Ja bym sobie życzył:
-Iced Earth-wiadomo, priorytet, mają się zejść z Barlowem. Wtedy mogę pójść na pieszą pielgrzymkę na Jasną Górę
-Rage Against The Machine- muszą wrócić! 4 płyty, z czego jedna na granicy słuchalności, to trochę mało. Audioslave troszkę rekompensuje tą stratę, ale jednak to nie to samo, Nie to, żeby Audio było słabe, ale to inna bajka- RATM to RATM.
-A Perfect Circle- też by się przydało nowe wydawnictwo spod tego szyldu
-Faith No More- podobno niemożliwe, ale pomarzyć można.. choć nie jest to takie ważne w sumie. Tomahawk nieźle zastępuje FNM, choć to troszkę inne granie, dodatkowo Patton wypuszcza co chwilę jakieś osobne projekty. Ale wolałbym, żeby FNM nadal istniało niż np. Fantomas


