21/03/2009 - Fajny Koncert Dla Brudasów - Kraków @ Studio
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 21/03/2009 - Fajny Koncert Dla Brudasów - Kraków @ Studio
Spoko, bardzo chętnie. Jakby co to odezwij się do mnie na gg to się dogadamy co i jak
Re: 21/03/2009 - Fajny Koncert Dla Brudasów - Kraków @ Studio
zalicza ktos krak a potem fs w kato ??
Re: 21/03/2009 - Fajny Koncert Dla Brudasów - Kraków @ Studio
kto mnie przekima w krk albo nawet flaszke stawiam 
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: 21/03/2009 - Fajny Koncert Dla Brudasów - Kraków @ Studio
ja bym przekimał i bez flachy, ale w krku mnie wtedy nie będzie. sorx.
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Re: 21/03/2009 - Fajny Koncert Dla Brudasów - Kraków @ Studio
fajna popijawka była, heman musimy sie umówic na bankomat 
sorki ze tak uciekłam, właczył mi sie automatyczny pilot
dzieki za uzyczeni pleców :] ma nadzieje ze was nie bolą
njlepsze było Acid Drinkers :>
Kat jak zwykle żałość
TSA troche nudnawe
na reszcie piłam
a no jeszze Chainsaw spox \m/
sorki ze tak uciekłam, właczył mi sie automatyczny pilot
dzieki za uzyczeni pleców :] ma nadzieje ze was nie bolą
njlepsze było Acid Drinkers :>
Kat jak zwykle żałość
TSA troche nudnawe
na reszcie piłam
a no jeszze Chainsaw spox \m/
Re: 21/03/2009 - Fajny Koncert Dla Brudasów - Kraków @ Studio
Ja też byłem.
Ogólnie koncert mi się nie podobał ze względu na nieselektywne i w pewnych momentach płaskie brzmienie.
Zespoły: Acid Drinkers, Hunter i Frontside zagrały od niechcenia słabe, wręcz wymuszone sety.
Całkiem ciekawie zaprezentowały się Virgin Snatch, Totem i KAT. Na TSA nie zostałem, bo już nie miałem siły i było późno.
Więcej napiszę później.
Ogólnie koncert mi się nie podobał ze względu na nieselektywne i w pewnych momentach płaskie brzmienie.
Zespoły: Acid Drinkers, Hunter i Frontside zagrały od niechcenia słabe, wręcz wymuszone sety.
Całkiem ciekawie zaprezentowały się Virgin Snatch, Totem i KAT. Na TSA nie zostałem, bo już nie miałem siły i było późno.
Więcej napiszę później.
Re: 21/03/2009 - Fajny Koncert Dla Brudasów - Kraków @ Studio
Totem i Supergroup nie widziałem, nie żałuję 
Chainsaw chciałem zobaczyć, ale spotkałem Slava w barze
w sumie to Chainsaw widziałem wcześniej 2 razy i nie zachwycili więc nie żałuję, że ich przegapiłem.
Virgin Snatch super, ale zdecydowanie za krótko, tylko 7 kawałków. No i nagłośnienie nie zachwycało, szczególnie wokal słabo było słychać. Ale bardzo mi się podobało, pokazali klasę, jak zawsze zresztą \m/
Frontside przesiedziałem w barze z Arturem i Slavem :] też niespecjalnie żałuję, że ich nie widziałem, potem Winda mówił mi, że bodajże 3 kawałki z Absolutusa były więc niech spadają na drzewo bo tylko tę ich płytę bardzo lubię
Na Hunterze staliśmy na balkonie, imo super występ, najlepsze nagłośnienie ze wszystkich grających zespołów, grali 3 nowe kawałki (nawet ok). W sumie to był chyba najlepszy koncert Huntera, na którym byłem, mimo że najkrótszy, grali przecież niecałą godzinę. A obawiałem się trochę ich występu bo ostatnio jak słuchałem T.E.L.I. to prawie zasnąłem;) szkoda trochę, że Jelonek nie zagrał swojego BaRock :]
Na Acid Drinkers czekałem najbardziej, tak jakoś wyszło, że nigdy wcześniej ich nie widziałem na żywo..a słyszałem sporo pozytywnych opinii o ich koncertach. no i faktycznie, świetny występ, najlepszy na festiwalu. Dużo kawałków z nowej płyty, którą baardzo lubię i świetnie zagrane covery (N.I.B., Hells Bells, Proud Mary
), no i cała reszta kawałków też spoko, The Joker \m/ sporo ludzi się bawiło, pod sceną straszny ścisk, po drugim czy trzecim kawałku musialem sie wycofac bo nie chcialo mi sie walczyc o miejsce :] Acidzi mogli w sumie pograć tak z pół godziny dłużej, byłoby jeszcze bardziej fpytę 
Zmęczeni występem AD poszliśmy znów na balkon by podziwiać Kata z Romanem. Zecydowanie najsłabszy koncert festu. Dziwnie brzmieli, setlista mogłaby być lepsza, te ruchy Romana na scenie...choć były fajne momenty, im bliżej końća koncertu tym lepiej. Na Odi.. zbiegliśmy na dół, żeby poskakać i zostaliśmy do tam do końca czyli jeszcze na Łzie (która imo średnio wyszła) i Ostatnim Taborze :]] grali dłużej niż to było w planie, ok 1h15, nie obraziłbym się gdyby grali krócej a Acid Drinkers trochę dłużej, no ale nie można mieć wszystkiego.
