1 .Bruce Dickinson (niewzruszony lider)
2. Matthew Barlow
3. Mike Patton
4. Daniel Gildenlow
5. Vorph
6. Marilyn Manson
7. Serj Tankian
Przemyślane dość dokładnie. Głos każdego z tych buców bardzo do mnie przemawia i idealnie się komponuje z muzyką jaką grają zespoły, do których należą. I lubię też ich jako osoby, no może oprócz frajera mansona, który kozie cycki by sobie przeszczepił, żeby zwrócić na siebie uwagę. Choć w sumie reszty też za bardzo nie znam. Bruce niby jest szuja, ale i tak go lubię
Podoba mi się postać Daniela Gildenlowa, który śpiewa przepięknie, dysponuje dużą skalą głosu, śpiewa czysto na koncertach, robi na nich świetne przedstawienie ( przynajmniej na wideo BE) i w dodatku właściwie on sam jeden tworzy muzykę PoS. No i głowie też ma poukładane, ciekawe przemyślenia o życiu ma
Pattona oczywiście też bardzo lubię, ale ostatnim Tomahawkiem mi podpadł mocno :closed
ławka rezerwowych, bez kolejności oczywiście:
MJK
Dio
Zack De La Rocha
Halford
Fernando Ribeiro
Mikael Akerfeldt
Devin Townsend
Corey Taylor
Devin ma spore szansę wskoczyć do głównego rankingu, ale na razie za wcześnie- za bardzo jestem teraz zafascynowany jego twórczością, więc pewnie za wysoko bym go umiejscowił
Ale za wokale na Terri czy Synchestrze pomnik mu się należy.
No i Devin też dość ciekawą osobistością jest



