Świetny album, piękne piosenki.
Ulubione - "Legenda Wyśniona", "Łza Dla Cieniów Minionych", "Robak".
Kostrzewski pokazuje, że śpiewać potrafi(ł?).
I ładnie swoje akcenty wplata rodowity siemianowiczanin - Józef Skrzek
oprócz najlepszej thrashowej płyty ever (czyli bastarda) to ich największe dokonanie. świetnie się komponują razem te znane kawałki z tymi nowymi. niesamowity klimat. w zasadzie wszystko tam uwielbiam. okres Bastard/Ballady to najlepszy Kat, pozamiatali równo.
jesli chodzi o "Ballady" to rzeczywiscie jest to jedna z najlepszych plyt Kata...czy najlepsza? powiedzalabym, ze na podobnym poziomie...choc fascynuje i zachwyca takim spokojem...jest sliczna...tego nie da sie ukryc:)
herki pisze:Jeśli uważasz że "Delirium Tremens" jest słabe to nie jesteś godzien posiadania umiejętności przetrwania. I musisz zginąć. Sory stary, takie zasady.
1.Nie powiedziałem, że się mi ten kawałek nie podoba (aczkolwiek jest najsłabszy na płycie, główny minus to to kilka minut pieprzenia).
2.Sorry, stary, ale nick piszemy z dużej litery. Inaczej dobranoc, takie zasady.
Ale masz chociaż jakieś urozmaicenie. A ta "poezja" jest tylko w jednym kawałku, więc nie trzeba narzekać. Ogólnie płyta fpyte i w tym się chyba zgadzamy.:]
M@ti pisze:Ale masz chociaż jakieś urozmaicenie. A ta "poezja" jest tylko w jednym kawałku, więc nie trzeba narzekać. Ogólnie płyta fpyte i w tym się chyba zgadzamy.:]
A jak . Zgodzić się też musisz, że poezja powinna zamykać płytę, a nie przerywać utworu .