Koncert TSA spędziłem przy barierce, zagrali prawie 1,5h, zaprezentowali się całkiem nieźle, choć trochę za dużo spokojnych kawałków zagrali
cały koncert ziewałem a pod koniec już prawie spałem, ale to z pewnością nie ich wina, po prostu późno było, skończyli grubo po 1
Nowak miszcz \m/ 
Ogólnie baardzo udany fest, w cholerę ludzi było, gdzie się nie poszło, czy na płytę, czy na balkon, czy do baru, czy do kibla, wszędzie tłumy
praktycznie bez obsuw (no były pod koniec, ale to dlatego, że Kat i TSA grali dłużej niż to było w planie). Następny Rock Metal Fest ma się podobno w Warszawie odbyć, jakoś na jesień.
Warto było iść \m/
Chainsaw chciałem zobaczyć, ale spotkałem Slava w barze
Virgin Snatch super, ale zdecydowanie za krótko, tylko 7 kawałków. No i nagłośnienie nie zachwycało, szczególnie wokal słabo było słychać. Ale bardzo mi się podobało, pokazali klasę, jak zawsze zresztą \m/
Frontside przesiedziałem w barze z Arturem i Slavem :] też niespecjalnie żałuję, że ich nie widziałem, potem Winda mówił mi, że bodajże 3 kawałki z Absolutusa były więc niech spadają na drzewo bo tylko tę ich płytę bardzo lubię
Na Hunterze staliśmy na balkonie, imo super występ, najlepsze nagłośnienie ze wszystkich grających zespołów, grali 3 nowe kawałki (nawet ok). W sumie to był chyba najlepszy koncert Huntera, na którym byłem, mimo że najkrótszy, grali przecież niecałą godzinę. A obawiałem się trochę ich występu bo ostatnio jak słuchałem T.E.L.I. to prawie zasnąłem;) szkoda trochę, że Jelonek nie zagrał swojego BaRock :]
Na Acid Drinkers czekałem najbardziej, tak jakoś wyszło, że nigdy wcześniej ich nie widziałem na żywo..a słyszałem sporo pozytywnych opinii o ich koncertach. no i faktycznie, świetny występ, najlepszy na festiwalu. Dużo kawałków z nowej płyty, którą baardzo lubię i świetnie zagrane covery (N.I.B., Hells Bells, Proud Mary
Zmęczeni występem AD poszliśmy znów na balkon by podziwiać Kata z Romanem. Zecydowanie najsłabszy koncert festu. Dziwnie brzmieli, setlista mogłaby być lepsza, te ruchy Romana na scenie...choć były fajne momenty, im bliżej końća koncertu tym lepiej. Na Odi.. zbiegliśmy na dół, żeby poskakać i zostaliśmy do tam do końca czyli jeszcze na Łzie (która imo średnio wyszła) i Ostatnim Taborze :]] grali dłużej niż to było w planie, ok 1h15, nie obraziłbym się gdyby grali krócej a Acid Drinkers trochę dłużej, no ale nie można mieć wszystkiego.
