Evil pisze:
Nie wiem, napinacie sie tu niektorzy i to ''fest'' a pewnie i tak do kosciola nie chodzicie.
Bo wiemy co znaczy szacunek? Będąc w określonym kręgu kulturowym, jakim Polska też jest nergal ma zasrany obowiązek sie dopasować. Śmieszą mnie teksty że Polska jest ciemnogrodem bo ludzie się oburzają jak to widzą. Taką mamy kulture, już dawno stwierdzono że nie ma kultur lepszych ani gorszych są po prostu inne. I tyle. Nergal zrobił sobie kolejną reklame i kolejne rzesze ludzi uważąją go za kawał kretyna.
Fałszywe dolary pisze:Jak czytam niektóre posty to mi słabo xD Podstawówka, jak nie niżej xD
Dziś dopiero odpaliłem kompa, bo nie miałem dostępu do neta i nie mogłem śledzić tej dyskusji. A szkoda, bo teraz mi się nie chce nawet włączać.
Jedno tylko dodam. Śmieszy mnie obrona Biblii jako jakiejś książki o treściach moralnych, ponadczasowych. To tylko tyle.
Dla mnie Nergal może sobie robić co chce. Całe postępowanie wymierzone było w Nowaka i ten pajac dał się sprowokować. Bedzie darmowa reklama, łatka satanistów łamiących wszelkie konwencje. I o to chodzi tak naprawdę.
Ech. Dlatego wolę takich dyskusji nie podejmować. Ludzie strasznie się pieklą jak się źle pisze o Biblii. Dobra odpuszczam bo z doświadczenia wiem, że się nie dogadamy.
Ale tu nie chodzi o dogadanie się czy nie dogadanie. Ja np. chętnie usłyszałbym dlaczego nie uważasz Biblii za potencjalne źródło ponadczasowych prawd i moralności A zaznaczam, że katolikiem to ja raczej nie jestem
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Kurcze no siłą jestem wciągany w dyskusję, gdzie się zaraz okaże, że jestem antychrystem i diabłem wcielonym (jak to mój braciak mnie określa).
Napiszę swoje argumenty np. czy zagłada Sodomy to akt miłosierdzia, czy potop to również jakaś prawda ponadczasowa? Gdy czytamy, że Bóg jest pełen miłości, a gdzie indziej mamy taki statement - swoją drogą mój ulubiony (Księga Powtórzonego Prawa - Gdy wyostrzę miecz mój błyszczący i sąd podejmie ręka moja, wywrę zemstę na wrogach moich, i odpłacę tym, którzy mnie nienawidzą; krwią upoję strzały moje, a miecz mój naje się mięsa, krwią poległych i pojmanych z nieczesanych głów wrogów.).
Zaraz dostanę kontr argumenty, że to trzeba czytać przez pryzmat, nie brać dosłownie, że wybieram fragmenty, które mnie pasują, że jestem żyd, mason i głupek, itd, itd. Takie dyskusje do niczego nie prowadza. Ani ja nie przekonam zwolenników Biblii, ani oni mnie. To będzie przypominać mi dysputy ze światkami Jehowy. Ty im argument na nie, a on i tobie cytacik na tak. Wielu mądrzejszych ode mnie się ścierało w tej materii i nic nie wywalczyli. Ja mam swoje poglądy i ich nie zmienię.
Jedna prośba na koniec - nie kontynuujmy tej dyskusji. Po cholerę mamy się kłócić, przerzucać cytatami i argumentami. EOT
tomtomala pisze:Śmieszy mnie obrona Biblii jako jakiejś książki o treściach moralnych, ponadczasowych. To tylko tyle.
O_o a mnie (i pewnie nie tylko) śmieszysz groteskowo Ty. To tylko tyle.
[m]
tomtomala pisze:Kurcze no siłą jestem wciągany w dyskusję, gdzie się zaraz okaże, że jestem antychrystem i diabłem wcielonym (jak to mój braciak mnie określa).
