15/08/2009 - Madonna - Warszawa
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
widman ma racje. ja pojde na madonne w odwecie żeby nie starczyło biletów dla jej prawdziwych fanów.
A Ty S1 masz głupi dodpis :j
A Ty S1 masz głupi dodpis :j
-
El Dorado
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
Maiden sie nie wyprzedało, ludzie rozdawali pod stadionem bilety za darmo. Herki dostał jeden.widman pisze:Czyli wiadomo jak postepuje kilkunastu uczestnikow tego forum. Nawet jakby spiewala nelly rokita albo andrzej lepper to byscie poszli bo wielkie wydarzenie. To na maiden tez bylo mase jeleni ktorzy wlasnie tak mysleli i zabrali przez to bilet konkreciarzom, ktorzy chcieli byc a nie mogli bo nie mogli kupic biletu przez takich oslow. Zal. Madonna se moze, ale wsadzic nogi w zborze.
A spiewający lepper nie byłby wydarzeniem na taką skalę jak Madonna, wiec skończ jebać głupoty i sie wyloguj.
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
mam 3 podpisy. sprawdz czy masz swoj.paniron pisze:A Ty S1 masz głupi dodpis :j
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
jak porownujesz madonne do spiewajacych politykow to chyba nie wiesz co mowisz. To pewne, ze nie wiesz co mowisz - pomijajac fakt, ze Maiden sie nie wyprzedalo i bilety byly to jakby nie Ci "niekonkreciarze" to by 90% koncertow sie nie odbywalo, bo by nie mial kto na nie chodzic. Na wielu koncertach spora czesc widowni stanowia ludzie, ktorzy przyszli z ciekawosci, a nie z fanatyzmu i chwala im za to. Żal to jest jak sie czyta takich wojowników tru metali co szydzą ze wszystkiego co nie jest metalemwidman pisze:Czyli wiadomo jak postepuje kilkunastu uczestnikow tego forum. Nawet jakby spiewala nelly rokita albo andrzej lepper to byscie poszli bo wielkie wydarzenie. To na maiden tez bylo mase jeleni ktorzy wlasnie tak mysleli i zabrali przez to bilet konkreciarzom, ktorzy chcieli byc a nie mogli bo nie mogli kupic biletu przez takich oslow. Zal. Madonna se moze, ale wsadzic nogi w zborze.Szymon pisze:no jest kupa kasy, ale to nie znaczy ze nie jest warte tej kasy....Elevatorman pisze:dla mnie np to jest kupa kasy...tu nie chodzi o bycie wielkim fanem. To jest poprostu wydarzenie na ktorym warto byc.The Burczax pisze:A tak swoją drogą, to wielcy fani Madonny się znaleźli ;]
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
no ten z flight memory jest najciekawszyS1MON pisze:mam 3 podpisy. sprawdz czy masz swoj.
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
nie wiem jak Wy, ale ja śpiewającego Leppera z chęcią bym zobaczył 
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
no pewnie, ale moze juz nie za 4 stowy 
-
El Dorado
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
Poszedłbyś zobaczyc spiewającego leppera i byś zabrał bilet konkreciarzom ! ! ! !
-
Deleted User 357
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
Ja się bardziej zastanawiam kto to są ci konkreciarze, bo nie znalazłem tego w słowniku.
Ale podejrzewam że jednym z nich jest:

Ale podejrzewam że jednym z nich jest:

Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
Idzcie najlepiej se wszyscy na te madonne i bedziecie mieli okazje do dyskusji nad pieknem tej muzyki. Zeby bylo jasne dla mnie madonna moze se przyjezdzac jakies 100 razy do polski ale chodzi tutaj o to, ze po grzyba wywalac kupe kasy i potem podniecac sie ze bylem na jakims koncercie? chodzic na koncert zeby byc to bezsens, wielkim wydarzeniem muzycznym czesto sa male koncerty gdzies w klubach a nie jakies wielkie gwiazdy. Wy myslicie ze na maiden do polski w 1984 roku wszyscy poszli bo to bylo wielkie wydarzenie muzyczne? Nie. Poszli bo kochali te muze i mieli na niej swira i ludzie sie zabijali o bilety. A wy widocznie nie kumacie o co chodzi i sie sprzedajecie jakies madonnie ktora liczy tylko kase i bardziej sie przejmuje kto bedzie jej kolejnym mezem. No ale nie ma to jak fani hejwi metal na koncercie gwiazdy pop. Tylko idzcie obowiazkowo w koszulkach slayera. To bedzie 100% tróóó.
pzdr.
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
Ja caly czas mysle ze to prowokacja 
pojde w koszulce maiden i pewnie dostane w morde od tru fana madonny, a jak wyjde z koncertu to dostane w morde od takiego fana jak ty , ze zbeszczescilem dobre imie metalu.....
pojde w koszulce maiden i pewnie dostane w morde od tru fana madonny, a jak wyjde z koncertu to dostane w morde od takiego fana jak ty , ze zbeszczescilem dobre imie metalu.....
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3329
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
In the name of Satanwidman pisze:Idzcie najlepiej se wszyscy na te madonne i bedziecie mieli okazje do dyskusji nad pieknem tej muzyki. Zeby bylo jasne dla mnie madonna moze se przyjezdzac jakies 100 razy do polski ale chodzi tutaj o to, ze po grzyba wywalac kupe kasy i potem podniecac sie ze bylem na jakims koncercie? chodzic na koncert zeby byc to bezsens, wielkim wydarzeniem muzycznym czesto sa male koncerty gdzies w klubach a nie jakies wielkie gwiazdy. Wy myslicie ze na maiden do polski w 1984 roku wszyscy poszli bo to bylo wielkie wydarzenie muzyczne? Nie. Poszli bo kochali te muze i mieli na niej swira i ludzie sie zabijali o bilety. A wy widocznie nie kumacie o co chodzi i sie sprzedajecie jakies madonnie ktora liczy tylko kase i bardziej sie przejmuje kto bedzie jej kolejnym mezem. No ale nie ma to jak fani hejwi metal na koncercie gwiazdy pop. Tylko idzcie obowiazkowo w koszulkach slayera. To bedzie 100% tróóó.pzdr.
Great things can be done
Through the lore of the demons
Satan's song can be sung
Gather around my Legions
For in time you'll see
Mortals screaming for mercy
At the king for world war three
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
-
The Burczax
- -#Moonchild