Koncert TSA spędziłem przy barierce, zagrali prawie 1,5h, zaprezentowali się całkiem nieźle, choć trochę za dużo spokojnych kawałków zagrali
Ogólnie baardzo udany fest, w cholerę ludzi było, gdzie się nie poszło, czy na płytę, czy na balkon, czy do baru, czy do kibla, wszędzie tłumy
Warto było iść \m/
Re: 21/03/2009 - Fajny Koncert Dla Brudasów - Kraków @ Studio
...i podobno większe kapele mają wystąpićWrath pisze:Następny Rock Metal Fest ma się podobno w Warszawie odbyć, jakoś na jesień.
The Supergroup - takie se... troszkę nudnawo
Totem - przyjemne granie (plus za żwyiołową wokalistę)
Chainsaw - jeden z powodów dla których wybrałem się do Krakowa. Nie zawiedli (aczkolwiek jak dla mnie to troszkę krótkawo), Breaking The Law zmiażdżyło
Frontside - zupełnie nie moja bajka, nie moje granie. Trzeba przyznac jednak ,że koncerty bardzo żywiołowe mają
Hunter - kolejny powód mojej podróży. Fajnie,fajnie, tylko jednak za mało...
Acid Drinkers - nie jestem jakimś wielkim zwolennikiem ich twórczości, ale pamiętam opowieści znajomych co tam się nie dzieje na ich koncertach
KAT - mnie akurat set bardzo pasował. Zagrali go jednak... średnio. Mało energicznie ze strony muzyków i jakoś... bez wyrazu. Z pewnością nie jest to "prawdziwy" KAT
TSA - mocno, hardrockowo (brzmieli chyba najlepiej ze wszystkich kapel), ale jakoś zabrakło w tym wszystkim powera.
Zgadzam się - NOWAK Gwiazdor
No to troszkę ponarzekałem sobie na każdego
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: 21/03/2009 - Fajny Koncert Dla Brudasów - Kraków @ Studio
Supergroup nie widziałem i nie żałuje
Totem - bardzo mi sie podobał Thrash The South z Aumanem genialnie wyszło
no i cover Prodigy xD
Chainsaw- porażka na całego, mega nuda
Virgin Snatch -
zgadzam się z Wrathem w 100%
Frontside- jak dla mnie najlepszy koncert festu, świetny set ( Brzemie Piekła i Nie ma Chwały!) na koniec Moje Ostatnie Tchnienie, ogólnie set był świetny, brzmienie też , jak dla mnie koncert genialny
koszulkę miałem tak morką jakby wyciągnąć z pralki, a z mówieniem do teraz mam problem
Hunter- nie byłem i nie żałuje, stałem w kolejce po piwo
Acid Drinkers - no i rozczarowanie dnia, słaby set, broniły go pierwsze cztery kawałki z VoS i Joker, słabo wyszło We Died Before, a Hells Bells wręcz fatalnie, aczkolwiek nowy gitazysta Acidów bardziej mi przypasował niż Olas... ogólnie nie było tak źle ale strasznie sie na nich nakręciłem ( ANYBODY HOME !!) a tu wyszło średnio... co najwyżej
KAT - no i jak dla mnie drugi po FS koncert dnia, nie byłem jeszcze na kacie ale set imo był nie zły (Purpurowe Gody i Strzeż Się Plucia Pod Wiatr!!) szkoda że nie było z bastarda zawieszony sznur albo tytułowego no ale co tam. Jak dla mnie koncert świetny już czekam na kolejną okazję aby zobaczyć KATA z Romkiem
TSA - na początku dużo smętów potem coraz lepiej stałem i patrzyłem, ale będę go wspominał chyba najbardziej ze wszystkich..
