Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
Zgadzam się z tobą Elevatorman. :beer
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
światowe portale uznały, że ta płyta nie nadaje się do roku 2006
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
hehe. A do jakiego roku się nadaje?
Nie trafili płytą w rok czy może w wiek? 
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
czytałem tylko to. chodzi o to, że omijając ocenę płyty jako-taką jest ona po prostu niepasująca do obecnej muzyki. takiej się już nie tworzy. nie czuje się, że została ona zrobiona w xxi wieku. poza tym wiem, że tak samo określono gilmoura ostatniego, stinga też.
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
No i git. W sumie mało mnie obchodzi, co niby teraz się tworzy. Każdy słucha to co lubi.
Artyści tworzący muzykę od ponad 30 lat nie będą się nagle drastycznie zmieniać i być "cool", bo takie są trendy. Dzieciaki słuchają czegoś nowszego a inni nadal się zachwycają Stingiem i innymi i dobrze. Np. podoba mi się ostatni Deep Purple, w którym słychać, że muzyka ta mogła równie dobrze powstać 30 lat temu. Mnie to pasi. 
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
o to też chodzi. po to ona jest, zeby się podobać
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
bo te portale nie mają co robić oprócz układania bezsensownych rankingów....miki pisze:światowe portale uznały, że ta płyta nie nadaje się do roku 2006
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
I Bogu dzięki, że jest taki zespół jak Maiden, który tworzy po swojemu i dla siebie, a nie jakąś "nowoczesną" tandetę puszczaną np. w MTV.miki pisze:jest ona po prostu niepasująca do obecnej muzyki
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
nie o to chodzi. czym innym jest tworzyć marnotę, a czym innym iść z duchem czasu
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
Szkoda tylko, że ten "duch czasu" przezentuje obecnie mizerną formę. Jeśli w ogóle cokolwiek prezentuje. Mało jest kapel, które idąc z duchem czasu, nadal się rozwijają, a do tego tworzą świętną muzykę. W sumie do głowy przychodzi mi teraz tylko Tool. Lepiej chyba trzymać się sprawdzonych schematów i delikatnie je rozwijać, niż kombinować i wydawać coś jak St.Anger.
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
iron maiden za to w ogóle się nie rozwija. nie wiem, czemu 3/4 tutaj kompleksy swoje leczy 'st.anger'em'. bezsensu.
a mówiąc, że nowa muzyka nic ciekawego nie niesie naprawdę dajesz słabe świadectwo.
mastodon, gojira, meshuggah, kobong, neuma, isis. to tylko czubek. to oczywiście tylko okołometalowe kapele.
tak? 'duch czasu' w mizernej formie?
a mówiąc, że nowa muzyka nic ciekawego nie niesie naprawdę dajesz słabe świadectwo.
mastodon, gojira, meshuggah, kobong, neuma, isis. to tylko czubek. to oczywiście tylko okołometalowe kapele.
tak? 'duch czasu' w mizernej formie?
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
kiedy zestawie je z Ironami, Purplami, Sabbathem, Zeppelinami, czy Rainbow to robia na mnie wrazenie garazowej kapeli. Podkreslam jednak ze to ttylko moje zdanie, a wypowiedz ta nie miala nikogo urazic.miki pisze:mastodon, gojira, meshuggah, kobong, neuma, isis
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
co to znaczy w tym momencie garażowa kapela?
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
No nie bardzo się zgodzę... Amoral, Suffocation, Dillinger Escape Plan, Martyr. Proponuję jednak zapoznać się z czymś nowym, a nie wypowiadać się, praktycznie nie znając tematu (opierając się na jednym St.Anger).Łuki pisze:Szkoda tylko, że ten "duch czasu" przezentuje obecnie mizerną formę. Jeśli w ogóle cokolwiek prezentuje.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
Muzyka ma być dobra i tyle. Słucham Maiden, którzy nie idą z duchem czasu i góno mnie to obchodzi bo jestem zadowolony. Słucham też Riverside i Behemoth które idą z duchem czasu i też gówno mnie bo też jestem zadowolony. Nigdy nie zwracałem na to uwagi. A poza tym może ktoś zaraz powie że metal wogóle nie idzie z duchem czasu ?! Ja rozumiem, że to co leci na mtv to dla niektorych duch czasu, ale zawsze sie krzywo patrze na to co leci w tv.
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
i tym zdaniem zdupiłeś obraz całkiem sensownej wypowiedzivyrus pisze:ale zawsze sie krzywo patrze na to co leci w tv.
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
nawet jakby Maideni szli z duchem czasu, to teledyski maja takie z dupy ze nikt i tak by tego nie puszczalŁuki pisze:I Bogu dzięki, że jest taki zespół jak Maiden, który tworzy po swojemu i dla siebie, a nie jakąś "nowoczesną" tandetę puszczaną np. w MTV.
w ankiecie glosuje na tak. Nawet "No Prayer" nie nudzi tak jak AMOLAD.
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
Tak właśnie uważam. Nie słyszałem żądnej nowej kapeli, która byłaby choć namiastką Maidenów, Judasów, Purpli czy Zeppelinów.miki pisze:tak? 'duch czasu' w mizernej formie?
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
no i dobra. ale miejsce kapel, które wymieniłeś jest w historii a nie we współczesności. to już było, dziękujemy, coś wniosło. czas na rozwój.
teraz powinni tacy dinozaurowie odejść sobie już i czas na nową jakoś metalu z mastodon na czele.
teraz powinni tacy dinozaurowie odejść sobie już i czas na nową jakoś metalu z mastodon na czele.
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
Są jednak ludzie, którzy uważają inaczej i tego nie zmienisz...miki pisze:no i dobra. ale miejsce kapel, które wymieniłeś jest w historii a nie we współczesności. to już było, dziękujemy, coś wniosło. czas na rozwój.
teraz powinni tacy dinozaurowie odejść sobie już i czas na nową jakoś metalu z mastodon na czele.

