18/19.04.09 - Kraków/Warszawa - Cradle Of Filth
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 18/19.04.09 - Kraków/Warszawa - Cradle Of Filth
18.04.09 sobota - Kraków "Studio"
19.04.09 niedziela - Warszawa "Stodoła"
Cradle of Filth,
Moonspell
oraz (tylko ze nie wiadomo bo jeszcze nie potwierdziły tego zespoły)
Turisas,
Rotting Christ
Unleashed
Bilety prawdopodobnie po 90zl w przedsprzedaży.
19.04.09 niedziela - Warszawa "Stodoła"
Cradle of Filth,
Moonspell
oraz (tylko ze nie wiadomo bo jeszcze nie potwierdziły tego zespoły)
Turisas,
Rotting Christ
Unleashed
Bilety prawdopodobnie po 90zl w przedsprzedaży.
Re: 18/19.04.09 - Kraków/Warszawa - Cradle Of Filth
Że co kurwa? Unleashed? Ojaaaaaaa
Re: 18/19.04.09 - Kraków/Warszawa - Cradle Of Filth
Oj, kusząco to wszystko brzmi 
Re: 18/19.04.09 - Kraków/Warszawa - Cradle Of Filth
Unleashed i Rotting Christ!!!!!!!
BĘDĘ!!!
BĘDĘ!!!
Re: 18/19.04.09 - Kraków/Warszawa - Cradle Of Filth
jestem na bank - mam tylko nadzieję, że nie wypada to w to święto katolickie zwane wielkanocą
Re: 18/19.04.09 - Kraków/Warszawa - Cradle Of Filth
no to super - czyli nie czeka mnie wycieczka do rodziny. no to teraz na 100% jestem
-
El Dorado
Re: 18/19.04.09 - Kraków/Warszawa - Cradle Of Filth
Podobno ma nie byc ani Rotting Christ ani Unleashed
Re: 18/19.04.09 - Kraków/Warszawa - Cradle Of Filth
Kto w ogóle organizuje ten koncert ? Global promotion ? 
EDIT : ma ktoś namiary na ten Global Promotion ? Ktoś coś kiedyś o jakimś profilu myspace wspominał, ja nie mogę znaleść :/
EDIT : ma ktoś namiary na ten Global Promotion ? Ktoś coś kiedyś o jakimś profilu myspace wspominał, ja nie mogę znaleść :/
Re: 18/19.04.09 - Kraków/Warszawa - Cradle Of Filth
A skąd to wiesz?Tobink pisze:Podobno ma nie byc ani Rotting Christ ani Unleashed
Re: 18/19.04.09 - Kraków/Warszawa - Cradle Of Filth
ja chyba bede w krk
Re: 18/19.04.09 - Kraków/Warszawa - Cradle Of Filth
FRYMCIU - popraw nazwę tematu, bo jest nieaktualna.
Szkoda, że nie będzie Unleashed, bo to po Cradle Of Filth druga kapela, która mnie interesowała..
Szkoda, że nie będzie Unleashed, bo to po Cradle Of Filth druga kapela, która mnie interesowała..
Re: 18/19.04.09 - Kraków/Warszawa - Cradle Of Filth
Turisas 
Ciekawe ile Moonspell będzie grał, pewnie krótko...może pójdę pod klub i spróbuję od kogoś kupić za pół ceny :p
Ciekawe ile Moonspell będzie grał, pewnie krótko...może pójdę pod klub i spróbuję od kogoś kupić za pół ceny :p
-
Dani Filth
- -#Long distance runner

- Posty: 863
- Rejestracja: pn sie 28, 2006 7:34 pm
Re: 18/19.04.09 - Kraków/Warszawa - Cradle Of Filth
Headlinerem trasy jest zespół CRADLE OF FILTH. Ekipę wspomaga bardzo szanowany w Polsce MOONSPELL. Oprócz nich na scenie zagości fiński TURISAS oraz jeszcze jeden support, o którym poinformujemy niebawem.
