Relacje z koncertu w Dortmundzie!
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
Michcio to Ci dziękuje !!!!!!!!!!!!!! :beer Dzięki Tobie też wszedłem!!!
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
To może i ja napiszę parę słów o Dortmundzie.
Było dość bezsennie - w autobusie do Dortmundu spałem może z 3 godziny, bo jakiś patałach (który najwyraźniej pojechał na koncert tylko po to, żeby się nawalić) darł ryja do 4:30. Wie ktoś wogóle skąd wziął się ten idiota? Dobrze, że nie musiałem z nim wracać. Swoją drogą ciekawe rzeczy mówił, większość czasu z dumą opowiadał, że jest kibolem, i rozwodził się nad tym jak bardzo nienawidzi Warszawy.
Można się dowartościować.
Po koncercie spałem tylko chwilami, to w knajpie, to w autobusie na lotnisko, to na lotnisku... Mój samolot miał trzygodzinne opóźnienie, więc i tak spóźniłem się na poranne zajęcia które miałem w sobotę... Ale opłacało się tak czy inaczej. 
Koncert był nieziemski, zdecydowanie jeden z lepszych który widziałem w życiu. Zespół był w naprawde fenomenalnej formie, nawet nielubiane przeze mnie "Different World" i "The Pilgrim" na koncercie wypadły nieziemsko... Na Lord of Light po prostu odleciałem. Jeśli chodzi o minusy - nie spodziewałem się, że fani będą aż tak "agresywni", przez cały koncert stałem przy barierce (po lewej stronie), i tylko dzięki bluzie Aśki która mnie amoryzowała (bluza, nie Aśka) mam jeszcze żebra.
Przez część koncertu byłem "zawieszony" na barierkach w tym sensie, że nie dotykałem podłoża przez nacisk z tyłu.
Samą publiką jestem zawiedziony również dlatego, że niemieccy fani byli przez cały koncert bardzo cicho, więcej było pod sceną walki niż śpiewania... Bardzo daleko im do Szwedów. Do tego ochrona miała wszystko w dupie, gdy dostałem piwem podczas koncertu Trivium nawet nie ruszyli się, żeby sprzątnąć z fosy kufel którym dostałem, nie mówiąc już o jakimkolwiek zainteresowaniu sytuacją. Wody oczywiście tezż nie mieli.
Jednak wszystkie te niedogodności zespół wynagrodził mi tego wieczoru stukrotnie. 
Pozdrowienia kieruję do Ani i Iwony (którym miałem nawet okazję pokazać kawałek Wrocławia
), a także wszystkich innych z którymi zwiedzałem sklep "wszystko dla golfa" i jadłem babany w białej czekoladzie
czyli JBJ'ta, Ironpacy'ego, Jakuba (dobrze pamiętam?) i Madrila.
Pozdrawiam również Wickera, Ivonę, Pawła i wszystkich tych z którymi tułałem się po koncercie po Dortmundzie, a później czekałem na samolot. Do zobaczenia na następnej trasie! \m/
Koncert był nieziemski, zdecydowanie jeden z lepszych który widziałem w życiu. Zespół był w naprawde fenomenalnej formie, nawet nielubiane przeze mnie "Different World" i "The Pilgrim" na koncercie wypadły nieziemsko... Na Lord of Light po prostu odleciałem. Jeśli chodzi o minusy - nie spodziewałem się, że fani będą aż tak "agresywni", przez cały koncert stałem przy barierce (po lewej stronie), i tylko dzięki bluzie Aśki która mnie amoryzowała (bluza, nie Aśka) mam jeszcze żebra.
Pozdrowienia kieruję do Ani i Iwony (którym miałem nawet okazję pokazać kawałek Wrocławia
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
Nie zapomnij jeszcze o pizzerii prowadzonej przez wesołego Włocha i porozumiewaniu się z nim po włoskoniemieckofrancuzku. Po polsku to znał kilka imion dziewczyn które u niego pracowały.
