najbardziej "przereklamowany" album Maiden
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
Brak genialności w Seveth Son.
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3329
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
Uzasadnij
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3329
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
Jakby tego nie wałkowali tak na koncertach to by tak nie było
To ja odpowiem podobnie- SSOASS, ID, TP, TC, M 
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
żaden, kiedyś twierdziłem że FOTD ,teraz zmieniłem zdanie
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
koncerty nie mają nic do rzeczy. Kawalek jest przesłodzony, głupio wesołkowaty do tego tragicznie tandetne chórki- uosobienie wszystkiego, czego w Maiden niecierpiępanzerschreck pisze:Jakby tego nie wałkowali tak na koncertach to by tak nie było
kawalek odstaje od reszty albumu konwencją, jak i przede wszystkim poziomem
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3329
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
Odstaje- przyznaję. Słodki- przyznajęsyzygy pisze:koncerty nie mają nic do rzeczy. Kawalek jest przesłodzony, głupio wesołkowaty do tego tragicznie tandetne chórki- uosobienie wszystkiego, czego w Maiden niecierpiępanzerschreck pisze:Jakby tego nie wałkowali tak na koncertach to by tak nie było
kawalek odstaje od reszty albumu konwencją, jak i przede wszystkim poziomem
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
chuja tam ,a nie odstaję, ten sam genialny poziom,a koncertowo mistrzostwo
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
Mama pozwala tak brzydko się wyrażać?
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
dobra no to w takim razie uważam ,że mówienie że ten utwór odstaję jest kompletnym nieporozumieniem ,absurdem i wynika z kompletnego braku znajomości sceny lat 80 kiedy granie takich radosnych ,przebojowych utworów było czymś zupełnie naturalnym ,tymbardziej kiedy zespół grał dużo koncertów stadionowych ,które to sprawialy że takie krótkie utwory posiadające śpiewne, melodyjne refreny byly jak najbardziej pożądane
a 15 lat to ja miałem bardzo dawno temu, panie kolego
a 15 lat to ja miałem bardzo dawno temu, panie kolego
- Man on the Edge
- -#Invader

- Posty: 232
- Rejestracja: śr kwie 16, 2008 6:44 pm
- Skąd: Gangland
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
The Number Of The Beast
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
co mnie obchodzi scena lat 80? Dla mnie liczy się album. To jest tak samo dziwna argumentacja, jak przed premierą AMOLAD, gdy ludzie mówili o ROBB, że będzie wypadał cudownie na koncertach i wtedy dopiero zobaczymy, jak rewelacyjny jest ten kawałek. A co mnie to obchodzi?IM_Power pisze:absurdem i wynika z kompletnego braku znajomości sceny lat 80
Nie muszę znać realiów lat 80, wczuwać się w tamten klimat, wciskać się w ciasne kolorowe kalesony, żeby zrozumieć SSOASS.
koncertowo chórki się rozjeżdżają i wypadają jeszcze śmieszniej niż w studio. Na żywo ten kawałek tylko traci jeszcze bardziej.IM_Power pisze:tymbardziej kiedy zespół grał dużo koncertów stadionowych ,które to sprawialy że takie krótkie utwory posiadające śpiewne, melodyjne refreny byly jak najbardziej pożądane
Na Death On The Road to już w ogóle tragedia jest, choć w sumie na koncertówkach z lat 80 dużo lepiej nie wypada.
przyznajępanzerschreck pisze:le słaby nie jest i do tego reszta albumu to potęga
cichopanzerschreck pisze:Ale nie Ty miałeś uzasadniać
- Journeyman666
- -#Clairvoyant

- Posty: 1474
- Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
No ale ja nie rozumiem co wy macie do Can I Play With Madness 
Jak dla mnie to to jest genialny utwór
A jeżeli ktoś pyta gdzie jest widoczny brak geniuszu na SSOASS to wystarczy zacząć od początku... Moonchild to dno^^
A reszta to geniusz
:rocx
Jak dla mnie to to jest genialny utwór
A jeżeli ktoś pyta gdzie jest widoczny brak geniuszu na SSOASS to wystarczy zacząć od początku... Moonchild to dno^^
A reszta to geniusz
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
Nie pij tyle 
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
Co ty bredzisz?? Can I Play With Madness jest jedynym nieudanym kawałkiem na tej płycie. Zbyt popowy wyszedł. Natomiast łącząc go z kompozycją reszty płyty nie przeszkadza mi jakoś specjalnie. Dla tego jest to moja ulubiona płyta.Journeyman666 pisze:No ale ja nie rozumiem co wy macie do Can I Play With Madness
Jak dla mnie to to jest genialny utwór
A jeżeli ktoś pyta gdzie jest widoczny brak geniuszu na SSOASS to wystarczy zacząć od początku... Moonchild to dno^^
A reszta to geniusz:rocx
-
The Burczax
- -#Moonchild

- Posty: 1699
- Rejestracja: sob kwie 22, 2006 2:13 pm
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
Zgadzam się w 100%.balcerek pisze:Co ty bredzisz?? Can I Play With Madness jest jedynym nieudanym kawałkiem na tej płycie. Zbyt popowy wyszedł. Natomiast łącząc go z kompozycją reszty płyty nie przeszkadza mi jakoś specjalnie. Dla tego jest to moja ulubiona płyta.
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
A mnie sie bardzo, bardzo podoba 
- Journeyman666
- -#Clairvoyant

- Posty: 1474
- Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
Moonchild jest jedynie słaby 
A nawet można powiedzieć niestrawny
A nawet można powiedzieć niestrawny
- IRONSPARTAN
- -#Ancient mariner

- Posty: 524
- Rejestracja: czw mar 16, 2006 8:11 pm
- Skąd: Twierdza Wrocław
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
Dance Of Death! Przerost formy nad treścią. Coś jak cała dyskografia Dream Theater. I tu z góry przepraszam fanów albumu DOD i DT, bo to moje subiektywne zdanie. A każdy ma prawo do słuchania tego co mu się podoba. 
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
Chopie nie porownuj DOD do calej dyskografii DTIRONSPARTAN pisze:Dance Of Death! Przerost formy nad treścią. Coś jak cała dyskografia Dream Theater. I tu z góry przepraszam fanów albumu DOD i DT, bo to moje subiektywne zdanie. A każdy ma prawo do słuchania tego co mu się podoba.

