Tak, zapewne go znaszWICKER MAN pisze:Sebastian, tak?
Iron Maiden On The Road - 2006/2007 World Tour
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Iron Maiden On The Road - 2006/2007 World Tour
Re: Iron Maiden On The Road - 2006/2007 World Tour
Chciałbym się dowiedzieć o jeszcze jedną rzecz - czy jest jakiś plan stadionu? Czy przewidywany jest osobny sektor pod sceną?
Re: Iron Maiden On The Road - 2006/2007 World Tour
Festiwal w Wenecji gdzie gra Maiden został odwołany spowodu zniszczenia sceny przez piorun związku z czym około 30 osób zostało rannych. Iron Maiden zagrał dzień wcześniej.
Re: Iron Maiden On The Road - 2006/2007 World Tour
Z tego, co wiem, nad Wenecją przeszło tornado. Zniszczyło wiele drzew i słupy, na których wisiało oświetlenie i nagłośnienie. Kilka osób zostało rannych. Głównie ci, którzy usiłowali schronić się pod wspomnianymi słupami. Zresztą, sami poczytajcie:
"W Wenecji traba powietrzna przerwala wczoraj festiwal rockowy. Co najmniej dziesiec osób odnioslo rany, zniszczeniu uleglo oswietlenie i naglosnienie.
W momencie kataklizmu w parku San Giuliano w Mestre bylo okolo trzydziestu tysiecy osób. Wiele z nich szukalo schronienia w poblizu dziesieciu metalowych wiez, na których zamontowano gigantyczne glosniki i oswietlenie. Osiem z nich nie wytrzymalo naporu wiatru i runelo. Wypadkiem juz zajela sie prokuratura.
Wichura polamala tez drzewa w poblizu mostu Wolnosci, laczacego Wenecje ze stalym ladem.
W okolicach miasta nie ma pradu. Festiwal muzyczny zostal przerwany. Nie odbedzie sie wieczorny koncert Pearl Jam, a jutro nie wystapi zespól Aerosmith." IAR
"W Wenecji traba powietrzna przerwala wczoraj festiwal rockowy. Co najmniej dziesiec osób odnioslo rany, zniszczeniu uleglo oswietlenie i naglosnienie.
W momencie kataklizmu w parku San Giuliano w Mestre bylo okolo trzydziestu tysiecy osób. Wiele z nich szukalo schronienia w poblizu dziesieciu metalowych wiez, na których zamontowano gigantyczne glosniki i oswietlenie. Osiem z nich nie wytrzymalo naporu wiatru i runelo. Wypadkiem juz zajela sie prokuratura.
Wichura polamala tez drzewa w poblizu mostu Wolnosci, laczacego Wenecje ze stalym ladem.
W okolicach miasta nie ma pradu. Festiwal muzyczny zostal przerwany. Nie odbedzie sie wieczorny koncert Pearl Jam, a jutro nie wystapi zespól Aerosmith." IAR
Re: Iron Maiden On The Road - 2006/2007 World Tour
No to widzę ,źe ładnie tam się działo.... Mam nadzieję ,że nikt nie zginął
Re: Iron Maiden On The Road - 2006/2007 World Tour
Koncert w Rzymie pozamiatał
Niestety, zdążyłem dopiero na Mastodona :/ Ten został dość chłodno przyjęty, niewielu ludzi się przy nim bawiło (a szkoda!), choć po każdym utworze dostawał zasłużone brawa.
Ludzie strasznie się napalili na Machine Head, chociaż wg mnie nie było to nic specjalnego, może z wyjątkiem coveru Pantery i rzucania wina publiczności przez zespół
Po MH przyszedł czas na jedną z gwiazd wieczoru czyli Motörhead! Ścisk był taki, jak zwykle podczas Ironów, reakcja publiczności bardzo żywiołowa, natomiast sam występ - palce lizać! Nieco okrojony set, aczkolwiek sprawdził się doskonale. Nie pominęli nawet długiej i ciekawej solówki Mikkey'go podczas Sacrifice (przerwa na papierosa). Tradycyjnie ludzie oszaleli na Ace of Spades. Należy też wspomnieć o obecności szkockiego fan klubu Lemmy'ego i spółki ;] Oraz o doskonałej formie tegoż, mimo latek na karku ;d
Na końcu przyszedł czas na wisienkę na torcie, czyli Maidenów. Świetny występ, zespół potwierdził nim swoją formę, tak jak w Ostravie. Tym razem wolałem obejrzeć koncert stojąc obok Janicka i muszę przyznać, że wiele zyskał w moich oczach. Polubiłem jego chaotyczny styl grania, natomiast jego 'wygłupy' były też mniej ograne niż zwykle - m.in. 'rzucił' gitarę w publikę łapiąc ją za pasek gdy już upadała ;d Bruce również nieco się rozszalał - wlazł po rusztowaniu na głośniki i stamtąd nas 'dopingował' ;d Na minus mogę zaliczyć tylko to, że na prawą stronę poleciało stosunkowo niewiele 'pamiątek' ;/
Podsumowując - koncert niezwykle udany. Żałuję jedynie, że nie mogłem takiego widowiska podziwiać w Polsce.