Co do powrotu autobusem to spoko się można było przespać nikt juz nie wariował do 4 rano jakoś wszyscy szybko "padli"
Co do powrotu autobusem to spoko się można było przespać nikt juz nie wariował do 4 rano jakoś wszyscy szybko "padli"
Sanktuarium Fan-Club Registered Member - 017
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
Masz na myśli tego pajaca w okularach przeciwsłonecznych?? Swoją drogą to ciekawe po co mu te okulary w grudniu i to w nocyMeier(D5) pisze:jakiś patałach darł ryja do 4:30
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
Talerzen też zrozumiał przecież.ironpacy pisze:Po polsku to znał kilka imion dziewczyn które u niego pracowały.
Szkoda, że u nas nie widziałem jeszcze takiej klimatycznej restauracji, chyba byłbym częstym klientem.
Ten w okularach padł wcześniej. Ten bez chyba jest do zidentyfikowania nietrudny tak w ogóle...Kratos pisze:Masz na myśli tego pajaca w okularach przeciwsłonecznych??
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
Wiec i ja cos dopowiem
To byl moj pierwszy koncert Maiden, takze przezycie niesamowite.
Bardzo podobalo mi sie tak ogromne zroznicowanie wiekowe publicznosci.Mialam miejsca siedzace i wokol siebie widzialam ludzi w wieku moich rodzicow oraz dzieciaki z rodzicami. Byl taki maly chlopaczek, nie mial wiecej niz 10 lat, mial koszulke z napisem little drummer
i przez caly koncert swietnie sie bawil, znal wszystkie teksty. Poza tym to publicznosc raczej malo rozrywkowa byla, cos nie bardzo spiewali.
Odnosnie samego koncertu troche mieszane uczucia. Wiadomo, ze to niesamowite przezycie zobaczyc i uslyszec Maiden na zywo. Mialam jednak nadzieje, ze zagraja troche wiecej kawalkow ze starszych albumow badz chociaz bardziej "przeplata" nowa plyte ze starymi. No ale o gustach sie nie dyskutuje
Wrzuce kilka fotek, choc kiepskiej jakosci, dla tych wszystkich, ktorzy bawili sie pod scena troche innej perspektywy

To byl moj pierwszy koncert Maiden, takze przezycie niesamowite.
Bardzo podobalo mi sie tak ogromne zroznicowanie wiekowe publicznosci.Mialam miejsca siedzace i wokol siebie widzialam ludzi w wieku moich rodzicow oraz dzieciaki z rodzicami. Byl taki maly chlopaczek, nie mial wiecej niz 10 lat, mial koszulke z napisem little drummer
Odnosnie samego koncertu troche mieszane uczucia. Wiadomo, ze to niesamowite przezycie zobaczyc i uslyszec Maiden na zywo. Mialam jednak nadzieje, ze zagraja troche wiecej kawalkow ze starszych albumow badz chociaz bardziej "przeplata" nowa plyte ze starymi. No ale o gustach sie nie dyskutuje
Wrzuce kilka fotek, choc kiepskiej jakosci, dla tych wszystkich, ktorzy bawili sie pod scena troche innej perspektywy

Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
Fakt, ten gość nieziemski był. I fajnie się z nim gadało.ironpacy pisze:Nie zapomnij jeszcze o pizzerii prowadzonej przez wesołego Włocha i porozumiewaniu się z nim po włoskoniemieckofrancuzku. Po polsku to znał kilka imion dziewczyn które u niego pracowały.
Co do powrotu autobusem to spoko się można było przespać nikt juz nie wariował do 4 rano jakoś wszyscy szybko "padli"
No i cieszę się, że chociaż drogę powrotną mieliście spokojną.
Nieee, ten w okularach jakoś szybciej się uspokoił. Mówię o gościu w krótkich włosach, miał je chyba nawet na żel postawione (albo długo nie myłKratos pisze:Masz na myśli tego pajaca w okularach przeciwsłonecznych?? Swoją drogą to ciekawe po co mu te okulary w grudniu i to w nocyMeier(D5) pisze:jakiś patałach darł ryja do 4:30Typ przez pół nocy majaczył jakieś pierdoły na temat Warszawy i śpiewał "piosenki Iron Maiden, które wszyscy znają". Typek nic dodać, nic ująć.
