Kolejna rzecz za którą NIN lubię, to że jest tu wiele duszy w zdehumanizowanym, zwykle, industrialu.
Ale też nie potrafię zrozumieć jakiegoś uwielbienia dla Reznora. Człowiek potrafi zrobić kawał świetnej muzyki, ale mimo wszystko sztuką bym tego nie nazwał.. Dobra, nie czepiam się, bo sam mam paru takich artystów których łykam bezkrytycznie
Co by tu jeszcze napisać.... No z pewnością zeszłóroczna płyta należy do największych rozczarowań zeszłorocznych, ale trza w nich wierzyć.
W ogóle z NIN mam takiego schiza, że są okresy, gdy wręcz nie trawię tej muzyki, a potem następuje okres gdy słucham Reznora bardzo bardzo dużo.
oho, zaraz pewnie wybuchnie wojna pomiędzy fanami Ministry a NINaZapewne najlepszy zespół gatunku industrial




