07/01/2008 - Vader, Behemoth, Frontside - Warszawa @ Stodoła
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 07/01/2008 - Vader, Behemoth, Frontside - Warszawa @ Stodoła
Vader 19:00 - 19:45
Virgin Snatch 20:00 - 20:45
Frontside 21:05 - 21:50
Behemoth 22:10 - 22:55
Virgin Snatch 20:00 - 20:45
Frontside 21:05 - 21:50
Behemoth 22:10 - 22:55
-
Dani Filth
- -#Long distance runner

- Posty: 863
- Rejestracja: pn sie 28, 2006 7:34 pm
Re: 07/01/2008 - Vader, Behemoth, Frontside - Warszawa @ Stodoła
Jednak Virgin Snatch grało pierwsze
Wiedziałem, że to jakięś chłit był 
Nemesis...as one we stand!!
Re: 07/01/2008 - Vader, Behemoth, Frontside - Warszawa @ Stodoła
No jednak, ale nawet Mystic taką informację rozsyłał.
-
Dani Filth
- -#Long distance runner

- Posty: 863
- Rejestracja: pn sie 28, 2006 7:34 pm
Re: 07/01/2008 - Vader, Behemoth, Frontside - Warszawa @ Stodoła
A Ty czemu nie pojechałeś???? O_o
Nemesis...as one we stand!!
Re: 07/01/2008 - Vader, Behemoth, Frontside - Warszawa @ Stodoła
Bo za drogo, a że to koncert charytatywny to nie było żadnych konkursów. Za dużo ostatnio kasy na płyty przejebałem. Zdecydowanie za dużo xd
Re: 07/01/2008 - Vader, Behemoth, Frontside - Warszawa @ Stodoła
no własnie...ktoś sie tam wybrał ?
już nie mam tu najwięcej postów

Re: 07/01/2008 - Vader, Behemoth, Frontside - Warszawa @ Stodoła
Na pewno Wicker, archaon, Grzędi jeśli chodzi o Sankt. Kto jeszcze to nie wiem xd
-
El Dorado
Re: 07/01/2008 - Vader, Behemoth, Frontside - Warszawa @ Stodoła
na sylwestra?herki pisze:Bo za drogo, a że to koncert charytatywny to nie było żadnych konkursów. Za dużo ostatnio kasy na płyty przejebałem. Zdecydowanie za dużo xd
Re: 07/01/2008 - Vader, Behemoth, Frontside - Warszawa @ Stodoła
Tak na płyty, na sylwestra xd
A sylwester to swoją drogą, że mnie już doprowadził do bankructwa na najbliższe 25 dni
A sylwester to swoją drogą, że mnie już doprowadził do bankructwa na najbliższe 25 dni
-
El Dorado
Re: 07/01/2008 - Vader, Behemoth, Frontside - Warszawa @ Stodoła
ale warto było.herki pisze:A sylwester to swoją drogą, że mnie już doprowadził do bankructwa na najbliższe 25 dni
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: 07/01/2008 - Vader, Behemoth, Frontside - Warszawa @ Stodoła
Wróciłem. Wyszedłem w połowie Vadera, bo po 3 godzinach snu nie miałem siły.
Virgin Srach wypas, co tu dużo będę mówić. Nie znam dobrze ich twórczości, ale zaprezentowali się super i z pewnością sięgnę po ich nagrania. Ładnie uczcili pamięć Vitka, Hiro i wokalista założyli okolicznościowe koszulki, zagrali balladę z ostatniej płyty. Wszystko było ładnie słychać, dobre brzmienie, fajne songi.
Frontside - na ich koncert szczególnie czekałem, bo ostatnio widziałem ich w Chorzowie na stadionie w 2005. Z tego co mi kumpel mówił, to Auman nie dawał dupy jak ostatnio i dobrze wyrabiał partie wokalne. Prymitywne stojaki z FS nie popsuły całokształtu, publika znała teksty, fajnie się śpiewało i skakało. Była Droga Krzyżowa i ściana śmierci. Ponadto zagrali z Wackiem z Decap "Davidiana" z repertuaru Machine Head, Demon i Auman na wokalach. Super show.