Bilety do nabycia w bileteriach www.ticketpro.pl
Oprócz tego bilety kolekcjonerskie od 16 marca będzie można kupić w następujących punktach:
WARSZAWA
Klub “Stodoła” ul. Batorego 10
Sklep “Hey Joe” ul. Złota 8
Shortcut “Traffic” ul. Bracka 25
Studio Tatuażu “Gulestus” ul. Świderska 109G
Studio Tatuażu “Black Star” ul. Zamenhoffa 1
KATOWICE:
Sklep “All” ul. Mickiewicza 14
RZESZÓW:
Zebra Rock Shop – CH Europa
ŁÓDŹ:
“Strefa Biletów” ul. Piotrkowska 59
WROCŁAW:
Sklep “Maksel” SDH Feniks V pietro, Rynek 31/32
Wejście do klubu od godz. 17:30
Rozpoczęcie koncertu o godz. 18:30
Ceny biletów
przedsprzedaż 110 zł
w dniu koncertu 130 zł
Nemesis...as one we stand!!
Re: 18/19.04.09 - Kraków/Warszawa - Cradle Of Filth
Hmmmm......godziwie było
Frekwencja ~ godziwa
Naprawdę można się cieszyć ~ po udanej frekwencji na Kreatorze teraz było jeszcze lepiej chyba. Sold out`u nie było raczej ale powiedział bym że w jakiś
90 % klub się wypełnił. "Na oko" to ponad 1000 osób.
Turistas ~ nie znam się, nie wypowiadam się. Wszedłem w połowie ich gigu, zebranemu narodowi się podobało, sądząc po entuzjastycznych reakcjach to chyba nawet bardzo.
Moonspell ~ dla mnie koncert wieczoru ! Stałem sobie koło konsolety i było modzio ! Można powiedzieć że dosyć selektywnie nawet
Na sali szał, ze sceny ogień. Zaczęli numerami z nowej płyty (At Tragic Heights, Night Eternal) potem trzy numery wygrzebane z poprzednich płyt a potem same "przeboje" ( w kolejności to były Opium, Scorpion Flower, Luna, Vampiria i zakończyli Alma Mater). I na bisik Full Moon Madness. Równo godzinkę bo na zegarek patrzyłem. warto podkreślić że mieli wyświetlacz który służył jako taki "niby" telebim który wyświetlał obraz na ..... suficie
Ciekawe rozwiązanie, nie powiem. Głównie leciały tam różnego rodzaju bohomazy, kolaże i pierdoły ale były też teledyski przy Lunie i Scorpion Flower (głos Annete puszczony z taśmy). Szkoda jedynie że tak krótko
Cradle Of Filth ~ mieszane uczucia mam trochę. Tu o selektywności nie było mowy. Tzn źle nie było ale chyba Moonspell za dobrze wypadł:-). Zaczeli numerami z nowej płyty (Shat Out of Hell, The 13th Caesar, Honey and Sulphur). Potem oczywiście zaczeli grzebać w starociach (Dusk and Her Embrace, The Principle of Evil Made Flesh). Sieczka okrutna. Dani i jego warunki głosowe mnie zadziwiają
Zadziwiał mnie też nowy pałker ~ Martin 'Marthus' Skaroupka. Taki dla mnie chichy bohater. Grał wszystko z precyzją szwajcarskiego zegarka i z prędkością światła. Naprawdę jestem pod wrażeniem jego umiejętności. W pewnym momencie ~ kiedy koncert naprawdę się rozkręcał coś się zjebało. Dani powiedział że wrócą za dwie minuty i scena opustoszała. W moim odczuciu na bisy jeszcze za wcześnie ~ 50 minut ledwo grali. Na scenie zaroiło się od technicznych i zrobiło się małe zamieszanie. Ale minęło z 5 minut w sumie i wrócili i zagrali Dirge Inferno i znowu znikli. I znowu techniczni i znowu zamieszanie. Mi to wyglądało tak jakby im światła z przodu sceny padły bo jakoś dziwnie się ciemno zrobiło.