Warto było przyjechać oczywiście
Totem - bardzo mi sie podobał Thrash The South z Aumanem genialnie wyszło
Chainsaw- porażka na całego, mega nuda
Virgin Snatch -
Wrath pisze:Virgin Snatch super, ale zdecydowanie za krótko, tylko 7 kawałków. No i nagłośnienie nie zachwycało, szczególnie wokal słabo było słychać. Ale bardzo mi się podobało, pokazali klasę, jak zawsze zresztą \m/
Frontside- jak dla mnie najlepszy koncert festu, świetny set ( Brzemie Piekła i Nie ma Chwały!) na koniec Moje Ostatnie Tchnienie, ogólnie set był świetny, brzmienie też , jak dla mnie koncert genialny
Hunter- nie byłem i nie żałuje, stałem w kolejce po piwo
Acid Drinkers - no i rozczarowanie dnia, słaby set, broniły go pierwsze cztery kawałki z VoS i Joker, słabo wyszło We Died Before, a Hells Bells wręcz fatalnie, aczkolwiek nowy gitazysta Acidów bardziej mi przypasował niż Olas... ogólnie nie było tak źle ale strasznie sie na nich nakręciłem ( ANYBODY HOME !!) a tu wyszło średnio... co najwyżej
KAT - no i jak dla mnie drugi po FS koncert dnia, nie byłem jeszcze na kacie ale set imo był nie zły (Purpurowe Gody i Strzeż Się Plucia Pod Wiatr!!) szkoda że nie było z bastarda zawieszony sznur albo tytułowego no ale co tam. Jak dla mnie koncert świetny już czekam na kolejną okazję aby zobaczyć KATA z Romkiem
TSA - na początku dużo smętów potem coraz lepiej stałem i patrzyłem, ale będę go wspominał chyba najbardziej ze wszystkich..
Warto było przyjechać oczywiście
- Maidenholik
- -#Ancient mariner

- Posty: 528
- Rejestracja: pt gru 24, 2004 11:36 am
- Skąd: Polandia:)
Re: 21/03/2009 - Fajny Koncert Dla Brudasów - Kraków @ Studio
Slyszalem, ze gwiazdami beda Vader i Behemoth. Rzeczywiscie fest w porzadku, choc w zasadzie widzialem tylko 3 ostatnie kapele. Acidow po raz pierwszy. To na nich byl paradoksalnie najwiekszy scisk. Mnie to do konca takie granie nie przekonalo, wolalem gadki Titusa;) Kat niezle, choc nie porywajaco, naglosnienie niestety bylo spieprzone troche i to nie tylko na nich. TSA ? Pewnie bede nieobiektywny, ale dla mnie zjadaja dwie poprzednie kapele na sniadanie...Wrath pisze:Następny Rock Metal Fest ma się podobno w Warszawie odbyć, jakoś na jesień.
Re: 21/03/2009 - Fajny Koncert Dla Brudasów - Kraków @ Studio
The Supergroup - nie widziałem ale z tego co piszecie to raczej nie ma czego żałować
Totem - skończył grać jak przyjechałem..mówi się trudno
Chainsaw - totalny badziew nagłośnienie do dupy, a włosy wokalisty śmisznie latały pod wpływem tego wiatraczka co miał zamontowany jedyny plus to Breaking The Law
Virgin Snatch - z mojego miejsca tj antresoli czy jak to nazwać nagłośnienie znacznie lepsze niż na Chainsaw ale mimo wszystko dźwięk nie miażdżył..a powinien
Frontside - moim zdaniem ch%@%owo brzmiące gitary set prócz kawałków z Teorii Konspiracji grali ostatnio na Juwenaliach więc niedosyt trochę był ale ogólnie ok
Hunter - b dobre nagłośnienie ale Drak i Pit tacy troszkę ospali, 3 nowe kawałki w ich stylu więc nowa płyta powinna być dobra
Acid Drinkers - w życiu słyszałem 2 może 3 kawałki kwasożłopów jakoś mnie nigdy nie ciągnęło w ich rejony mimo wszystko stworzyli dobry żywioł, wszyscy na dole zdrowo napie%$&#li
KAT - set przyjemny ale koncert taki jakiś bez wyrazu