Behemoth - przyjęcie super zgotowane, widać, że większość przyszła na nich. Poleciał standardzik, czyli opener z nowej płyty, Demigod, Scuplting, Conquer, Christgriding, Decade Of Therion (wersja alternatywna
), As Above. Trochę byłem zawiedziony, Nergal jakiś nabuzowany jak po dragach (pluł, kopał wszystko co mu weszło pod nogę - superkopniak w wiatrak Oriona zniszczył...). Nie powiedzieli nic o Vitku, dodatkowo brzmienie zajebiście się zlewało, trochę z dupy.
Vader - Peter to facet z klasą. Wygłosił ładną mowę o Vitku i zapowiedział, że jego czarny RAN będzie do kupienia w licytacji charytatywnej. Był Sothis, Carnal, Black To The Blind, God Is Dead. Na więcej nie miałem siły...
Pozdro 600
Virgin Srach wypas, co tu dużo będę mówić. Nie znam dobrze ich twórczości, ale zaprezentowali się super i z pewnością sięgnę po ich nagrania. Ładnie uczcili pamięć Vitka, Hiro i wokalista założyli okolicznościowe koszulki, zagrali balladę z ostatniej płyty. Wszystko było ładnie słychać, dobre brzmienie, fajne songi.
Frontside - na ich koncert szczególnie czekałem, bo ostatnio widziałem ich w Chorzowie na stadionie w 2005. Z tego co mi kumpel mówił, to Auman nie dawał dupy jak ostatnio i dobrze wyrabiał partie wokalne. Prymitywne stojaki z FS nie popsuły całokształtu, publika znała teksty, fajnie się śpiewało i skakało. Była Droga Krzyżowa i ściana śmierci. Ponadto zagrali z Wackiem z Decap "Davidiana" z repertuaru Machine Head, Demon i Auman na wokalach. Super show.
Behemoth - przyjęcie super zgotowane, widać, że większość przyszła na nich. Poleciał standardzik, czyli opener z nowej płyty, Demigod, Scuplting, Conquer, Christgriding, Decade Of Therion (wersja alternatywna
Vader - Peter to facet z klasą. Wygłosił ładną mowę o Vitku i zapowiedział, że jego czarny RAN będzie do kupienia w licytacji charytatywnej. Był Sothis, Carnal, Black To The Blind, God Is Dead. Na więcej nie miałem siły...
Pozdro 600
Re: 07/01/2008 - Vader, Behemoth, Frontside - Warszawa @ Stodoła
Davidian....kurwa...
Re: 07/01/2008 - Vader, Behemoth, Frontside - Warszawa @ Stodoła
dobrze, ze sie nie calowal z OrionemGrzędi pisze: Nergal jakiś nabuzowany jak po dragach
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: 07/01/2008 - Vader, Behemoth, Frontside - Warszawa @ Stodoła
albo ze zbychem xDdobrze, ze sie nie calowal z Orionem
Re: 07/01/2008 - Vader, Behemoth, Frontside - Warszawa @ Stodoła
Także byłem.
Pierwszy komentarz - masa ludzi. Pełen respect ile osób wybrało się w poniedziałek na koncert. Zresztą skład i cel zacny.
Teraz troszkę o kapelach:
Virgin Snatch - tradycyjnie doskonały występ. Bardzo dobrze nagłośnieni i zmiksowani. Jak zwykle dali czadu (o setliste pytajcie kogoś bardziej obcykanego. Ja znam kawałki, nawet teksty, ale tytułów utworów ni hu hu).
Frontside - najsłabszy występ. Bardzo źle nagłośnieni. Auman fałszuję jak nieboskie stworzenie (w Naszym Przesznaczeniem jest płonąć). Nie zrozumcie mnie źle. Dali czadu, ludziom się podobało, był ogień, cover Machine Head z Wackiem z Decap, generalnie wypas. Ale na tle innych kapel najsłabiej.