Z brzmieniem się nic nie działo ~ tzn jakie było od początku takie pozostało do końca. Minęło kilka minut i wyszli muzycy jeszcze raz ~ Dani podziękował za przybycie, przeprosił za problemy techniczne na scenie, zagrali jeszcze From the Cradle to Enslave (jedyny raz kiedy pałker mnie zawiódł
) i koniec. 70 minut z wyłączeniem tych kilku na przerwy techniczne. Zero "przebojów" z ostatnich płyt ~ nie było ani Her Ghost in the Fog, ani Tonight in Flames, ani Temptation, ani Nymphetamine. Wszystko szło dobrze do momentu tych problemów technicznych. Cała dramaturgia padła wtedy i odniosłem wrażenie że z kredek też powietrze uszło i chcieli tylko dograć do końca ten koncert i tyle.
Jak ktoś będzie dzisiaj w stolicy na koncercie to niech się pochwali jak było. Może Cradle coś więcej zagrają, jak tam sprawa z frekwencją wyglądała.
Frekwencja ~ godziwa
90 % klub się wypełnił. "Na oko" to ponad 1000 osób.
Turistas ~ nie znam się, nie wypowiadam się. Wszedłem w połowie ich gigu, zebranemu narodowi się podobało, sądząc po entuzjastycznych reakcjach to chyba nawet bardzo.
Moonspell ~ dla mnie koncert wieczoru ! Stałem sobie koło konsolety i było modzio ! Można powiedzieć że dosyć selektywnie nawet
Cradle Of Filth ~ mieszane uczucia mam trochę. Tu o selektywności nie było mowy. Tzn źle nie było ale chyba Moonspell za dobrze wypadł:-). Zaczeli numerami z nowej płyty (Shat Out of Hell, The 13th Caesar, Honey and Sulphur). Potem oczywiście zaczeli grzebać w starociach (Dusk and Her Embrace, The Principle of Evil Made Flesh). Sieczka okrutna. Dani i jego warunki głosowe mnie zadziwiają
Z brzmieniem się nic nie działo ~ tzn jakie było od początku takie pozostało do końca. Minęło kilka minut i wyszli muzycy jeszcze raz ~ Dani podziękował za przybycie, przeprosił za problemy techniczne na scenie, zagrali jeszcze From the Cradle to Enslave (jedyny raz kiedy pałker mnie zawiódł
Jak ktoś będzie dzisiaj w stolicy na koncercie to niech się pochwali jak było. Może Cradle coś więcej zagrają, jak tam sprawa z frekwencją wyglądała.
Re: 18/19.04.09 - Kraków/Warszawa - Cradle Of Filth
Czyli widzę ,że mamy podobne odczucia. Turisas rewelacja, świetna "imprezowa" muzyka
.
Za Moonspellem do wczoraj niezbyt przepadałem więc byłem nastawiony mało optymistycznie lecz.... panowie mnie zaskoczyli. Ich występ naprawdę można zaliczyć do udanych. Czego nie można powiedzieć o Kredkach
CoF zagrali ledwo 10 utworów, robiąc sobie przy tym kilka przerw "technicznych". Nie wiem o co chodziło ale zdecydowanie headliner nie powinien grać tak krótko (zdaje się ,ze jakaś 1H15). Ogólnie rzecz biorąc warto było się wybrać na ten koncert ale Kredki zawiodły...
Za Moonspellem do wczoraj niezbyt przepadałem więc byłem nastawiony mało optymistycznie lecz.... panowie mnie zaskoczyli. Ich występ naprawdę można zaliczyć do udanych. Czego nie można powiedzieć o Kredkach
Re: 18/19.04.09 - Kraków/Warszawa - Cradle Of Filth
no i ja bylam ciekawa tych wypowiedzi;)
mialam sie wybrac, ale ostatecznie pracowalam...;/
Naturalnie żałuje głównieMoonspella , bo tylko ze wzgledu na niego mialam sie w ogole zjawic. No i zazdroszcze szczerze tego koncertu. Co do kredkow to sie nie dziwie, ze macie takie odczucia...
