Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
Człowieku wez ty sobie przeczytaj Run To The Hills to się wszystkiego dowiesz. Polecam
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
Edek nie jest pentagramem 
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
Dokładnie. Edka mają tylko Maideni, a petagramy co druga kapela hehe.SiódmySyn pisze:Edek nie jest pentagramem
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
Co Ty teraz gadaszZygmunt pisze:. Jak widzę kapele death metalowe, czy też jak czytam wywiady np. z Deicide czy Behemoth to czasem śmiać mi się chce jak oni wszystko biorą na serio. Jakieś przesłania i tym podobne pierdy.
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
E tam. Spokojnie. Chodzi mi o teksty typu " Zabić chrześcijan itd..." Dla mnie to takie kaznodziejstwo w trochę innym wydaniu. Poza tym jak słyszałem teksty Nergala (między utworami oczywiście) na Mysticu w 2005r. to aż żal dupę ściskał. Taka próba forsowania swoich poglądów, z którymi i tak się nie zgadzam, tak na marginesie.
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
Ja się też nie zgadzam ale szanuje Nergala za to że coś robi z przekonaniem. Poza tym widzę że nie wiesz o co chodzi Behemoth bo jak sami tłumaczą ich teskty nie powinny być odbierane dosłownie. Czytam dużo tekstów Behemoth i wywiadów z muzykami i szczególnie to podkreślają.
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
A to się robi żeby rozgrzać publikęZygmunt pisze:Poza tym jak słyszałem teksty Nergala (między utworami oczywiście) na Mysticu w 2005r.
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
Wiesz, nie bardzo mnie to interesuje. Chodzi mi o to, że niektóre kapele na siłę forsują swoje poglądy i sam image wydaje się ważniejszy od muzyki. Dlatego dużo bardziej będę cenił takie kapele jak np. Deep Purple, które wcale nie piszą tekstów o bzdetach, ale nie ma w ich muzyce tej sztuczności. Nikogo nie próbują "nawracać" itp. Po prostu im bardziej niektóre zespoły afiszują się z np. pentagramami, kontrowersyjnymi poglądami na życie itp. tym bardziej jest to dla mnie śmieszne i w tym momecie nadmiar tych wszystkich elementów zamiast potęgować moc i moje wrażenie, odnosi u mnie zupełnie odwrotne wrażenie. Nie zrozum mnie źle, ale np. taki Thick as a Brick Jethro Tull wydaje mi się o wiele potężniejszym kawałkiem niż większość kawałków zespołów tego pokroju. Ale jeśli tego typu teksty cię interesują to sobie je interpretuj jak chcesz. Muzyka ma przede wszystkim sprawiać radość i nie lubię jak muzycy się po prostu zbyt angażują politycznie czy religijnie. Tyle.vyrus pisze:Poza tym widzę że nie wiesz o co chodzi Behemoth
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
i co w zwiazku z tym?Zygmunt pisze:Dokładnie. Edka mają tylko Maideni, a petagramy co druga kapela hehe.
a ty juz znasz na pamiec??? Jedni maja edki jedni kurde pentagramy drudzy moga miec gole d.......... a to wszystko i tak sa dodatki a liczy sie i tak muzyka.jArO pisze:Człowieku wez ty sobie przeczytaj Run To The Hills to się wszystkiego dowiesz. Polecam
nom dokladnie tak powinno byc. No ale ludzie powaznie patrzacy na swiat i majacy swoje zdanie beda wiedzieli jak sie ustosunkowac do roznego typu dziwnych pogladow kapel x i yZygmunt pisze:Muzyka ma przede wszystkim sprawiać radość i nie lubię jak muzycy się po prostu zbyt angażują politycznie czy religijnie. Tyle.
ale trzeba wrocic do tematu............................
Ostatnio zmieniony śr sty 10, 2007 10:13 pm przez Qba666, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
Ja widzę kapele które mają świetne teksty (takie które Ci nie odpowiadają) i robią do tego świetną muzykę.
Mała jest zespołów które tego nie robią.Zygmunt pisze:nie lubię jak muzycy się po prostu zbyt angażują politycznie czy religijnie.
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
Jak niewiesz o co im chodzi to proponuje żebyś się nie wypowiadał na temat ich tekstów.Zygmunt pisze:Poza tym widzę że nie wiesz o co chodzi Behemoth
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
To była dobra rada. A książka nie jest po to żeby ją znać na pamięć tyko żeby ja przeczytac i się czegoś ciekawego a zarazem prawdziwego dowiedzieć. Więc nie pisz takich głupot bo jesteś żałosny w 100%Qba666 pisze:jArO napisał:
Człowieku wez ty sobie przeczytaj Run To The Hills to się wszystkiego dowiesz. Polecam
a ty juz znasz na pamiec???
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
Ja znam na pamięć
Ktoś jeszcze
Może założy ktoś ze mną "KLUB TYCH CO ZNAJĄ RUN TO THE HILLS NA PAMIĘĆ"

Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
Uhm to ja odpadam, bo ani razu nie czytałem 
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
jeżeli to jest na poważnie to ogromny minus mają za toZygmunt pisze:Niby podchodzą do tego poważnie jak np. w Paschendale czy wiekszość utworów z AMOLAD
-
Rebeliant_
- -#Charlotte

- Posty: 11
- Rejestracja: pt lip 14, 2006 3:16 pm
- Skąd: Mysłowice
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
A Matter of Life and Deah to dobra płyta, aczkolwiek troche za wolna. Utwory na niej są za długie.
Najgorszą płytą dla mnie Virtual 11 jest, nie przepadam za wokalem Bayley'a.
Najgorszą płytą dla mnie Virtual 11 jest, nie przepadam za wokalem Bayley'a.
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
Czasem mnie wkurzają taki wypowiedzi.... Chciałeś powidzieć że utwory są za długie czy może na siłę wydłużone ???
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
Na dobrą sprawę na jedno wychodzi.
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
vyrus pisze:Czasem mnie wkurzają taki wypowiedzi.... Chciałeś powidzieć że utwory są za długie czy może na siłę wydłużone ???
zależy jak sie na to patrzy ..Freeze pisze:Na dobrą sprawę na jedno wychodzi.
-
Rebeliant_
- -#Charlotte

- Posty: 11
- Rejestracja: pt lip 14, 2006 3:16 pm
- Skąd: Mysłowice
Re: Czy A Matter of Life and Death jest najgorszą płytą IM?
Ja nie chciałem powiedzieć, tylko powiedziałem, koleś.vyrus pisze:Czasem mnie wkurzają taki wypowiedzi.... Chciałeś powidzieć że utwory są za długie czy może na siłę wydłużone ???
Proponuje założyć filozoficzny temat rozważający kwestie długości utworów, czy piosenka jest równoznaczna z posiadaniem przez nią wypełniaczy