Behemoth - najlepszy występ. Ogień, zło, szatan, agresja, nienawiść. Wszyscy nawalali jakby się apokalipsa zbliżała, naładowani jak by się czegoś nawąchali przed koncertem. Zerowy kontakt z publiką, a także ni słowa o Decap. Ale mnie się podobało.
Vader - trudno mi ocenić ich występ. Na tle Behemotha jednak wypadli słabiej, mimo, iż technicznie muzykami są lepszymi. Drobne kłopoty z perkusją, Peter jak zwykle gadki ładne walił (jak ksiądz z ambony nie przymierzając), cover Black Sabbath. Jednakże coś było takiego, że Behemoth lepiej wypadł.
Mnie osobiście zabrakło jednego akcentu na koniec. Wyjścia wszystkich kapel i zagrania jakiegoś wspólnego utworu ku pamięci Decap. Ale może za dużo żądam..???
Pierwszy komentarz - masa ludzi. Pełen respect ile osób wybrało się w poniedziałek na koncert. Zresztą skład i cel zacny.
Teraz troszkę o kapelach:
Virgin Snatch - tradycyjnie doskonały występ. Bardzo dobrze nagłośnieni i zmiksowani. Jak zwykle dali czadu (o setliste pytajcie kogoś bardziej obcykanego. Ja znam kawałki, nawet teksty, ale tytułów utworów ni hu hu).
Frontside - najsłabszy występ. Bardzo źle nagłośnieni. Auman fałszuję jak nieboskie stworzenie (w Naszym Przesznaczeniem jest płonąć). Nie zrozumcie mnie źle. Dali czadu, ludziom się podobało, był ogień, cover Machine Head z Wackiem z Decap, generalnie wypas. Ale na tle innych kapel najsłabiej.
Behemoth - najlepszy występ. Ogień, zło, szatan, agresja, nienawiść. Wszyscy nawalali jakby się apokalipsa zbliżała, naładowani jak by się czegoś nawąchali przed koncertem. Zerowy kontakt z publiką, a także ni słowa o Decap. Ale mnie się podobało.
Vader - trudno mi ocenić ich występ. Na tle Behemotha jednak wypadli słabiej, mimo, iż technicznie muzykami są lepszymi. Drobne kłopoty z perkusją, Peter jak zwykle gadki ładne walił (jak ksiądz z ambony nie przymierzając), cover Black Sabbath. Jednakże coś było takiego, że Behemoth lepiej wypadł.
Mnie osobiście zabrakło jednego akcentu na koniec. Wyjścia wszystkich kapel i zagrania jakiegoś wspólnego utworu ku pamięci Decap. Ale może za dużo żądam..???
Re: 07/01/2008 - Vader, Behemoth, Frontside - Warszawa @ Stodoła
to jest metal smierci panie 
Jazz is not dead, it just smells funny.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: 07/01/2008 - Vader, Behemoth, Frontside - Warszawa @ Stodoła
A tu się nie zgodzę, bo wokalnie wyrabiał. Zresztą, moi znajomi, którzy słyszeli ich po raz pierwszy (a przynajmniej wybiórczo znali twórczość) byli zachwyceni.tomtomala pisze:Frontside Auman fałszuję jak nieboskie stworzenie (w Naszym Przesznaczeniem jest płonąć). (...) Ale na tle innych kapel najsłabiej.
Re: 07/01/2008 - Vader, Behemoth, Frontside - Warszawa @ Stodoła
Proszę Cię. Ja uwielbiam Frontside, ale Auman w tych partiach wokalnych gdzie nie ma growlu fałszował strasznie. Generalnie i tak krok do przodu, bo ostatnio w Łodzi stracił głos po 3 utworze.Grzędi pisze:A tu się nie zgodzę, bo wokalnie wyrabiał
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6609
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: 07/01/2008 - Vader, Behemoth, Frontside - Warszawa @ Stodoła
Jaki kawalek Virgin Snatch zadedykowali Vitkowi?
Ktos z Was ma przyblizone setlisty zespolow? Z gory thx. :beer
Ktos z Was ma przyblizone setlisty zespolow? Z gory thx. :beer