Mrocznie bylo?:P
jakie foty?
mialam sie wybrac, ale ostatecznie pracowalam...;/
Naturalnie żałuje głównieMoonspella , bo tylko ze wzgledu na niego mialam sie w ogole zjawic. No i zazdroszcze szczerze tego koncertu. Co do kredkow to sie nie dziwie, ze macie takie odczucia...
Mrocznie bylo?:P
jakie foty?
Re: 18/19.04.09 - Kraków/Warszawa - Cradle Of Filth
Dla mnie rządził Moonspell, powinni grać jako gwiazda i pół godziny dłużej. Co prawda, dwa lata temu we Wrocławiu było chyba lepiej, ale to był ich gig. Chciałbym ich zobaczyć jeszcze raz, jak najszybciej.
Turisas - zabawne to było, zaskoczyła mnie publika, dużo osób ich znało i skandowało nazwę zespołu, widać jacyś fani byli. Płyty bym raczej nie kupił, ale na koncert w sam raz, jak zjawią się we Wrocku kiedyś to chyba się wybiorę.
Cradle - dla mnie koncert po prostu słaby. Pal licho rzekome problemy techniczne, chociaż nie było raczej słychać żeby coś się sypało, ale może na scenie mieli problem z backlinem, tego się nie dowiemy. Jednak koncert był zdecydowanie za krótki i to nie przez problemy - widziałem setlistę, zagrali wszystko co mieli na kartce. Może trzeba było disko potem zrobić w klubie, w Polsce to norma. Najbardziej rzucający się w oczy był jednak kompletny brak zaangażowania (może oprócz gitarzysty z prawej, robiącego młynki
), rutyna i totalnie wystudiowane pozy i gadki. Spodziewałem się czegoś więcej, niż odbębnionego występu (bo show tego nazwać nie można) na pół gwizdka. Rozmawiałem z kumplami, którzy widzieli ich w Warszawie w 2006 roku - ponoć zupełnie inny zespół.
Dźwięk na koncertach cienki, mało selektywny, standard na podobnych imprezach w naszym kraju (stałem mniej więcej na środku sali).
Gdyby nie Moonspell byłbym srodze zawiedziony, a tak zostaje tylko lekki niesmak. Wybiorę się na Kredki następnym razem, może się zrehabilitują.
Turisas - zabawne to było, zaskoczyła mnie publika, dużo osób ich znało i skandowało nazwę zespołu, widać jacyś fani byli. Płyty bym raczej nie kupił, ale na koncert w sam raz, jak zjawią się we Wrocku kiedyś to chyba się wybiorę.
Cradle - dla mnie koncert po prostu słaby. Pal licho rzekome problemy techniczne, chociaż nie było raczej słychać żeby coś się sypało, ale może na scenie mieli problem z backlinem, tego się nie dowiemy. Jednak koncert był zdecydowanie za krótki i to nie przez problemy - widziałem setlistę, zagrali wszystko co mieli na kartce. Może trzeba było disko potem zrobić w klubie, w Polsce to norma. Najbardziej rzucający się w oczy był jednak kompletny brak zaangażowania (może oprócz gitarzysty z prawej, robiącego młynki
Dźwięk na koncertach cienki, mało selektywny, standard na podobnych imprezach w naszym kraju (stałem mniej więcej na środku sali).
Gdyby nie Moonspell byłbym srodze zawiedziony, a tak zostaje tylko lekki niesmak. Wybiorę się na Kredki następnym razem, może się zrehabilitują.
Re: 18/19.04.09 - Kraków/Warszawa - Cradle Of Filth
Byłem w Wawie i opinie mam bardzo podobne.
Na początku frekwencja - było może ze 300 osób, no 400 to maks. Bardzo mało jak na takie kapele. No ale cóż.
Turisas - doskonale wypadli. Rozbujali publikę niesamowicie. I te podbijania do ludzików, że Kraków był absolutely amazing i zobaczymy co pokaże Warszawa. Nie wiem jak Wy, ale ja na bank obczaję ich płytę bo są doskonali.
