Vitek nie żyje...

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

juras
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1574
Rejestracja: ndz lut 06, 2005 2:41 pm
Skąd: Poznań

Re: Vitek nie żyje...

Post autor: juras »

jakich tych ludzi? z tego co widzę, to autorem wypowiedzi była jedna popieprzona osoba, a nie jakaś wielka grupa. zresztą nieważne, zawsze lubimy uogólniać. no ale fakt, jeśli tak było, to nawet trudno to skomentować... podłość i mam nadzieję, że coś zostanie w tej sprawie uczynione.
Evil
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 755
Rejestracja: czw lis 01, 2007 4:08 pm

Re: Vitek nie żyje...

Post autor: Evil »

juras pisze:jakich tych ludzi?
ogolnie chodzilo mi o fanatycznych katolikow w panstwie polskim , ktorzy wspoltworza nie wspolnote ludzi zwana religia i kosciolem , ale instytucje... zal mi jest Vitka ze nawet po smierci zrobiono taki syf z JEGO wlasnej osoby .

btw 3 dni temu dopiero we wiadomosciach mowili o jego smierci...szybko ;/
Awatar użytkownika
Ironkostek
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 257
Rejestracja: pt kwie 06, 2007 12:32 pm
Skąd: Katowice

Re: Vitek nie żyje...

Post autor: Ironkostek »

Debili Ci u nas dostatek :sad: szkoda słow...
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Vitek nie żyje...

Post autor: slayer »

Evil pisze: nie wiem nigdy nie bylem nawet w 1% zadowolony z bycia polakiem
taki ksiadz to nie polak , z jakiego obywatelstwa bylbys dumny?
Jazz is not dead, it just smells funny.
Evil
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 755
Rejestracja: czw lis 01, 2007 4:08 pm

Re: Vitek nie żyje...

Post autor: Evil »

hm..w zasadzie chyba ... chcialbym byc szkotem albo szwedem
juras
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1574
Rejestracja: ndz lut 06, 2005 2:41 pm
Skąd: Poznań

Re: Vitek nie żyje...

Post autor: juras »

lol
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Vitek nie żyje...

Post autor: slayer »

:lol: to nie mamy o czym dyskutowac.
Jazz is not dead, it just smells funny.
Evil
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 755
Rejestracja: czw lis 01, 2007 4:08 pm

Re: Vitek nie żyje...

Post autor: Evil »

:razz: jak kto woli :)
Samcio
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 12
Rejestracja: sob mar 25, 2006 11:15 am
Skąd: Tarnów

Re: Vitek nie żyje...

Post autor: Samcio »

Dani Filth pisze: Pewnie będzie miał na obronę jakiś bełkot.
Oni zawsze coś znajda na swoją obronę...
Awatar użytkownika
jesper
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1313
Rejestracja: pn mar 31, 2003 8:16 pm
Skąd: Lublin

Re: Vitek nie żyje...

Post autor: jesper »

yankes
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4088
Rejestracja: pt mar 30, 2007 7:06 pm

Re: Vitek nie żyje...

Post autor: yankes »

Obrazek
herki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4928
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Re: Vitek nie żyje...

Post autor: herki »

O kurczę, nie wiedziałem że on cały czas jest w śpiączce. Wpłaciłem 10 zeta bo więcej na koncie nie miałem xd
yankes
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4088
Rejestracja: pt mar 30, 2007 7:06 pm

Re: Vitek nie żyje...

Post autor: yankes »

Obrazek

Zbliża się okres rozliczeń rocznych i składania PIT'ów. Jak wiadomo od kilku lat można przekazać 1% podatku na różne cele charytatywne na rzecz różnorodnych fundacji oraz ich podopiecznych. Gorąco zachęcamy, abyście i Wy przekazali część swojego podatku. Jeśli jeszcze nie wiecie, którą fundację lub organizację wesprzeć tą kwotą, to przekażcie ją na rzecz Adriana "Covana" Kowanka. Covan jest wokalistą polskiego zespołu Atrophia Red Sun, a od 2005 roku wchodzi także w skład death metalowej grupy Decapitated. Niestety w październiku 2007 roku podczas podróży razem z zespołem po Białorusi, Adrian uległ poważnemu wypadkowi. Autobus, którym jechali muzycy Decapitated, miał kolizję z ciężarówką transportującą drewno. Adrian Kowanek oraz Witold Kiełtyka odnieśli bardzo poważne obrażenia, które spowodowały śmierć perkusisty Decapitated. Covan został przetransportowany do Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie i tam przeszedł operację neurochirurgiczną. Niestety w wyniku powikłań po zabiegu doszło do znacznego niedotlenienia mózgu. W kwietniu 2008 roku Adrian został wypisany ze szpitala do domu, gdzie znajduje się pod stałą opieką rodziny i lekarzy.Opieka ta, a przede wszystkim dalsze leczenie i rehabilitacja jest niezwykle kosztowna. Jakiś czas temu nastąpiły widoczne postępy w leczeniu. Adrian próbuje już samodzielnie jeść oraz stać. Niestety nadal potrzebna jest kosztowna rehabilitacja. Dlatego też rodzina Covana apeluje o dalsze wsparcie finansowe, które pozwoli na zakup wielofunkcyjnego łóżka rehabilitacyjnego, schodołazu oraz specjalistycznego podnośnika do przenoszenia z łóżka do wanny (są to w tej chwili najpilniejsze, oprócz samych zajęć rehabilitacyjnych, potrzeby).

Jeżeli chcesz podarować 1% swojego podatku Covanowi, wpisz w zeznaniu podatkowym:
1. Nazwę wybranej organizacji:
Fundacja Anny Dymnej Mimo Wszystko
2. Numer KRS organizacji: 0000174486
3. KONIECZNIE w rubryce Informacje uzupełniające:
Cel szczególny Adrian Kowanek.
4. Kwotę wpłaty
Więcej informacji na stronie jeden-procent.org.
Jeżeli chcesz wspomóc Adriana darowizną, możesz dokonać bezpośredniej wpłaty na konto:
Fundacja Anny Dymnej Mimo Wszystko
ING BANK ŚLĄSKI 70 1050 1445 1000 0022 7599 1459
Najważniejsze! z dopiskiem: Adrian Kowanek
Więcej informacji:
http://www.adrian.org.pl/pl/
www.mimowszystko.org


Z góry dziękujemy za Wasze wsparcie!


http://www.facebook.com/photo.php?pid=8 ... 1960700990
ODPOWIEDZ