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
" Nic sie nie stalo !!"
:D:D
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
Dobry był jeszcze typek, który trochę za dużo w siebie wlał i póżniej miał "problemy z żołądkiem". Dobrze, że do klopa się doczłapał bo siedziałem tuż za nim 
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
A właśnie, przypomniało mi się, że te gość w okularach zarzygał sam siebie. 
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
Tak czytam i czytam i widze ze piszecie nieladnie na kilku a przynajmniej na jednego z uczestnikow wyjazdu. Fakt moze troche za glosno sie zachowywal ale gdzies trzeba sie wyladowac, poznac nowych ludzi. Ja siedzialem obok niego, pojechal na koncert w ostatniej w chwili bo nie mial biletu, tak samo on moze napisac ze wiekszosc siedziala jak takie za przeproszeniem d... Wg mnie nikomu nic zlego nie zrobil, nikomu nie zaszkodzil, a ten kto chcial spac to mogl to zrobic w domu, bo dla mnie to chyba oczywiste, ze jadac na taki wyjazd nie mozna sie liczyc ze spaniem zwlaszcza w droge do dortmundu. Spowrotem juz wszyscy ladnie spali. Wiec nie piszcie ze "jakis tam patalach"
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
No wybacz, dla mnie ten typ to zwykły idiota, do tego oganiczony na bodźce ze świata zewnętrznego. Mi przeszkadzał, moim znajomym przeszkadzał, generalnie przeszkadzał wszystkim z którymi o nim rozmawiałem. I nie pisz mi, że jadąc na takich wyjazd nie można liczyć się ze spaniem - nie pierwszy raz jechałem na koncert autobusem, jednak nigdy wcześniej nikt nie zachowywał się w ten sposób. Gość ma duży problem ze sobą i jeśli chce gdzieś się wyładować to niech głosi swoje filozofie na stadionie Legii, zapewniam, że w ten sposób wyładuje się stukrotnie bardziej niż na jakimś tam koncercie, zresztą kij baseballowy nawet pasuje do jego wizerunku.
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
Meier, a jak to się stało, że do Dortmundu jechałeś autokarem a z powrotem leciałeś...?
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
Jak Twój ziomek chciał się upić to też mógł zostać w domuDeep pisze:ten kto chcial spac to mogl to zrobic w domu,
Ja napisałem pajac, bo za takiego uważam typa latającego w okularach przeciwsłonecznych w grudniową nocDeep pisze:nie piszcie ze "jakis tam patalach"
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
konflikt interesów po prostu i on i Wy macie swoje racje. on zapłacić za zabawę to se mógł nawet kupsko żreć, ale z drugiej strony, Wy też za to płaciliście, więc mogliście mieć inną wizję tego, trzeba było chyba pogadać po prostu.
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
Chyba się nigdy z pijanym dogadać nie próbowałeśmiki pisze:trzeba było chyba pogadać po prostu
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
to trza było go lać
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
Kilka miesięcy po tym jak zapłaciłem za przejazd dowiedziałem się, że będę miał zajęcia dzień po koncercie, więc musiałem wracać samolotem.Levy pisze:Meier, a jak to się stało, że do Dortmundu jechałeś autokarem a z powrotem leciałeś...?
Kiedy go poprosiłem, żeby się uciszył zostałem zwyzywany od gejów i frajerów.miki pisze:konflikt interesów po prostu i on i Wy macie swoje racje. on zapłacić za zabawę to se mógł nawet kupsko żreć, ale z drugiej strony, Wy też za to płaciliście, więc mogliście mieć inną wizję tego, trzeba było chyba pogadać po prostu.
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
no to nawet był już powód, żeby go lać. fajny kolo, taki bystrzak chybaKiedy go poprosiłem, żeby się uciszył zostałem zwyzywany od gejów i frajerów.
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
Świetny typ. Intelektualista taki. Nieważne kim jesteś, ale jak mieszkasz w Warszawie, to Cię nienawidzę.