P.S. WIELKI plus dla organizacji koncertu i ochrony która zadbała, by nikt nie padł z wycieńczenia w olbrzymim upale i sprawnie podawała płyny publiczności.
P.S.2 Bruce mówiąc o odwiedzeniu Rzymu za rok, potwierdził budowę piramidy, granie Marynarza oraz, co ciekawe, granie materiału z trzech płyt - Powerslave, Piece of Mind (pomyłka?) oraz 7th Son! Niestety, nic nie wspomniał o podróżach w czasie...
Ludzie strasznie się napalili na Machine Head, chociaż wg mnie nie było to nic specjalnego, może z wyjątkiem coveru Pantery i rzucania wina publiczności przez zespół
Po MH przyszedł czas na jedną z gwiazd wieczoru czyli Motörhead! Ścisk był taki, jak zwykle podczas Ironów, reakcja publiczności bardzo żywiołowa, natomiast sam występ - palce lizać! Nieco okrojony set, aczkolwiek sprawdził się doskonale. Nie pominęli nawet długiej i ciekawej solówki Mikkey'go podczas Sacrifice (przerwa na papierosa). Tradycyjnie ludzie oszaleli na Ace of Spades. Należy też wspomnieć o obecności szkockiego fan klubu Lemmy'ego i spółki ;] Oraz o doskonałej formie tegoż, mimo latek na karku ;d
Na końcu przyszedł czas na wisienkę na torcie, czyli Maidenów. Świetny występ, zespół potwierdził nim swoją formę, tak jak w Ostravie. Tym razem wolałem obejrzeć koncert stojąc obok Janicka i muszę przyznać, że wiele zyskał w moich oczach. Polubiłem jego chaotyczny styl grania, natomiast jego 'wygłupy' były też mniej ograne niż zwykle - m.in. 'rzucił' gitarę w publikę łapiąc ją za pasek gdy już upadała ;d Bruce również nieco się rozszalał - wlazł po rusztowaniu na głośniki i stamtąd nas 'dopingował' ;d Na minus mogę zaliczyć tylko to, że na prawą stronę poleciało stosunkowo niewiele 'pamiątek' ;/
Podsumowując - koncert niezwykle udany. Żałuję jedynie, że nie mogłem takiego widowiska podziwiać w Polsce.
P.S. WIELKI plus dla organizacji koncertu i ochrony która zadbała, by nikt nie padł z wycieńczenia w olbrzymim upale i sprawnie podawała płyny publiczności.
P.S.2 Bruce mówiąc o odwiedzeniu Rzymu za rok, potwierdził budowę piramidy, granie Marynarza oraz, co ciekawe, granie materiału z trzech płyt - Powerslave, Piece of Mind (pomyłka?) oraz 7th Son! Niestety, nic nie wspomniał o podróżach w czasie...
Re: Iron Maiden On The Road - 2006/2007 World Tour
Do tego to on już mnie przyzwyczaił ----> Chorzów 2005 :buahaha:Freeze pisze:co ciekawe, granie materiału z trzech płyt - Powerslave, Piece of Mind (pomyłka?) oraz 7th Son! Niestety, nic nie wspomniał o podróżach w czasie...
Re: Iron Maiden On The Road - 2006/2007 World Tour
To ja już niewiem co oni w końcu chcą grać 
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Re: Iron Maiden On The Road - 2006/2007 World Tour
Oni chyba sami jeszcze nie wiedza do konca 
Natomiast po backstage party w Brixton pojawily sie informacje o wystepach w Australii w lutym 2008 i moze Ameryce Pld w styczniu. tzn mowa byla o Rock in Rio niby, ale RIR o dziwo ma byc w przyszlym roku podobno w Madrycie (takw iec nie wiadomo o co chodzi
)
A co do wystepu w Brixton to bylo naprawde Cos. Jednak co u siebie to u siebie. Dali z siebie 300%. Publicznosc tez dawala z siebie duzo, ale kilka razy juz przezywalem wiekszy hardcore. Hala w Brixton naprawde super. Mala, co dodaje klimatu, wlasciwie jest to taki duzy teatr. Z dzwiekiem bylo nienajlepiej, ale mnie to nie przeszkadzalo. Nie dodali nic do setu lenie i to chyba najwiekszy minus, ale spotkanie z zespolem zrekompensowalo to z nawiazka
Dzialo sie sporo !! Jakas fotorelacje zarzuce moze jutro
Natomiast po backstage party w Brixton pojawily sie informacje o wystepach w Australii w lutym 2008 i moze Ameryce Pld w styczniu. tzn mowa byla o Rock in Rio niby, ale RIR o dziwo ma byc w przyszlym roku podobno w Madrycie (takw iec nie wiadomo o co chodzi
A co do wystepu w Brixton to bylo naprawde Cos. Jednak co u siebie to u siebie. Dali z siebie 300%. Publicznosc tez dawala z siebie duzo, ale kilka razy juz przezywalem wiekszy hardcore. Hala w Brixton naprawde super. Mala, co dodaje klimatu, wlasciwie jest to taki duzy teatr. Z dzwiekiem bylo nienajlepiej, ale mnie to nie przeszkadzalo. Nie dodali nic do setu lenie i to chyba najwiekszy minus, ale spotkanie z zespolem zrekompensowalo to z nawiazka
Dzialo sie sporo !! Jakas fotorelacje zarzuce moze jutro
Re: Iron Maiden On The Road - 2006/2007 World Tour
To jak, lecimy?Szymon pisze:Oni chyba sami jeszcze nie wiedza do konca
Natomiast po backstage party w Brixton pojawily sie informacje o wystepach w Australii w lutym 2008 i moze Ameryce Pld w styczniu.