TSA - hard rock w czystej postaci, może nie było takiego szaleństwa jak przy Acidach ale i tak dali rade a biorąc poprawkę na godzinę to było super. brzmienie genialne, a Marek chyba się zapatrzył na Kostrzewskiego za bardzo
Totem - skończył grać jak przyjechałem..mówi się trudno
Chainsaw - totalny badziew nagłośnienie do dupy, a włosy wokalisty śmisznie latały pod wpływem tego wiatraczka co miał zamontowany jedyny plus to Breaking The Law
Virgin Snatch - z mojego miejsca tj antresoli czy jak to nazwać nagłośnienie znacznie lepsze niż na Chainsaw ale mimo wszystko dźwięk nie miażdżył..a powinien
Frontside - moim zdaniem ch%@%owo brzmiące gitary set prócz kawałków z Teorii Konspiracji grali ostatnio na Juwenaliach więc niedosyt trochę był ale ogólnie ok
Hunter - b dobre nagłośnienie ale Drak i Pit tacy troszkę ospali, 3 nowe kawałki w ich stylu więc nowa płyta powinna być dobra
Acid Drinkers - w życiu słyszałem 2 może 3 kawałki kwasożłopów jakoś mnie nigdy nie ciągnęło w ich rejony mimo wszystko stworzyli dobry żywioł, wszyscy na dole zdrowo napie%$&#li
KAT - set przyjemny ale koncert taki jakiś bez wyrazu
TSA - hard rock w czystej postaci, może nie było takiego szaleństwa jak przy Acidach ale i tak dali rade a biorąc poprawkę na godzinę to było super. brzmienie genialne, a Marek chyba się zapatrzył na Kostrzewskiego za bardzo
Re: 21/03/2009 - Fajny Koncert Dla Brudasów - Kraków @ Studio
hehe Andziu masz jakieś ćwieki na spodniach ? , coś mi się powbijało w barkiAndzia pisze:fajna popijawka była, heman musimy sie umówic na bankomat
sorki ze tak uciekłam, właczył mi sie automatyczny pilot
dzieki za uzyczeni pleców :] ma nadzieje ze was nie bolą
njlepsze było Acid Drinkers :>
Kat jak zwykle żałość
TSA troche nudnawe
na reszcie piłam
a no jeszze Chainsaw spox \m/
ACID jak zwykle mega czad , jak ktoś nie lubi trudno , Elevatorman napisał że TSA na początku trochę mniej dynamiczne kawałki zagrali i zgodzę sie z tym troche tym uśpili publikę , ale i tak zagrali zajebiście , KAT , gdyby nie te problemy z nagłośnieniem wokalu to było by git a tak wyszło jak zwykle , Chainaw super tylko za krótko , a Max fajny koleś
Up The irons
Re: 21/03/2009 - Fajny Koncert Dla Brudasów - Kraków @ Studio
sami grali, czy ktoś gościnnie sie udzielał ?Breaking The Law zmiażdżyło
już nie mam tu najwięcej postów

Re: 21/03/2009 - Fajny Koncert Dla Brudasów - Kraków @ Studio
Tipton wyszedł i zagrał solo 
Re: 21/03/2009 - Fajny Koncert Dla Brudasów - Kraków @ Studio
O co chodzi, że Nowak gwiazdorzy?
Re: 21/03/2009 - Fajny Koncert Dla Brudasów - Kraków @ Studio
SuperGroup widziałem od połowy, takie sobie to, nazwałbym to kiepską kopią Machine Heada.
Totem podobne klimaty, ale poziom o niebo lepszy! Bardzo pozytywne zaskoczenie, a babka na wokalu wymiata równo (moim zdaniem była lepsza od tego z Frontside).
Chainsaw widziałem drugi raz i bardzo mi się podobało, są chyba najbliżsi moim klimatom. Cover Judasów to już w ogóle był strzał w dziesiątkę.
Virgin Snatch też widziałem po raz pierwszy, bardzo pozytywnie muzycznie, natomiast scenicznie... byłoby beznadziejnie (gitarzysta po lewej wyglądał, jakby miał zaraz zemdleć), gdyby nie Novy. Najkrócej to ujmując - facet po prostu POWALA.
O Frontside zdania nie zmieniam. Poza dwoma, góra trzema kawałkami (głównie z Absolutusa), które podobały mi się wcześniej, cała reszta brzmi jak średnio przemyślane napierdalanie na jedno kopyto.