Napiszę swoje argumenty np. czy zagłada Sodomy to akt miłosierdzia, czy potop to również jakaś prawda ponadczasowa? Gdy czytamy, że Bóg jest pełen miłości, a gdzie indziej mamy taki statement - swoją drogą mój ulubiony (Księga Powtórzonego Prawa - Gdy wyostrzę miecz mój błyszczący i sąd podejmie ręka moja, wywrę zemstę na wrogach moich, i odpłacę tym, którzy mnie nienawidzą; krwią upoję strzały moje, a miecz mój naje się mięsa, krwią poległych i pojmanych z nieczesanych głów wrogów.).
Zaraz dostanę kontr argumenty, że to trzeba czytać przez pryzmat, nie brać dosłownie, że wybieram fragmenty, które mnie pasują, że jestem żyd, mason i głupek, itd, itd. Takie dyskusje do niczego nie prowadza. Ani ja nie przekonam zwolenników Biblii, ani oni mnie. To będzie przypominać mi dysputy ze światkami Jehowy. Ty im argument na nie, a on i tobie cytacik na tak. Wielu mądrzejszych ode mnie się ścierało w tej materii i nic nie wywalczyli. Ja mam swoje poglądy i ich nie zmienię.
Jedna prośba na koniec - nie kontynuujmy tej dyskusji. Po cholerę mamy się kłócić, przerzucać cytatami i argumentami. EOT
To trzeba czytać przez pryzmat, nie brać dosłownie, wybierasz fragmenty, które Tobie pasują. Jesteś żyd, mason i głupek!
Ta dyskusja do niczego nie prowadzi.
Fałszywe dolary pisze:że jestem żyd, mason i głupek, itd, itd.
akurat takie cos moze byc tematem kolejnej swietnej dyskusji ;/
ciekawie kiedy zaslepione zjebane polskie spoleczenstwo uswiadomi sobie ,ze jest spoleczenstwem rowniez zydowskim, a jakby wierzyc i biblii to caly swiat jest zydowski . Tylko ''biedne'' i ''skrzywdzone'' spoleczenstwo polskie uwaza , ze zydom ktorzy od poczatku swietnie pracowali na siebie ( tak tak najbogatsi ludzie na swiecie i szefowie wielkich korporacji to zydzi) juz za czasow jezusa i sredniowiecznej europy zydzi doskonale opanowali sztuke handlu a to jak sie teraz traktuje zydow to tylko i wylacznie wina kosciola katolickiego ktorego o zgrozo polska stala sie przedmurzem w Europie i udaje kraj nie wiadomo jaki .
Fałszywe dolary pisze:że jestem żyd, mason i głupek, itd, itd.
akurat takie cos moze byc tematem kolejnej swietnej dyskusji ;/
ciekawie kiedy zaslepione zjebane polskie spoleczenstwo uswiadomi sobie ,ze jest spoleczenstwem rowniez zydowskim, a jakby wierzyc i biblii to caly swiat jest zydowski . Tylko ''biedne'' i ''skrzywdzone'' spoleczenstwo polskie uwaza , ze zydom ktorzy od poczatku swietnie pracowali na siebie ( tak tak najbogatsi ludzie na swiecie i szefowie wielkich korporacji to zydzi) juz za czasow jezusa i sredniowiecznej europy zydzi doskonale opanowali sztuke handlu a to jak sie teraz traktuje zydow to tylko i wylacznie wina kosciola katolickiego ktorego o zgrozo polska stala sie przedmurzem w Europie i udaje kraj nie wiadomo jaki .
Catolycism is emo .