Re: Iron Maiden On The Road - 2006/2007 World Tour
Jeśli Rock in Rio ma się odbyć w Madrycie to moim zdaniem kupa z tego wyjdzie niestety 
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Re: Iron Maiden On The Road - 2006/2007 World Tour
o to skoro RiR w Madrycie, to może Download Festival w przyszłym roku w Polsce
albo Rock am Ring u nas 
Re: Iron Maiden On The Road - 2006/2007 World Tour
RiR już dwa, albo trzy razy był Lizbonie, tak jakoś śmiesznie przenieśli... nie wiem o co chodzi, w przyszłym roku widocznie w Madrycie.
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6611
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Iron Maiden On The Road - 2006/2007 World Tour
Może zrobią 2 edycje RiR... Jedną w Madrycie, a drugą w Brazylii? W każdym razie plany zespołu na początek 2008 wyglądają następująco:
- Styczeń: Ameryka Południowa
- Luty: Australia: Perth, 2 x Melbourne i 2 x Sydney.
Sam koncert w Brixton, mimo niezmienionej setlisty (zespół jednak nie zagrał 22 Acacia Ave), był rewelacyjny... Dzięki mojej nieskromnej osobie Bruce wymienił nawet Polskę na koniec Iron Maiden: "Brixton... London... Wherever you coming from... I've seen Poland, I've seen Sweden, I've seen Germany, I've seen France, I've seen Spain (...)" :rocx
- Styczeń: Ameryka Południowa
- Luty: Australia: Perth, 2 x Melbourne i 2 x Sydney.
Sam koncert w Brixton, mimo niezmienionej setlisty (zespół jednak nie zagrał 22 Acacia Ave), był rewelacyjny... Dzięki mojej nieskromnej osobie Bruce wymienił nawet Polskę na koniec Iron Maiden: "Brixton... London... Wherever you coming from... I've seen Poland, I've seen Sweden, I've seen Germany, I've seen France, I've seen Spain (...)" :rocx
Re: Iron Maiden On The Road - 2006/2007 World Tour
Bardzo brawo! 
Re: Iron Maiden On The Road - 2006/2007 World Tour
i co, w lecie Europa? USA też planują odwiedzić?WICKER MAN pisze: W każdym razie plany zespołu na początek 2008 wyglądają następująco:
- Styczeń: Ameryka Południowa
- Luty: Australia: Perth, 2 x Melbourne i 2 x Sydney.
Re: Iron Maiden On The Road - 2006/2007 World Tour
Chyba w przyszłym roku odpuszczą USA. A Wicker, co z Europą? :
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6611
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Iron Maiden On The Road - 2006/2007 World Tour
USA raczej w lipcu-sierpniu... Prawdopodobnie ostatni taki tour po Stanach... Tamtejsi promotorzy nie przegapią okazji, żeby ściągnąc zespół z setem z Live After Death.Abstract pisze:Chyba w przyszłym roku odpuszczą USA. A Wicker, co z Europą? :
Europa prawdopodobnie od końca maja/początku czerwca do początku lipca... Raczej tylko festiwale i stadiony.
Podejrzewam, że w marcu-kwietniu doczekamy się touru po Azji - Japonii, Korei, Tajlandii, Indiach itp.
-
Severius777
- -#Wrathchild

- Posty: 66
- Rejestracja: pn cze 25, 2007 9:54 am
- Skąd: Zabrze
Re: Iron Maiden On The Road - 2006/2007 World Tour
Ale to jak? ;p Dwóch ubranych z czasów World Slavery Tour, a reszta normalnie? ;d
Widzę, że sporo koncertów dadzą, nie oszczedzają się ( a set na 80 minut...)
Widzę, że sporo koncertów dadzą, nie oszczedzają się ( a set na 80 minut...)

