w stojaku jest, kot nie obgryza [obgryzła reign of light dzifka ] więc ma szanse przetrwać.
M@ti pisze: A co jednak zawód lekki co? :>
moja fascynacja mayhem już nie jest tak silna, jak kiedyś, więc w zasadzie koło uja mi to lata. ale generalnie jest bardziej na + niż - więc nie jest źle.
M@ti pisze:tr00, choć fajna jest jeszcze ta z rozwalonym łbem Deada.
GDOW to niedoscigniona przez nikogo plyta, zamkniety w szufladzie sama ze soba. Znakomity material.
Banany to kult, ale gra sie i gralo podobnie. Ktora lepsza? ocenic tak sie nie da, bo to dwa roze mayhemy ;]
slayer pisze:GDOW to niedoscigniona przez nikogo plyta, zamkniety w szufladzie sama ze soba. Znakomity material.
Jeszcze do niedawna tak nie myślałem, wolałem Chimerę (którą teraz uważam za gniota). Obecnie jest odwrotnie. GDOW jest nagrana jakby pod perkusję, jedna z najlepszych płyt ever pod względem partii perki. W ogóle cała jest świetna.
tam wokale, aranzacje, szepty, perkusja....wszystko tworzy niesamowa aure. Kazde slowo po wysluchaniu kawalka zostaje w glowie, roznorodnosc kompozycyjna, naprawde super. najlepszy krazek mayhem. Zapewne nigdy czegos takie nie powtorza, nigdy nie beda go odtwarzac. i dobrze, Grand Declaration niech pozostanie jakim jest.
Nowy album już długo obecny, u mnie od jakiegoś czasu też już na półce stoi. I jak...?
ja jestem zachwycony. Tak jak już tu nie raz wspominałem, taki black metal to pewna przyszlosc, a przynajmniej teraźniejszosc. I juz ciezko mi wybrac czy w tym roku bardziej Mayhem czy Sunn , ale norwegowie po prostu zbili mnie calkiem. Attila rewelacyjny, ciezar i klimat rowniez. Przeciez taki Wall of Water to klasyk na długie lata. Nie chce jej porownywac, z DMDS czy GDOW, bo te trzy płyty stanowią o jednym z najwiekszych poteg BM . Każda jest na swój sposob wyjątkowa i inna, każdej rewelacyjnie się słucha i kazda duzo dla mnie znaczy.
Mnie dalej kładzie na łopatki, szczególnie wokal. Attila pokazuje że jest jednym z najoryginalniejszych wokalistów na scenie metalowej. Niesamowicie operuje głosem. Brzmienie na początku trochę mi nie pasowało, ale da się przyzwyczaić. Teraz nawet uważam to za atut tego albumu. Z kawałków najbardziej podoba mi się Illuminate Eliminate. Panowie pokazali że nadal liczą się na black metalowej scenie.
slayer pisze:Nie chce jej porownywac, z DMDS czy GDOW
No ja bym nawet z GDOF mógł porównać. Oba świetne, ale klimat na Ordo o wiele lepszy. Cóż... teraz tylko czekać na giga u nas. ;]