Judas Priest
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Judas Priest
A spadaj :closed
Re: Judas Priest
Chudy, łamiesz mi serce 
Re: Judas Priest
Ty mi już zlamałeś. Teraz mi przykro i idę się pociąc. A zupa była za słona 
-
farmer1990
- -#Invader

- Posty: 247
- Rejestracja: śr paź 18, 2006 7:31 pm
- Skąd: inąd
Re: Judas Priest
Ta zupe gotowal sam Halford zeby offtopu nie byloChudy pisze:A zupa była za słona
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Judas Priest
Który album Priest jest najbardziej zbliżony do Painkillera? Słuchałem narazie Sin After Sin, Stained Class, Defenders Of The Faith, Turbo, Painkillera (genialny), Demolition (fatalny) i Angel Of Retribution. Co jeszcze polecacie?
Re: Judas Priest
no oczywiscie British Steel i Screaming for Vengeance z klasyki Ci zostalo do odsluchania, ja wszytsko od 77-90 łykam bez popity, wiec ciezko cos wyroznic choc jak juz mialbym wybierac najlepsza plyte to SoV moze tez dla tego ze byla pierwsza moja, a drugiego Painkillera to chyba w dyskografi JP nie znajdziesz
proponuje siegnac do Primal Fear pierwszych plyt tam jest sporo z Painkillera 
Re: Judas Priest
Może nie aż tak bardzo, ale chyba innego wyboru nie ma. Ram it down.Mr.Hankey pisze:Który album Priest jest najbardziej zbliżony do Painkillera?
Re: Judas Priest
no nie calkiem bym sie zgodzil, ale z braku laku...
Ram it Down ma przede wszytskim wyjebana okładke 
Re: Judas Priest
A jest coś bardziej podobnego? Chyba że Rocka Rolla.Bonzo pisze:no nie calkiem bym sie zgodzil,
To napewno, jeden z wyjątków, bo większość ich okładek jest do dupy.Bonzo pisze:Ram it Down ma przede wszytskim wyjebana okładke
Re: Judas Priest
a ja tak z dupy strony ale bierz "Unleashed In The East"
Kij że z "Painkiller" to nie ma nic wspólnego, że to koncerówka, ale jest wyjebana 
Re: Judas Priest
Ma zajebiste brzmienie przede wszystkim. ;]
Re: Judas Priest
lol, z obleśnym "heavy metal" na czele, nie? :laugh Ten kawałek to dla mnie uosobienie kiczu i pedalstwa, po prostu odruch wymiotny po wejściu wokaluM@ti pisze:Może nie aż tak bardzo, ale chyba innego wyboru nie ma. Ram it down.
nic. Najlepiej Resurrecion Halforda, albo Crucible.Mr.Hankey pisze:Co jeszcze polecacie?
noo, ewentualnie jeszcze Screaming można poznać, ale po co
Re: Judas Priest
Możliwe, już nie pamiętam, ale taki tytułowy jest zajebisty.syzygy pisze:lol, z obleśnym "heavy metal" na czele, nie? :laugh Ten kawałek to dla mnie uosobienie kiczu i pedalstwa, po prostu odruch wymiotny po wejściu wokalu
Re: Judas Priest
no, tytułowy to najlepszy kawałek na płycie. Reszty nie warto słuchać.
Re: Judas Priest
i tak ma bycsyzygy pisze:Ten kawałek to dla mnie uosobienie kiczu i pedalstwa,
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: Judas Priest
Najlepsza płyta PriestArtur pisze:"Unleashed In The East"
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Re: Judas Priest
Jestem tego samego zdaniaM@ti pisze:Może nie aż tak bardzo, ale chyba innego wyboru nie ma. Ram it down.
Re: Judas Priest
niestety niektórzy 'poważni słuchacze' w ogóle tego nie czająslayer pisze:i tak ma byc![]()
Re: Judas Priest
yhy, jestem śmiertelnie poważnym słuchaczemArtur pisze:niestety niektórzy 'poważni słuchacze' w ogóle tego nie czają
Re: Judas Priest
no czasem, może nieświadomie, sprawiasz takie wrażeniesyzygy pisze:yhy, jestem śmiertelnie poważnym słuchaczem![]()
ale no offence zią