Wreszcie zobaczyłem Huntera na żywo i stwierdzam, że brzmi to o niebo lepiej, niż na płytach, jak dla mnie rewelacja! A Jelonek to prawdziwy demon sceniczny
Kwasy to mój główny powód przyjazdu i trudno się obiektywnie wypowiedzieć o koncercie, podczas którego zamiast skupiać się na samej muzyce, darłem się i machałem czaszką jak opętany. Z tego, co jednak (jakoś
) zapamiętałem, stwierdzam, że Jankiel mocno się rozkręca, gra bardzo dobrze, ryj ma reprezentacyjny, a i wokalnie bardzo pasuje. Znacznie lepszy koncert, niż ten sprzed 1,5 miesiąca w Gdańsku! "Jam jest Jacek Soplica"
Na KATa poleźliśmy na trybuny i to była dobra decyzja. Podejrzewam, że na kiepski odbiór koncertu wpłynęło zarówno kosmiczne zmęczenie, jak i fatalna akustyka w rogu widowni, gdzie siedzieliśmy, ale cóż... dla mnie najsłabszy występ z tych "większych" tego wieczora. A to "you can dance" Kostrzewskiego... kręcenie dupą a'la Doda w wykonaniu starego, siwiejącego dziada z brzuchem piwnym jest po prostu przekomiczne
Jaką miłą odmianą było za to TSA! Panowie bez zbędnego napierdalania, bez wyjątkowo "dzisiejszego" upiększania kontaktu z publiką (kurwa mać, napierdalać i takie tam...) po prostu pozamiatali. Teraz nie mam żadnych wątpliwości, dlaczego mają status legendy polskiego rocka. Piekarczyk w wyśmienitej formie, a Nowak... cholera, wygląda jak terminator, gra jak prawdziwy guitar hero - REWELACJA!
Ogólnie - bardzo pozytywnie, warto było wpaść aż znad morza
Totem podobne klimaty, ale poziom o niebo lepszy! Bardzo pozytywne zaskoczenie, a babka na wokalu wymiata równo (moim zdaniem była lepsza od tego z Frontside).
Chainsaw widziałem drugi raz i bardzo mi się podobało, są chyba najbliżsi moim klimatom. Cover Judasów to już w ogóle był strzał w dziesiątkę.
Virgin Snatch też widziałem po raz pierwszy, bardzo pozytywnie muzycznie, natomiast scenicznie... byłoby beznadziejnie (gitarzysta po lewej wyglądał, jakby miał zaraz zemdleć), gdyby nie Novy. Najkrócej to ujmując - facet po prostu POWALA.
O Frontside zdania nie zmieniam. Poza dwoma, góra trzema kawałkami (głównie z Absolutusa), które podobały mi się wcześniej, cała reszta brzmi jak średnio przemyślane napierdalanie na jedno kopyto.
Wreszcie zobaczyłem Huntera na żywo i stwierdzam, że brzmi to o niebo lepiej, niż na płytach, jak dla mnie rewelacja! A Jelonek to prawdziwy demon sceniczny
Kwasy to mój główny powód przyjazdu i trudno się obiektywnie wypowiedzieć o koncercie, podczas którego zamiast skupiać się na samej muzyce, darłem się i machałem czaszką jak opętany. Z tego, co jednak (jakoś
Na KATa poleźliśmy na trybuny i to była dobra decyzja. Podejrzewam, że na kiepski odbiór koncertu wpłynęło zarówno kosmiczne zmęczenie, jak i fatalna akustyka w rogu widowni, gdzie siedzieliśmy, ale cóż... dla mnie najsłabszy występ z tych "większych" tego wieczora. A to "you can dance" Kostrzewskiego... kręcenie dupą a'la Doda w wykonaniu starego, siwiejącego dziada z brzuchem piwnym jest po prostu przekomiczne
Jaką miłą odmianą było za to TSA! Panowie bez zbędnego napierdalania, bez wyjątkowo "dzisiejszego" upiększania kontaktu z publiką (kurwa mać, napierdalać i takie tam...) po prostu pozamiatali. Teraz nie mam żadnych wątpliwości, dlaczego mają status legendy polskiego rocka. Piekarczyk w wyśmienitej formie, a Nowak... cholera, wygląda jak terminator, gra jak prawdziwy guitar hero - REWELACJA!
