Ulubiony wokalista Iron Maiden
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3011
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Ulubiony wokalista Iron Maiden
Bruce Dickinson oczywiście. Bez niego Maiden traci połowę swojego blasku.
Re: Ulubiony wokalista Iron Maiden
oczywiście , ale fajna była ta zmiana z Blazem , chociaż i tak Virtual XI bije na głowe X Factor 
Re: Ulubiony wokalista Iron Maiden
Jack87 pisze:Virtual XI bije na głowe X Factor
Re: Ulubiony wokalista Iron Maiden
potwierdzam, gdyby nie Bruce penie nie osiągnęliby takiego sukcesu, to jesden z najbardziej rozpoznawalnych głosów w historii rocka/metalu.GREGORMAN pisze:Oczywiście Bruce. :rocx
Re: Ulubiony wokalista Iron Maiden
Bruce Dickinson za barwę głosu, sposób interpretacji kawałków i za sceniczną charyzmę. Oczywiście lubię też Blaza i Paula, ale bardziej z albumów studyjnych niz bootlegów.
Re: Ulubiony wokalista Iron Maiden
Zmiana z BlazemJack87 pisze:oczywiście , ale fajna była ta zmiana z Blazem , chociaż i tak Virtual XI bije na głowe X Factor
:rocx Up the Irons
Re: Ulubiony wokalista Iron Maiden
nie inaczej jak bruce...
Re: Ulubiony wokalista Iron Maiden
nie do końca się zgadzam, The X Factor jest bardzo dobrą płytą, jedną z moich ulubionych. A rozłąka paradoksalnie mogła być zbawienna, bo odpoczęli od siebie, spróbowali pójść swoimi ściezkami i przekonali sie, że nie tędy droga. Gdyby Bruce nie odszedł wtedy w skutek różnic w poglądach (między Stevem i Brucem) zespół mógłby się wypalić i zniechęcić do grania ze sobą, nie można w muzyce nic robić na siłe.jArO pisze:Blaze był poprostu niewypałem dla Maiden
Re: Ulubiony wokalista Iron Maiden
Jeśli chodzi o albumy studyjne, to uważam, że Blaze dobrze sobie radził i nawet miał w swoim głosie to coś czego większość wokalistów w Heavy Metalu nie ma. Na swój sposób był wyjątkowy. Jeśli chodzi o koncerty to było już niestety dużo słabiej.
-
Lucy Phere
- -#Ancient mariner

- Posty: 654
- Rejestracja: pt sie 04, 2006 10:26 am
- Skąd: Jelenia Góra
-
Adrian1000
- -#Charlotte

- Posty: 23
- Rejestracja: ndz lip 03, 2011 2:18 am
- Skąd: Warszawa
Re: Ulubiony wokalista Iron Maiden
Bruce jak wyżej. W pewnym sensie to zasługa Dianno. Gdyby Paul ni ćpał może Dick byłby 100 razy mniej popularny dziś
. Blaze solidny wokalista, lecz powyższym panom umiejętnościami nie dorównuje. A za kompletne zrycie Troopera powinien w pape dostać 
Adrian
Re: Ulubiony wokalista Iron Maiden
Nie wierzę, że aż 37 osób wybrało inną odpowiedź niż ta najbardziej oczywista 
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1419
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Ulubiony wokalista Iron Maiden
Wiele osób bardzo lubi specyficzny charakter płyt z Paulem Di Anno ,same kompozycje i stąd głosy na PaulaPablo69 pisze:Nie wierzę, że aż 37 osób wybrało inną odpowiedź niż ta najbardziej oczywista
Wiele osób zaczęło słuchać Iron Maiden w II połowie lat 90 gdy wokalistą był Blaze, stąd głosy na niego, wymagało to o wiele większego wysiłku niż teraz kiedy można poznać Iron Maiden przez internet bez większego wysiłku
Re: Ulubiony wokalista Iron Maiden
Oczywiście Bruce, chyba każdy wie czemu 
Re: Ulubiony wokalista Iron Maiden
Proponuje zrobić ankiete kto jest najlepszym wokalistą w ogóle w historii rocka , bo wsród innych wokalistów w IM Bruce nie ma żadnej konkurencji
.
Who motivates the motivator
Re: Ulubiony wokalista Iron Maiden
Najlepszy oczywiście Bruce, ale mój ulubiony to Blaze.
- michalhusta
- -#Invader

- Posty: 192
- Rejestracja: śr kwie 13, 2011 10:53 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Ulubiony wokalista Iron Maiden
Oczywiście że Bruce 
Ostatnio zmieniony wt sty 03, 2012 12:14 am przez michalhusta, łącznie zmieniany 1 raz.
Maiden England!
Re: Ulubiony wokalista Iron Maiden
Jest jedna słuszna odpowiedź i nie widzę innej możliwości niż tylko wybrać najlepszego Heavy-Metalowego wokalistę.
- Aayla_Secura
- -#Prodigal son

- Posty: 35
- Rejestracja: wt gru 13, 2011 6:15 pm
Re: Ulubiony wokalista Iron Maiden
Oczywiście Bruce Dickinson:
za możliwości wokalne np: głos, wyciąganie dźwięków itp.
za jego styl: mam na myśli to jak się zachowuje na koncercie,
za jego charakter:nie poznałam go osobiście (choć bardzo bym chciała), ale czytałam jego wypowiedzi, książkę o nich, więc wiem mniej więcej jak się zachowuje,
za jego teksty piosenek, które napisał,
za gadki na koncertach (w tym wyśmiewanie się z ludzi)...
VladTepes napisał wszystko co trzeba i tu się zgodzę długo by wymieniać
Blaze był spoko, ale jak dla mnie nie miał tego czegoś co miał Bruce,
Paul Di'Anno też nie był zły, ale miał 2 główne wady: za duże ego, za bardzo się wciągnął w życie jakie dawała sława (nawet ta mała), a poza tym jak czytałam książkę to On sam przyznał, że był jak to się nazwał "gnojkiem" , i że wiele razy Steve pewnie miał ochotę Go zabić, bo On na Jego miejscu "wynająłby płatnego zabójcę, by zabić takiego gnojka".
Poza tym to do nich nic nie miał jak się okazało to całkiem fajni goście i przypuszczam, że chętnie bym go poznałam
za możliwości wokalne np: głos, wyciąganie dźwięków itp.
za jego styl: mam na myśli to jak się zachowuje na koncercie,
za jego charakter:nie poznałam go osobiście (choć bardzo bym chciała), ale czytałam jego wypowiedzi, książkę o nich, więc wiem mniej więcej jak się zachowuje,
za jego teksty piosenek, które napisał,
za gadki na koncertach (w tym wyśmiewanie się z ludzi)...
VladTepes napisał wszystko co trzeba i tu się zgodzę długo by wymieniać
Blaze był spoko, ale jak dla mnie nie miał tego czegoś co miał Bruce,
Paul Di'Anno też nie był zły, ale miał 2 główne wady: za duże ego, za bardzo się wciągnął w życie jakie dawała sława (nawet ta mała), a poza tym jak czytałam książkę to On sam przyznał, że był jak to się nazwał "gnojkiem" , i że wiele razy Steve pewnie miał ochotę Go zabić, bo On na Jego miejscu "wynająłby płatnego zabójcę, by zabić takiego gnojka".
Poza tym to do nich nic nie miał jak się okazało to całkiem fajni goście i przypuszczam, że chętnie bym go poznałam