A ty jakie masz obywatelstwo, że stawiasz takie tezy o polskim społeczeństwie? Chyba też polskie, bo ja np. takie mam i jestem częścią poslkiego społeczeństwa, tego zjebanego i jakoś tak o żydach nie myślę- ogólniki kolego To, że pokolenie przedwojenne/tużpowojenne tak myśli, nie znaczy, że ogół. Z tym kościołem katolickim to też nie przesadzaj- w ZSRR Kościół nie ścigał żydów, Marks który określił ich mianem klasy wyzyskującej też do sympatyków kościoła nie należał. W '68 w Polsce żydzi może też zostali pozbawieni obywatelstw i wywiezieni przez kościół? i wreszcie- może Holocaust powstał z inspiracji Kościoła, a nie z innych powodów? Znowu ogólniki Nie przeczę, żeby kościół przepadał za "narodem wybranym" ale przesadnego uogólniania nie lubię
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Dla mnie ta cała akcja to przykład, nie pierwszy zresztą, na buractwo Nergala. Bo kto był rok temu na Mysticu, wie jakimi nędznymi tekstami rzucał ze sceny. "dawno u was nie graliśmy, Polsko" albo "trzeba zniszczyć kwite Boga"(czy coś w ten deseń). No na litość boską.. ja sam praktykującym katolikiem nie jestem, religie traktuje jako coś MNIE do życia nie potrzebne, ale żyjemy w kraju w którym wpływy kościoła i wiara w Boga, są na prawde dla wielu ludzi ważne i Nergal powinien to uszanować. Tak jak robi to Vader. Nagrali przecież utwór hallelujah god is dead, ale jakoś nie przypominam sobie, żeby gdziekolwiek czy kiedykolwiek Peter ze sceny nawoływał do "palenia kościołów" etc. I Vader ma spokój (względny) od pana Nowaka. Testy Nergala są bardzo często żałosne i głupie, podobnie jak porównywanie Biblii -Księgi świętej dla katolików, ale również księgi, której treści trzeba znać, przynajmniej pobieżnie, by zrozumieć wiele dzieł nie tylko średniowiecznych, ale również Barokowych, Renesansowych jak i współczesnych. Do Biblii odwoływali się, jawnie bądź mniej jawnie, najwięksi filozofowie w historii świata - do Harego Pottera czy Kodu Leonarda DaVinci. Dani, Evil, ja mam wrażenie, że popełniacie podstawowy błąd w dyskusji o szeroko pojętej wierze. A mianowicie: utożsamiacie wiarę z kościołem, co wg mnie jest błędem. Bo co zrobił kościół w swojej historii, to nawet nie warto wymieniać, ale mordowanie z krzyżem na ustach przecież nie było rzadkością. Nie wierze, że Jezus, czy w niego wierzycie czy nie - bo to zależy TYLKO od Was - chciał by w "jego imieniu " mordowano niewinnych ludzi tylko dlatego, że w Niego nie wierzyli.
Szajba pisze:Dani, Evil, ja mam wrażenie, że popełniacie podstawowy błąd w dyskusji o szeroko pojętej wierze. A mianowicie: utożsamiacie wiarę z kościołem, co wg mnie jest błędem. Bo co zrobił kościół w swojej historii, to nawet nie warto wymieniać, ale mordowanie z krzyżem na ustach przecież nie było rzadkością. Nie wierze, że Jezus, czy w niego wierzycie czy nie - bo to zależy TYLKO od Was - chciał by w "jego imieniu " mordowano niewinnych ludzi tylko dlatego, że w Niego nie wierzyli.
Jezus nie chcial by mordowano w jego imię , ale mimo wszystko krucjaty byly za ktore osobiscie kosciol bym chetnie zlinczowal. Czy utozsamianie wiary z kosciolem jest bledem? Niekoniecznie Sheibo , otoz ja uwazam ,ze wiara jako cos personalnego ale zarazem wyplywajacego z nauk kosciola ( wspolnoty) powinna isc w parze ze soba . Osobiscie nienawidze polskiego kosciola gdyz jest on instytucja ktora manipuluje nie tylko ludzka dusza ale i portfelem a pewien torunski ojciec powinnien zostac ekskomunikowany .. Kosciol ma byc nie tylko miejscem sakrum ale i wspolnota ludzi ich wierzen przekonan milosierdza i czegokolwiek sobie tu nie wstawisz. Mozna wierzyc a nie chodzic do kosciola , ale czy to wtedy ma sens? Czyz kaplan nie jest posrednikiem Boga i czy to nie dzieki niemu chleb w postaci ''oplatka'' (paschy) nie przemienia sie w cialo chrystusa? Widzisz mozna to odbierac na wiele sposobow jesli wierzymy wtedy uznaje kosciol jako nieodlaczny element mojej wiary , jako miejsce ktore nie tylko daje schronienie mojej duszy i pozwala doswiadczyc misterium ale jako miejsce poglebiania mojej wiary . W polsce niestety kosciol kojarzy sie z wyzyskiem ksiezami pedofilami i wszystkim co najgorsze malo tego wierni nie probuja nic z tym zrobic. Osobiscie niezwykle podoba mi sie idea kosciola Amerykanskiego protestanckiego - nie pozbawionego wa..ale jednak gospel i ta ''wiez laczaca'' ludzi ( akurat tutaj murzynow ) podzas mszy napawa jakas taka dziwna sympatia . Tam czuc wspolnote - mimo , ze obludnicy i oszusci rowniez wystepuja.