Ogólnie - bardzo pozytywnie, warto było wpaść aż znad morza
Re: 21/03/2009 - Fajny Koncert Dla Brudasów - Kraków @ Studio
Z uwagi na kłopoty z netem dopiero teraz napisze coś:
The Supergrup, Totem & Chainsaw - nie widziałem i , żeby sie nie wyrwać z tłumu, nie żałuję
VIRGIN SNATCH - bardzo dobry występ, choć nagłośnienie kulało (zwłaszcza wokal). Tak czy siak solidnie napieprzali przez te 35-40 minut. Na koncertach które mają grać w kwietniu/maju set ma się składać z 12-13 kawałków (z tego co mi Novy mówił), więc jak ktoś lubi to może spokojnie sie wybrać z gwarancją ponadgodzinnego występu. Jak dodadzą Krk to oczywiście sam sie wybiore, ale trzeba czekać. Zagrali:
Purge My Stain
Horn Of Plenty
Through Fight We Grow
Walk The Line
Bred To Kill
In The Name Of Blood
Stop The Madness
FRONTSIDE - nie widziałem, jak to już zostało wspomniane
HUNTER - bardzo pozytywne zaskoczenie. Ostatni raz widziałem ich niecałe 2 lata temu na Mystic Tour, od tego czasu w zasadzie nie miałem styczności z ich muzyką, nie obiecywałem sobie wiele a jednak bardzo dobrze wg mnie było. Bardzo dobre brzmienie, wykonawczo też spoczko i była w tym jakaś energia. Nowej płyty posłucham, choć czasy kiedy Hunter jakoś mocniej mnie kręcił chyba minęły (ale może sie myle
). Ale niech grają, od czasu do czasu chętnie pooglądam. No i duży plus dla Jelonka
tak jeśli chodzi o partie skrzypiec jak i zachowanie sceniczne.
?
Śmierci Śmiech
Płytki Dołek
NieRaj
So...
Greed
Kiedy Umieram
Osiem
Zbawienie
ACID DRINKERS - podobnie jak Raf widziałem ich dopiero pierwszy raz. Obiecywałem sobie wiele i się zdecydowanie nie zawiodłem, bo dali wg mnie zajebisty występ. Energetyczny, b. dobry sound no i Titusa aka Jacka Soplicę mają w składzie, więc parę punktów już na starcie
Dużo szybkich, mocnych kawałków (ale ja nie słuchałem nowej płyty więc tytułów nie wymienię
), fajnie covery zapodali (nie zgadzam sie że "Hells Bells" spieprzyli), zwłaszcza wielkie thx za "Proud Mary".
KAT & Roman Kostrzewski - po tym występie sobie zbyt wiele nie obiecywałem i chyba dobrze. Generalnie było ok, ale bez spustów choć chłopcy się rozkręcali (tak gdzieś od "Purpurowych Godów"). Roman dobrze śpiewał, ale sam zespół jakoś dziwnie brzmiał, jakoś tak.... miękko ? Bardziej jak heavy metal to czasem brzmiało, zwłaszcza jak sie solówek słuchało. Swoją drogą śmiesznie te jego chłopaczki wyglądają, ale to już taka dygresja/przytyk bo zdaje sobie sprawę że z muzyką to nie ma nic wspólnego
w każdym razie na początku trudno mi było sie połapać co grają
Zagrali na pewno: "Wyrocznia", "Głos z Ciemności", "Diabelski Dom", "Porwany Obłędem", "W Bezkształtnej Bryle Uwięziony", "Purpurowe Gody", "Strzeż się Plucia pod Wiatr", "Purpurowe Gody", "Odi Profanum Vulgus" (
), "Niewinność" i na koniec "Łzę dla Cieniów Minionych" i "Ostatni Tabor", pewnie coś jeszcze było. Ogólnie dobry koncert, ale jeśli miałbym ich znowu zobaczyć to też raczej na jakimś festiwalu czy coś, na osobnym koncercie wątpię. No a ruchy Romana zaiste szaleńcze 
TSA - IMO świetny występ, choć zgadzam się z przedmówcami - chyba nieco zbyt dużo wolnych kawałków ale jednak "51", "Alien" i "Trzy Zapałki" to żelazny zestaw i tego się nie uniknie
Troche szkoda że "Maratończyka" nie było. Ale tak czy siak - kolejny świetny występ naszej hardrockowej legendy, zwłaszcza jeśli wziąc pod uwagę porę i poziom zmęczenia dużej części publiki. Chyba udało im się rozruszać jeszcze towarzystwo. Piekarczyk w bardzo dobrej formie, swoją drogą urzeka mnie to jego, nazwijmy to, bardzo pacyfistyczne podejście do świata przejawiające się w apelu o niepodnoszenie ludzi na rękach bo sie o nich martwią
Było m.in. "Mass Media", "Proceder", "To Nie Takie Proste", "Matnia", "Heavy Metal Świat", "Kocica", "Pierwszy Karabin". Nowak wymiatał w tym stroju, uwielbiam tego gościa, jego miny przy solówkach i w ogóle - przemistrz
Impreza naprawde udana, bardzo dużo ludzi, cena wg mnie nie była wygórowana bo za osobne występy TSA, Kata, Acids, Huntera i Frontside i tak daje się więcej (choć jednocześnie grają dłużej, to przyznać trzeba
), jak widać dużo ludzi było podobnego zdania. Fajnie jak w przyszłym roku też cooś takiego zrobią.
