podoba droga, którą obrał zespół w tych czasach.
No a podsumowując, to napiszę, że dla mnie Queen jest oczko wyżej od Beatlesów jeżeli chodzi o miejsce w historii muzyki i zajmuje zaszczytne miejsce pierwsze
A Night at the Opera moim zdaniem jest trochę przereklamowany. Chyba najpowszechniejszą opinią jest to, że to właśnie ten album jest najlepszy, a dla mnie w porównaniu z właśnie SHA wypada dosyć blado.
Jeżeli chodzi o albumy z lat 80, to jakoś zbyt często ich nie słucham. Trochę mniej mi się podoba droga, którą obrał zespół w tych czasach.
No a podsumowując, to napiszę, że dla mnie Queen jest oczko wyżej od Beatlesów jeżeli chodzi o miejsce w historii muzyki i zajmuje zaszczytne miejsce pierwsze