- Posty: 1699
- Rejestracja: sob kwie 22, 2006 2:13 pm
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
ja się trochę z widmanem zgadzam. Na koncert się idzie by się bawić, czerpać jakąś radość z koncertu, a Wy skoro nie słuchacie Madonny, to raczej nie odczujecie tego "pałera", także wniosek jest taki, że idziecie tylko ze względu na +20 do lansu i +3 do many, ale Wasza sprawa. Trochę mi się kojarzy z takimi tróó nastolatkami słuchającymi jakiś hepiszitów czy innych ubrań nocnych, których sporo było na Metallice, też lans.
-
Deleted User 357
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
A nie można iść z ciekawości na wielkie wydarzenie muzyczne, tylko trzeba od razu być fanem?
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
w latach 80 Madonna była uznawana za pop dla bezmózgowców i wtedy pewnie Ci co teraz tak krzyczą jakie to wydarzenie by ją wyśmiewali,teraz Madonna uchodzi za ambitny pop,a takie rzeczy jak obnażanie się na Krzyżu dodają jej blasku wśród wszelkiej maści lewaków, to jest smutne, to znaczy że media decydują już o wszystkim,starczy powiedzieć że coś jest wydarzeniem a Ci wszyscy którzy chcą być trendy to od razu podchwycą by pokazać jacy są fajni
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
Nie słucham Davida Gilmoura ani Pink Floyd - na koncercie bawiłem się wysmienicie nie mowiąc o pałerze jaki poczułem
Nie słucham Jarre'a - może nie bawiłem się genialnie, ale widowisko było warte uwagi ze względu na gre światła i muzyki
Nie słucham Satrianiego a koncert też mi się bardzo podobał
Znam 4 kawałki Deep Purple na krzyż a na koncertach byłem 3-krotnie bo się można naprawde fajnie wyszaleć
To samo tyczy się jeszcze wielu innych wykonawców i nie wiem czemu miałbym nie być powalony koncertem Madonny. Pewnie, że nie znam jej twórczości, tyle co się o uszy obije, ale poprotu jestem pewien, że za tym stoja takie pieniądze, że w kategorii show jest to warte zobaczenia.
Jak sie szuka doznan estetyczno-sluchowych to sie idzie do filharmoni albo slucha muzyki z plyt w spokoju. Nikt tu nie twierdzi, ze Madonna jest mega ambitna - to jest POP !! Nie wiem to tak jakbysmy sie chyba wybierali na jakas hollywoodzka superprodukcje do kina - nie wiem o co ten jad??
Nie słucham Jarre'a - może nie bawiłem się genialnie, ale widowisko było warte uwagi ze względu na gre światła i muzyki
Nie słucham Satrianiego a koncert też mi się bardzo podobał
Znam 4 kawałki Deep Purple na krzyż a na koncertach byłem 3-krotnie bo się można naprawde fajnie wyszaleć
To samo tyczy się jeszcze wielu innych wykonawców i nie wiem czemu miałbym nie być powalony koncertem Madonny. Pewnie, że nie znam jej twórczości, tyle co się o uszy obije, ale poprotu jestem pewien, że za tym stoja takie pieniądze, że w kategorii show jest to warte zobaczenia.
Jak sie szuka doznan estetyczno-sluchowych to sie idzie do filharmoni albo slucha muzyki z plyt w spokoju. Nikt tu nie twierdzi, ze Madonna jest mega ambitna - to jest POP !! Nie wiem to tak jakbysmy sie chyba wybierali na jakas hollywoodzka superprodukcje do kina - nie wiem o co ten jad??
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
a w latach 80 maiden nagralo m.in. 666 a Bruce mial taka debilna grzywke, ze bije wszystkie kreacje madonny
a ludzie w PL na maiden w 84 poszli, bo prawie nikt do nas z zachodu nie przyjezdzal. jak dla mnie poszli bardziej na wydarzenie, ze gra COKOLWIEK, niz wielcy znawcy wtedy maiden :] koncert w klubie moze dla kogos jest wydarzeniem duchowym czy osobistym,ale raczej wystepuja tam kapele mniej znane w swiecie,choc dla kogos ktoras moze naj ever. co nie zmienia faktu trzezwo myslac, ze w/w koncert jest wydarzeniem roku pewnie w naszym kraju, jesli idzie o koncerty. Jak to Leo powiedzial `wyjdzie z tego drewnianego pudelka w ktorym siedzicie` :-) nikt wyzej nie pisze, ze Madonna to ich fav artystka, bo sluchaja tez innej muzyki. Pewnie, ze mozecie miec to gdzies, ale slawy artystki i jej rozpoznawalnosci na swiecie nie zmienicie :-)
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
ale ja w sumie słucham Madonny. to mogę jechać, czy nie?
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
madonnowy konkreciarz jestes. mozesz.
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
uf, już się przestraszyłem. a koszulka kelly family będzie nietaktem?
And it's a dirty job but someone's gotta do it...