Pzdr dla spotkanych
The Supergrup, Totem & Chainsaw - nie widziałem i , żeby sie nie wyrwać z tłumu, nie żałuję
VIRGIN SNATCH - bardzo dobry występ, choć nagłośnienie kulało (zwłaszcza wokal). Tak czy siak solidnie napieprzali przez te 35-40 minut. Na koncertach które mają grać w kwietniu/maju set ma się składać z 12-13 kawałków (z tego co mi Novy mówił), więc jak ktoś lubi to może spokojnie sie wybrać z gwarancją ponadgodzinnego występu. Jak dodadzą Krk to oczywiście sam sie wybiore, ale trzeba czekać. Zagrali:
Purge My Stain
Horn Of Plenty
Through Fight We Grow
Walk The Line
Bred To Kill
In The Name Of Blood
Stop The Madness
FRONTSIDE - nie widziałem, jak to już zostało wspomniane
HUNTER - bardzo pozytywne zaskoczenie. Ostatni raz widziałem ich niecałe 2 lata temu na Mystic Tour, od tego czasu w zasadzie nie miałem styczności z ich muzyką, nie obiecywałem sobie wiele a jednak bardzo dobrze wg mnie było. Bardzo dobre brzmienie, wykonawczo też spoczko i była w tym jakaś energia. Nowej płyty posłucham, choć czasy kiedy Hunter jakoś mocniej mnie kręcił chyba minęły (ale może sie myle
?
Śmierci Śmiech
Płytki Dołek
NieRaj
So...
Greed
Kiedy Umieram
Osiem
Zbawienie
ACID DRINKERS - podobnie jak Raf widziałem ich dopiero pierwszy raz. Obiecywałem sobie wiele i się zdecydowanie nie zawiodłem, bo dali wg mnie zajebisty występ. Energetyczny, b. dobry sound no i Titusa aka Jacka Soplicę mają w składzie, więc parę punktów już na starcie
KAT & Roman Kostrzewski - po tym występie sobie zbyt wiele nie obiecywałem i chyba dobrze. Generalnie było ok, ale bez spustów choć chłopcy się rozkręcali (tak gdzieś od "Purpurowych Godów"). Roman dobrze śpiewał, ale sam zespół jakoś dziwnie brzmiał, jakoś tak.... miękko ? Bardziej jak heavy metal to czasem brzmiało, zwłaszcza jak sie solówek słuchało. Swoją drogą śmiesznie te jego chłopaczki wyglądają, ale to już taka dygresja/przytyk bo zdaje sobie sprawę że z muzyką to nie ma nic wspólnego
TSA - IMO świetny występ, choć zgadzam się z przedmówcami - chyba nieco zbyt dużo wolnych kawałków ale jednak "51", "Alien" i "Trzy Zapałki" to żelazny zestaw i tego się nie uniknie
Impreza naprawde udana, bardzo dużo ludzi, cena wg mnie nie była wygórowana bo za osobne występy TSA, Kata, Acids, Huntera i Frontside i tak daje się więcej (choć jednocześnie grają dłużej, to przyznać trzeba
Pzdr dla spotkanych
Re: 21/03/2009 - Fajny Koncert Dla Brudasów - Kraków @ Studio
zapomniałem dodać, że Acids rozjebali mnie już samym intrem, którym była muzyka z "Króla Lwa"
oni tak zawsze ? Wyszło przekapitalnie a i łezka się w oku zakręciła 
Re: 21/03/2009 - Fajny Koncert Dla Brudasów - Kraków @ Studio
Zajebisty pomysł 