Powiem jeszcze tylko , ze od dobrych paru lat jestem Ateista , a szacunek do kosciola mam...za najlepszy i najwiekszy bo globalny sposob zniewolenia ludzkiego.
Evil pisze:Mozna wierzyc a nie chodzic do kosciola , ale czy to wtedy ma sens? Czyz kaplan nie jest posrednikiem Boga i czy to nie dzieki niemu chleb w postaci ''oplatka'' (paschy) nie przemienia sie w cialo chrystusa?
to jest jeden z wielu sposobów wiary w Boga ale jest wiele osób które odwróciły się od kościoła w Boga wierzą mocno
Szajba pisze:Dla mnie ta cała akcja to przykład, nie pierwszy zresztą, na buractwo Nergala. Bo kto był rok temu na Mysticu, wie jakimi nędznymi tekstami rzucał ze sceny. "dawno u was nie graliśmy, Polsko" albo "trzeba zniszczyć kwite Boga"(czy coś w ten deseń). No na litość boską.. ja sam praktykującym katolikiem nie jestem, religie traktuje jako coś MNIE do życia nie potrzebne, ale żyjemy w kraju w którym wpływy kościoła i wiara w Boga, są na prawde dla wielu ludzi ważne i Nergal powinien to uszanować. Tak jak robi to Vader. Nagrali przecież utwór hallelujah god is dead, ale jakoś nie przypominam sobie, żeby gdziekolwiek czy kiedykolwiek Peter ze sceny nawoływał do "palenia kościołów" etc. I Vader ma spokój (względny) od pana Nowaka. Testy Nergala są bardzo często żałosne i głupie, podobnie jak porównywanie Biblii -Księgi świętej dla katolików, ale również księgi, której treści trzeba znać, przynajmniej pobieżnie, by zrozumieć wiele dzieł nie tylko średniowiecznych, ale również Barokowych, Renesansowych jak i współczesnych. Do Biblii odwoływali się, jawnie bądź mniej jawnie, najwięksi filozofowie w historii świata - do Harego Pottera czy Kodu Leonarda DaVinci. Dani, Evil, ja mam wrażenie, że popełniacie podstawowy błąd w dyskusji o szeroko pojętej wierze. A mianowicie: utożsamiacie wiarę z kościołem, co wg mnie jest błędem. Bo co zrobił kościół w swojej historii, to nawet nie warto wymieniać, ale mordowanie z krzyżem na ustach przecież nie było rzadkością. Nie wierze, że Jezus, czy w niego wierzycie czy nie - bo to zależy TYLKO od Was - chciał by w "jego imieniu " mordowano niewinnych ludzi tylko dlatego, że w Niego nie wierzyli.
Szajbko, pijany jesteś. mam nadzieje. chciałbym jedynie zwrócić uwagę, że niezwykle ciężko morduje się z krzyżem na ustach. pewnie krępuje to ruchy, ogranicza widoczność, utrudnia połykanie śliny i trochę łaskocze po szyi. sądzę więc, że to było rzadkością.
Szajba pisze:nie ma czegoś takiego jak ateizm
dlaczego tak uważasz? mi się wydaje, że jest i ma sie coraz lepiej w dzisiejszym społeczeństwie europejskim.