Moonspell - klasa. Najlepszy zespół wieczoru. Jak na nich by się zakończył koncert to nie byłbym zawiedziony. Siła, moc do tego najlepiej nagłośniony. Ludziska dawali czadu jakby właśnie na nich czekali.
No i Cradle - masakra. Na nich tak naprawdę poszedłem. Zespół rozkręcił się dopiero po Trzynastym Cesarzu. Widać było, że się chłopaki starają. Danny praktycznie niesłyszalny. Gdy już widać było ogień i moc ....skończyli. 50 minut i pa pa. Nawet za bardzo sija czy cześć. Zeszli - myślę sobie na bis. A gdzie tam - wpadają techniczni i zaczynają demontować scenę. Myślę sobie - że co kurwa? No niestety. Masakra. Tak odwalonego, olanego koncertu dawno nie widziałem. Byłem na nich 2 razy - pierwszy i ostatni.
Na początku frekwencja - było może ze 300 osób, no 400 to maks. Bardzo mało jak na takie kapele. No ale cóż.
Turisas - doskonale wypadli. Rozbujali publikę niesamowicie. I te podbijania do ludzików, że Kraków był absolutely amazing i zobaczymy co pokaże Warszawa. Nie wiem jak Wy, ale ja na bank obczaję ich płytę bo są doskonali.
Moonspell - klasa. Najlepszy zespół wieczoru. Jak na nich by się zakończył koncert to nie byłbym zawiedziony. Siła, moc do tego najlepiej nagłośniony. Ludziska dawali czadu jakby właśnie na nich czekali.
No i Cradle - masakra. Na nich tak naprawdę poszedłem. Zespół rozkręcił się dopiero po Trzynastym Cesarzu. Widać było, że się chłopaki starają. Danny praktycznie niesłyszalny. Gdy już widać było ogień i moc ....skończyli. 50 minut i pa pa. Nawet za bardzo sija czy cześć. Zeszli - myślę sobie na bis. A gdzie tam - wpadają techniczni i zaczynają demontować scenę. Myślę sobie - że co kurwa? No niestety. Masakra. Tak odwalonego, olanego koncertu dawno nie widziałem. Byłem na nich 2 razy - pierwszy i ostatni.
Re: 18/19.04.09 - Kraków/Warszawa - Cradle Of Filth
To faktycznie trochę lipa pod względem frekwencji. W Krakowie pod tym względem dużo lepiej zatem ....
Odnośnie kredek ~ w Krakowie myślałem że tak krótki set jest związany z tymi "technicznymi" problemami. Ale skoro w wawie zagrali to samo, do tego z setlisty wynika że to wszystko co mieli.....to trochę taka "bida z nędzą"
Dziwne....
Dodatkowo jak ktoś przeglądał na Youtube fragmenty koncertów ze stycznia / lutego z USA to wyraźnie można zauważyć zupełnie inny wystrój sceny. Bogaty, ciekawy. Coś z czego kredki przecież poniekąd są znane. A u nas ? Taka sama "bida" jak z setem
Podest dla Daniego (kurdupel jest to bez podestu ani rusz
) i dwa kościotrupki koło garów.
Ech.....liczyłem że sam diabeł się na scenie pojawi a tu nawet dymu nie uświadczyłem
Odnośnie kredek ~ w Krakowie myślałem że tak krótki set jest związany z tymi "technicznymi" problemami. Ale skoro w wawie zagrali to samo, do tego z setlisty wynika że to wszystko co mieli.....to trochę taka "bida z nędzą"
Dodatkowo jak ktoś przeglądał na Youtube fragmenty koncertów ze stycznia / lutego z USA to wyraźnie można zauważyć zupełnie inny wystrój sceny. Bogaty, ciekawy. Coś z czego kredki przecież poniekąd są znane. A u nas ? Taka sama "bida" jak z setem
Ech.....liczyłem że sam diabeł się na scenie pojawi a tu nawet dymu nie uświadczyłem

