17/06,03/07/2008 - Judas Priest - Ostrava i Liberec
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 17/06,03/07/2008 - Judas Priest - Ostrava i Liberec
Nie bój nic , będzie czas na parę :beer 
Up The irons
Re: 17/06,03/07/2008 - Judas Priest - Ostrava i Liberec
Ja się tylko boję, że będe jedyną dziewczyną w tym jakże wesołym autobusiku.
Re: 17/06,03/07/2008 - Judas Priest - Ostrava i Liberec
Bez obaw, nie będziesz...Andzia pisze:Ja się tylko boję, że będe jedyną dziewczyną w tym jakże wesołym autobusiku.
Re: 17/06,03/07/2008 - Judas Priest - Ostrava i Liberec
Właśnie nie będziesz , jedzie też moja przyjaciółka , myślę że znajdziecie wspólny język 
Up The irons
Re: 17/06,03/07/2008 - Judas Priest - Ostrava i Liberec
no to fajnie, że nie będzie gejowo 
Re: 17/06,03/07/2008 - Judas Priest - Ostrava i Liberec
i to jest powod do obaw?Andzia pisze:Ja się tylko boję, że będe jedyną dziewczyną w tym jakże wesołym autobusiku.
Re: 17/06,03/07/2008 - Judas Priest - Ostrava i Liberec
Andzia -> jedziesz tym samym autobusem co ja?
Re: 17/06,03/07/2008 - Judas Priest - Ostrava i Liberec
Mnie nie będzie.
Jeśli ktoś chce bilet kupić to zapraszam...
http://allegro.pl/item382478683_judas_p ... bilet.html
http://allegro.pl/item382478683_judas_p ... bilet.html
Re: 17/06,03/07/2008 - Judas Priest - Ostrava i Liberec
Przepraszam, miś. 
Re: 17/06,03/07/2008 - Judas Priest - Ostrava i Liberec
Ale dlaczego, powiedz proszę
Mogłeś to chociaż wczoraj ogłosić to bym kupił od Ciebie ten bilet, a tak już kupiłem 70 zeta drożej w topbiletach :/
Re: 17/06,03/07/2008 - Judas Priest - Ostrava i Liberec
Sam się dzisiaj dowiedziałem... Później, na gg.
Re: 17/06,03/07/2008 - Judas Priest - Ostrava i Liberec
No ja jade tym z Krakowa. Nie wiem czy to ten sam, ale jak nie to i tak sie spotkamy pod barierkąCaleb pisze:Andzia -> jedziesz tym samym autobusem co ja?
Re: 17/06,03/07/2008 - Judas Priest - Ostrava i Liberec
ten sam. i wsiadam w katowicach.
przystanek gliwicki zostal zlikwidowany na poczet bonusowego piwa od organizatora
przystanek gliwicki zostal zlikwidowany na poczet bonusowego piwa od organizatora
-
Brand
- ZASŁUŻONY SANATORIANIN
- Posty: 1703
- Rejestracja: czw cze 30, 2005 11:30 am
- Skąd: Łańcut / Kraków
Re: 17/06,03/07/2008 - Judas Priest - Ostrava i Liberec
Właśnie kupiłem bilet, jedzie ktoś ciapągiem?
-
Brand
- ZASŁUŻONY SANATORIANIN
- Posty: 1703
- Rejestracja: czw cze 30, 2005 11:30 am
- Skąd: Łańcut / Kraków
Re: 17/06,03/07/2008 - Judas Priest - Ostrava i Liberec
Kurde. Bilet mi nie przyszedł jeszcze. Będzie trzeba kombinować, bo przejazd mam już zapłacony 
EDIT: Nie przyszedł :[
I co kur*a robić? :/
EDIT: Nie przyszedł :[
I co kur*a robić? :/
Re: 17/06,03/07/2008 - Judas Priest - Ostrava i Liberec
ja mysle ze bedziesz mogl kupic bilet na miejscu.
A skoro zaufales reżymowej poczcie, duzo tracisz niestety
A skoro zaufales reżymowej poczcie, duzo tracisz niestety
-
Brand
- ZASŁUŻONY SANATORIANIN
- Posty: 1703
- Rejestracja: czw cze 30, 2005 11:30 am
- Skąd: Łańcut / Kraków
Re: 17/06,03/07/2008 - Judas Priest - Ostrava i Liberec
Dzięki ekipie z autokaru za towarzystwo, no i pewnej osobie, dzięki której zobaczyłem ten koncert, było warto
Re: 17/06,03/07/2008 - Judas Priest - Ostrava i Liberec
Huh, wróciłem. Calkiem wyjebanie było 
Plusy:
- Halford w świetnej formie, aż się zdziwiłem momentami
- rewelacyjne nagłośnienie
- stałem obok grupy Polaków, więc nie było zamulania wśród publiczności
- set wyszedł bardzo super w praniu (Hell Bent For Leather!)
- był Rob na motocyklu
- Endżeeeel....
- złapałem kosteczkę Downinga
Minusy:
- przez najebanego grubego Bubu, który rozwalił swoją głową przednią szybę od autokaru, musieliśmy czekać aż 4 godziny na nowy autokar, co nieco pokrzyżowało plany picia itd w Ostravie (do której dotarliśmy po 18, wyruszając z Warszawy o 6:30)
- brak w setliście Rippera, Victim of Changes i Excitera
- po koncercie skończył się browar w hali
W sumie to tyle w skrócie, pozdro dla wszystkich spotkanych z Sanktuarium - Qby666, Sapera, Dzika, Ironkostka, Branda!
Plusy:
- Halford w świetnej formie, aż się zdziwiłem momentami
- rewelacyjne nagłośnienie
- stałem obok grupy Polaków, więc nie było zamulania wśród publiczności
- set wyszedł bardzo super w praniu (Hell Bent For Leather!)
- był Rob na motocyklu
- Endżeeeel....
- złapałem kosteczkę Downinga
Minusy:
- przez najebanego grubego Bubu, który rozwalił swoją głową przednią szybę od autokaru, musieliśmy czekać aż 4 godziny na nowy autokar, co nieco pokrzyżowało plany picia itd w Ostravie (do której dotarliśmy po 18, wyruszając z Warszawy o 6:30)
- brak w setliście Rippera, Victim of Changes i Excitera
- po koncercie skończył się browar w hali
W sumie to tyle w skrócie, pozdro dla wszystkich spotkanych z Sanktuarium - Qby666, Sapera, Dzika, Ironkostka, Branda!



